Metody analizy pracy

5/5 - (3 votes)

„Wśród metod prowadzenia analizy pracy na uwagę zasługuje metoda badań kwestionariuszowych. Dzięki wypełnianiu kwestionariusza przez pracowników metoda ta pozwala na szczególną analizę sześciu podstawowych obszarów związanych z wykonawstwem pracy, tj. wymagań (kwalifikacji), zbioru informacji niezbędnych do wykonywania pracy (na przykład prawnych), obciążenia fizycznego i umysłowego wynikającego z realizacji zadań, współpracy z innymi (współdziałanie, zależność), warunków pracy (fizycznych i społecznych) i charakterystyki pracy (zakresu zadań).”[1]

„Analiza może być przeprowadzona w formie wywiadów z osobą poprzednio zajmującą to stanowisko, z jej przełożonymi i związanym z nią personelem podczas naturalnego toku pracy. Wartość tego podejścia polega na opisaniu zadań, wykonywanych na aktualnie wolnym stanowisku i określa stosunek podległości (do przełożonego osoby zajmującej dane stanowisko) oraz inne formy łączności (np. z kolegami).

Istnieje również tradycja analizy pracy, gdzie osoba zajmująca dane stanowisko może zostać poproszona o prowadzenie dziennika pracy tak, aby powstał zapis rzeczywistego wykorzystania czasu.”[2]

Inną metodą analizy pracy jest obserwacja. Metoda ta polega na wielogodzinnym, a czasem nawet wielodniowym monitorowaniu danego stanowiska pracy w celu stworzenia jego charakterystyki. Jest to metoda bardzo czasochłonna, jednak najbardziej zobiektywizowana i dokładana.

W praktyce najczęściej wykorzystuje się kilka metod jednocześnie, dzięki czemu powstaje analiza wielowymiarowa i szczegółowa.

Analiza pracy jest procesem, którego celem jest zrozumienie i ocena różnych aspektów wykonywanych zadań w ramach konkretnego stanowiska pracy. Dzięki niej możliwe jest usprawnienie organizacji pracy, zwiększenie efektywności i wydajności, a także lepsze dopasowanie kwalifikacji pracowników do wymagań stanowisk. Istnieje wiele metod analizy pracy, które różnią się podejściem, narzędziami i zakresem. Oto niektóre z najczęściej stosowanych:

Pierwszą metodą, którą warto wymienić, jest analiza funkcjonalna. Skupia się ona na identyfikowaniu i opisywaniu funkcji, które pracownicy wykonują na danym stanowisku. Celem jest zrozumienie, jakie zadania są wykonywane, jakie umiejętności są do nich wymagane, jakie cele trzeba osiągnąć, i jakie narzędzia są potrzebne do ich realizacji. Ta metoda pozwala na szczegółowe określenie roli pracownika w organizacji i wskazuje, w jaki sposób jego praca przyczynia się do ogólnych celów firmy. Zaletą tej metody jest szczegółowość analizy, jednak jej wadą może być czasochłonność, szczególnie w przypadku większych organizacji.

Kolejną popularną metodą jest analiza kompetencji. Ta technika koncentruje się na badaniu umiejętności, wiedzy i cech charakteru, które są niezbędne do efektywnego wykonywania pracy. Analiza kompetencji pozwala na lepsze dopasowanie pracowników do stanowisk, uwzględniając zarówno ich aktualne umiejętności, jak i te, które mogą rozwinąć w przyszłości. Metoda ta jest szczególnie przydatna w procesach rekrutacyjnych oraz w planowaniu rozwoju kariery pracowników. Jej słabą stroną może być subiektywność oceny kompetencji, zwłaszcza gdy brakuje jednoznacznych kryteriów.

Metoda analizy stanowisk skupia się na dokładnym opisie poszczególnych stanowisk pracy. Obejmuje to zarówno opis czynności, jakie należy wykonać, jak i wymagania dotyczące wykształcenia, doświadczenia, umiejętności, odpowiedzialności czy warunków pracy. Analiza stanowisk pracy jest jednym z najczęściej wykorzystywanych narzędzi do opracowywania szczegółowych profili zawodowych oraz wynagrodzeń. Pozwala także na ustalenie, jakie zadania są kluczowe w danej pracy i jakie kwalifikacje są niezbędne, by je efektywnie realizować.

