Bankowość w Polsce po rozbiorach

5/5 - (1 vote)

I wojna światowa spowodowała poważne straty instytucji bankowych i kredytowych. Wpłynęło to ujemnie na cały już dobrze rozwinięty system bankowy na ziemiach polskich. Dotyczyło to zwłaszcza zaboru rosyjskiego. W lipcu 1915 r. Bank Państwowy Rosji ewakuował swe aktywa z Warszawy. Władze rosyjskie wywoziły też aktywa innych państwowych instytucji kredytowych. Do dezorganizacji obiegu pieniądza i kredytu doszło również na ziemiach zajętych przez Niemcy i Austro -Węgry. W tej sytuacji polskie sfery gospodarcze próbowały utworzyć nową instytucję emisyjną. Projekt ten jednak został przez władze okupacyjne odrzucony. Utworzyły one natomiast 9 grudnia 1916 r. w Warszawie podporządkowaną sobie Polską Krajową Kasę Pożyczkową. Emitowała ona marki polskie i w ograniczonym zakresie udzielała pożyczek głównie pod zastaw papierów wartościowych, najczęściej dla samorządów. Doprowadziła emisję do 880 mln marek. 11 listopada 1918 r. została przejęta przez władze polskie i pełniła funkcje pierwszego w Polsce banku emisyjnego.

Wojna zdezorganizowała także działalność innych instytucji kredytowych w okupowanym Królestwie Polskim. W sytuacji załamania się obiegu pieniężnego, upadku przemysłu, trudności w ściąganiu należności i masowego wycofywania wkładów, banki ograniczyły do minimum podejmowanie nowych operacji. W mniejszym stopniu odczuły wojnę galicyjskie instytucje bankowe i kredytowe. W 1915 r. utworzono tu Galicyjski Wojenny Zakład Kredytowy, który m.in. finansował odbudowę terenów objętych działaniami wojennymi w latach 1914 -1915. Pomyślnie natomiast kształtowały się wyniki finansowe banków handlowych, co doprowadziło do rozwoju kredytu na rachunkach bieżących w latach 1918 – 1919 z 213 mln koron do 1.034 mln. W zaborze pruskim instytucje kredytowe funkcjonowały normalnie, a nawet koniunktura wojenna doprowadziła do zwiększania ich obrotów i zysków.

Po 1918 r. instytucje kredytowe napotykały duże trudności, bowiem spadek wartości marki polskiej w latach 1919 – 1923 doprowadził do skurczenia się zasobów instytucji bankowych. Emisję marek polskich wykorzystywano także do równoważenia budżetu, co doprowadziło do inflacji, która w drugiej w połowie 1923 r. przekształciła się w hiperinflację. Do czasu reformy walutowej z 1924 r. jednostką pieniężną w Polsce była marka polska, wprowadzona do obiegu w różnych nominałach w kwietniu 1917 r. przez Polską Krajową Kasę Pożyczkową. Narastająca od początku lat dwudziestych inflacja spowodowała drukowanie coraz większych nominałów biletów markowych, a kolejne emisje roku 1922 (marzec, październik) i roku 1923 (kwiecień, sierpień, listopad) wprowadziły do obiegu bilety o nominałach od 10.000 do 5.000.000 i 10.000.000 marek polskich. Te ostatnie były najwyższymi jakie pojawiły się przed reformą walutową 1924 roku[1].

