Instytucje rozwoju regionalnego

5/5 - (4 votes)

praca magisterska o inwestycjach zagranicznych

Polska, stojąc w obliczu akcesji z Unią Europejską, zobowiązana jest dostosować zasady, instrumenty i instytucje polityki regionalnej do wzorców stosowanych w krajach należących do Wspólnot Europejskich. Powołanie niezbędnych instytucji musi umożliwić państwu wypełnienie podstawowych funkcji na danym etapie rozwoju społeczno-gospodarczego.[1]

Według Thorsteina Veblena instytucje:

  • są zawsze produktem bliższej lub dalszej przeszłości;
  • przemiany instytucjonalne nie nadążają za zmianami w technice wytwarzania, a wymagają nieraz długiego czasu na dostosowanie się do nowych warunków.[2]

W Polsce koncepcja instytucjonalizmu pojawiła się znacznie później, bo dopiero w momencie rozpoczęcia przemian gospodarki centralnie planowanej w gospodarkę rynkową. Współczesna ekonomia instytucjonalna opiera się na czterech założeniach:[3]

  • analiza instytucji ekonomicznej rozpoczyna się od obserwacji zachowań jednostki jako jej głównego uczestnika;
  • jednostka dąży do maksymalizacji użyteczności swoich działań;
  • decydenci charakteryzują się ograniczoną racjonalnością swojego postępowania;
  • zakłada się, że nad tą ograniczoną racjonalnością nie da się zapanować zawieraniem skrupulatnie sporządzonych kontraktów.

Według L. Kupca instytucja to zakład pracy (placówka lub organizacja) o charakterze publicznym, samodzielna jednostka gospodarcza działająca w jakiejś dziedzinie na własne ryzyko na podstawie obowiązujących w kraju norm prawnych i obyczajowych. Głównym celem jej działania jest osiągnięcie sprawności funkcjonalnej, niezbędnej do zaspokojenia określonych potrzeb społecznych przy racjonalnym sposobie postępowania.[4]

Polityka regionalna prowadzona jest przez podmioty władzy i administracji terenowej, ale z upoważnienia państwa i w jego imieniu oraz w zasadzie w ramach polityki ogólnokrajowej. Ma więc ona charakter czynnościowy i utożsamiana jest z praktycznymi działaniami tych organów (instytucji).

Podmioty i instytucje prowadzące politykę regionalną można ująć w pięciu grupach, tj.:[5]

  • podmioty polityki regionalnej, w tym:
    • organy administracji państwowej;
    • organy administracji samorządowej.

2) instytucje polityki regionalnej, w tym:

  • agencje i fundacje rozwoju regionalnego;
  • stowarzyszenia rozwoju regionalnego oraz wspierania przedsiębiorczości;
  • organizacje samorządu gospodarczego.

Oznaczeniu instytucji polityki regionalnej decydują przede wszystkim reprezentowane przez nie możliwości oddziaływania na rozwój regionu, a mianowicie:[6]

  • zatrudnienie wykwalifikowanych kadr tworzących tzw. potencjał ludzki;
  • dysponowanie środkami finansowymi pochodzącymi z różnych źródeł;
  • znajomość regionu i uwarunkowań oraz możliwości jego rozwoju przez kadry w nich zatrudnione.

Instytucjom te pełnią następujące zadania:[7]

  • stymulowanie i wspomaganie inicjatyw gospodarczych na rzecz rozwoju gospodarczego regionów;
  • sprzyjanie rozwojowi informacji, doradztwa, szkoleń oraz myśli rynkowej i technicznej dotyczących założeń, metod i form rozwoju regionalnego;
  • tworzenie i uczestnictwo w powstaniu instytucji finansowych służących rozwojowi regionalnemu;
  • wspieranie środkami finansowymi i technicznymi organizacji zajmujących się kreowaniem zmian struktury gospodarczej regionów;
  • bezpośrednie wsparcie inwestycyjne dla infrastruktury lokalnej i regionalnej.

