Funkcje produktu

Rate this post

Produkt jako element marketingu jest agregatem pewnych właściwości. Podstawowym elementem tych właściwości są funkcje podstawowe produktu. Funkcje te są odzwierciedleniem relacji zachodzących między produktem a celem, któremu on służy i który uzasadnia jego istnienie[1]. Można stwierdzić, że podstawową funkcją lodówki np. jest chłodzenie i zamrażanie a obuwia – ochrona nóg.

Innym elementem właściwości produktu są jego funkcje dodatkowe, które są odzwierciedleniem relacji zachodzących między produktem a człowiekiem jako użytkownikiem produktu. Na funkcje dodatkowe produktu składają się zwłaszcza wygoda użytkowania i estetyka produktu. Wygoda użytkowania produktu może się wyrażać np. w łatwości przygotowania do eksploatacji lub spożycia, łatwości posługiwania się i konserwacji, niewrażliwości na niefachową obsługę. Estetyka jest związana, z kształtem produktu, kolorem, formą zewnętrzną.

W pewnych przypadkach oraz w odniesieniu do pewnych towarów funkcje dodatkowe produktu mogą mieć dla konsumenta większe znaczenie niż niektóre elementy jego funkcji podstawowych. Przy jednakowych funkcjach podstawowych produktu mogą mieć one rozstrzygające znaczenie w procesu podejmowania decyzji o zakupie.

Kształtowanie funkcji produktu zgodnie z potrzebami konsumenta wymaga przestrzegania zasady ekonomiczności działania. Podstawowym kryterium ekonomiczności działania przy kształtowaniu funkcji produktu są koszty, zapewniające opłacalność wytwarzania i eksploatacji produktu. Kierowanie zasadą ekonomiczności nie może jednak prowadzić do niepożądanej dla konsumenta zmiany struktury funkcji produktu W procesie kształtowania produktu nie chodzi bowiem o to, aby był on tani bez względu na spełniane funkcje, lecz przede wszystkim o to, aby miał pożądaną strukturę funkcji, a koszty jego wytwarzania i eksploatacji nie były zbyt wysokie. Zasada ekonomiczności obowiązuje więc wówczas, gdy produkt służy zamierzonemu celowi i odpowiada potrzebom człowieka.

Kształtowanie funkcji produktu jest procesem prowadzonym przez wiele podmiotów. W procesie tym uczestniczą konstruktorzy, którzy koncentrują uwagę na funkcjonalności i wydajności produktu, oraz projektanci, zajmujący się dostosowywaniem wartości użytkowej produktu do potrzeb człowieka. Ważną rolę w tym procesie odgrywają analitycy wartości, którzy skupiają uwagę na postrzeganiu wspomnianej poprzednio zasady ekonomiczności. Proces kształtowania produktu i jego funkcji powinien być skoordynowany, gdyż musi nastąpić połączenie rynkowych i techniczno-technologicznych aspektów produktu[2]. Koordynacji w tym procesie dokonują z reguły specjaliści ds. marketingu, Uzależnienie od ich umiejscowienia organizacyjnego, a więc niezależnie od tego, czy pracują w sferze produkcji, czy też w handlu.

Produkt ma podstawowe znaczenie wśród elementów marketingu. Ani niska cena, ani duże wydatki na dystrybucję, reklamę lub promocję nie są w stanie rekompensować struktury funkcji produktu, która nie odpowiada potrzebom konsumentów. Konsument nie nabywa produktu zbędnego tylko dlatego, że jest tani lub sposób jego oferowania jest dla niego dogodny. Produkt staje się tym ważniejszym instrumentem marketingu, im większego znaczenia nabiera jakościowa konkurencja na rynku.

Opis produktu jako zespołu właściwości prowadzi do praktycznego pytania: które z tych właściwości rzeczywiście mają znaczenie dla nabywcy? Producent może uznać za najważniejszą technologię, trwałość albo koszt wykonania, podczas gdy klient ocenia produkt przez pryzmat własnego zadania. Czekolada może być dla jednej osoby przekąską, dla innej prezentem, a dla kolejnej elementem rodzinnego zwyczaju. Ta sama rzecz materialna uczestniczy wtedy w różnych sytuacjach użycia i tworzy różne oczekiwania wobec smaku, porcji, ceny czy opakowania.

Warto zatem odróżniać cechy produktu od korzyści, które odbiorca z nich wyprowadza. Skład lub technologia są cechami, natomiast wygoda, przyjemność czy poczucie bezpieczeństwa są możliwą interpretacją tych cech. Firma nie powinna zakładać, że sama informacja o parametrze wystarczy, aby klient dostrzegł korzyść. Trzeba jeszcze pokazać, w jakiej sytuacji parametr się przydaje i dlaczego ma znaczenie w porównaniu z innymi ofertami. Komunikacja marki działa najlepiej, kiedy łączy konkret produktu z rozpoznawalną potrzebą.

Pierwszą funkcją produktu jest oczywiście zaspokojenie potrzeby w sposób użyteczny. Jeżeli produkt nie spełnia podstawowego zadania, pozostałe elementy marketingu mogą jedynie krótkotrwale podtrzymać zainteresowanie. Doświadczenie po zakupie szybko ujawnia różnicę między obietnicą a rzeczywistością. Dlatego jakość należy rozumieć nie tylko jako techniczną zgodność z normą, ale też jako stopień dopasowania do oczekiwań, które firma sama pomogła ukształtować. Im bardziej konkretna obietnica, tym łatwiej ocenić, czy została spełniona.

Produkt pełni także funkcję komunikacyjną. Jego forma, opakowanie, nazwa i sposób prezentacji przekazują wskazówki o przeznaczeniu oraz poziomie oferty jeszcze przed zakupem. Klient nie zawsze ma możliwość dokładnego sprawdzenia zawartości, dlatego posługuje się widocznymi sygnałami. Powinny one być czytelne, ale nie mogą obiecywać czegoś, czego sam produkt nie zapewnia. Nadmierna rozbieżność między atrakcyjną prezentacją a słabym doświadczeniem może zwiększyć sprzedaż pierwszego zakupu i równocześnie zmniejszyć szansę na następny.

Znaczenie ma również cały zestaw elementów towarzyszących: dostępność w miejscu sprzedaży, informacja o sposobie użycia, możliwość uzyskania pomocy i łatwość zgłoszenia problemu. W przypadku dóbr codziennych obsługa może być mniej rozbudowana niż w przypadku produktów wymagających instalacji lub serwisu, ale w obu sytuacjach wpływa na ocenę oferty. Odbiorca nie zawsze oddziela produkt od doświadczenia zakupu. Z punktu widzenia marki liczy się więc to, jak współpracują ze sobą rzecz, komunikat i proces obsługi.

Różne funkcje produktu mogą pozostawać ze sobą w napięciu. Dążenie do obniżenia ceny może ograniczać wybór materiałów, a rozbudowa asortymentu może utrudniać szybkie rozpoznanie głównej oferty. Nie da się maksymalizować każdej cechy bez kosztów. Zadaniem strategii jest określenie, które korzyści są kluczowe dla wybranej grupy klientów i jaki poziom pozostałych właściwości jest konieczny. Takie ustalenie ułatwia podejmowanie decyzji produkcyjnych, handlowych i komunikacyjnych bez traktowania każdego życzenia jako równie ważnego.

Marka może pomagać w odbiorze produktu, ale nie usuwa potrzeby jego oceny. Znana nazwa zmniejsza niepewność, szczególnie kiedy klient nie może sprawdzić wszystkich cech przed zakupem. Zaufanie jest jednak zasadne tylko wtedy, gdy opiera się na powtarzalnym doświadczeniu. Przy planowaniu nowej oferty warto więc badać nie tylko deklarowane zainteresowanie, ale również sposób używania, powody rezygnacji i reakcje po zakupie. Dzięki temu funkcje produktu opisują realne korzyści, a nie jedynie listę cech przygotowaną z perspektywy wytwórcy.