W okresie powojennym rozpoczęła się szybka rozbudowa sieci bankowej. Następowało to zarówno przez tworzenie nowych instytucji, jak i oddziałów. Liczba banków akcyjnych wzrosła w latach 1918 – 1923 z 28 do 111 z 665 oddziałami. W sytuacji deprecjacji pieniądza banki prywatne ograniczały udzielanie kredytów, zwłaszcza długoterminowych oraz podnosiły oprocentowanie. Spadła wartość realna wkładów bankowych. Na przykład na terenie dawnego Królestwa Polskiego w grudniu 1921 r. wynosiła zaledwie 10 % stanu z grudnia 1913 r. Wskutek inflacji podupadła rola towarzystw kredytowych. O skali tego problemu najlepiej świadczy to, że w 1923 r. realna wartość wszystkich pożyczek udzielonych przez towarzystwa kredytowe i zapisanych na hipotekach w Polsce stanowiła równowartość jedynie 4 tys. dolarów USA, podczas gdy w 1913 wynosiła 34 mln dolarów. Ciężkie straty poniosły także spółdzielnie kredytowe. W tej sytuacji wzrosła rola banków państwowych, które stały się głównym źródłem pożyczek. Stopniowo zaczęły powstawać nowe banki, często na bazie dawnych instytucji państwowych i samorządowych.[2] 5 lutego 1919 r. w Warszawie powstał Państwowy Bank Rolny (PBR). Do jego zadań, obok normalnych czynności bankowych, należało: popieranie rozwoju rolnictwa, przemysłu rolnego i gospodarczego rozwoju wsi za pomocą akcji kredytowej, opartej m.in. na emisji listów zastawnych i obligacji melioracyjnych; prowadzenie przedsiębiorstw związanych z rolnictwem; finansowanie i częściowe organizowanie parcelacji, osadnictwa i komasacji; zarządzanie funduszami państwowymi przeznaczonymi na specjalne akcje rolne. Kapitał PBR w 1923 r. wynosił 3 tys. zł, w 1924 – 3 mln, od 1928 – 130 mln i od 1935 – 100 mln zł. W grudniu 1919 r. utworzono w Warszawie Pocztową Kasę Oszczędności (PKO). Była to instytucja państwowa, której celem stało się gromadzenie oszczędności pieniężnych ludności, propagowanie ruchu oszczędnościowego i rozpowszechnianie obrotów   
bezgotówkowych. PKO wystawiała książeczki oszczędnościowe i prowadziła rachunki czekowe. Zadania swe realizowała za pomocą urzędów pocztowych (w 1938 r. – 5.086 urzędów).

30 maja 1924 r. utworzono państwowy Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK).[3] BGK powstał z połączenia trzech rządowych instytucji kredytowych: Polskiego Banku Krajowego, Państwowego Banku Odbudowy i Zakładu Kredytowego Miast Małopolskich. Do jego zadań należało: udzielanie pożyczek długoterminowych na cele przemysłu, budownictwa, dla samorządu oraz na ich podstawie dokonywanie emisji listów zastawnych, obligacji komunalnych, kolejowych oraz bankowych. BGK dokonywał wszelkich czynności bankowych, ze szczególnym uwzględnieniem potrzeb państwa i samorządów oraz ich przedsiębiorstw. Udział skarbu państwa zastrzeżono na co najmniej 60 %. Kapitał zakładowy BGK ustalony w 1924 r. na 35 mln zł, stopniowo wzrósł do 150 mln. Stale rosło jego znaczenie i po wielkim kryzysie lat 1930 – 1935 BGK wysunął się na czołowe, obok Banku Polskiego, miejsce w kraju. Jego suma bilansowa była w 1938 r. prawie 2,5 raza większa niż wszystkich banków prywatnych.

W końcu 1929 r. z inicjatywy Pocztowej Kasy Oszczędności, w celu roztoczenia opieki finansowej nad emigracją polską, utworzono Bank Polska Kasa Opieki S.A. (Bank Pekao). Popierał on rozwój polskiego handlu zagranicznego oraz subwencjonował działalność polskich, prorządowych organizacji emigracyjnych. Jego kapitał zakładowy wynosił początkowo 2,5 mln zł, a w 1937 r. podwyższono go do 5 mln zł. Powołano oddziały zagraniczne Banku Pekao w Paryżu, Buenos – Aires, Tel -Awiwie i Nowym Jorku.


[1] Por. T. Borkowski, Znaki pieniężne, Warszawa 1996, s. 89.

[2] Por. W. Staniszewski, Dorobek dwudziestolecia Państwowego Banku Rolnego, „Bank” 1938, nr 12.

[3] Por. R. Górecki, Rola Banku Gospodarstwa Krajowego w życiu gospodarczym Polski współczesnej, Warszawa 1928.

Historia polskiej bankowości

5/5 - (1 vote)

