Wpływ sposobu życia idoli na sposób życia fanów

5/5 - (2 votes)

Czasami zastanawiamy się, czy to, w co wierzymy, ma naprawdę jakikolwiek głębszy sens. Czy warto opierać swoje życie na jakichś wartościach? Współcześnie coraz więcej ludzi uznaje swoich idoli za autorytet we wszelkich dziedzinach życia, zacierając przy tym granice znaczenia obu pojęć. Niektórzy potrafią wywrócić swój świat do góry nogami, aby choć na chwilę dać się ponieść złudzeniu, że osiągną ten sam efekt końcowy i będą tacy sami jak ich idole.

Określenie fan/fanka wywodzi się etymologicznie od słowa fanatyk. Cóż- źródłosłów tłumaczy zasadniczo wszystko. Fan będzie ślepo naśladował swego idola, będzie wznosił ku niemu modły traktując jako bóstwo. Będzie bezkrytycznie wierzył, że czcząc obrany przez siebie obiekt kultu stanie się taki sam. Myśl tę w zbiorowej wyobraźni podsyca dodatkowo dzisiejszy sposób kreowania idoli. Efemeryczne gwiazdy rodzą się z dnia na dzień dzięki programom, których założeniem jest fabrykowanie nowych postaci w show-biznesie. Anonimowa, do wczoraj przeciętna osoba z małej miejscowości dziś staje się postacią z pierwszych stron tabloidów i plotkarskich portali. Taki biogram daje nadzieję każdemu. Bez względu na talent i możliwości. I jeśli tylko wszystko kończy się na nienatrętnych marzeniach, to w porządku. Gorzej jeśli zjawisko przybiera postać epidemiologicznej zbiorowej histerii, kończącej się masowymi samobójstwami czy zagrożeniem życia innych osób.

Społeczeństwo nie dostrzega subtelnej różnicy między idolem a autorytetem. Idolem, choćby dla wąskiej grupy i tylko na chwilę, można stać się z dnia na dzień dzięki kreacji mediów. Na autorytet społeczny pracuje się nierzadko latami. Nosić miano autorytetu to wielka odpowiedzialność, niestety- obca wielu idolom.

Idole są w dzisiejszym świecie potrzebni. Ubarwiają codzienność, kreują pewne trendy, pomagają kształtować pokoleniowy gust- zarówno przez akceptację ich stylu życia i artyzmu, jak i przez negację. Uczą odróżniać sztukę od kiczu. Tworzą pluralizm w społeczeństwie. Byli, są i zawsze będą, dopóki sami będziemy tworzyć ich mity. Problem leży jedynie w tym, aby zaakceptować ich rolę i uświadomić sobie trzeźwo, że ich kreacje są tworem masowej wyobraźni, więc nie próbujmy ich bezmyślnie wcielać w naszą rzeczywistość.

Wpływ sposobu życia idoli na sposób życia fanów jest zjawiskiem, które jest szeroko badane w kontekście psychologii społecznej, socjologii oraz kultury popularnej. Idole, zarówno w muzyce, filmie, sporcie, jak i innych dziedzinach, często stają się wzorcami do naśladowania dla swoich fanów, a ich sposób życia – od wyborów zawodowych po osobiste – może wywierać ogromny wpływ na postawy i zachowania tych, którzy ich podziwiają.

Idole często kreują obraz idealnego życia, który może przyciągać fanów szukających inspiracji lub wzorców. Fani, szczególnie młodsze osoby, mają tendencję do idealizowania swoich idoli, traktując ich nie tylko jako artystów czy sportowców, ale także jako przewodników w różnych aspektach życia. W takim przypadku sposób życia idola staje się dla fana nie tylko fascynującym obrazem, ale także wytyczną, jak postępować, co wybierać, jak wyglądać, jakie mieć poglądy czy jak przeżywać emocje. Przykłady tego zjawiska są szczególnie widoczne w mediach społecznościowych, gdzie idole mają bezpośredni kontakt ze swoimi fanami i mogą w czasie rzeczywistym dzielić się swoimi decyzjami życiowymi, preferencjami, stylami życia i postawami.