Metoda krytycznych zdarzeń polega na identyfikowaniu i analizowaniu specyficznych, często trudnych, sytuacji, które miały kluczowy wpływ na wykonywanie danej pracy. Analizuje się wówczas konkretne wydarzenia, które miały miejsce w przeszłości i które miały znaczący wpływ na efektywność wykonywanej pracy. Ta metoda jest szczególnie przydatna w przypadku analizowania problematycznych obszarów w pracy lub rozwiązywania sytuacji kryzysowych. Jest bardzo efektywna w identyfikacji najważniejszych umiejętności i kompetencji, które są wymagane w pracy, ale jej wadą może być to, że koncentruje się na wyjątkowych sytuacjach, które mogą nie odzwierciedlać codziennego charakteru pracy.

Metoda obserwacji polega na bezpośrednim monitorowaniu pracowników w trakcie wykonywania przez nich swoich obowiązków. Obserwacja może być prowadzona przez przełożonych, specjalistów ds. HR lub innych pracowników, którzy analizują sposób pracy. Istnieje kilka wariantów tej metody, w tym obserwacja jawna (gdzie pracownicy wiedzą, że są obserwowani) i niejawna (gdzie nie są tego świadomi). Jest to metoda, która daje bardzo praktyczny obraz wykonywanych zadań, jednak wiąże się z pewnym ryzykiem zakłócenia naturalnego toku pracy, jeśli pracownicy czują się obserwowani.

Inną metodą jest ankieta. Jest to technika, w której pracownicy wypełniają kwestionariusze dotyczące swojego stanowiska pracy, opisując swoje obowiązki, umiejętności oraz postrzeganie wymagań związanych z pracą. Ankiety mogą być skierowane do pracowników na różnych szczeblach organizacji, a także do ich bezpośrednich przełożonych. Tego typu metoda jest stosunkowo łatwa do wdrożenia, pozwala na zebranie dużej liczby informacji i jest mniej inwazyjna niż inne metody. Jednocześnie jednak może nie zawsze odzwierciedlać rzeczywisty obraz pracy, szczególnie jeśli pracownicy nie są szczerzy lub dokładni w swoich odpowiedziach.

W przypadku dużych organizacji, gdzie zachodzi potrzeba analizy pracy na szeroką skalę, można również wykorzystać metodę analizy danych. Ta technika polega na zbieraniu i analizowaniu danych dotyczących wydajności, efektywności, czasu poświęconego na poszczególne zadania i innych parametrów związanych z pracą. Takie podejście jest szczególnie pomocne w firmach, które stawiają na optymalizację procesów i dokładną ocenę efektywności pracy. Wymaga jednak posiadania odpowiednich narzędzi analitycznych i umiejętności interpretacji wyników.

Każda z wymienionych metod ma swoje zalety i ograniczenia, a ich wybór powinien być dostosowany do specyfiki organizacji, rodzaju pracy i celu, jaki ma zostać osiągnięty. Ważne jest, by proces analizy pracy był systematyczny, dokładny i uwzględniał różne aspekty wykonywanej pracy, ponieważ tylko wtedy pozwoli na pełne zrozumienie potrzeb organizacji i jej pracowników. Warto również pamiętać, że analiza pracy nie jest jednorazowym procesem – zmieniające się warunki pracy, technologie i potrzeby organizacyjne wymagają cyklicznego przeprowadzania takich analiz, by móc skutecznie dostosować się do nowych wyzwań i oczekiwań.


[1] Z. Janowska:” Zarządzanie zasobami ludzkimi”. Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne. Warszawa 2002. s. 62

[2] E. Mc Kenna, N. Beech: „Zarządzanie zasobami ludzkimi”. Gebethner & Ska. Warszawa 1997. s.121

Efektywność zarządzania kapitałem ludzkim

5/5 - (4 votes)

Jedną z głównych przyczyn niezrozumienia roli i funkcji działu HR w organizacji jest, ogólnie mówiąc, specyfika jego pracy. Dobry i kompetentny dział HR działa jak wewnętrzny przedsiębiorca, którego decyzje i działania mają znaczący wpływ na ogólne wyniki biznesowe firmy.

Do zadań HR należy m.in. inicjowanie i wdrażanie zmian, przeprowadzanie restrukturyzacji, zarządzanie komunikacją wewnętrzną, badanie efektywności pracowników, opracowywanie kart wyników, prowadzenie coachingu i mentoringu, współpraca ze związkami zawodowymi oraz zarządzanie Funduszem Świadczeń Socjalnych.