Pomocnym narzędziem porządkowania oferty jest rozróżnienie rdzenia produktu, produktu rzeczywistego i elementów poszerzających jego użyteczność. Rdzeń odpowiada na podstawową potrzebę, produkt rzeczywisty obejmuje między innymi wykonanie, smak, formę i opakowanie, a elementy dodatkowe mogą dotyczyć obsługi, dostępności lub informacji. Klient nie musi używać tych nazw, aby odczuwać ich wpływ. Dla zarządzających taki podział jest przydatny, ponieważ pokazuje, że poprawa doświadczenia może wymagać zmian poza samą recepturą czy konstrukcją wyrobu.

Warto również śledzić drogę klienta przed zakupem i po nim. Informacja w sklepie może wywołać oczekiwanie, opakowanie ułatwić użycie, a kontakt z obsługą rozstrzygnąć, czy problem zostanie rozwiązany. Każdy etap może potwierdzać lub osłabiać ocenę produktu. Firma powinna ustalać, gdzie pojawiają się najczęstsze trudności i które z nich można usunąć niewielką zmianą. Taka analiza zapobiega sytuacji, w której przedsiębiorstwo poprawia parametry cenione wewnętrznie, a pomija uciążliwość, która dla nabywcy jest najważniejsza.

Produkt może też budować wartość przez ograniczanie wysiłku klienta. Jasne oznaczenie wariantu, czytelne informacje i łatwość przechowywania oszczędzają czas, którego nie widać w samej recepturze czy konstrukcji. W wielu kategoriach drobne udogodnienia decydują, czy odbiorca uzna zakup za wygodny. Badania satysfakcji powinny zatem pytać o konkretne etapy użycia, a nie tylko o ogólną ocenę produktu. Dzięki temu łatwiej ustalić, czy poprawy wymaga sam wyrób, opakowanie, informacja, czy proces sprzedaży.

Ocena funkcji zależy ponadto od sytuacji. Ten sam produkt może być przeznaczony na szybki zakup, rodzinne spotkanie albo upominek. Różne konteksty zmieniają wagę porcji, trwałości, wyglądu i ceny. Segmentacja według okazji użycia uzupełnia podział według wieku lub dochodu, ponieważ pokazuje, po co klient sięga po daną ofertę. Firma może wówczas projektować warianty i komunikaty odpowiadające rzeczywistym potrzebom, zamiast tworzyć różnice wyłącznie na poziomie nazw.

Znaczenie produktu można ocenić również przez to, jak wpisuje się on w inne oferty firmy. Komplementarne produkty mogą ułatwiać klientowi zaspokojenie kilku potrzeb podczas jednej wizyty, a wspólna marka może pomóc mu zrozumieć ich związek. Taki układ powinien jednak wynikać z rzeczywistej wygody. Sztuczne łączenie niezwiązanych pozycji może zwiększyć złożoność wyboru. Badanie koszyka zakupowego i okazji użycia pozwala określić, czy rozszerzenie oferty tworzy wartość, czy jedynie zwiększa liczbę dostępnych wariantów.

Przypisy

  1. L.Grabski, I.Rutkowski, W.Wrzosek, Marketing. Punkt zwrotny nowoczesnej firmy, PWE, Warszawa 2001, s.242 ↩
  2. L.Grabski, I.Rutkowski, W.Wrzosek, Marketing, op.cit., s.243 ↩

Pojęcie, definicje, rola i funkcje marki

Rate this post

Marka produktu nie jest kategorią w pełni jednoznaczną. Wynika to z różnorodności źródeł i sposobów jej tworzenia. Marką produktu może być nazwa, termin, symbol, napis, wzór, wizerunek oraz mniej lub bardziej złożone ich kombinacje, zróżnicowane ponadto kształtem liternictwa oraz kolorystyką[1]. Marka nie jest rzeczywistym, lecz symbolicznym odzwierciedlającym właściwości produktu oraz funkcjonalnych i emocjonalnych korzyści, które oferuje on nabywcom. Korzyści zakupu produktu o danej marce mogą się wyrażać w możliwości wyeksponowania przez nabywców swojej zasobności, osobowości. kultury, ekskluzywności, prestiżu itp.

Marka może się składać z elementów werbalnych (słownych) oraz niewerbalnych (wizualnych), które są określane również mianem logo. Elementy werbalne mogą być tworzone za pomocą nazw, imion własnych, grup wyrazów lub ich skrótów, a także za pomocą liczb, liter oraz ich kombinacji. Elementy wizualne powstają w następstwie stosowania symboli, znaków graficznych, figur geometrycznych itp[2].

Przedsiębiorstwo, zmierzając do rozwijania oraz intensyfikowania procesów komunikowania się z nabywcami, staje przed problemem wyboru marki oraz elementów, które mogą ją tworzyć. Wyborowi temu musi towarzyszyć świadomość, że dobra marka może sprzyjać wzrostowi wielkości sprzedaży produktu. Z kolei wybór nieodpowiedniej marki może niweczyć efekty oddziaływania na nabywców za pomocą innych instrumentów marketingu.

Termin „marka” jest rozmaicie traktowany przez różnych autorów i dlatego można spotkać wiele definicji marki, są ona zaprezentowane poniżej.

Marka jako instrument prawny – w tym ujęciu marka sprowadza się do wymiaru znaku handlowego, dzięki któremu firma-właściciel może chronić swój produkt przed naśladowcami. Wartość tak pojmowanej marki zależy od zdolności zabezpieczenia jej przed naruszeniem ze strony konkurencji. Rozwiązania legislacyjne oferują wprawdzie możliwość ochrony marki, ale liczne przykłady dowodzą, że rzeczywista skuteczność tych procedur jest ograniczona[3].

Marka jako logo – taki sposób postrzegania marki jest zgodny z tradycyjną definicją, sformułowaną w 1960 r. przez American Marketing Association, która brzmi następująco: „Nazwa, termin, znak, symbol, wzór lub ich kombinacja mają na celu identyfikację produktów i usług jednego sprzedawcy lub grupy sprzedawców i odróżnienia ich od konkurencji”[4]. Podstawą rozróżnienia marek jest tu logo i cechy wizualne. Wielu autorów, m.in. Philip Kotler, ściśle stosuje tę definicję, inni próbują nieco ją modyfikować. Definicja ta ma, także wśród badaczy, swoich przeciwników, którzy krytykują ją za nadmierne zaabsorbowanie produktem oraz zbyt mechaniczny i jednostronny charakter. Definicja ta bowiem nie bierze pod uwagę tego, że nie tylko firma, ale i konsument mogą pełnić aktywną rolę w strategii marki.

Marka jako firma – w dobie rosnącej konkurencji prywatnych marek i wzrostu kosztów marketingu istotne jest zapewnienie natychmiastowej rozpoznawalności tożsamości firmy. Stąd też nazwa firmy przenoszona jest często na wszystkie jej produkty, stając się równocześnie ich marką. Rozwiązanie takie ma tę zaletę, że kształtuje spójny i jednoznaczny wizerunek firmy jako całości wobec wszystkich odbiorców. Jednocześnie jednak w razie nadszarpnięcia reputacji firmy pogarsza się wizerunek jej produktów[5].

Marka jako skrót skojarzeniowo-informacyjny – z punktu widzenia konsumenta marka działa jako swoiste narzędzie dostarczające funkcjonalnej i emocjonalnej charakterystyki produktu, umożliwiając natychmiastowe przywołanie określonej informacji z pamięci i przyśpieszenie decyzji zakupu. Według definicji Browna (1992 r.) marka nie jest niczym innym niż sumą skojarzeń myślowych, jakie wywołuje w otoczeniu. Dzięki odpowiednim skojarzeniom konsumenci są bardziej skłonni kupować marki, które rozpoznają[6].