Agencje i fundacje rozwoju regionalnego najczęściej powstają w wyniku inicjatywy wojewodów, prezydentów oraz samorządów lokalnych przy udziale banków, izb gospodarczych, prywatnych i państwowych przedsiębiorstw z danego regionu. Istotną rolę odegrała tu Agencja Rozwoju Przemysłu. Agencje rozwoju regionalnego mają formą spółek akcyjnych z ograniczoną odpowiedzialnością lub fundacji. Realizują zadania związane z restrukturyzacją gospodarki, tworzeniem nowych instytucji około biznesowych, wspieranie rozwoju sektora małych i średnich przedsiębiorstw oraz promowaniem swoich regionów. Są głównymi partnerami władz regionalnych w zakresie działań zmierzających do przyśpieszenia rozwoju danego obszaru oraz osłabienie niekorzystnych zjawisk. Obecnie w Polsce działają 72 agencje i fundacje rozwoju regionalnego oraz lokalnego na poziomie województwa i poziome lokalnym.[8]

Podstawowym wymogiem prowadzenia właściwej i skutecznej polityki regionalnej jest współpraca między wskazanymi podmiotami i instytucjami, które powinny nie tylko wytaczać kierunki rozwoju danego regionu, ale także doprowadzić do ich zrealizowania. W konsekwencji umożliwi to osiągnięcie wyższego rozwoju społeczno-gospodarczego.


[1] L.Kupiec, Gospodarka przestrzenna tom 4, Polityka regionalna; UwB, Białystok 2000, s.50

[2] Tamże, s.52

[3] W.Stankiewicz, Historia myśli ekonomicznej, Warszawa 1998, s. 292

[4] L.Kupiec, op.cit.,s 53.

[5] Tamże, s. 54

[6] Tamże, s.63

[7] Tamże, s. 63-64

[8] L.Kupiec, op.cit.,s. 64-65

Charakterystyka rynku motoryzacyjnego w Polsce

5/5 - (9 votes)

praca mgr z ekonomii

Historia prawdziwej motoryzacji, mającej znaczenie użytkowe, sięga zaledwie początków ubiegłego stulecia. Pierwsze próby skonstruowania pojazdu poruszającego się o własnych siłach czyniono już znacznie dawniej. Powszechnie uznaje się, że pierwsze samochody powstały niezależnie od siebie w warsztatach dwóch niemieckich inżynierów: Gottlieba Daimlera i Carla Benza. Pierwsze samochody przyjmowano bardzo nieufnie. Często budziły one uśmiechy politowania i denerwowały hałaśliwymi silnikami. Nic już jednak nie mogło zatrzymać ich rozwoju. Coraz popularniejsze stawały się luksusowe auta z oszklonym pomieszczeniem dla pasażerów. Samochody w oszałamiającym tempie zdobywały popularność. Wraz z rozwojem techniki przestały być jedynie zabawką milionerów.

Polski przemysł samochodowy zaczął się rozwijać znacznie później. Pierwsze polskie konstrukcje powstały w Centralnych Warsztatach Samochodowych. Zaprojektowane przez Tadeusza Tańskiego samochody osobowe CWS-T1 i CWS-T2 nie były jednak produkowane seryjnie. W roku 1926 Fabryka Ursus, która produkowała głównie silniki spalinowe dla rolnictwa, kupiła licencję włoskich samochodów ciężarowych SPA i uruchomiła produkcję samochodu ciężarowego o nazwie Ursus-typ A. Od 1930 roku Ursus wszedł w skład Państwowych Zakładów Inżynierii, które produkowały samochody osobowe i ciężarowe na licencji włoskiej firmy Fiat.

Po wojnie polski przemysł motoryzacyjny trzeba było zacząć budować od podstaw. W następnych latach zapadła decyzja o uruchomieniu samochodu ciężarowego o nazwie Star 20, powstała Fabryka Samochodów Osobowych (FSO) w Warszawie oraz wiele innych zakładów zajmujących się produkcją samochodów.

Współcześnie sytuacja na rynku polskim jest zupełnie inna niż kilkadziesiąt lat temu. Sprzedaż nowych samochodów osobowych w 2004 wyniosła 318 111 sztuk, czyli teraz o blisko 11% mniej niż w 2003 roku.


Wykres nr 1 (źródło: Ipsos)

W ostatnich latach lawinowo wręcz zaczęła wzrastać sprzedaż samochodów używanych z importu. W dziejach polskiej motoryzacji nie notowano nigdy tak znacznych przyrostów wielkości eksploatowanego taboru.