Z kolei część kadry menedżerskiej koncentruje się przede wszystkim na produkcji, traktując ją w sposób jednostronny. W powszechnym przekonaniu menedżer HR nie jest partnerem biznesowym dla zarządu, ponieważ efekty jego pracy nie dają się bezpośrednio przeliczyć na koszty. Nic dziwnego, że obie strony często komunikują się w różnych językach.

W moich rozmowach z praktykami zarządzania zasobami ludzkimi często spotykam się z poglądem, że wartość kapitału ludzkiego jest trudna do określenia. Ludzie nie są bowiem towarem ani maszynami, które bezwolnie wykonują polecenia, lecz osobami posiadającymi świadomość i wolną wolę. Z tego powodu, jeśli pracownicy zdecydują się odejść, trudno przewidzieć, jak długo będą świadczyć pracę na rzecz firmy, co utrudnia ocenę ich wartości dla organizacji.

Chociaż ten sposób myślenia ma pewną logikę, warto zauważyć jego słabe strony. Jeśli rzeczywiście uważamy ludzi za całkowicie nieprzewidywalnych, to dlaczego zatrudniamy ich, oferując wysokie wynagrodzenia, inwestując czas w proces rekrutacji, a czasem nawet korzystając z usług headhunterów? Wynagrodzenie rynkowe to nic innego jak wycena wartości, jaką pracownik o określonych kwalifikacjach może przynieść firmie działającej na rynku.

Gdyby przyjąć, że większość ludzi jest całkowicie nieprzewidywalna w swoich decyzjach zawodowych, zarządzanie nimi stałoby się hazardem, a jedynym narzędziem stałby się rachunek prawdopodobieństwa. W takim świecie żadna firma nie mogłaby przetrwać, ponieważ ryzyko związane z delegowaniem uprawnień pracownikom byłoby zbyt wysokie, a współpraca stałaby się niemożliwa.

Zatem wolę przyjąć, że większość osób aktywnych zawodowo podejmuje decyzje racjonalnie, kierując się oceną użyteczności różnych wyborów, przed którymi stoją.

Jeśli zgodzimy się, że pracownicy są w gruncie rzeczy przewidywalni, a ich decyzje można uporządkować (można wręcz powiedzieć, że da się je „zaszufladkować”), to podejście do zarządzania kapitałem ludzkim również da się ustrukturyzować.

W ten sposób strategia personalna firmy, mająca na celu realizację celów biznesowych, powinna uwzględniać potrzeby różnych grup pracowników, podobnie jak strategia marketingowa uwzględnia potrzeby różnych grup klientów.

Często słyszymy znane powiedzenie, że ludzie to najcenniejszy zasób każdej firmy. Jednak ta maksyma stała się już na tyle utartym zwrotem, że powtarzamy ją raczej z przyzwyczajenia, nie zastanawiając się nad jej prawdziwością. Osobiście uważam, że bardziej interesująca jest inna zasada, która mówi, że unikalność kapitału ludzkiego polega na tym, że w przeciwieństwie do innych składników kapitału materialnego czy niematerialnego, może on samodzielnie zwiększać swoją wartość, niezależnie od decyzji podejmowanych przez zarząd firmy.

Patrząc na Polskę pod okupacją niemiecką jako na organizację społeczną, dostrzegamy, jak Polacy budowali swój kapitał ludzki, mimo woli okupanta. Rozbudowana sieć tajnego nauczania, w tym tzw. „latający uniwersytet” oraz tajne komplety, pozwoliły im rozwijać swoje umiejętności i wiedzę nawet w trudnych warunkach.

Z drugiej strony warto zauważyć, że kapitał ludzki, podobnie jak inne zasoby, z czasem podlega deprecjacji. Jego wartość może maleć, co przypomina proces amortyzacji w przypadku kapitału trwałego czy wpływ inflacji na kapitał finansowy.

Kiedyś usłyszałem pogląd, że zarządzanie zasobami ludzkimi powinno być traktowane jako dział „samofinansujący się”, a jego działania jako profesjonalna usługa dla zarządu firmy. Takie podejście sprawia, że działania kadrowe stają się mierzalne, choć jest to trudne, ponieważ całą firmę trzeba przeliczyć na koszty.