Marka jako czynnik zmniejszający ryzyko – dokonując zakupu towaru czy usługi, klient zwykle dostrzega pewne ryzyko. Zdając sobie z tego sprawę, handlowcy wykorzystują markę jako środek wzbudzający zaufanie klienta. Marka staje się często dla nabywcy rzeczywistą gwarancją jakości, czynnikiem ograniczającym ryzyko nieudanego zakupu[7].

Marka jako system identyfikacji – taki sposób pojmowania marki reprezentuje Kapferer i jest on przeciwieństwem traktowania marki jako logo czy instrumentu prawnego. Wymieniony autor widzi markę jako system identyfikacji, który tworzy strukturalna całość sześciu zintegrowanych aspektów, tj. kultury, osobowości, samoprojekcji, psychiki, refleksji i wzajemnego powiązania. Rola tożsamości marki jako środka budowy jej pozycji jest często tematem poruszanym zarówno przez praktyków, jak i teoretyków akademickich. Budowanie tożsamości marki nie tylko daje ochronę przed konkurencją, ale też umożliwia firmie czerpanie korzyści ekonomicznych i poprawia komunikację z otoczeniem. Słabością tej definicji jest brak spojrzenia na markę ze strony konsumenta[8].

Marka jako wizerunek w oczach klienta – Boulding był jednym z pierwszych autorów, który już w 1956 r. zwrócił uwagę na znaczenie handlowe wizerunku, wychodząc z nieco filozoficznego założenia, że ludzie nie reagują na rzeczywistość, tylko na to, co sami postrzegają jako rzeczywistość. Jego wywody stały się punktem wyjścia dli rozwijanej przez kolejnych badaczy koncepcji marki jako idei produktu, która powstaje w wyobraźni konsumenta. Niektórzy posunęli się nawet do twierdzenia, że ,,marka staje się marką dopiero wtedy kiedy nawiązany zostanie kontakt z klientem”[9].

Marka jako system wartości – postrzeganie marki jako pewnej wartości samej w sobie bliskie jest poprzedniemu spojrzeniu. Zgodnie z definicją Ciarksa wartość stanowi ważny związek między klientem a sprzedawcą. Dla klienta wartość marki wiąże się z jej dziedzictwem, osobistym doświadczeniem i tym, na ile trafnie odzwierciedli ona to, co indywidualnie sobą przedstawia. Odgrywa to olbrzymią rolę przy wyborze marki[10].

Marka jako osobowość – od czasu, kiedy wzajemne naśladowanie się konkurentów nie stanowi problemu, jedynym sposobem zapewnienia unikalności marki staje się odwołanie do wartość psychologicznych przez wykorzystanie reklamy i opakowania. Symboliczne wartości, jakie mają kreować i wyróżniać markę, muszą być jednak odpowiednio skojarzone z grupą osób, do których w rzeczywistości jest adresowany produkt danej marki. Zbyt wyrafinowane opakowanie czy nieodpowiedni obraz reklamowy mogą sprawić. że docelowy konsument nie będzie przejawiał zainteresowania marką, uznając, że jest ona przeznaczona dla kogoś „lepszego”. Klient, dokonując wyboru między konkurencyjnymi markami, decyduje się na tę, z której „osobowością” sam się niejako utożsamia.

Marka jako relacja z klientem – jest to logiczne rozszerzenie poprzedniej koncepcji. Nie chodzi tu jednak tylko o stosunek klienta do marki, lecz także marki do klienta. Oznacza to, że niektóre marki są świadomie kojarzone z wybraną grupą osób. Nadaje im to elitarny charakter[11].

Marka jako wartość dodatkowa – z takim rozumieniem marki można dość często spotkać się w literaturze, aczkolwiek termin ten jest używany w różnych kontekstach i jest raczej nieuchwytny. Jones (1986 r.) i King (1973 r.) definiują wartość dodatkową jako korzyść wykraczającą poza cechy funkcjonalne produktu. Ponadto Jones uważa, że wartość dodatkowa stanowi bardzo ważną część definicji marki. Dokonuje on rozróżnienia między produktem (czymś, co wypełnia cele funkcjonalne) a marką, którą interpretuje następująco: „Marka jest to produkt dostarczający korzyści funkcjonalnych wraz z wartością dodatkową, która dla niektórych klientów staje się wystarczającym motywem zakupu”[12].

Marka jako jednostka ewoluująca – niektórzy autorzy są zdania, że termin marka – od momentu jego pojawienia się – przeszedł pewną ewolucję i dlatego nie można ograniczać go tylko do jednej definicji, lecz należy rozróżniać etapy, jakie przechodził. Za pierwszy etap tej ewolucji uważają oni traktowanie marki jako nazwy używanej do identyfikacji (co jest nieco zbliżone do AMA). W kolejnych stadiach marka występuje jako osobowość, ikona, firma i ostatecznie -jako polityka. Charakterystyczne jest tutaj także, że wraz z tą ewolucją zmienia się stopniowo sposób patrzenia na markę – od spojrzenia ze strony firmy do spojrzenia z punktu widzenia klienta. Fakt ten jest zresztą krytykowany przez przeciwników takiego podejścia. Ponadto przeciwnicy zwracają uwagę na brak jasnych kryteriów oddzielających poszczególne etapy[13].

W świetle przedstawionych powyżej definicji marka rysuje się jako wielowymiarowa konstrukcja, za pomocą której menedżerowie zwiększają wartość produktu lub usługi, ułatwiająca jednocześnie klientom pewne rozpoznanie i ocenę wartości. Prawdopodobieństwo powtórnego użycia marki zwiększa się, jeśli postrzeganie marki przez konsumentów jest monitorowane i wykorzystywane w celu lepszego dostosowania ocen do potrzeb klientów. Pod wpływem informacji, otrzymanych w wyniku monitorowania percepcji klientów, firma może zmienić swoje działania kreujące markę. Zależności między działaniami firmy, marką a odbiorem klientów tworzą zamknięty cykl.

Warto przy tym odróżnić kapitał marki od jej aktualnej popularności. Popularność może wzrosnąć wskutek głośnej kampanii lub chwilowego trendu, natomiast kapitał obejmuje także zaufanie, skojarzenia i doświadczenia, które ułatwiają przyszłe wybory. Te pojęcia są powiązane, ale nie są zamienne. Firma powinna sprawdzać, czy wzrost rozpoznawalności prowadzi do lepszej oceny i powtórnych zakupów. Jeśli tak się nie dzieje, może potrzebować poprawy produktu lub dopasowania obietnicy, a nie kolejnej kampanii zwiększającej samą widoczność.

Przypisy

  1. Ph. Kotler, Marketing, op. cit., s. 410. ↩
  2. Definicje marki w literaturze i opinii ekspertów, cz.1, [w:] Marketing i Rynek, 11/98, s.31 ↩
  3. Definicje marki w literaturze i opinii ekspertów, cz.1,op.cit., s.31 ↩
  4. Ph. Kotler, Marketing, op. cit., s. 410 ↩
  5. Definicje marki w literaturze i opinii ekspertów, cz.1,op.cit., s.31 ↩
  6. Tamże, s.31 ↩
  7. Definicje marki w literaturze i opinii ekspertów, cz.1,op.cit., s.32 ↩
  8. Tamże, s.32 ↩
  9. Tamże, s.33 ↩
  10. Tamże, s.33 ↩
  11. Definicje marki w literaturze i opinii ekspertów, cz.1,op.cit., s.33 ↩
  12. Tamże, s.33 ↩
  13. Definicje marki w literaturze i opinii ekspertów, cz.1,op.cit., s.33 ↩

Marka wczoraj i dziś

5/5 - (1 vote)

Dobra marka o utrwalonym, silnym wizerunku staje się jednym z bardzo istotnych atutów firmy. Być może właśnie największą sztuką marketingu jest umiejętność stworzenia, utrzymania, ochrony i ulepszania marki[1]. Obecnie dzieje się tak jednak z nieco innych powodów, niż miało to miejsce kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu.