Wykres nr 2 (źródło: Ipsos)

Producenci i dealerzy uznali tę sytuację za niebezpieczną i wymagającą znacznych zmian na szczeblu, co najmniej rządowym. Uwzględniając dane z 2004 roku można szacować, iż z tego powodu polski park samochodów osobowych wzrósł do około 12,2 mln sztuk. Zgodnie z danymi urzędów celnych, ponad 80% sprowadzonych do Polski samochodów używanych stanowiły auta wcześniej eksploatowane – z reguły dłużej niż 10 lat.

Wykres nr 3 ( Źródło: Auto Export)

Przed datą akcesji około 53% sprowadzonych samochodów stanowiły pojazdy starsze niż 4-letnie. Obecnie zdecydowaną większość samochodów stanowią samochody 8-letnie i starsze, często też powypadkowe. Nie psuje to jednak jeszcze mniej korzystnej dotychczasowej struktury naszego taboru [vide podane wyżej wyniki badań firmy Ipsos]. Poza tym w ocenie tych wszystkich zjawisk nie można pomijać faktu, że importowy boom stworzył jednocześnie całą nową gałąź przedsiębiorczości motoryzacyjnej, zatrudniającą dziesiątki tysięcy osób.

Obecnie polski rynek samochodowy jest zdecydowanie skierowany na import samochodów.

Podstawowe zasady polskiego rynku publicznego

5/5 - (5 votes)

praca mgr o funduszach inwestycyjnych

Filarami działania polskiego rynku kapitałowego są:

  • równy dostęp do informacji,
  • dematerializacja obrotu oraz
  • centralizacja [1]

Równy dostęp do informacji zapewnia przejrzystość polskiego rynku kapitałowego. Efekt ten uzyskiwany jest poprzez nałożenie na emitentów wymagań informacyjnych w postaci przygotowania prospektu emisyjnego oraz przekazywania przez emitentów na rynek raportów okresowych, zawierających głównie wyniki finansowe, oraz raportów bieżących, zawierających informacje o ważnych zdarzeniach, które mogą wpłynąć na cenę papieru wartościowego. Innym elementem zapewniającym przejrzystość na polskim rynku kapitałowym jest nałożenie obowiązków informacyjnych na posiadaczy znacznych pakietów akcji – każdy akcjonariusz przekraczający próg 5% i 10% głosów (powyżej 10% przy przekraczaniu każdych kolejnych 2% do poprzedniego stanu posiadania – w przypadku spółki publicznej, której akcje dopuszczone są do obrotu na regulowanym rynku giełdowym, przy przekraczaniu każdych kolejnych 5% – w przypadku pozostałych spółek publicznych) zobowiązany jest poinformować o tym fakcie spółkę, która następnie przekazuje taką informację na rynek.

Przejmowanie zaś kontroli nad spółkami publicznymi wymaga zgody Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, a także związane jest z koniecznością zaproponowania pozostałym akcjonariuszom nabycia od nich akcji. Obowiązek uzyskania zgody Komisji nie dotyczy akcji spółki znajdującej się wyłącznie w obrocie na nieurzędowym rynku pozagiełdowym. Ponadto do większej przejrzystości rynku przyczynia się obowiązek publikowania danych dotyczących wszelkich transakcji zawieranych na rynku regulowanym, wielkość obrotu, kurs papierów wartościowych itp., zarówno w odniesieniu do transakcji zawieranych na sesjach jak i transakcji pakietowych. [2]

Centralizacja obrotu oznacza, że obrót na publicznym rynku papierów wartościowych dokonywany jest przede wszystkim na rynku regulowanym, w skład którego wchodzą: Giełda Papierów Wartościowych (GPW) oraz Centralna Tabela Ofert (CTO) jako rynek pozagiełdowy. Regulacje wymagają, bowiem (poza nielicznymi wyjątkami – np. pomiędzy osobami fizycznymi) zawierania transakcji na rynku regulowanym bądź w sytuacjach wyjątkowych poza nim – za zgodą Komisji Papierów Wartościowych i Giełd.