W ostatnich dekadach zarządzanie kapitałem ludzkim przeszło fundamentalne zmiany. Tematem szczególnego zainteresowania stała się kwestia mierzenia kapitału ludzkiego oraz próby miarodajnej oceny efektywności zarządzania nim. Czy można się temu dziwić? Zgodnie z zasadą, że nie można zarządzać tym, czego nie da się zmierzyć, menedżerowie odpowiedzialni za HR często znajdują się w trudniejszej sytuacji niż ich koledzy odpowiedzialni za zarządzanie zasobami finansowymi czy kapitałem klienckim.

Zapytajmy dyrektora sprzedaży w dowolnej firmie o efekty wprowadzenia zmiany polityki kredytowej czy zwiększenia rabatów, a istnieje duża szansa, że poda konkretne dane, jak liczba nowych klientów czy wzrost sprzedaży. Być może będzie również znał wartość konkretnych klientów dla firmy oraz dane dotyczące cyklu życia klienta czy zysku, jaki generuje w ciągu roku.

Podobnie jest z zarządzaniem finansami. Decyzje o transakcjach zabezpieczających firmę przed ryzykiem kursowym podejmowane są w oparciu o precyzyjne modele finansowe, a a posteriori można ocenić ich efekt finansowy czy obliczyć ROI z dokładnością do grosza.

W kontekście inwestycji w majątek trwały, każda decyzja opiera się na szczegółowej analizie, która uwzględnia spodziewaną stopę zwrotu oraz czas, w jakim inwestycja się zwróci. Tymczasem menedżerowie HR mogą czuć się mniej komfortowo, gdyż mierzenie efektywności działań kadrowych jest znacznie trudniejsze. Gdyby dyrektor zarządzający zapytał swojego dyrektora HR, w jakim czasie zwróci się koszt szkolenia z asertywności dla pracowników call center, odpowiedź prawdopodobnie byłaby milczeniem, co mogłoby wywołać konsternację.

Zdecydowana większość z nas przyzwyczaiła się do traktowania zasobów ludzkich jako niemierzalnych, a decyzje w zakresie ich zarządzania podejmowane są często intuicyjnie lub na podstawie bardzo ogólnych kalkulacji. Akceptujemy ten stan rzeczy, choć HR w większości firm dysponuje największą pulą kosztów i jest jednym z większych nabywców usług zewnętrznych.

Pomiar efektywności zarządzania kapitałem ludzkim pozostaje trudnym zadaniem, a niewiele firm może z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, jak efektywnie zarządza swoim kapitałem ludzkim.

Jak jednak przeprowadzić pomiar efektywności, by był on zrozumiały dla wszystkich w firmie? Jakie warunki muszą zostać spełnione, by osiągnąć taki cel? Z pewnością nie jest to łatwe zadanie.

Odpowiedź na to pytanie zależy od typu organizacji, o której mówimy. Przykładem może być drużyna piłkarska. Obecnie coraz więcej znanych drużyn, takich jak Manchester United, działa jako spółki publiczne, co sprawia, że traktowane są jak każdy inny biznes. Wyobraźmy sobie, że menedżer MU, Sir Alex Ferguson, koncentruje się na stanie nawierzchni boiska i pojemności trybun stadionu, jednocześnie pomijając umiejętności piłkarzy oraz efektywność ich szkoleń i opieki fizjologicznej. Brzmi to absurdalnie, a jednak w wielu firmach tak to wygląda – nie ma pełnej wiedzy ani o wartości kapitału ludzkiego, zgromadzonego w głowach i sercach pracowników, ani o efektywności zarządzania tym kapitałem.

W książce, która ukaże się jeszcze w tym roku nakładem Wydawnictwa Poltekst, przedstawiamy, że efektywność zarządzania kapitałem ludzkim należy oceniać na trzech poziomach:

Na poziomie strategicznym, korzystając ze wskaźników opracowanych przy wdrażaniu Strategicznej Karty Wyników, które uwzględniają strategiczne wyzwania stojące przed organizacją.
Na poziomie konkretnych procesów HR-owskich, takich jak rekrutacja, wdrażanie do pracy, szkolenie, zwalnianie i inne.
Na poziomie konkretnych projektów HR-owskich. Tylko takie podejście gwarantuje pełną ocenę oraz umożliwia podejmowanie odpowiednich decyzji.
Wydaje się, że pomiar efektywności inwestycji HR jest kluczowym elementem, który pozwala na szeroką akceptację działań HR w firmie. Czy polscy menedżerowie HR odkryli już ten „złoty klucz”?