W latach 40. i 50. markowe towary uważano za symbol dostatniego życia. W latach 60. i na początku 70. konsumenci chcieli ich mieć jak najwięcej. Były one wówczas odzwierciedleniem optymistycznych nastrojów okresu rozkwitu gospodarczego. Sytuacja zmieniła się pod koniec lat 70. Konsumenci znacznie ostrożniej i rozważniej wydawali pieniądze. Ostra konkurencja lat 80. sprawiła. że nabywcy starali się kupować markowe produkty za możliwie najniższą cenę, choć hedonistycznie nastawieni klienci czynili z wybranych marek symbol statusu społecznego. Pojawił się pomysł sprzedawania wielu towarów bez firmowych etykiet.

W latach 90. ludzie coraz częściej skupiają się na sobie i szukają towarów, które będą podkreślać ich indywidualizm. Jednocześnie do konsumentów dociera codziennie potok informacji o nowych produktach i mnóstwo, nie zawsze wiarygodnych, reklam. Na przykład przeciętny Amerykanin ogląda ich codziennie ponad 150 i trudno się dziwić, że ma wrażenie szumu informacyjnego[2]. Sklepy obfitują w oferty bardzo podobnych produktów. Klient przebywa 20 minut w supermarkecie, w którym są 4 tys. artykułów, na każdy z nich może poświęcić więc jedynie ćwierć sekundy. Aby nie tracić niepotrzebnie czasu na dokładne studiowanie oferty i nie kupić produktu o niskiej jakości, sięga po towary znanych firm.

O ile więc kiedyś dobra marka odwoływała się głównie do snobizmu i ambicji, o tyle teraz daje często po prostu poczucie bezpieczeństwa. Dzieje się tak dlatego, że marka jest idealnym wyróżnikiem prezentowanej oferty, pozwala usystematyzować ją i wykorzystać przy podejmowaniu decyzji o zakupię. Marka jest także elementem wpływającym na szybkie rozpoznanie produktu wśród wielu innych.

Dość ciekawe, i dla wielu zapewne kontrowersyjne, są prognozy na rok 2020, w których autorzy przewidują, że w niedalekiej przyszłości struktury społeczne będą opierać się głównie na dwóch warstwach społecznych: ludzi bardzo biednych i bardzo bogatych. Ci pierwsi będą poszukiwać rzeczy tanich – choć zapewne wybierać będą produkty o najwyższej dostępnej dla ich kieszeni jakości. Będą potrzebowali marek solidnych, ale powszechnych i tanich. Druga warstwa zamknie się najprawdopodobniej w swoim bogactwie na tyle, że marka nie będzie już im niezbędna do podkreślania indywidualizmu. Jedynym wyznacznikiem indywidualizmu stanie się luksus i bardzo drogie towary, a marka w dzisiejszym rozumieniu – jako nośnik image’u może okazać się zbędną.

Do najistotniejszych czynników determinujących obecnie rozwój marek zaliczyć można m.in. rozwój asortymentu dóbr i usług, polepszanie się warunków bytu ludności oraz rozwój konkurencji wynikającej z jednej strony z polepszania się warunków bytowych. a z drugiej – z rozszerzania się przestrzennego zasięgu poszczególnych rynków. Postęp techniczny i innowacyjny sprawia. że nabywcy mają coraz większe trudności w orientowaniu się w dostępnym na rynku wachlarzu ofert. Z reguły orientacja ta odnosi się wyłącznie do podstawowych produktów oferowanych przez znanych i sprawdzonych dostawców. W innych przypadkach klient musi często opierać się na opiniach znajomych oraz producentów i dystrybutorów. Powoduje to ciągły wzrost zapotrzebowania na wszelkiego rodzaju informacje i jedną z form informacji jest właśnie marka[3].

Zmiana znaczenia marki wiąże się z przemianą samego rynku. Gdy oferta była ograniczona, klient często wybierał to, co było dostępne w najbliższym sklepie. Wraz ze wzrostem produkcji i liczby podobnych towarów pojawiła się potrzeba szybkiego odróżniania jednego wyrobu od drugiego. Nazwa, podpis wytwórcy albo charakterystyczny znak zaczęły pełnić rolę skrótu: mówiły, skąd pochodzi produkt i czego można się po nim spodziewać. Marka porządkowała więc wybór, zanim stała się samodzielnym przedmiotem zarządzania.

To rozróżnienie pomaga zrozumieć, dlaczego historyczna pieczęć producenta i dzisiejszy wizerunek marki nie są tym samym, choć jedno może wyrastać z drugiego. Pieczęć miała przede wszystkim potwierdzać pochodzenie i utrudniać podszywanie się pod wytwórcę. Współczesna marka obejmuje szerszy zbiór oczekiwań: jakość, sposób obsługi, styl komunikacji i wspomnienia związane z wcześniejszym zakupem. Jej wartość powstaje w umyśle odbiorcy, ale firma może na nią wpływać przez powtarzalne decyzje dotyczące produktu i kontaktu z klientami.

Wizerunek nie utrwala się wyłącznie dzięki reklamie. Tworzą go także mniej widoczne doświadczenia: zgodność zawartości z obietnicą, staranność wykonania, dostępność produktu oraz reakcja firmy na reklamację. Jeśli te doświadczenia są spójne, nazwa zaczyna oszczędzać klientowi czas. Nie musi on za każdym razem od początku porównywać wszystkich parametrów, bo korzysta z wiedzy zebranej przy wcześniejszych zakupach. Właśnie w tym sensie marka jest zasobem informacyjnym, a nie tylko ozdobnym znakiem na opakowaniu.

Rozpoznawalność przynosi jednak również zobowiązanie. Im mocniej odbiorca kojarzy nazwę z określonym standardem, tym wyraźniej dostrzega odstępstwo od tego standardu. Jedna udana kampania może przyciągnąć uwagę, ale nie zastąpi powtarzalnej jakości. Z kolei pojedyncze niepowodzenie nie zawsze niszczy zaufanie, jeśli firma potrafi je wyjaśnić i naprawić. O sile marki świadczy zatem nie tylko liczba osób, które ją rozpoznają, lecz także trwałość skojarzeń i gotowość do ponownego wyboru.

Marka ma też wymiar społeczny. Konsumenci mogą używać jej do wyrażania gustu, przywiązania do określonego stylu albo poczucia przynależności. Nie oznacza to, że każdy zakup jest świadomą deklaracją. Często znaczenie ma wygoda lub przyzwyczajenie, a symboliczny wymiar pojawia się dopiero w szerszym kontekście. Dla przedsiębiorstwa ważne jest, by nie przypisywać odbiorcom jednej motywacji. Tę samą nazwę jedni wybiorą ze względu na przewidywalną jakość, inni z powodu wspomnień, a jeszcze inni dlatego, że produkt łatwo znaleźć.

Dlatego analiza marki wymaga patrzenia na nią jednocześnie z perspektywy firmy i rynku. Przedsiębiorstwo może zaplanować nazwę, opakowanie i komunikat, ale nie może w pełni nakazać odbiorcom, jakie znaczenie mają im one przypisać. To znaczenie powstaje w czasie, przez serię kontaktów i porównań. Historia marki jest więc historią relacji: między obietnicą producenta a doświadczeniem klienta, między ciągłością a zmianą oraz między rozpoznawalnym symbolem a konkretnym wyrobem, który ma tę obietnicę spełnić.

Rozwój produkcji masowej zmienił skalę tego zadania. Gdy wyrób trafia do wielu sklepów i miast, producent nie może każdorazowo osobiście zapewniać o jego pochodzeniu. Powtarzalny znak przejmuje część tej funkcji, a reklama uczy odbiorców rozpoznawać oznaczenie poza miejscem wytwarzania. W takim układzie marka staje się infrastrukturą zaufania: łączy fabrykę, handel i klienta, którzy nie muszą się bezpośrednio znać. Jej wiarygodność zależy od tego, czy wszystkie te ogniwa działają w zgodzie z obietnicą.