Istotny wpływ na rozwój banków wywarły przemiany gospodarcze na ziemiach polskich dokonujące się na przełomie XVIII i XIX wieku. Już w pierwszej połowie wieku XVIII zaobserwować można było szybkie odradzanie się przemysłu. Powstawały manufaktury magnackie i mieszczańskie. Dzięki inicjatywie króla Stanisława Augusta powstały mennice, fabryki fajansów, broni, wyrobów marmurowych, dywanów, fabryki sukiennicze, koronkarskie, kapelusznicze. Istotny wkład w rozwój przemysłu wnieśli cudzoziemcy. Rozwijał się Staropolski Okręg Przemysłowy. Tworzono nowe przedsiębiorstwa, wprowadzano nowe działy przemysłu oraz ulepszano technikę produkcji. Mimo wykorzystywania pracy pańszczyźnianej manufaktura polska w XVIII w. przyczyniła się do postępu organizacji kapitalistycznej w przemyśle[1]. Ponieważ utworzenie manufaktur przez mieszczan wymagało znacznych środków w celu ich finansowania tworzono spółki przypominające towarzystwa akcyjne. Pierwsze w Polsce tego typu towarzystwo – Kampanię Manufaktur Wełnianych założono w 1766 r[2]. Także w rolnictwie ujawniły się tendencje rozwojowe. Ożywienie gospodarcze doprowadziło w konsekwencji do zwiększonego zapotrzebowania na kredyt, co z kolei zaowocowało powstaniem instytucji kredytowych i bankowych. Jednak mimo wzrostu działalności różnych instytucji kredytowych, generalnie była ona dość skromna w stosunku do potrzeb i ogółu obrotów kredytowych i stanu zadłużenia. Przedsiębiorstwa kredytowe w naturalny sposób wyrastały z działalności handlowej, a operacje bankierskie z reguły wiązały się z handlem. Jeżeli chodzi o stosunki kredytowe wśród ziemiaństwa to opierały się one w owym czasie głównie na kontraktach. Były to okresowe zjazdy szlachty w ustalonym miejscu i czasie, na których zawierano różne umowy, także umowy o charakterze kredytowym, takie jak zastawy dóbr, kupno renty, zabezpieczenie wierzytelności na nieruchomościach, zaciągano długi na skrypty[3].

Kontrakty, które rozwijały się żywiołowo nie posiadały charakteru zinstytucjonalizowanego. Pojawiły się w drugiej połowie XVI w. w Poznaniu, a  następnie w Krakowie i Lwowie[4]. Nie były natomiast znane na Pomorzu i Mazowszu. W XVIII w. kontrakty służyły głównie operacjom finansowym i szczególnie rozwijały się na ziemiach południowo – wschodnich, były rezultatem potrzeb lokalnych, rozszerzania się rynku i zwiększania obrotu ziemią. Analizując kształtowanie się systemu bankowego w Polsce widzimy, że dziedzina kredytu obrotowego stała się domeną banków pobożnych, natomiast udzielanie kredytu dla ziemiaństwa i mieszczaństwa odbywało się wyłącznie w ramach banków prywatnych. Szczególnie dużo tego typu banków powstało za Stanisława Augusta Poniatowskiego. Za jego panowania nastąpiły także zasadnicze reformy stosunków pieniężnych. Wycofano dawne monety i wprowadzono nową walutę, bito dukaty według stopy holenderskiej, ponieważ takich dukatów kursowało wówczas w Polsce najwięcej. Zamierzano wypuścić pieniądz papierowy, ale do urzeczywistnienia tej idei doszło dopiero w czasie powstania kościuszkowskiego. Aż do 1775 r. w Polsce nie istniało ogólne prawo wekslowe. Kwestie te regulowały zwyczaje panujące w wielkich miastach. W 1701 r. pierwszą ustawę wekslową na ziemiach polskich wydał Gdańsk, a następną w 1758 r. Elbląg. Obie ustawy dostosowane były do zasad panujących za granicą. Pierwszym ogólnokrajowym prawem wekslowym stała się konstytucja 1775 roku. Wprowadziła ona szybkie i rygorystyczne dla pozwanego postępowanie w procesie wekslowym i bezwzględną egzekucję długu. Ważnym czynnikiem stało się to, że zwiększała ona gwarancję prawną dla mieszczanina wobec szlachcica – wystawcy weksla. Ustawa ta przyczyniła się do wzrostu obrotu wekslowego i powstania, głównie w Warszawie, domów bankowych wyspecjalizowanych w tego typu interesach.