Prawdę mówiąc, nie sądzę, aby taki „złoty klucz” w ogóle istniał. Zgadzam się natomiast, że jest to ważny krok w stronę nadania większej wiarygodności i wagi tematyce HR w firmach.

Pojęcie motywacji i warunki, w których jest ona skuteczna

5/5 - (2 votes)

Motywacja jest różnie rozumiana, rozbudzana i utrwalana. Odnosi się ona do przeżyć psychicznych człowieka, od których zależy możliwość i kierunek ludzkiej aktywności. Od jej wielkości zależy ogólna aktywność psychofizyczna jednostek, mobilizacja jej sił i energii oraz chęć podejmowania zadań trudniejszych i ponoszenia ryzyka. Wpływa ona na intensywność i trwałość wysiłków zmierzających do osiągania wytyczonego celu. Im silniejsza jest motywacja, tym pracownik energiczniej i uporczywiej będzie dążył do osiągnięcia pożądanego rezultatu, w zależności od postawionych celów i możliwości ich urzeczywistnienia.

Nie oznacza to jednak, że nadmierne natężenie motywacji jest korzystne. Zbyt silna motywacja, bowiem pogarsza działanie a nawet je paraliżuje. Sprawność działania spada, a wydajność pracy ulega obniżeniu. Dzieje się tak dlatego, iż zbyt silna motywacja powoduje niepokój, wtedy człowiek staje się mniej sprawny. Przy zbyt silnej motywacji zawęża się pole uwagi. W konsekwencji ludzie tracą zdolności rozwiązywania problemów. Dla efektywnego działania, szczególnie wymagającego rozwiązywania zagadnień trudnych i złożonych, najkorzystniejsza jest motywacja przeciętna. Motywacja jest więc procesem złożonym, a kierowanie nim wymaga wiedzy i umiejętności[1]

W procesie motywowania można się posługiwać bodźcami materialnymi i niematerialnymi, które mogą i powinny się uzupełniać ( awans wiąże się z wyższym wynagrodzeniem) oraz powinno się stosować poniżej wymienione zasady:

  1. Indywidualizacja – każdy pracownik jest traktowany odmiennie przy uwzględnieniu jego kwalifikacji, predyspozycji oraz zakresu obowiązków.
  2. Konkretność- kary i nagrody powinny być adekwatne do czynów, przy czy ich udzielaniu należy jasno określić powód.
  3. Kompleksowość – stosowanie szerokiej gamy różnorodnych stopniowalnych bodźców oddziałujących na sferę psychiczną i materialną.
  4. Systematyczność- stałe zauważanie i odnoszenie się do dokonań podwładnego.
  5. Naukowość – doskonalenie metod motywowania przez pogłębianie swej wiedzy w zakresie psychologii i socjologii kierowania.
  6. Zasada bezpośredniego wiązania nagrody lub kary z jej przyczyną.
  7. Karać należy na osobności nagradzać przy obecności innych.

Można rozróżnić trzy grupy teorii motywacji: teorię treści, procesu i wzmacniania modyfikacji zachowań.

Teoria treści koncentruje się na potrzebach i związanym z tym poczuciem niedostatku. Przedstawicielami tego kierunku są m. in. Abraham Maslow i jego teoria potrzeb oraz F. Herzberg  i jego dwuczynnikowa teoria motywacji.

Teoria potrzeb Maslowa wskazuje, że potrzeby fizjologiczne i bezpieczeństwa zaliczane są do potrzeb niższego rzędu, a pozostałe potrzeby są wyższego rzędu. Zdaniem Maslowa pracownik jest motywowany do zaspokojenia tej potrzeby, która jest najsilniej odczuwana w danym momencie i ta potrzeba jest impulsem do podjęcia działania. Maslow sformułował dwie zasady wyznaczające mechanizm działania ludzi. Chodzi o zasadę deficytu i rozwoju.

Zasada deficytu – jeśli dana potrzeba jest przez dłuższy czas zaspokajana przestaje odgrywać rolę czynnika motywującego do działania.

Zasada rozwoju – zachowania pracownika są motywowane przez najniższą w strukturze niezaspokojoną potrzebę. Wniosek z tego jeden –po zaspokojeniu wszystkich potrzeb, pracowników motywować będzie tylko potrzeba samorealizacji.