Dematerializacja obrotu polega na tym, że papiery wartościowe nie mają formy dokumentu, co oznacza, że prawa z papierów wartościowych dopuszczonych do publicznego obrotu powstają z chwilą zapisania ich po raz pierwszy na rachunku papierów wartościowych i przysługują osobie będącej posiadaczem tego rachunku. Rachunki papierów wartościowych są prowadzone, przy zachowaniu warunku identyfikacji osób, którym przysługują prawa z tych papierów, wyłącznie przez:

  • domy maklerskie i banki prowadzące rachunki papierów wartościowych oraz Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych,
  • podmioty biorące udział w oferowaniu papierów wartościowych w obrocie pierwotnym lub w pierwszej ofercie publicznej – tzw. sponsor emisji,
  • dla papierów skarbowych oraz emitowanych przez Narodowy Bank Polski – także inne podmioty, np. przez banki, które nie prowadzą działalności maklerskiej.[3]

[1] por. J. Socha, Rynek papierów wartościowych w Polsce, Warszawa 2003, s. 165-185

[2] por. J. Socha, Rynek papierów wartościowych w Polsce, Warszawa 2003, s. 165-185

[3] Ibidem

Planowanie struktury produkcji – c.d.

5/5 - (5 votes)

praca z ekonomii – c.d.

Potrzeby

Ostatecznym celem działalności produkcyjnej w każdej gospodarce jest zaspokojenie potrzeb konsumentów[1]. W rzeczywistości, w sytuacji braku konfliktów i gdy gospodarka nie doświadcza klęski żywiołowej, wszystkie inne aspekty muszą podlegać priorytetowi ludzkiego dobrobytu. W normalnych okolicznościach nie ma racjonalnych powodów, aby produkcja miała inne cele. Stąd też wartość ekonomiczna tego, co jest wytwarzane, ostatecznie opiera się na zaspokajaniu potrzeb konsumenta[2].

Natura i rodzaje potrzeb

Korzystając z ogólnodostępnych obserwacji, można stwierdzić, że każda osoba reaguje na zestaw bodźców, które są stanami organicznymi skłaniającymi do działania. Takie działania mają na celu redukcję lub modyfikację tych stanów w sposób prowadzący do satysfakcji. Inaczej mówiąc, te stany kierują zachowaniem jednostki, wskazując na środki, które mogą przynieść satysfakcję. W związku z tym są one ukierunkowane na określone cele, czyli potrzeby. Można więc stwierdzić, że potrzeba to stan organiczny manifestujący się pragnieniem posiadania pewnego dobra w celu osiągnięcia zadowolenia w konkretnym miejscu i czasie[3].

Ludzie mają wiele potrzeb, a zazwyczaj istnieje więcej niż jedno dobro, które może zaspokoić każdą z nich. Te dobra różnią się między sobą, niektóre są lepsze od innych, co prowadzi do różnych sposobów zaspokajania tych samych potrzeb. Może to dotyczyć różnic w sensie fizycznym lub estetycznym. Jednocześnie niektóre dobra mogą zaspokajać wiele potrzeb.

W każdym razie ludzkie pragnienia odnoszą się do posiadania konkretnych dóbr służących określonym celom. Te cele mogą być związane z biologicznym przetrwaniem, poszukiwaniem przyjemności, komfortem fizycznym, czy też mogą dotyczyć działań ubocznych niezbędnych do zdobycia innych dóbr zaspokajających inne potrzeby[4].

W kontekście europejskiej kultury, w której żyjemy, ludzkie potrzeby ze względu na ich źródło można podzielić na:

  1. potrzeby absolutne,
  2. potrzeby względne i
  3. potrzeby zależne.

Absolutne potrzeby to te, które ludzie odczuwają niezależnie od sytuacji innych w ich otoczeniu. Wynikają one z fizjologii człowieka i można je postrzegać jako odchylenia od homeostazy, zapewniającej równowagę procesów życiowych i unikanie dyskomfortu fizycznego czy psychicznego[5]. Takie potrzeby objawiają się jako stany, które ludzie chcieliby zminimalizować lub usunąć, na przykład głód, pragnienie, ekstremalne temperatury, nieprzyjemne smaki czy zapachy oraz nadmierne obciążenie. Zaspokojenie tych potrzeb często jest kluczem do zachowania biologicznej egzystencji. Chociaż człowiek potrzebuje jedzenia, schronienia i ubrań, zależy mu również na jakości tych dóbr. Ludzie pragną jeść smaczne potrawy w przyjemnym otoczeniu, dobrze się ubierać i żyć komfortowo.

Potrzeby względne kształtowane są przez interakcje społeczne. Ponieważ ludzie żyją w społeczeństwach, nie mogą unikać wpływu otoczenia na swoje zachowania. W sferze konsumpcji objawia się to pragnieniem dostosowania się lub przewyższenia standardów życiowych grupy społecznej, do której należą lub w której się poruszają. W czasach filmów, telewizji i masowej turystyki ludzie mają okazję obserwować standardy życiowe innych kultur i porównywać je z własnymi. W rezultacie formowanie potrzeb względnych staje się bardziej uniwersalne, przynajmniej w obrębie krajów o podobnym poziomie kulturowym i cywilizacyjnym.