W XVIII w., a zwłaszcza w czasach stanisławowskich, bardzo wzrosło znaczenie handlowe Warszawy. W drugiej połowie wieku XVIII stała się ona centrum bankierstwa. Działało tu wówczas 6 domów bankowych – Dawida Gejslera, Fryderyka Kabryta, Macieja Łyszkiewicza, Karola Schultza, Piotra Teppera i pierwszego zawodowego bankiera – szlachcica Antoniego Protazego Potockiego[5]. Domy bankowe istniały także w innych miastach, na przykład w Poznaniu Jana Kluga. Cechą charakterystyczną domów bankowych był brak specjalizacji. Ponieważ przeważająca część transakcji handlowych dotyczyła zagranicy, przede wszystkim importu towarów luksusowych, domy te rozwijały operacje przekazowe, związane z obrotem towarowym, jak również przyjmowały zlecenia finansowe. Natomiast długoterminowe operacje kredytowe zdarzały się sporadycznie, w przeciwieństwie do udzielanego nabywcom kredytu towarowego, głównie nielicznym klientom z kręgu magnaterii i zaliczek na przewidziane wpłaty bankowe. Generalnie ówczesne domy bankowe na ziemiach polskich przyjmowały wysokie depozyty, przede wszystkim od właścicieli ziemskich, udzielały pożyczek, kredytów hipotecznych, pośredniczyły w zaciąganiu pożyczek państwowych i kontraktów z bankami zagranicznymi, zwłaszcza z petersburskimi, wiedeńskimi, francuskimi, holenderskimi i niemieckimi. Większość bankierów obok operacji pieniężnych i kredytowych, zajmowała się działalnością przemysłową i handlową. W 1793 r. większość domów bankowych zawiesiła wypłaty i ogłosiła upadłość. W tej sytuacji sejm grodzieński ustanowił komisję do likwidacji ich interesów.


[1] Por. J. Rutkowski, Historia gospodarcza Polski, Warszawa 1953, s. 248

[2] Por. H. Radziszewski, Bank Polski, cyt. wyd., s. 267

[3] Por. J. Bielecka, O zjazdach kontraktowych w Polsce, „Roczniki Dziejów Społecznych i Gospodarczych” 1955

[4] Por. S. Siegel, Kontrakty lwowskie w latach 1717 – 1724, Lwów 1935; J. Bielecka, Kontrakty lwowskie w latach 1768 – 1775. Wpływ pierwszego rozbioru Polski, 1772 r., na kontrakty lwowskie, Poznań 1948

[5] Por. Encyklopedia historii gospodarczej Polski do 1945 roku, t. 1, cyt. wyd., s. 142 i 374.

Kryzys w systemie bankowym

5/5 - (1 vote)

Nadzieje na przyciągnięcie znaczących kapitałów do sektora bankowego okazały się złudne, powstało wiele małych, o niskich kapitałach, źle zarządzanych banków, które konkurując z większymi ,,starymi” bankami znalazły się w trudnej sytuacji. Pogarszanie się sytuacji następowało także w dużych bankach jako opóźniony skutek recesji w gospodarce w latach 1990-1991, której przejawem była m.in. utrata zdolności kredytowej wielu klientów banków. O ile w 1990 r. zdolności kredytowej nie posiadało 584 przedsiębiorstw, to w 1991 r. już 2880, zaś w 1992 r. – 5764, do 1994 r. ich liczba wzrastała, lecz dynamika wyraźnie osłabła. Odbiciem tego było narastanie zjawiska złych kredytów w bankach: należności nieprawidłowe stanowiły 8% w 1990 r., 8,5% w 1991 r., 22,0% w 1992 r., 35% w 1993 r., 32% w 1994 r., po czym nastąpiła radykalna redukcja w latach następnych.

Spadek tempa inflacji stanowił przesłankę obniżek stóp procentowych, przy czym charakterystyczna była ich asymetria – dla podtrzymania popytu na kredyt ze strony najbardziej wiarygodnych klientów banki w mniejszym stopniu redukowały oprocentowanie kredytów niż depozytów. Obniżanie się marży odsetkowej oraz niespłacone należności od klientów w złej sytuacji finansowej prowadziły do pogarszania się relacji między odsetkami zapłaconymi od depozytów i otrzymanymi z kredytów: w 1990 r. wynosiła ona 55,2%, w 1991 r. 67,2%, w 1992 r. 80,1%, w 1993 r. 98,2%, w 1994 r. 107,0% i dopiero w 1995 r. uległa obniżeniu do 65,7%. Znalazło to swój wyraz w obniżaniu się wskaźnika udziału wyniku z działalności bankowej w łącznych przychodach banków: w 1990 r. relacja ta wynosiła 47,5%, w 1991 r. 38,6%, w 1992 r. 30,3%, w 1993 r. 28,2%, w 1994 r .29%, przy czym w latach 1992-1994 istotną rolę w podtrzymywaniu wyniku bankowego odgrywały dochody pozaodsetkowe, które stanowiły ok. 1/3 dochodów ogółem wobec niespełna 20% w okresie wcześniejszym.