Jednym z głównych obszarów, w którym wpływ idoli jest wyraźny, jest moda i wygląd zewnętrzny. Młodzi ludzie często modelują swój styl na podstawie ubioru, fryzury czy makijażu swoich ulubionych gwiazd. Idole w kulturze popularnej są postrzegani jako osoby, które wyznaczają trendy, a ich sposób ubierania się lub dbania o wygląd staje się inspiracją do naśladowania. Wzrost popularności tzw. „influencerów” w mediach społecznościowych, którzy kształtują styl życia na podstawie swojej osobistej marki, jest tego doskonałym przykładem.

Kolejnym obszarem, w którym idol może wpływać na swoich fanów, jest zdrowie i kondycja fizyczna. Idole, którzy promują aktywny tryb życia, sport czy dietę, często stają się inspiracją do zmiany stylu życia u swoich fanów. Przykłady celebrytów, którzy są ambasadorami zdrowego stylu życia, ćwiczeń czy diety, mają ogromny wpływ na popularyzację określonych praktyk zdrowotnych. Z drugiej strony, równie silny wpływ mają idole, którzy poprzez swoje kontrowersyjne zachowania, takie jak nadużywanie substancji, promocja niezdrowych nawyków, czy niewłaściwe postawy wobec ciała, mogą wprowadzać w błąd swoich fanów.

Psychologicznie, fani mogą postrzegać swoich idoli jako osoby, które spełniły marzenia, osiągnęły sukces i żyją „idealnym” życiem. W tym kontekście sposób życia idola, jego sukcesy zawodowe, życie osobiste czy podejście do finansów mogą kształtować oczekiwania młodszych osób, które poszukują w swoich idolkach wzorców sukcesu i szczęścia. Działania idoli, ich decyzje dotyczące kariery zawodowej, wybór partnerów, a także wyznawane wartości, mogą inspirować do podobnych działań w życiu codziennym ich fanów. Przykładem może być chociażby propagowanie działań charytatywnych przez popularnych artystów, które niejednokrotnie prowadzi do zaangażowania ich fanów w podobne inicjatywy.

Idole mogą również wpływać na sposób postrzegania ważnych kwestii społecznych i politycznych. Gwiazdy publiczne, które wyrażają swoje opinie na temat istotnych problemów, takich jak kwestie równości, praw człowieka, czy zmian klimatycznych, często zmieniają sposób myślenia swoich fanów, szczególnie tych, którzy traktują ich opinię jako autorytet. Przykładem może być aktywność polityczna celebrytów, którzy angażują się w kampanie społeczne lub promują określone wartości, co prowadzi do mobilizacji ich fanów.

Wpływ idoli na życie fanów nie jest jednak jednoznacznie pozytywny. Może również prowadzić do problemów związanych z niską samooceną, brakiem akceptacji własnego ciała czy niezdrowym porównywaniem się do nierealistycznych standardów wyznaczanych przez gwiazdy. Szczególnie młodsze osoby mogą wpaść w pułapkę porównań, próbując naśladować idola w sposób, który nie jest zgodny z ich indywidualnymi potrzebami i możliwościami.

Wpływ sposobu życia idoli na sposób życia ich fanów jest nieodłącznym elementem współczesnej kultury popularnej. Idole mają moc kształtowania nie tylko opinii i postaw, ale także codziennych wyborów i zachowań swoich fanów. Przez media społecznościowe, publiczne wystąpienia czy promocję określonych stylów życia, mogą oddziaływać na decyzje dotyczące wyglądu, wartości, postaw zdrowotnych czy społecznych zaangażowań. Z tego względu, zjawisko to jest zarówno fascynujące, jak i wymagające krytycznej analizy, zwłaszcza gdy chodzi o młodsze pokolenia, które mogą być szczególnie podatne na tego typu wpływy.

Otoczenie jednostki penitencjarnej

5/5 - (3 votes)

Dla zobrazowania otoczenia jednostki penitencjarnej posłużę się tu zmodyfikowanym schematem otoczenia standardowej organizacji, który w swej pierwotnej postaci jest zamieszczony w publikacji K. Wójcika : Public Relations. Centrum Kreowania Liderów. Międzybór 1992.