Kluczowa cecha potrzeb względnych polega na dążeniu do osiągnięcia poczucia równości lub przewyższenia innych. Tworzenie tych potrzeb często opiera się na tzw. efekcie demonstracji, gdzie ludzie chcą się wyróżnić wśród innych. Obserwując, jak inni zaspokajają swoje potrzeby, można poczuć niezadowolenie z własnych metod zaspokajania podobnych potrzeb, co prowadzi do pojawienia się nowych pragnień. Konsumpcyjne zachowania innych mogą stymulować nasze własne pragnienia, a zaspokojenie tych pragnień przez jedną osobę może wywołać nowe pragnienia u innych. Proces ten przypomina reakcję łańcuchową.

Zaspokojenie pewnych potrzeb często prowadzi do pojawienia się nowych. To wynika z faktu, że ludzie funkcjonują w społecznościach, a nie w izolacji, jak np. Robinson Crusoe. Potrzeby względne kształtowane są przez normy i konwencje społeczne, a nie tylko przez indywidualne upodobania jednostki. Chociaż wszyscy ludzie dzielą pewne podstawowe potrzeby, istnieje również tendencja do poszukiwania indywidualności poprzez różnorodność w konsumpcji.[6]

Psychologiczne motywacje stojące za potrzebami względnymi czynią je praktycznie nieskończonymi. Gdy zaspokajane są podstawowe potrzeby, pojawiają się nowe, bardziej złożone pragnienia. Progres technologiczny oraz rosnąca produkcja umożliwiają zaspokojenie coraz szerszej gamy potrzeb.[7]

Przykładowo, osoba, która ma wystarczająco do jedzenia, nie czuje głodu. Lecz ta sama osoba, widząc nowy samochód u sąsiada, może poczuć potrzebę posiadania lepszego pojazdu. Wielu ludzi naturalnie dąży do poprawy swojego standardu życia, pragnąc lepszego jedzenia, odzieży czy mieszkania – inspirując się tym, co mają inni. Stąd spekulowanie na temat zaspokojenia tych potrzeb może być mylące i nieproduktywne.[8]

Zaspokojenie pewnych potrzeb często prowadzi do pojawienia się nowych. To wynika z faktu, że ludzie funkcjonują w społecznościach, a nie w izolacji, jak np. Robinson Crusoe. Potrzeby względne kształtowane są przez normy i konwencje społeczne, a nie tylko przez indywidualne upodobania jednostki. Chociaż wszyscy ludzie dzielą pewne podstawowe potrzeby, istnieje również tendencja do poszukiwania indywidualności poprzez różnorodność w konsumpcji.

Psychologiczne motywacje stojące za potrzebami względnymi czynią je praktycznie nieskończonymi. Gdy zaspokajane są podstawowe potrzeby, pojawiają się nowe, bardziej złożone pragnienia. Progres technologiczny oraz rosnąca produkcja umożliwiają zaspokojenie coraz szerszej gamy potrzeb.

Przykładowo, osoba, która ma wystarczająco do jedzenia, nie czuje głodu. Lecz ta sama osoba, widząc nowy samochód u sąsiada, może poczuć potrzebę posiadania lepszego pojazdu. Wielu ludzi naturalnie dąży do poprawy swojego standardu życia, pragnąc lepszego jedzenia, odzieży czy mieszkania – inspirując się tym, co mają inni. Stąd spekulowanie na temat zaspokojenia tych potrzeb może być mylące i nieproduktywne.

Trzeci rodzaj potrzeb wiąże się z potrzebami kreowanymi przez działalność gospodarczą, co może wydawać się paradoksalne, ponieważ z założenia ma ona służyć zaspokojeniu, a nie tworzeniu potrzeb. Niemniej, w pewnych okolicznościach pojawiają się potrzeby wynikające z tzw. efektu zależności między produkcją a konsumpcją[9].

Oznacza to, że pewne potrzeby biorą się z procesu produkcji, a nie bezpośrednio od konsumenta. Takie potrzeby są specjalnie kreowane przez producentów i dlatego określa się je mianem „potrzeb zależnych”. Mechanizm ten nie jest uniwersalny i jest najbardziej widoczny w społeczeństwach o wysokim poziomie konsumpcji masowej[10], jak to zostało zdefiniowane przez W.W. Rostowa[11].