W latach 1991-1994 czynnikiem silnie obniżającym wynik finansowy banków były odpisy na rezerwy celowe tworzone jako zabezpieczenie złych kredytów – stanowiły one kolejno 18,7, 10,7, 34,5, 28,7% wyniku bankowego. Tak znaczne obciążenie rezerwami celowymi wynikało z narosłych zaległości w ich tworzeniu w początkowym okresie funkcjonowania banków. Okres ten bowiem odznaczał się nie tylko liberalną polityką licencjonowania banków, lecz również liberalną polityką nadzoru nad ich działalnością.

Normy i współczynniki przezorności bankowej zawarte w zaleceniach wydawanych przez Prezesa NBP w 1990 r. nie zostały potraktowane przez banki jako bezwzględnie obowiązujące, miały raczej znaczenie orientacyjne. W tym też należy upatrywać jednej z przyczyn kryzysu w systemie bankowym, której przejawem było nie utworzenie rezerw na należności nieprawidłowe, a skutkiem konieczność odrabiania zaległości w tym zakresie. Wydawane od 1992 r. zarządzenia Prezesa NBP odnośnie do bezpieczeństwa funkcjonowania banków mają charakter obligatoryjny i są konsekwentnie egzekwowane przez nadzór bankowy, co eliminuje potencjalne źródła kryzysu w systemie bankowym wynikające z lekceważenia norm przezorności bankowej. Jednakże w 1992 r. rygorystyczne podejście do obowiązku utworzenia wymaganych rezerw celowych spowodowało wydatne pogorszenie się sytuacji ekonomicznej banków, choć właściwsze byłoby stwierdzenie, że ujawniło wcześniej występujące zjawiska kryzysowe.

Niemałą rolę w generowaniu kryzysu w systemie bankowym odegrały rozwiązania podatkowe. W latach 1990-1991 do przychodów zaliczano zapadłe, lecz nieotrzymane odsetki od kredytów, w praktyce część tych przychodów nie została zrealizowana, choć zapłacono podatek od dochodów z tego tytułu.

Do 1994 r. rezerwy tworzone na należności nieprawidłowe nie stanowiły kosztu uzyskania przychodu w myśl ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, w istotny sposób zwiększając obciążenia banków. W konsekwencji w 1993 r. suma zapłaconych podatków przekroczyła kwotę zysku brutto (liczonego z uwzględnieniem odpisów na rezerwy celowe), banki poniosły stratę netto. W 1994 r. wynik finansowy netto był bliski zeru (zob. załącznik 5 i 6). Ostatecznie znalazło to swój wyraz w zmianach wyposażenia kapitałowego banków: w 1994 r. fundusze zasadnicze i rezerwowe obniżyły się o 17%, o kolejne 27,7% w 1995 r. i ich kwota w końcu tego roku była niższa niż w końcu 1993 r.

Kryzys w systemie bankowym jest poważnym zagrożeniem dla stabilności gospodarczej zarówno kraju, jak i globalnej gospodarki. W ostatnich latach mogliśmy obserwować, jak kryzysy bankowe miały dalekosiężne skutki, począwszy od wielkiego kryzysu finansowego w 2008 roku, który doprowadził do recesji na skalę światową.

Kryzys bankowy może być spowodowany wieloma czynnikami. W wielu przypadkach jest to efekt nagromadzenia ryzyka, które banki podejmują w swojej codziennej działalności. Ryzyko to może wynikać z nadmiernego udzielania pożyczek, zwłaszcza tzw. subprime loans, czyli pożyczek udzielanych podmiotom o niskiej zdolności kredytowej. Wiele banków przed kryzysem finansowym z 2008 roku zaniedbało właściwą ocenę ryzyka przy udzielaniu pożyczek, co doprowadziło do dużego nagromadzenia „toksycznych” aktywów.

Jednak kryzysy bankowe mogą wynikać również z innych czynników, takich jak niewłaściwe zarządzanie, błędy polityczne, czy niespodziewane szoki gospodarcze. Bez względu na przyczynę, kryzysy bankowe mają tendencję do szybkiego rozprzestrzeniania się, co często prowadzi do powszechnego braku zaufania do systemu bankowego i paniki na rynku. Ta panika może prowadzić do zjawiska tzw. bank run, czyli masowego wycofywania depozytów przez klientów banków, co z kolei może doprowadzić do upadku banków.