Zmiana formy marki nie przebiega jednak w jednym tempie. Nazwa może pozostawać stała przez pokolenia, podczas gdy opakowanie i kanały komunikacji podlegają częstym korektom. Odwrotna sytuacja również jest możliwa: nowa nazwa może opisywać produkt o długiej tradycji. Rozpoznanie, co w danej marce jest rdzeniem, a co historycznym sposobem jego wyrażania, pomaga podejmować rozsądne decyzje o odświeżeniu. Dzięki temu odnowa nie musi oznaczać odrzucenia przeszłości, a tradycja nie staje się przeszkodą w zmianie.

Historia pokazuje też, że marka może być rozpoznawalna na więcej niż jeden sposób. Klient może pamiętać nazwę, ale nie potrafić odtworzyć znaku; może kojarzyć opakowanie, choć nie znać dziejów przedsiębiorstwa. W pomiarze warto rozróżniać te formy znajomości, ponieważ każda wynika z innych kontaktów. Znajomość spontaniczna wskazuje, jakie nazwy spontanicznie przychodzą na myśl, a rozpoznanie wspomagane pokazuje, czy klient potrafi wskazać markę po zobaczeniu listy. Razem tworzą pełniejszy obraz obecności w świadomości odbiorców.

Zmienia się również rola producenta w relacji z nabywcą. Dawniej bezpośredni zakup w sklepie firmowym mógł budować kontakt z konkretnym zakładem. W rozproszonej sprzedaży klient spotyka markę za pośrednictwem wielu sprzedawców i komunikatów. Firma musi więc utrzymywać spójność w miejscach, nad którymi ma różny poziom kontroli. Właśnie dlatego historia marki nie kończy się na jej powstaniu: każdy nowy kanał zmienia warunki, w których odbiorca poznaje i ocenia obietnicę.

Przypisy

  1. Ph. Kotler, Marketing. Analiza, planowanie, wdrażanie i kontrola, Felberg SJA, Warszawa 1999, s. 410 ↩
  2. A.Grynkiewicz, Komu potrzebne są marki…, [w:] Marketing Serwis 6/98, s.10 ↩
  3. Tamże, s.11 ↩

Wstęp pracy z marketingu samorządu terytorialnego

5/5 - (1 vote)

Sopot od czasów działalności J.G. Haffnera systematycznie umacnia swoją pozycję jako jeden z najbardziej rozpoznawalnych kurortów w Polsce. Z biegiem lat miasto zaczęto określać mianem „Riwiery Północy”, co podkreślało jego prestiżowy charakter i wyjątkową atmosferę. Nawet okres komunizmu nie odebrał mu elegancji oraz statusu ekskluzywnego miejsca wypoczynku.

Współcześnie Sopot stanowi silną i rozpoznawalną markę, kojarzoną z sukcesem, wysoką jakością życia, rozrywką oraz wypoczynkiem. Utrzymanie pozytywnego wizerunku miasta wymaga jednak ciągłych działań promocyjnych i marketingowych. Dobrą reputację można bowiem stosunkowo łatwo utracić, natomiast jej odbudowanie jest procesem trudnym i długotrwałym. Wizerunek miasta i regionu powinien być kreowany nie tylko poprzez eksponowanie mocnych stron produktu turystycznego, takich jak atrakcje przyrodnicze, antropogeniczne, kulturowe i społeczne, infrastruktura turystyczna i paraturystyczna czy dostępność komunikacyjna. Istotne znaczenie ma również budowanie emocji i pozytywnych doświadczeń turystów, które pozostawiają trwałe i przyjemne wspomnienia związane z pobytem w danym miejscu.

Samo posiadanie licznych walorów turystycznych nie gwarantuje jednak sukcesu, jeżeli nie są one odpowiednio prezentowane i promowane. Tradycyjne formy reklamy stają się coraz bardziej powszechne i przez to mniej skuteczne. W przypadku unikalnych marek konieczne jest stosowanie niestandardowych metod promocji, które pozwalają skutecznie dotrzeć do określonej grupy odbiorców. Jednym z nowoczesnych narzędzi marketingowych spełniających te wymagania jest lokowanie produktu.

Product placement, czyli lokowanie produktu w filmach, programach telewizyjnych, grach komputerowych oraz innych środkach masowego przekazu, wzbudza obecnie coraz większe zainteresowanie. Na tle tradycyjnych instrumentów promocji wyróżnia się subtelnością i większym stopniem naturalności przekazu. Dzięki temu jest łatwiej akceptowane przez odbiorców i lepiej dostosowane do ich oczekiwań niż klasyczna reklama bezpośrednia, często postrzegana jako zbyt nachalna.

Celem niniejszej pracy jest przedstawienie możliwości wykorzystania lokowania produktu jako nowoczesnego i dynamicznie rozwijającego się instrumentu promocji w procesie kształtowania wizerunku sopockiego produktu turystycznego jako ośrodka o wysokiej randze turystycznej.

Pierwszy i drugi rozdział pracy poświęcono diagnozie podstawowych czynników wpływających na kształtowanie sopockiego produktu turystycznego. W pierwszej części scharakteryzowano najważniejsze elementy kompleksowego produktu turystycznego, a następnie omówiono walory turystyczne Sopotu, jego infrastrukturę oraz wizerunek miasta budowany przez blisko dwieście lat.

Trzeci rozdział dotyczy promocji produktu turystycznego tego obszaru. W części wprowadzającej przedstawiono znaczenie marketingu terytorialnego, a następnie omówiono tradycyjne sposoby promocji produktu turystycznego miasta oraz rolę samorządu lokalnego w kreowaniu i promocji wizerunku Sopotu.

Rozdział czwarty zawiera omówienie i analizę koncepcji lokowania produktu. Przedstawiono w nim zalety i wady stosowania tej formy promocji, a także jej klasyfikację według przyjętych kryteriów. Ponadto zaprezentowano znaczenie oraz wpływ lokowania produktu na proces budowania wizerunku marki. W końcowej części rozdziału zamieszczono przykłady produkcji filmowych, w których wykorzystano lokowanie produktu odnoszące się do Sopotu.

Piąty rozdział poświęcono analizie wybranych przykładów wykorzystania lokowania produktu w promocji sopockiego produktu turystycznego na podstawie trzech produkcji filmowych: Reich, Sztos oraz Pełną parą. Zaprezentowano również wyniki badań mających na celu porównanie poszczególnych form lokowania produktu i określenie najbardziej efektywnego sposobu ich wykorzystania.

Przy opracowywaniu pracy wykorzystano liczne książki, czasopisma, materiały przygotowane przez Urząd Miejski w Sopocie, publikacje prasowe krajowe i zagraniczne, roczniki statystyczne oraz źródła internetowe. Wyniki badań przedstawione w pracy oparto na obserwacjach uczestników odnoszących się do elementów charakterystycznych dla Sopotu, występujących w trzech analizowanych produkcjach filmowych. W badaniach zastosowano metodę ankietową.

Sopot od czasów działalności J.G. Haffnera systematycznie umacnia swoją pozycję jako jeden z najbardziej rozpoznawalnych kurortów w Polsce. Z biegiem lat miasto zaczęto określać mianem „Riwiery Północy”, co podkreślało jego prestiżowy charakter i wyjątkową atmosferę. Nawet okres komunizmu nie odebrał mu elegancji oraz statusu ekskluzywnego miejsca wypoczynku.

Współcześnie Sopot stanowi silną i rozpoznawalną markę, kojarzoną z sukcesem, wysoką jakością życia, rozrywką oraz wypoczynkiem. Utrzymanie pozytywnego wizerunku miasta wymaga jednak ciągłych działań promocyjnych i marketingowych. Dobrą reputację można bowiem stosunkowo łatwo utracić, natomiast jej odbudowanie jest procesem trudnym i długotrwałym. Wizerunek miasta i regionu powinien być kreowany nie tylko poprzez eksponowanie mocnych stron produktu turystycznego, takich jak atrakcje przyrodnicze, antropogeniczne, kulturowe i społeczne, infrastruktura turystyczna i paraturystyczna czy dostępność komunikacyjna. Istotne znaczenie ma również budowanie emocji i pozytywnych doświadczeń turystów, które pozostawiają trwałe i przyjemne wspomnienia związane z pobytem w danym miejscu.