W takich społeczeństwach mechanizm ten dotyczy wielu potrzeb. Kreowanie tych potrzeb odbywa się głównie przez reklamę, której celem jest przekonanie konsumentów do nowych pragnień. Gdy produkuje się produkty, które nie cieszą się dużym popytem, zadaniem producentów jest przekonać konsumentów do ich potrzebności.

Skuteczność tego podejścia zależy od przynajmniej dwóch czynników: głębokiej wiedzy o psychice konsumenta oraz wysokiego poziomu nasycenia rynku produktami. Dobrze poznana psychika konsumenta pozwala skutecznie docierać do jego emocji, podczas gdy nasycenie rynku sprawia, że konsument jest bardziej podatny na sugestie reklamowe. Osoba głodna czy bezdomna nie potrzebuje przekonywań o potrzebie jedzenia czy dachu nad głową. Są to instynktowne potrzeby. Jednak osoby, które zaspokoiły swoje podstawowe potrzeby, są bardziej podatne na sugestie reklamowe, ponieważ często nie są pewne swoich dalszych pragnień. W takim kontekście reklama może być wyjątkowo skuteczna[12].

Społeczeństwa, które osiągnęły pewien poziom dobrobytu i dążą do jego zwiększenia, napotykają na pojęcie potrzeb zależnych – potrzeb tworzonych przez sam proces produkcji.

Ten mechanizm kreowania potrzeb rzuca światło na kwestię racjonalności konsumenta. Wskazuje on, że wiele czynników wpływa na sposób, w jaki ludzie zaspokajają swoje potrzeby, a wiele z nich nie jest racjonalne. Dążenie do zaspokojenia potrzeb względnych, które polega na pragnieniu posiadania tego, co mają inni, czy nawet więcej, jest motywowane bardziej emocjami niż logiką. Producenci skupiają się na emocjonalnych reakcjach konsumentów, celowo oddziałując na ich uczucia, a nie na intelekt. Skupiają się na ich słabościach, a nie na racjonalnym myśleniu. Wszystko to podważa założenie, że konsumenci zawsze działają racjonalnie, nawet gdy zaspokajają swoje podstawowe potrzeby.

Naukowcy w dziedzinie fizjologii próbują określić optymalną dietę dla ludzi, różnicując rzeczywiste potrzeby od tych uważanych za wyimaginowane. Chociaż ich wskazówki dotyczące zdrowego odżywiania są ważne, ludzie często ignorują je na rzecz tego, co uważają za smaczne, nawet jeśli jest to szkodliwe, jak w przypadku nadużywania alkoholu czy nikotyny. Nawet gdy istnieją klarowne kryteria racjonalnego zachowania, ludzie często działają nieracjonalnie[13].

Dla ekonomii kluczowe jest zrozumienie, jak ludzie rzeczywiście postępują, a nie jak powinni postępować. Chociaż fizjologia może twierdzić, że pewne produkty są szkodliwe, ekonomia musi analizować rynek i ceny tych produktów w oparciu o rzeczywiste zachowania konsumentów. Ekonomia nie opiera się na idealnych modelach ludzkiego zachowania, ale na tym, jak ludzie rzeczywiście działają w swoim otoczeniu. Jeśli jednak wiedza z innych dziedzin wpłynie na bardziej racjonalne zachowania ludzi, ekonomia dostosuje się, badając te nowe realia[14].

Odnosząc się do powyższego tekstu, można zauważyć kilka kluczowych wniosków:

  1. Kreacja potrzeb poprzez ich zaspokajanie: Kiedy ludzie konsumują określone produkty czy usługi, jednocześnie kreują nowe potrzeby w społeczeństwie. To zjawisko jest skutkiem naszej społecznej natury. Zaspokajając pewne potrzeby, dajemy innym ludziom wzory do naśladowania i zachęcamy ich do podążania za nami.
  2. Społeczna natura potrzeb: W odniesieniu do Robinsona Crusoe, który żył w odosobnieniu, większość ludzi funkcjonuje wewnątrz społeczności, gdzie normy, oczekiwania i wartości kształtują nasze potrzeby. W takim środowisku konieczność zaspokojenia pewnych potrzeb jest często postrzegana przez pryzmat społecznych oczekiwań.
  3. Zróżnicowanie potrzeb: Mimo pewnej jednolitości potrzeb wewnątrz społeczeństwa, ludzie dążą do wyrażenia swojej indywidualności poprzez różnorodność w konsumpcji. Stąd bierze się pragnienie posiadania unikatowych produktów czy wyróżniania się wśród innych.
  4. Nieustanne pragnienia: Z powodu społecznej i psychologicznej natury potrzeb, zaspokojenie jednej potrzeby często prowadzi do powstania innych. W świecie ciągłego postępu technicznego i rosnących możliwości produkcji, zawsze pojawiają się nowe produkty i usługi, które ludzie mogą pożądać.
  5. Porównanie z innymi: Ludzka natura skłania nas do porównań z innymi. Kiedy ktoś nabywa nowy przedmiot, jego sąsiedzi czy znajomi mogą poczuć pragnienie posiadania czegoś podobnego lub lepszego. Jest to związane z naturalnym dążeniem ludzi do poprawy swojego statusu materialnego i społecznego.

Podsumowując, potrzeby względne są złożone i nieustannie ewoluują w odpowiedzi na zmieniające się okoliczności, postęp technologiczny oraz dynamikę społeczną. Jest to ciągły proces, w którym zaspokojenie jednej potrzeby może prowadzić do pojawienia się kolejnych pragnień. Z tego powodu trudno jest dokładnie określić, kiedy te potrzeby zostaną w pełni zaspokojone, a próby spekulacji na ten temat mogą być nieskuteczne lub nieścisłe.


[1] Por. J. M. Keynes, Ogólna teoria zatrudnienia, procentu i pieniądza, Warszawa 1956, s. 62.

[2] Por. J. Pen, Współczesna ekonomia, Warszawa 1972, s. 260.

[3] Por. The Structure of Economic Science, ed. S. R. Krupp, Englewood 1966, s. 225; J. S. Due­senberry, Income, Saving and the Theory of Consumer Behavior, Cambridge Mass. 1952, s. 20; L. Abbot, Quality and Competition, New York 1955, rozdz. 3 i 4.

[4] Por. J. S. Duesenberry, op. cit.

[5] Por. C. R. Noyes, Economic Man in Relation to His Naturo! Environment, vol. 1, New York 1948, s. 29 i n.

[6] Por. W. S. Houthakker, Obecny stan teorii konsumpcji, Przegląd Informacyjny Burżuazyjnych Czasopism Ekonomicznych, 1962, nr 1-2, s. 90.

[7] Por. J. M. Keynes, Essays in Persuasion, New York 1932, s. 365 i n.

[8] Por. L. v. Mises, Humań Action, New Haven 1953, s. 96.

[9] Por. J. K. Galbraith, Affluent Society, Boston 1958, s. 160 i n.

[10] Ibidem.

[11] Por. The Stages of Economic Growth, Cambridge 1980, s. 73-92.

[12] Por. J. K. Galbraith, op. cit., s. 158.

[13] Por. L. v. Mises, op. cit., s. 96-97.

[14] Ibidem.

Planowanie struktury produkcji

5/5 - (6 votes)

Wprowadzenie

Planowanie struktury produkcji to kluczowy aspekt każdego gospodarującego społeczeństwa, odpowiadając na fundamentalne pytania: co i w jaki sposób produkować. Koncentruje się na określeniu odpowiedniej struktury dóbr konsumpcyjnych i produkcyjnych, wybierając optymalne metody wytwarzania. W gospodarce planowej nie można przeoczyć, że te decyzje są podejmowane z góry, w sposób uprzednio zaplanowany.1

Planowanie struktury produkcji jest ściśle związane z mikroekonomicznymi wymiarami zarządzania. Jest ono kluczowym elementem, precyzującym ogólny plan wielkości produkcji. Chociaż wielkość produkcji wskazuje na ogólny poziom aktywności gospodarczej, struktura produkcji odzwierciedla szczegółowe działania, które do niej przyczyniają się. Z tego powodu planowanie ilości produkowanych dóbr musi być precyzyjnie sprecyzowane w planowaniu struktury produkcji. To konieczne, ponieważ makroekonomia i mikroekonomia są nierozerwalnie ze sobą związane. Aktywność gospodarcza, której dotyczy planowanie, jest z natury mikroekonomiczna, jako że opiera się na działaniach konkretnych jednostek – podstawowych składników gospodarki. Makroekonomiczna rzeczywistość to suma tych indywidualnych działań. Nie można jej rozpatrywać inaczej – w przeciwnym razie skupialibyśmy się na niezdefiniowanych agregatach i wartościach statystycznych, których źródła byłyby niejasne.2