W celu zaradzenia kryzysom bankowym, rządy i banki centralne mają do dyspozycji szereg narzędzi. Mogą one obejmować wsparcie finansowe dla banków w trudnościach, co często obejmuje zakup toksycznych aktywów lub udzielanie pożyczek. W skrajnych przypadkach, rząd może zdecydować się na nacjonalizację banków, aby zapobiec ich upadkowi. Ponadto, banki centralne mogą obniżać stopy procentowe i stosować politykę tzw. quantitative easing, czyli skupu aktywów na rynku, aby zwiększyć płynność w systemie bankowym.

Jednak pomimo tych działań, kryzysy bankowe mogą mieć poważne długoterminowe skutki. Mogą one prowadzić do recesji, zwiększonej stopy bezrobocia, a także zwiększenia długu publicznego, ponieważ rządy muszą zwiększać wydatki, aby zaradzić skutkom kryzysu. Kryzysy bankowe mogą również doprowadzić do trwałego uszczerbku na zaufaniu do systemu finansowego, co może hamować wzrost gospodarczy w długim okresie.

Biorąc pod uwagę powyższe, istotne jest ciągłe monitorowanie systemu bankowego i pilnowanie, aby ryzyko było właściwie zarządzane. Konieczne jest również posiadanie efektywnych mechanizmów regulacyjnych i nadzorczych, które mogą szybko reagować na pojawiające się zagrożenia. Wreszcie, edukacja finansowa społeczeństwa jest kluczowym elementem, który może pomóc w zapobieganiu kryzysów bankowych, ponieważ bardziej świadomi klienci mogą podjąć lepsze decyzje finansowe i unikać podejmowania niepotrzebnego ryzyka. Wszystko to stanowi kluczowe elementy skutecznej strategii zarządzania ryzykiem w systemie bankowym.

Banki zagraniczne na polskim rynku bankowym

5/5 - (1 vote)

Z wprowadzeniem banków zagranicznych na krajowy rynek bankowy pierwotnie wiązano nadzieję na pobudzenie konkurencji oraz przekazywanie doświadczeń bankowych. Początkowo banki zagraniczne nie wykazywały większego zainteresowania wejściem do Polski mimo ulg podatkowych, pierwszych sześć powstało w 1991 r., w następnym roku dołączyły dwa oddziały banków zagranicznych, w kolejnych latach 1993-1994 liczba podmiotów zagranicznych w polskim sektorze bankowym zwiększyła się odpowiednio o dwa i jeden. Poprawa sytuacji gospodarki polskiej, spadek ryzyka inwestycyjnego sprawiły, że od 1995 r. nastąpił dynamiczny wzrost udziału banków z przewagą kapitału zagranicznego (zob. załącznik 1). Ich wejścia uzasadniono potrzebą ratowania bankrutujących polskich banków (NBP), brakiem kapitału niezbędnego do prywatyzacji banków będących własnością państwową (Minister Finansów, a następnie Minister Skarbu Państwa), koniecznością pozyskania inwestora strategicznego i konsolidacji (banki komercyjne). W końcu 1998 r. kapitał zagraniczny, oprócz 3 oddziałów banków zagranicznych, kontrolował 28 banków w formie spółek akcyjnych, w tym 18 spośród nich to banki ze 100% udziałem kapitału zagranicznego. W kapitale akcyjnym banków komercyjnych kapitał zagraniczny stanowił 49,7%, w tym w bankach z przewagą kapitału polskiego 23,4%, a w bankach giełdowych 37,8%. Łącznie do końca 1998 r. podmioty zagraniczne zainwestowały 3 561,4 mln. zł, w tym 2 993,5 mln. zł w 31 bankach z przewagą kapitału zagranicznego oraz 567,9 mln. zł w 14 bankach z przewagą kapitału polskiego. W strukturze według kraju pochodzenia największy udział w kapitale akcyjnym banków komercyjnych stanowił kapitał niemiecki 15,9%, następnie kapitał amerykański 14,3% i kolejno holenderski 7%, francuski 4,5% i austriacki 3,6%.