Druga teoria – dwuczynnikowa teoria motywacji opracowana przez F. Herzberga, która została przez niego wysnuta na podstawie przeprowadzonego badania. Badani przedstawiali sytuacje dla nich przyjemne i nieprzyjemne. Na tej podstawie Herzberg wyciągnął wniosek, że zadowolenie i niezadowolenie pracowników z pracy wynika z dwóch klas czynników:

  • wywołujących zadowolenie – czynniki komfortu psychicznego, osiągnięcia w pracy, uznanie, odpowiedzialność, awans, sama praca, możliwość rozwoju osobowości ( wyższego rzędu potrzeby u Maslowa).
  • wywołujących niezadowolenie – czynniki dyskomfortu psychicznego – polityka personalna, administracyjne planowanie urlopów, stosunki interpersonalne, warunki i bezpieczeństwo pracy, wynagrodzenie ( potrzeby niższego rzędu u Maslowa).

Teorie procesu zajmują się mechanizmami powstawania motywacji, czyli wyjaśnieniem motywów zachowań ludzkich w organizacji celem zaspokojenia swoich potrzeb oraz oceną stopnia ich zaspokojenia.

Podstawą jest teoria oczekiwań wg której zachowanie ludzi zależy od ich wartości, które preferują lub brak których odczuwają[2].

Teorie wzmacniania modyfikacji zachowań zajmują się problemami trwałości zachowań i zmiennością innych. Wyjaśniany jest tu mechanizm motywacyjnego oddziaływania nagrody i kary. Zachowanie karalne ma mniejsze prawdopodobieństwo powtórzenia się, w przeciwieństwie do zachowań nagradzanych. [3]

Wyżej wymienione teorie są wykorzystywane w obecnych warunkach, ponieważ mówią one o ludzkich potrzebach, które były, są i będą istnieć, które pobudzają człowieka do różnych zadań i które człowiek ze swojej natury stara się zaspokoić.

Wraz z rozwojem stosunków między ludzkich wzrosło znaczenie człowieka w pracy i różnych czynników wpływających na jego zachowanie się w pracy. Każde, bowiem przedsiębiorstwo składa się z ludzi. Może być ich jedynie więcej lub mniej. Są to przede wszystkim pracownicy twórczy, którzy posługują się swoja wiedzą, tacy pracownicy podejmują decyzje również ekonomiczne. Z kolei twórczego pracownika trzeba pobudzać – musi on sam sobą zarządzać, kierować i sam stwarzać sobie motywacje. Nie zrobi tego, jeśli nie będzie wiedział, w jaki sposób jego praca przyczynia się do powodzenia całego przedsiębiorstwa.[4]

Tak więc pobudzanie motywacji jest procesem złożonym i wieloaspektowym. Wynika to z faktu, że każdy człowiek ma swój własny system wartości zawierający zarówno wartości uniwersalne i jednostkowe, zależne od jego indywidualności, odczuwanych potrzeb i aspiracji życiowych. Wiele z tych wartości wiąże się bezpośrednio z pracą w przedsiębiorstwie.

Każdy menedżer ma wiele możliwości pobudzania i utrwalania motywacji. Może on operować różnymi motywatorami – kreowanie wyższych zarobków, zainteresowanie pracowników sama pracą przez stwarzanie perspektyw awansu, uzyskanie korzystniejszych świadczeń socjalnych, lepszych warunków pracy, większych możliwości uczestnictwa w zarządzaniu, większej swobody działania itp. Zatem może stosować bodźce materialne i pozamaterialne, które wpływają na zachowanie ludzi w przedsiębiorstwie. Bodźce te kształtują świadomość pracownika, stosunek do pracy i do przełożonych a także stosunki wzajemne. Skłaniają one ludzi do podejmowania ambitniejszych zadań, podnoszenia jakości swojej pracy i kwalifikacji, przyjmowania postawy zaangażowania i chęci współpracy.[5]


[1] J.Penc, Motywowanie w zarządzaniu, Kraków 1996., s 136-138

[2] J.Penc s.159-168

[3] A. Stańda,… s. 136

[4] P.F.Drucker, Skuteczne zarządzanie, Warszawa 1976, s. 359.

[5] J.Penc,…., s.202-209.