Planowanie makroekonomiczne ma charakter długoterminowy, ze względu na inwestycje związane z rozbudową lub modernizacją zasobów produkcyjnych, które zazwyczaj charakteryzują się długimi cyklami. Z kolei planowanie struktury produkcji koncentruje się na optymalnym wykorzystaniu obecnych mocy produkcyjnych, co nie wymaga tak długotrwałej perspektywy. W praktyce można próbować rozróżniać je jako planowanie długofalowe i bieżące, ale w rzeczywistości obie formy planowania są ze sobą ściśle powiązane.

Długofalowe strategie muszą być stopniowo wdrażane poprzez szereg krótkoterminowych działań. W praktyce oznacza to, że długofalowe cele gospodarcze są niemożliwe do osiągnięcia bez bieżącej produkcji i konsumpcji, zwłaszcza w zakresie dóbr inwestycyjnych. Dlatego w planowaniu struktury produkcji musi znaleźć odzwierciedlenie ta ścisła zależność między obecnymi a przyszłymi zasobami produkcyjnymi.

Całkowita struktura gospodarki kraju to złożony system elementów, które są ze sobą ścisłe powiązane i wzajemnie się oddziałują. Dlatego efektywność całej gospodarki zależy od harmonijnej interakcji między makro- i mikroekonomią. Wydajność gospodarcza na makroskalę, reprezentowana przez całkowitą produkcję, jest niezbędna do sprawności poszczególnych segmentów tworzących tę całość. Równocześnie, aby cała gospodarka mogła działać na wysokim poziomie, kluczowe jest sprawne funkcjonowanie indywidualnych jednostek.

W przeciwieństwie do planowania globalnej wielkości produkcji, planowanie jej struktury nie pozwala na zdefiniowanie jednego, uniwersalnego celu. Podstawą planowania struktury jest z góry ustalone zakładanie produkcji poszczególnych dóbr konsumpcyjnych, bazujące na idei, że głównym celem gospodarowania jest zaspokajanie potrzeb konsumenta. Jeśli dobra konsumpcyjne mają na celu zaspokojenie tych potrzeb, można stwierdzić, że plan struktury produkcji w sektorze konsumpcyjnym określa cele związane z potrzebami konsumentów, które według założeń mają zostać zaspokojone w planowanym okresie.

Nie oznacza to jednak, że takie podejście jest sprzeczne z głównym makroekonomicznym celem planowania, jakim jest utrzymanie pełnego zatrudnienia. Planowanie struktury produkcji stanowi ważny składnik w dążeniu do tego celu. Efektywność jego realizacji w dużej mierze zależy od tego, jak dobrze struktura produkcji planowana z góry (ex ante) będzie odpowiadała rzeczywistym potrzebom konsumentów określonym po fakcie (ex post).

[To jest praca z okresu centralnego planowania, dzisiaj wygląda to zupełnie inaczej. Dzisiaj rozpoczynając proces planowania produkcji, kluczowa jest świadomość popytu w różnych perspektywach czasowych: długiej, średniej i krótkiej. Długoterminowy popyt zwykle obejmuje horyzont do dwunastu miesięcy i jest niezbędny do wypracowania strategii biznesowej przedsiębiorstwa. Popyt średnioterminowy, który zakłada okres od 3 do 6 miesięcy, pozwala dokładnie określić potrzeby związane z zasobami produkcyjnymi, zarówno pod kątem wyposażenia, jak i zasobów ludzkich. Krótkoterminowy popyt, obejmujący tygodnie czy nawet dni, skupia się na szczegółowym planowaniu działań w sektorze produkcji. Należy podkreślić, że to przedsiębiorstwa indywidualnie ustalają horyzonty popytu, a ich wybór często jest uwarunkowany specyfiką branży oraz charakterem działalności firmy.]


1 Por. J. Kornai, Anti-Eąuilibrium, Warszawa 1973, s. 67, 81 i in.

2 Por. P. Wiles, Cost Inflation andthe State of Economic Theory, Economic Journal, 1973, vol. 83, June, s. 390.

ciąg dalszy tej pracy z ekonomii za miesiąc