Wielość instytucji współdziałających z jednostką penitencjarną ujętych w schemacie świadczy wyraźnie o wielce skomplikowanych relacjach pomiędzy zakładem, a światem zewnętrznym. Relacje te wynikają bądź z mocy odnośnych przepisów prawa, są więc niejako są wymuszone np. z Policją. Nieraz wynikają z powodów ekonomicznych np. dostawcy towarów. Bądź też mają charakter dobrowolny dla jednostki i wytworzyły się w naturalnej drodze nawiązywania kontaktów i współdziałania z podmiotami zewnętrznymi np. Dom Kultury.

Należy stwierdzić, że te ostatnie instytucje przynoszą jednostkom swego rodzaju „zysk”, który nie jest zyskiem wyliczalnym lub ukonkretnionym przedmiotowo. Celowo jednak używam tego określenia, gdyż najlepiej oddaje sens współdziałania i współpracy. „Zyskiem” jest dla jednostki penitencjarnej konkretne wzbogacenie oferty oddziaływań penitencjarnych kierowanej do skazanych, której samodzielnie nie bylibyśmy w stanie przedstawić z różnorakich powodów, takich jak: brak odpowiednich środków finansowych, brak odpowiedniej kadry o rzadkich specjalnościach zawodowych lub wreszcie brak odpowiedniej bazy architektonicznej i wyposażenia technicznego. W tym sensie PR ma służyć poszerzaniu otoczenia zewnętrznego, ale tego otoczenia, które jest związane z działalnością penitencjarną i koniecznie przyjazne dla naszej pracy.

Jednocześnie dodatkowym zadaniem praktyki PR ma być pozyskiwanie dla więziennictwa przychylności osób i instytucji kształtujących opinie publiczną ( w naszym schemacie jest to poziom trzeci w ogóle, a poziom drugi otoczenia zewnętrznego). Nie trzeba udowadniać, że wpływ osób i instytucji opiniotwórczych ma decydujące znaczenie dla pozytywnego kształtowania stosunków z instytucjami zewnętrznymi – współdziałającymi Jeśli bowiem opinia publiczna uznaje więziennictwo za „firmę” z dobrą reputacją to uwiarygodnia nas jako partnerów do konkretnych działań wspólnych z reprezentantami świata zewnętrznego.

Niewątpliwie na skutek otwierania się więziennictwa w ostatnich dziesięciu latach zaprezentowany schemat otoczenia wewnętrznego, bliższego i dalszego jest bardzo uproszczony i niepełny. Ponadto bliższe i dalsze otoczenie pozostaje w związkach z jednostką penitencjarną na różnym stopniu „bliskości”, co zależy od bieżącej potrzeby, czy wręcz koniunktury lub sympatii, (ewentualnie antypatii) osób reprezentujących jednostkę i „otoczenie”. Wielość składników otoczenia sama w sobie stanowi ogromną trudność dla osoby lub osób zabiegających o budowanie pozytywnego obrazu więziennictwa lub konkretnej jednostki penitencjarnej, zwłaszcza, że w naszych warunkach nadal abstrakcyjnym luksusem kadrowym byłoby wydzielenie etatu rzecznika prasowego i umożliwienie mu zajmowania się tylko i wyłącznie sprawowaniem tej funkcji, ewentualnie łączonej z typowymi zadaniami PR, wspartymi określonymi środkami finansowymi.