Samo posiadanie licznych walorów turystycznych nie gwarantuje jednak sukcesu, jeżeli nie są one odpowiednio prezentowane i promowane. Tradycyjne formy reklamy stają się coraz bardziej powszechne i przez to mniej skuteczne. W przypadku unikalnych marek konieczne jest stosowanie niestandardowych metod promocji, które pozwalają skutecznie dotrzeć do określonej grupy odbiorców. Jednym z nowoczesnych narzędzi marketingowych spełniających te wymagania jest lokowanie produktu.

Product placement, czyli lokowanie produktu w filmach, programach telewizyjnych, grach komputerowych oraz innych środkach masowego przekazu, wzbudza obecnie coraz większe zainteresowanie. Na tle tradycyjnych instrumentów promocji wyróżnia się subtelnością i większym stopniem naturalności przekazu. Dzięki temu jest łatwiej akceptowane przez odbiorców i lepiej dostosowane do ich oczekiwań niż klasyczna reklama bezpośrednia, często postrzegana jako zbyt nachalna.

Celem niniejszej pracy jest przedstawienie możliwości wykorzystania lokowania produktu jako nowoczesnego i dynamicznie rozwijającego się instrumentu promocji w procesie kształtowania wizerunku sopockiego produktu turystycznego jako ośrodka o wysokiej randze turystycznej.

Pierwszy i drugi rozdział pracy poświęcono diagnozie podstawowych czynników wpływających na kształtowanie sopockiego produktu turystycznego. W pierwszej części scharakteryzowano najważniejsze elementy kompleksowego produktu turystycznego, a następnie omówiono walory turystyczne Sopotu, jego infrastrukturę oraz wizerunek miasta budowany przez blisko dwieście lat.

Trzeci rozdział dotyczy promocji produktu turystycznego tego obszaru. W części wprowadzającej przedstawiono znaczenie marketingu terytorialnego, a następnie omówiono tradycyjne sposoby promocji produktu turystycznego miasta oraz rolę samorządu lokalnego w kreowaniu i promocji wizerunku Sopotu.

Rozdział czwarty zawiera omówienie i analizę koncepcji lokowania produktu. Przedstawiono w nim zalety i wady stosowania tej formy promocji, a także jej klasyfikację według przyjętych kryteriów. Ponadto zaprezentowano znaczenie oraz wpływ lokowania produktu na proces budowania wizerunku marki. W końcowej części rozdziału zamieszczono przykłady produkcji filmowych, w których wykorzystano lokowanie produktu odnoszące się do Sopotu.

Piąty rozdział poświęcono analizie wybranych przykładów wykorzystania lokowania produktu w promocji sopockiego produktu turystycznego na podstawie trzech produkcji filmowych: Reich, Sztos oraz Pełną parą. Zaprezentowano również wyniki badań mających na celu porównanie poszczególnych form lokowania produktu i określenie najbardziej efektywnego sposobu ich wykorzystania.

Przy opracowywaniu pracy wykorzystano liczne książki, czasopisma, materiały przygotowane przez Urząd Miejski w Sopocie, publikacje prasowe krajowe i zagraniczne, roczniki statystyczne oraz źródła internetowe. Wyniki badań przedstawione w pracy oparto na obserwacjach uczestników odnoszących się do elementów charakterystycznych dla Sopotu, występujących w trzech analizowanych produkcjach filmowych. W badaniach zastosowano metodę ankietową.

Współczesny rynek usług turystycznych charakteryzuje się bardzo dużą konkurencyjnością, dlatego miasta i regiony muszą stale poszukiwać nowych sposobów wyróżniania się na tle innych ośrodków turystycznych. W dobie globalizacji oraz łatwego dostępu do informacji tradycyjne działania promocyjne często okazują się niewystarczające. Turyści coraz częściej oczekują nie tylko atrakcyjnej oferty wypoczynkowej, ale również wyjątkowych emocji i doświadczeń związanych z odwiedzanym miejscem. Właśnie dlatego budowanie silnej marki turystycznej wymaga zastosowania nowoczesnych instrumentów marketingowych, które umożliwią skuteczne oddziaływanie na wyobraźnię potencjalnych odbiorców.

Sopot posiada wiele cech sprzyjających budowaniu atrakcyjnego produktu turystycznego. Miasto wyróżnia się korzystnym położeniem nad Morzem Bałtyckim, rozwiniętą bazą noclegową, bogatą ofertą kulturalną oraz licznymi wydarzeniami artystycznymi i rozrywkowymi. Szczególne znaczenie dla rozpoznawalności miasta mają również charakterystyczne obiekty, takie jak molo, deptak Monte Cassino czy Opera Leśna. Elementy te stały się symbolami miasta i pełnią ważną rolę w kreowaniu jego wizerunku zarówno w kraju, jak i za granicą.

Istotnym czynnikiem wpływającym na rozwój turystyki w Sopocie jest także jego historia oraz tradycja uzdrowiskowa. Już od XIX wieku miasto przyciągało przedstawicieli elit społecznych, artystów oraz osoby poszukujące wypoczynku i rozrywki na wysokim poziomie. Dzięki temu przez wiele lat utrwalał się obraz Sopotu jako miejsca prestiżowego i luksusowego. Współczesne działania promocyjne miasta w dużej mierze nawiązują właśnie do tych historycznych tradycji, podkreślając wyjątkowy charakter kurortu.

Ważnym aspektem budowania wizerunku miasta jest również odpowiednia komunikacja marketingowa. Promocja produktu turystycznego wymaga stosowania różnorodnych narzędzi oddziaływania na odbiorców, takich jak reklama, public relations, sponsoring czy organizacja wydarzeń kulturalnych i sportowych. Coraz większego znaczenia nabierają również media elektroniczne oraz promocja realizowana za pośrednictwem Internetu. Dzięki nim możliwe jest dotarcie do szerokiego grona potencjalnych turystów w stosunkowo krótkim czasie.

Na szczególną uwagę zasługuje jednak lokowanie produktu, które pozwala na przedstawienie miasta w sposób bardziej naturalny i mniej formalny niż klasyczne działania reklamowe. Pokazanie Sopotu w filmach lub serialach umożliwia odbiorcom utożsamianie miasta z określonym stylem życia, emocjami oraz atmosferą przedstawianą w danej produkcji. W rezultacie widzowie często zaczynają postrzegać dane miejsce jako bardziej atrakcyjne i warte odwiedzenia. Tego rodzaju promocja wpływa nie tylko na wzrost zainteresowania turystycznego, ale również na utrwalanie pozytywnego wizerunku miasta w świadomości odbiorców.

Lokowanie produktu w odniesieniu do miast i regionów może przybierać różne formy. Może polegać na eksponowaniu charakterystycznych obiektów architektonicznych, pokazywaniu lokalnych atrakcji turystycznych lub prezentowaniu określonego stylu życia związanego z danym miejscem. W przypadku Sopotu szczególnie istotne znaczenie ma ukazywanie jego nadmorskiego charakteru, elegancji oraz bogatej oferty rozrywkowej. Dzięki temu możliwe jest budowanie spójnego i atrakcyjnego obrazu miasta.

Warto podkreślić, że skuteczność lokowania produktu zależy od wielu czynników, między innymi od popularności danej produkcji filmowej, sposobu przedstawienia miasta oraz grupy docelowej odbiorców. Odpowiednio zaplanowane działania mogą przynieść długofalowe korzyści promocyjne oraz zwiększyć zainteresowanie turystów odwiedzeniem danego miejsca. Jednocześnie niewłaściwe wykorzystanie tego instrumentu może prowadzić do powstawania negatywnych skojarzeń i osłabienia wizerunku marki turystycznej.