Kapitał zagraniczny w polskim sektorze bankowym pojawia się w różnych formach organizacyjnych: jako oddziały zagranicznych banków (3), spółki-córki jednego lub kilku banków zagranicznych (18), większościowe udziały w polskich bankach (10), mniejszościowe udziały w polskich bankach (14). O ile wcześniej przeważała tendencja do samodzielnego uruchomiania działalności bankowej w Polsce przez podmioty zagraniczne oraz obejmowanie udziałów mniejszościowych, o tyle w ostatnich latach nasila się przejmowanie kontroli kapitałowej nad polskimi bankami. Przykładami mogą być zakupy większościowych pakietów akcji w Banku Śląskim S.A. (ING Bank), w Wielkopolskim Banku Kredytowym S.A. (Allied Irish Bank), w Banku Przemysłowym S.A. ( UNION GROUP AS z Ostrawy), w PETROBANKU S.A. (koreański koncern LG Investment Holdings B.V.), w POLBANKU S.A. (General Motors), w Banku Rolno-Przemysłowym (Rabobank), w Banku Podlaskim (AIG Consumer Finance Inc.). Równie istotne jest nabywanie przez banki zagraniczne udziałów mniejszościowych na tyle dużych, że pozwalają one decydować w kwestiach o znaczeniu strategicznym, przykładem może być Commerzbank w Banku Rozwoju Eksportu S.A. , czy Bayerische Hypo- und Vereinsbank AG w Banku Przemysłowo-Handlowym S.A.

Kapitał zagraniczny w polskim sektorze bankowym budzi ogromne emocje. Z jednej strony z przekonania o strategicznym znaczeniu sektora bankowego w gospodarce wynika postulat zachowania jego ,,polskości” i arbitralnego określenia granicy ekspansji kapitału zagranicznego. Z drugiej strony obecnie realizowana strategia rozwojowa jest wyrazem odmiennego stanowiska, a mianowicie że dalsza prywatyzacja wobec braku krajowych źródeł funduszy możliwa jest tylko przy udziale zagranicznych inwestorów strategicznych. Przykładem może być zaakceptowanie przez Ministra Skarbu jako potencjalnych inwestorów strategicznych w Grupie Pekao S.A. tylko podmiotów zagranicznych, czy udzieleniu wyłączności na negocjacje w sprawie zakupu 80% akcji Banku Zachodniego S.A. irlandzkiej grupie Allied Irish Bank.

Brak oczekiwanych efektów pojawiania się banków zagranicznych w Polsce – nie stanowią one ośrodków szkolenia dla polskich bankowców, przeciwnie przejmują najlepszych fachowców z polskich banków, zabrakło też obniżenia cen na rynku usług bankowych, narzędziami konkurencji stały się innowacje finansowe i jakość usług. Polskie banki tracą najlepszych pracowników i pierwszorzędnych klientów na rzecz banków zagranicznych. Biorąc to pod uwagę, a także przypominając, że nadal chodzi o prywatyzację prawie połowy polskiego sektora bankowego (pod kontrolą kapitału państwowego nadal pozostaje 46% łącznych aktywów netto) rozstrzygnięcia politycznego wymaga kwestia granic dalszej ekspansji kapitału zagranicznego w tym sektorze. Warto tu jeszcze raz podkreślić potencjalne możliwości rozwoju w oparciu o krajowe źródła kapitałów, kreowane przez nowo powstałe fundusze emerytalne.

Sytuacja ekonomiczna sektora bankowego w latach dziewięćdziesiątych

5/5 - (1 vote)

Sytuacja ekonomiczna sektora bankowego była odzwierciedleniem jego ogólnego stanu i zwrotnie oddziaływała na ten stan. W szerszym kontekście, kondycja sektora bankowego była odbiciem sytuacji gospodarczej kraju: zarówno pozytywne jak i negatywne tendencje rozwojowe w gospodarce, czy w węższym ujęciu standing sektora przedsiębiorstw są przenoszone na wyniki ekonomiczne systemu bankowego z pewnym (ok. 2-letnim) opóźnieniem, przy czym skala owego przenoszenia zależy od charakteru polityki makroekonomicznej. W latach dziewięćdziesiątych symptomy pogarszania się sytuacji finansowej przedsiębiorstw pojawiły się już w II połowie 1990 r., natomiast w bankach w 1992 r., potem od 1993 r. można było obserwować stopniową poprawę standingu firm, w bankach nastąpiło to dopiero w 1995 r., od tego też roku przedsiębiorstwa wykazywały ponowne pogarszanie się wskaźników finansowych, w bankach taka sytuacja zaistniała od 1997 r.

Miarą potencjału ekonomicznego sektora bankowego jest wartość aktywów. W końcu 1998 r. aktywa netto wynosiły prawie 300 mld. zł, ich dynamikę i strukturę w tym roku przedstawiono poniżej.