Można także spojrzeć na opracowany przez mnie schemat otoczenia jednostki penitencjarnej przez pryzmat najnowszych teorii o tak zwanej inteligencji emocjonalnej. Mianowicie tworzenie sieci „przyjaciół” poprzez wytwarzanie niezbędnych więzi pomiędzy grupami lub jednostkami jest warunkiem sine qua non odniesienia sukcesu przez osobę lub zespół (w tym przypadku kadrę zakładu karnego). Uważa się, że umiejętność wytwarzania takich więzi jest jedną ze znaczących kompetencji inteligencji emocjonalnej, właściwej tak jednostkom jak i zespołom. W myśl tych teorii grupa (zespół) może przejawiać nawet wyższy grupowy iloraz inteligencji od osoby pojedynczej o najwyższym ilorazie inteligencji wchodzącej w skład tej grupy. Osoby lub zespoły, które posiadają tę kompetencję:

  • tworzą i podtrzymują rozległe formalne i nieformalne sieci powiązań.
  • szukają korzystnych dla obu stron związków z różnymi osobami lub zespołami.
  • nawiązują z innymi więzi porozumienia.
  • nawiązują i podtrzymują przyjaźń ze współpracownikami w samym miejscu pracy.

Jak udowodniono w amerykańskich badaniach i opracowaniach z dziedziny psychologii społecznej, tworzenie sieci wzajemnych powiązań jest tajemnicą sukcesu we wszystkich branżach. Śmiem twierdzić, że to odkrycie dotyczy także więziennictwa. Można podać przykłady jednostek penitencjarnych, które poprzez wytworzenie takich sieci istotnie wzbogaciły proces wychowawczy, czym skutecznie ustaliły, dobry, wyrównany poziom atmosfery wychowawczej w zakładzie. A jest to przecież jedno z najważniejszych zadań stawianych przed kadrą jednostek penitencjarnych.

W dalszej części pracy zostaną pokazane przykłady ukonkretniające tezę o stosowaniu inteligencji emocjonalnej przez osoby zajmujące się w więziennictwie kontaktami ze światem zewnętrznym.

Na marginesie należy stwierdzić, że zbadanie możliwości stosowania inteligencji emocjonalnej jako nowoczesnego narzędzia kierowania jednostką penitencjarną jest tematem interesującym na tyle, że wartym odrębnego przeanalizowania i opisania.

Typologia problemów społecznych

5/5 - (2 votes)

W ujęciu podanym przez Słownik socjologiczny problemy społeczne są zjawiskami na skalę masową (mającymi zasięg zarówno lokalny jak i globalny), powtarzającymi się, postrzeganymi z punktu widzenia przekonań i interesów jednostek, grup, większych zbiorowości, całych społeczeństw za negatywne, niekorzystne, niebezpieczne, złe. Budzą zaniepokojenie opinii publicznej, gdyż przybierają na sile i nierzadko uważane są za przejaw dezorganizacji społecznej[1].

Pojęcia „kwestii społecznej” po raz pierwszy użył w 1840 roku H. Heine. W pojęciu tym zawarł elementy negatywne, którymi były niesprawiedliwości struktur, a także pozytywne wskazujące kryteria ich oceny, podstawowe zasady społeczne oraz strategie ich rozwiązywania. Każda epoka posiada swoją specyficzną kwestię społeczną[2].

Zespół zjawisk, które przypisać można kategorii problemów społecznych ma zmienne, nieostre granice. Fakt włączenie lub wyłączenia danego zjawiska społecznego do obszaru patologii społecznych jest kwestią dyskusyjną. Z drugiej strony bez większego kłopotu możemy wyliczyć jednak te zjawiska społeczne, które można w zasadzie zakwalifikować jako problem społeczny. Korupcja, przestępczość, alkoholizm, narkomania, przemoc – to niektóre ze zjawisk utożsamianych z pojęciem problemu społecznego, gdyż przeciwstawiane są one wyrażeniom o dobrym, pożądanym porządku społecznym. W każdej ludzkiej zbiorowości łatwo zidentyfikować te zjawiska społeczne, które przez jej członków będą uważane za naganne, pejoratywne i które będą skłaniać ich do podejmowania rozmaitych działań dążących do zmiany takiego a nie innego stanu rzeczy[3].

Czy jednak selekcjonując rozmaite zjawiska jako problemy społeczne wedle kryterium publicznego zainteresowania czy protestu postępuje się rozsądnie? Każdy z nas przecież jednak w swojej roli obywatelskiej ma jakiś pogląd na to, co w życiu zbiorowym stanowi „sferę problemów”. Wrażliwość społeczna czy profesjonalne wyczulenie mogą sprzyjać rozeznawaniu granic tego obszaru wyraźniej, mogą skłaniać do rozciągnięcia ich na te dziedziny, które nie rodzą jeszcze zbiorowego niepokoju. Ciągle jednak pozostaje się w ramach tych obrazów świata, jakie są konstruowane wedle potocznego, tj. codziennego, zbiorowego doświadczenia[4].