Rosnące znaczenie marketingu terytorialnego sprawia, że coraz więcej miast decyduje się na wykorzystywanie niestandardowych form promocji. Konkurencja pomiędzy ośrodkami turystycznymi powoduje konieczność ciągłego doskonalenia strategii marketingowych oraz dostosowywania ich do zmieniających się oczekiwań odbiorców. W tym kontekście lokowanie produktu staje się jednym z najbardziej interesujących i perspektywicznych narzędzi promocji współczesnych produktów turystycznych.

Geneza i pojęcie marketingu

5/5 - (1 vote)

Marketing jako kategoria ekonomiczna ukształtował się w krajach o wysoko rozwiniętej gospodarce rynkowej, zdolnej nie tylko do zaspokajania bieżącego popytu, lecz także dysponującej wolnymi mocami produkcyjnymi, umożliwiającymi realizację potrzeb dotychczas nieujawnionych. Tego rodzaju warunki pojawiły się w Stanach Zjednoczonych w drugiej połowie XX wieku, a następnie stosunkowo szybko rozpowszechniły się w innych krajach wysoko rozwiniętych – zarówno w Europie, jak i poza nią.[1]

W procesie rozwoju koncepcji marketingowej wyróżnia się trzy podstawowe etapy: erę produkcyjną, erę sprzedażową (zwaną również dystrybucyjną) oraz erę marketingową.[2]

Era produkcyjna rozpoczęła się na początku lat pięćdziesiątych XIX wieku i była ściśle związana z Wielką Rewolucją Przemysłową. W Stanach Zjednoczonych oraz w Europie Zachodniej nastąpił wówczas dynamiczny rozwój gospodarczy, który doprowadził do powstania nowych technologii oraz wdrożenia nowoczesnych metod organizacji pracy. Skutkiem tych przemian był szybki wzrost skali produkcji, co umożliwiło obniżenie jednostkowych kosztów wytwarzania, a tym samym zwiększenie zysków przedsiębiorstw. Istotnym czynnikiem sprzyjającym producentom była utrzymująca się przewaga popytu nad podażą, dzięki czemu sprzedaż towarów nie stanowiła większego problemu. Rola handlu sprowadzała się wówczas głównie do dostarczania produktów finalnym odbiorcom. Na rynku funkcjonowało wiele podmiotów, co sprzyjało wymianie, jednak strony transakcji nie podejmowały prób wzajemnego oddziaływania. W specyficznie rozumianej rywalizacji konkurencyjnej podstawowym narzędziem była cena, natomiast głównym zadaniem marketingu pozostawała organizacja handlu.[3]

Era sprzedażowa, określana także jako dystrybucyjna, ukształtowała się na początku XX wieku i trwała do lat pięćdziesiątych. Kluczową zmianą stało się zjawisko nasycenia rynku, będące konsekwencją rozwoju produkcji masowej oraz wzrostu siły nabywczej społeczeństwa. W rezultacie pytania dotyczące tego, jak i ile produkować, zeszły na dalszy plan, a na znaczeniu zyskały kwestie związane ze sprzedażą wyrobów, pozyskiwaniem nowych rynków oraz lokowaniem towarów. Ryzyko działalności gospodarczej nie ograniczało się już wyłącznie do możliwości utraty lub zniszczenia produktów przed dotarciem do odbiorcy, lecz obejmowało także zagrożenie brakiem nabywców. Tym samym sprzedaż dóbr stała się równie istotnym problemem jak ich wytwarzanie.[4]

Era marketingowa w krajach wysoko rozwiniętych rozpoczęła się na początku lat pięćdziesiątych XX wieku. Wówczas dostrzeżono, że kluczowym zagadnieniem dla przedsiębiorstw nie jest jedynie produkcja i sprzedaż towarów oraz usług, lecz przede wszystkim rozpoznanie potrzeb i oczekiwań konsumentów, poprzedzające proces wytwórczy. Zjawisko to było wynikiem wzrostu dochodów ludności, który generował popyt na zupełnie nowe dobra. Istotną rolę odegrał także rozwój transportu, prowadzący do zwiększenia mobilności oraz zmian w sposobach dystrybucji. W warunkach nasilającej się konkurencji coraz trudniejsze stało się precyzyjne określenie potrzeb nabywców. Dodatkowo rosnąca podaż oraz skracające się cykle życia produktów zmusiły producentów nie tylko do lepszego dostosowania oferty do zmieniających się wymagań rynku, lecz również do aktywnego kształtowania gustów i preferencji konsumentów poprzez uświadamianie im ich potrzeb.[5]

Zmiany zachodzące w gospodarkach wielu państw doprowadziły do wykształcenia się czterech podstawowych orientacji przedsiębiorstw: produkcyjnej, sprzedażowej, produktowej oraz marketingowej.

Orientacja produkcyjna znajduje zastosowanie w sytuacji, gdy popyt przewyższa podaż, co określane jest mianem „rynku sprzedawcy”. Przedsiębiorstwa funkcjonujące w takich warunkach zakładają, że kluczem do sukcesu jest produkcja masowa, która dzięki specjalizacji oraz efektom skali pozwala na obniżenie kosztów jednostkowych. Umożliwia to redukcję cen, co silnie oddziałuje na klientów, kierujących się przede wszystkim dostępnością produktu oraz jego niską ceną. Podmioty zorientowane na produkcję nie prowadzą badań gustów ani potrzeb konsumentów, koncentrując się głównie na technicznych i ekonomicznych możliwościach wytwórczych. To one determinują strukturę asortymentu, który obejmuje zazwyczaj proste i nieskomplikowane wyroby, przeznaczone dla przeciętnego odbiorcy. Ceny ustalane są w oparciu o kalkulację kosztów własnych, a nie rzeczywistą wartość produktu. Rola handlu ogranicza się do sprzedaży dóbr, którymi przedsiębiorstwo aktualnie dysponuje, w dogodnym dla niego miejscu i czasie.[6]

Orientacja sprzedażowa koncentruje się przede wszystkim na właściwej organizacji działalności handlowej, przy czym kluczowe decyzje dotyczące produkcji nadal podejmowane są w pionie produkcyjnym. Dominuje przekonanie, że sprawne funkcjonowanie przedsiębiorstwa na rynku wymaga aktywnego zaangażowania działu sprzedaży, ponieważ w nowych warunkach rynkowych sama polityka szerokiej dostępności produktów oraz niskich cen okazuje się niewystarczająca. Jest to konsekwencją dynamicznego wzrostu podaży, który przy braku działań ukierunkowanych na poprawę jakości wyrobów prowadzi do powstawania barier popytowych. W związku z tym za istotne uznaje się pobudzanie i motywowanie potencjalnych klientów do zakupu produktów danej firmy. Nadal jednak niewielką wagę przywiązuje się do badań rynku oraz analizy preferencji nabywców, ponieważ głównym celem pozostaje sprzedaż aktualnie wytwarzanych dóbr. W tym okresie pojawiają się również pierwsze formy i systemy masowej dystrybucji. Podstawowymi narzędziami wykorzystywanymi przez przedsiębiorstwa stają się sprzedaż osobista oraz reklama, na które przeznaczane są znaczne środki finansowe.

W orientacji produktowej kluczową rolę odgrywa działalność badawczo-rozwojowa. Najważniejszym zadaniem staje się projektowanie innowacyjnych i technicznie doskonałych wyrobów. Zakłada się, że konsumenci dokonują wyboru produktów charakteryzujących się wysoką jakością, funkcjonalnością oraz użytecznością, ponieważ cechy te ułatwiają ich codzienne użytkowanie. Podejście to wiąże się jednak z określonym ryzykiem, gdyż projektanci, dążąc do stworzenia technicznie idealnych rozwiązań, mogą zaprojektować wyroby, które nie będą w pełni odpowiadały rzeczywistym potrzebom nabywców. W efekcie pojawia się realne zagrożenie popadnięcia w tzw. pułapkę marketingową. Z tego względu orientacja produktowa zalecana jest przede wszystkim na wąskich, wyspecjalizowanych segmentach rynku.