W ostatnich latach suma bilansowa wykazywała następujące zmiany:

Aktywa netto

1993

1994

1995

1996

1997

1998

– nominalnie (rok poprzedni =100)

137,5

132,5

134,2

132,8

127,4

127,3

– realnie (rok poprzedni =100)

105,3

103,2

104,7

112,2

107,5

113,7

– w % PKB

53,9

52,9

51,7

54,5

55,9

58,5

Jak wynika z powyższego zestawienia, okres kryzysu w systemie bankowym odznaczał się spadkiem aktywów bankowych w relacji do PKB, w ostatnich latach miało miejsce umacnianie się sektora. Tak mierzony stopień ubankowienia polskiej gospodarki jest 3 – 4 -krotnie niższy niż w krajach rozwiniętych gospodarczo, co jest rezultatem niskiej stopy oszczędności w naszym kraju.

Kryzys w systemie bankowym wpłynął również na kształtowanie się wyposażenia kapitałowego banków, co obrazuje poniższe zestawienie:

 

1992

1993

1994

1995

1996

1997

1998

Fundusz zasadniczy i rezerwowy
– w mln. zł

3.127,7

5.061,2

5.397,5

4.958,0

8559,2

13510,5

21884,

– nominalnie (rok poprzedni =100)

129,2

161,8

106,6

91,8

177,8

157,8

162,0

– realnie (rok poprzedni =100)

93,3

124,0

83,0

72,3

150,2

133,2

144,6

– w % sumy bilansowej

4,8

5,5

4,5

3,1

4,3

5,3

6,8

Realnie kapitalizacja polskiego sektora bankowego w latach dziewięćdziesiątych podwoiła się, lecz mierzona stosunkiem kapitałów własnych do PKB jest 2-3-krotnie niższa niż w Europie Zachodniej.

Możliwości szybszego zwiększania funduszy własnych były ograniczone przez brak dostępu do zewnętrznych źródeł zasilania kapitałem właścicielskim w bankach kontrolowanych przez państwo, nadmiernego obciążenia finansowego sektora bankowego w formie rezerwy obowiązkowej (stopa tej rezerwy sięgała 30%, obecnie dochodzi do 20%, gdy w krajach zachodnich wynosi 2 – 3%), składki na Bankowy Fundusz Gwarancyjny, podatku dochodowego (w tym od części rezerw celowych, wyższe stopy podatkowe niż w wielu krajach Europy Zachodniej), wreszcie polityka dywidendy w bankach będących własnością państwa.

W ostatnich latach na wewnętrzne źródła zasilania w bankach ujemnie wpływa spadek marży odsetkowej – dochody odsetkowe w relacji do aktywów w 1996 r wynosiły 5,98%, w 1997 r. 5,23%, w 1998 r. 4,29%, co jest rezultatem spadku stóp procentowych wskutek obniżania się inflacji i narastania konkurencji, wymuszającej asymetryczne obniżenie oprocentowania – w większym stopniu kredytów niż depozytów.

Wreszcie zjawiskiem niepokojącym jest szybki wzrost kosztów działania banku – w relacji do aktywów wynosiły one 3,4% w latach 1994 – 1995, 4,03% w 1996 r, 4,27% w 1997 r, 4,57% w 1998 r. Wynika on z konieczności budowy nowoczesnej infrastruktury teleinformatycznej w bankach, a także nadmiernego zatrudnienia – w bankach zachodnich przeciętne zatrudnienie na 1 oddział wynosi 5 – 8 osób, w Polsce 25 osób. Warto jednak przy tym zaznaczyć, że wyposażenie techniczne oddziału w naszym kraju jest nieporównywalnie gorsze, stąd konieczność większego zatrudnienia.

Wyniki finansowe polskiego systemu bankowego są nadal dość korzystne, co obrazują poniższe wskaźniki rentowności aktywów i kapitałów własnych (w %):

 

1995

1996

1997

1998

RO A

2,0

2,6

2,1

1,1

RO E

53,7

68,6

43,2

17,3

Można przewidywać dalsze pogarszanie się efektywności banków w związku z obniżeniem się tempa wzrostu gospodarczego, złą sytuacją finansową przedsiębiorstw i narastaniem konkurencji. Zahamowaniem tendencji spadkowych mogłoby sprzyjać “przyjazna” polityka fiskalna i pieniężna.