Organizacja biurokratyczna

5/5 - (6 votes)

z pracy mgr

Organizacja biurokratyczna to organizacja sztywna. Odnosi się do biur i administracji. Twórcą modelu jest Max Weber. Organizacja posiada wydzielone prawem obszary kompetencji, w których ciągłość opiera się na bezosobowo pisanych dokumentach i ludziach, którzy tworzą przepisy. Każdy ma określony zakres kompetencji, których nie może przekraczać. Hierarchia w organizacji ma zapewnić bezpieczeństwo. Niższe szczeble są kontrolowane przez wyższe. Władza urzędników wynika z pełnionych przez nich funkcji. Urzędnik kontrolowany jest z wykonywanych obowiązków, ale podlega władzy tylko w zakresie prawnym.

Cechy organizacji biurokratycznej:

  1. hierarchiczność (szczebel niższy podlega wyższemu, a najwyższy ma władzę nad wszystkimi)
  2. podział czynności według określonych pionów
  3. Informacja umożliwia kooperację
  4. specyficzny przepływ informacji – sformalizowany, regulowany – sztywny, służbowy charakter (każdy informuje swojego bezpośredniego przełożonego)
  5. informacja przebiega głównie pionowo (z dołu do góry), rzadko poziomo (wtedy nieformalna)
  6. osoby na niższych szczeblach selekcjonują informacje tak, aby przedstawić je w formie dla siebie najkorzystniejszej (informacja przekazywana pionowo jest zmieniona, zafałszowana)
  7. często osoby na średnim szczeblu nie przekazują informacji w dół, aby uniknąć dodatkowych trudności lub zatrzymują informacje tylko dla siebie, bo informacja to władza
  8. nieformalne struktury informacyjne (grape-wine) różnią się od formalnych
  9. istnieją nieformalni liderzy
  10. kooperacja jest ograniczona do oddzielonych struktur; zadanie jest rozkładane na elementy do wykonania, następnie zostaje scalone; poszczególni członkowie nie wiedzą o funkcjonowaniu i celu całości (co obniża motywację)

Podstawowym zadaniem organizacji nie nastawionej na zysk są często takie nieuchwytne cele, jak wykształcenie, usługi socjalne, bezpieczeństwo publiczne i wypoczynek.

Zarządzanie organizacjami biurokratycznymi i agendami rządowymi często jest uważane za odrębną specjalność: administrację publiczną. Organizacje rządowe obejmują Federalną Komisję Handlu, Agencję Ochrony Środowiska, Narodową Fundację Nauki, wszystkie dziedziny wojskowości, państwowe zarządy autostrad, federalne i stanowe zakłady karne i inne dobrze wszystkim znane jednostki rządowe. Organizacje rządowe finansowane są z pieniędzy podatników, dlatego zarówno politycy jak i obywatele są szczególnie wrażliwi na potrzebę ich sprawności i skuteczności.

Środki motywacji pracowników

5/5 - (5 votes)

podrozdział pracy mgr

Środki przymusu

Obejmują wszelkie rozkazy (nakazy i zakazy), polecenia i zalecenia oraz rady przełożonego, a także własne zobowiązania i powinności przyjęte na siebie dobrowolnie, zmuszające do określonego zachowania i działania w organizacji. Środki te zakładają podporządkowanie się woli przełożonego lub interesom organizacji, bez względu na interesy i potrzeby pracownika. Generalnie mają one charakter obligatoryjny (np. rozkaz, zlecenie) i zawierają termin, w którym wykonawca powinien zakończyć wykonywanie. Narzędzia przymusu są efektywną formą motywowania w warunkach, które dyktują szybkość działania. Pracownik, na którego oddziałuje się przymusem, wkłada wtedy w prace minimum wysiłku, tylko tyle ile trzeba, aby uniknąć nieporozumień.

Ze względów ekonomicznych motywowanie nakazowe pociąga za sobą wysokie koszty, nie sprzyja poprawie efektywności pracy rozwoju, a ponadto wymaga ciągłego nadzoru nad wykonywanym zadaniem. Jednocześnie jest najłatwiejszym typem motywowania, bowiem nie wymaga żadnych kwalifikacji w tej dziedzinie.

Mające na celu podporządkowanie zachowań pracownika moim zdaniem nie zdają egzaminu jako narzędzie motywacji. Zastosowane powinny być tylko w sytuacjach zagrożenia i w sytuacjach wymagających szybkiego działania. Ograniczać je należy do niezbędnego minimum przez zastąpienie środkami perswazji lub stosowanie nakazów ogólnych zamiast adresowanych, gdy motywowanie nakazowe jest nieuniknione.