Orientacja marketingowa stawia na pierwszym planie rynek oraz konieczność precyzyjnego określenia rynku docelowego, na którym przedsiębiorstwo zamierza lokować swoje produkty. W centrum zainteresowania znajduje się klient wraz z jego potrzebami i oczekiwaniami. Działania firmy koncentrują się na zapewnieniu nabywcy pełnej satysfakcji i zadowolenia z oferowanych produktów. Podejście to zakłada również ścisłą koordynację działań marketingowych z zadaniami pozostałych pionów organizacyjnych przedsiębiorstwa w celu stworzenia warunków sprzyjających funkcjonowaniu tzw. marketingu wewnętrznego. Realizacja tego założenia możliwa jest poprzez odpowiedni dobór pracowników, a także szkolenie i motywowanie już zatrudnionej kadry. Celem tych działań jest ukształtowanie w przedsiębiorstwie pełnej świadomości nadrzędnej roli klienta. Nie są to jednak działania altruistyczne, lecz takie, które przynoszą jednocześnie korzyści ekonomiczne przedsiębiorstwu oraz satysfakcję konsumentom. Orientacja marketingowa wiąże się z pełnym ukształtowaniem rynku konsumenta oraz wejściem krajów wysoko rozwiniętych w fazę tzw. społeczeństwa obfitości. Oznacza to, że obok biernego dostosowywania asortymentu do popytu wynikającego z naturalnej hierarchii potrzeb, pojawia się konieczność aktywnego kształtowania struktury potrzeb w taki sposób, aby była ona zgodna zarówno z interesami przedsiębiorstw, jak i konsumentów.

W ostatnich latach koncepcja marketingowa uległa pewnym modyfikacjom. Jedną z nich jest marketing społeczny, wynikający bezpośrednio z podejścia naczelnego kierownictwa przedsiębiorstwa do sposobu prowadzenia działalności. Zakłada on, że podstawowym celem funkcjonowania firmy jest skuteczne i efektywne rozpoznawanie, pobudzanie oraz zaspokajanie potrzeb nabywców przy jednoczesnym poszanowaniu ich interesów indywidualnych oraz dobra całego społeczeństwa.

Kolejna koncepcja wskazuje na przewodnią rolę marketingu w procesie decyzyjnym, niezależnie od jego formalnego miejsca w strukturze organizacyjnej przedsiębiorstwa. Istotą tego podejścia jest postrzeganie organizacji jako całości przesiąkniętej „technologią” marketingową. Celem działalności staje się dotarcie do klienta oraz utrzymywanie z nim trwałych i bliskich relacji. Podejście to określane jest mianem marketingu skoordynowanego.

Inny nurt zakłada, że strony procesu wymiany pozostają ze sobą w ścisłej współpracy, w ramach której interpretują znaczenie podejmowanych działań. Interpretacje te z czasem stają się istotnym źródłem informacji, natomiast sam marketing rozwija masową komunikację i tworzy nowy obszar wiedzy dotyczącej procesów porozumiewania się. Tak rozumiany marketing określa się mianem marketingu interaktywnego.

Literatura przedmiotu wskazuje również na rozwój marketingu strategicznego, który rozszerza tradycyjny zakres zagadnień o kwestie związane z[7]:
• identyfikacją i interpretacją tzw. sygnałów wczesnego ostrzegania,
• prognozowaniem długookresowych zjawisk rynkowych,
• tworzeniem wielowariantowych scenariuszy możliwych zdarzeń oraz odpowiadających im strategii marketingowych, zależnych od kierunków zmian sytuacji rynkowej.

Bezpośrednim impulsem do rozwoju tego podejścia był pierwszy kryzys naftowy oraz raport Klubu Rzymskiego, przedstawiający pesymistyczne prognozy dotyczące wyczerpywania się zasobów naturalnych oraz narastającego zanieczyszczenia środowiska. Aby przetrwać w nowych warunkach, przedsiębiorstwa zostały zmuszone do opracowywania długofalowych koncepcji adaptacji do zmian zachodzących zarówno w ich bliższym, jak i dalszym otoczeniu.

Przytoczone definicje marketingu wskazują na wielość interpretacji tego pojęcia oraz akcentowanie różnych aspektów działalności przedsiębiorstw. Jest to bezpośrednim następstwem ewolucji poszczególnych podejść marketingowych. Ponadto, wraz z gromadzeniem doświadczeń praktycznych, pojawiają się odmienne szkoły rozumienia istoty marketingu, zwłaszcza w odniesieniu do coraz nowszych obszarów jego zastosowania.

Pierwsza, klasyczna definicja ujmuje marketing jako proces rozpoznawania, rozumienia, pobudzania oraz zaspokajania potrzeb podmiotów funkcjonujących na wybranych rynkach docelowych, przy wykorzystaniu odpowiednich instrumentów służących pokryciu zgłaszanego na tych rynkach popytu. Marketing stanowi zatem proces dostosowywania zasobów i możliwości przedsiębiorstwa do skali oraz struktury potrzeb rynkowych.

Według W.J. Stantona marketing to system działań ekonomicznych obejmujących tworzenie produktów i usług, ustalanie ich cen, prowadzenie działań promocyjnych oraz sprzedaż, podejmowanych w celu zaspokojenia potrzeb nabywców.

Zdaniem V. Weyera marketing polega na identyfikowaniu najbardziej dochodowych rynków – zarówno obecnych, jak i przyszłych – oraz na analizie aktualnych i potencjalnych klientów.

Ph. Kotler definiuje marketing jako proces społeczny i zarządczy, dzięki któremu jednostki oraz grupy społeczne uzyskują to, czego potrzebują i czego pragną, poprzez tworzenie, oferowanie oraz wymianę produktów posiadających określoną wartość.

Marketing można również postrzegać jako działalność ukierunkowaną na zaspokajanie potrzeb nabywców, która jednocześnie umożliwia realizację celów samej organizacji. Jego istotą jest więc nie tylko zapewnienie klientom satysfakcji z zakupu, lecz także poszukiwanie takich rozwiązań, które przyniosą przedsiębiorstwu odpowiedni poziom zysku.

Definicja przyjęta w 1985 roku przez Amerykańskie Stowarzyszenie Marketingu określa marketing jako proces planowania i realizacji koncepcji dotyczących produktu, ceny, promocji oraz dystrybucji idei, dóbr i usług, mający na celu doprowadzenie do wymiany przynoszącej satysfakcję zarówno jednostkom, jak i organizacjom.

Przytoczone ujęcia pokazują, jak trudne jest jednoznaczne i precyzyjne określenie zakresu przedmiotowego oraz funkcjonalnego marketingu, głównie ze względu na jego szeroki charakter. Mimo to autorzy są zgodni co do podstawowych założeń tej koncepcji, a różnice pomiędzy definicjami dotyczą przede wszystkim obszarów, na które kładzie się szczególny nacisk. Należy także podkreślić, że marketing jest pojęciem dynamicznym, ewoluującym wraz z rozwojem gospodarki rynkowej.


[1] Podstawy marketingu. Praca zbiorowa pod red. J. Altkorna. Instytut Marketingu, Kraków 1998, s. 30.

[2] B. Żurawik W. Żurawik: Zarządzanie marketingiem w przedsiębiorstwie. PWE, Warszawa 1996, s. 28.

[3] T. Kramer: Podstawy marketingu. PWE, Warszawa 2000, s. 11.

[4] Zarządzanie bankiem komercyjnym. Praca zbiorowa pod red. A. Gospodarowicza. PWE, Warszawa 2000, s. 42.

[5] B. Żurawik W. Żurawik: op. cit., s. 30.

[6] T. Kramer: op. cit., s. 12.

[7] R. Niestrój: Zarządzanie marketingiem. Aspekty strategiczne. PWN, Warszawa 1998, s. 21.