Środki zachęty

Obejmują wszelkie obietnice dawane pracownikowi, że w razie „zastosowania się do zalecenia nastąpią konsekwencje” np. dodatkowa premia za bardzo dobrze wykonane zadanie. Intencją ich stosowania jest zainteresowanie motywowanego lepszym wykonaniem pracy, która prowadzi do realizacji jego celów, a zarazem celów organizacji. Środki te służą, więc jako instrumenty oddziaływania na motywy postępowania ludzi z zewnątrz, a więc modyfikacji i kształtowania pożądanych zachowań poprzez sterowanie otoczeniem, nie zaś bezpośredniego zmieniania postaw, nawyków i odczuć.

Środki zachęty dzielą się na bodźce materialne, które oferują pracownikowi korzyści ekonomiczne, zmieniające jego stan posiadania ( płace, premie, awans, świadczenia socjalne itp.), oraz niematerialne – dodające pracownikowi powagi i godności (awans, uznanie społeczne, prestiż, możliwości samo rozwoju, możliwości decydowania itp.) Motywowanie za pomocą środków zachęty występuje w trzech formach: wzmacniania, pobudzania systemowego i pobudzania doraźnego.

Nagradzanie pozytywnych zachowań wzmacnia prawdopodobieństwo ich powtórzenia się w przyszłości. Pracownik ma pewien margines swobody odnośnie decyzji co do akceptacji nagrody i związanego z nią zachowania. Moim zdaniem narzędzie to powinno mieć jak najszersze zastosowanie.

Środki perswazji

Środki perswazji to narzędzia motywacyjne odwołujące się do motywacji wewnętrznej, wynikające z wzajemnej negocjacji czy konsultacji motywującego i motywowanego. Nagrodą jest tutaj integracja motywowanych z celami motywującego w dłuższym okresie, większe przywiązanie do miejsca pracy, umocnienie własnej pozycji jako partnera, aprobata znaczenia, świadomość współuczestnictwa w podejmowaniu decyzji (poczucie dzielenia władzy z przełożonym[1]). Perswazja pozbawiona jest elementu nakazu. Odwołuje się do motywacji wewnętrznej. Ma charakter emocjonalny lub racjonalny. Może przyjąć formę apelu, wmawiania, propagandy, konsultacji, akceptacji, negocjacji, porozumienia, doradztwa, sugestii, informowania, sugerowania przez reklamę. Jest zazwyczaj środkiem dopełniającym inne narzędzia motywowania. Jej rola rośnie wraz ze wzrostem wykształcenia i kwalifikacji pracowników oraz ze wzrostem potrzeby ich uczestnictwa w procesie decyzyjnym. Oddziałuje ona na sferę umysłową człowieka. Zakłada partnerstwo motywującego i motywowanego,. Istotnym  narzędziem perswazji w toku pracy zawodowej jest współudział pracowników w zarządzaniu poprzez:

  • Codzienne lub okresowe spotkania pracowników z bezpośrednim kierownictwem na których omawia się codzienne zadania, roczne i kwartalne plany pracy;
  • Konsultacji, negocjacji i referentów przeprowadzonej pośród całej załogi w trakcie różnych działań przedsiębiorstwa np. zamiana zasad wynagradzania;
  • Powołania różnych organów założycielskich w przedsiębiorstwie reprezentujących pracowników jak np. rady nadzorcze.

Środki motywacji zawsze wywierają duży wpływ na zachowanie się ludzi w organizacji: kształtują ich świadomość, stosunek do pracy i do przełożonych, a także stosunki wzajemne. Skłaniają one ludzi do podejmowania ambitniejszych zadań, podnoszenia jakości swojej pracy i swoich kwalifikacji, zaniechania postawy bierności i asekuracji, a przyjmowania postawy zaangażowania i chęci współpracy.

Kryterium wyboru środka lub środków motywacyjnych powinna być zawsze skuteczność oddziaływania motywacyjnego.

Zarządzanie przedsiębiorstwem a zwłaszcza kierowanie zatrudnionymi w nim ludźmi nie byłoby możliwe bez wykorzystywania bodźców materialnych, spośród których najważniejszą rolę odgrywają wynagrodzenia


[1] Z. Nęcki, „NEGOCJACJE W BIZNESIE” Kraków 1994, str. 58 – 71