Warto też zwrócić uwagę na zjawisko „kreowania” problemów społecznych. Pisze o nim np. Mauss, podkreślając, że kryterium kreowania są nie tyle rzeczywiste zjawiska społeczne, ile interesy i cele tych, którzy problemy kreują[5]. Okazuje się więc, że normy moralne nie są jedynymi kryteriami oceny zjawisk społecznych. Niektóre jednostki lub grupy mogą oceniać je z perspektywy własnych celów i interesów, nazywając problemem te zjawiska, które owym interesom szkodzą.

Według Marka Mlickiego[6] pierwszym elementem identyfikacji problemów społecznych jest wiedza o rzeczywistości społecznej, czyli jej obraz, jaki wytwarzają sobie ludzie. Obraz ten kształtuje się pod wpływem dwóch rodzajów informacji: informacji uzyskiwanych bezpośrednio z otoczenia oraz informacji pochodzących z tzw. rzeczywistości znakowej, tj. środków masowego przekazu, książek itd. Zróżnicowanie w dostępie do informacji powoduje, że obrazy rzeczywistości różnych grup społecznych i zawodowych będą się od siebie różnić – niekiedy nawet znacznie. Dlatego ocenie, która jest następnym etapem identyfikowania problemów społecznych, będą podlegały różne zjawiska.

Część problemów społecznych może być rozpoznana przez uczestników życia zbiorowego, którzy na podstawie własnego doświadczenia są w stanie określić rozbieżność pomiędzy obowiązującymi standardami normatywnymi a istniejącymi warunkami. Ingerencja profesjonalistów jest jednak niezbędna w sytuacji, gdy rozbieżności te nie są z rozmaitych względów dostrzegane przez przedstawicieli społeczeństwa (problemy realne), bądź też gdy określa się mianem problemu warunki, które wedle wiedzy ekspertów nie naruszają wartości społecznych (problemy fałszywe)[7].

Bardzo istotne jest także rózróżenie między „starymi” a „nowymi” problemami społecznymi. Przez „stare” rozumiemy te problemy, które są tradycyjne jako takie określane. Są to np. prostytucja, przestępczość, alkoholizm, niektóre przejawy patologii rodziny itd. Nauki społeczne prowadzą nad nimi badania, władza usiłuje je zwalczać lub ograniczać, ludzie określają je jako godne potępienia. Panuje niemal powszechna zgoda co do konieczności ich rozwiązania bądź ograniczenia. Wszystkie one są pośrednio lub bezpośrednio sprzeczne z wartościami i normami etyki chrześcijańskiej. Problemy „nowe” to te, które dotyczą zjawisk nowo powstających lub gwałtownie zmieniających natężenie w danym społeczeństwie[8].

Bardzo często w literaturze pomijane są różnice pomiędzy problemami socjologicznymi a społecznymi. Te pierwsze są problemami wybranymi do badania przez socjologów, a te drugie są problemami będącymi przedmiotem troski społeczeństwa. Problemy społeczne można podzielić na jawne i ukryte. Ukryte problemy to takie niepożądane społeczne warunki, które są w sprzeczności z pewnymi wartościami i interesami grup lub warstw w społeczeństwie, ale nie są powszechnie rozpoznane jako takie[9].

Problemy występujące w społecznościach lokalnych, w poszczególnych sferach życia społecznego możemy podzielić na:

  • problemy społeczne w sferze pomocy społecznej (związane z bezrobociem, patologiami społecznymi, zapewnieniem opieki i pomocy dla dzieci i młodzieży, wsparciem rodzin, zapewnieniem opieki i wsparcia dla osób starszych i niepełnosprawnych);
  • problemy społeczne w sferze bezpieczeństwa publicznego (związane z poczuciem bezpieczeństwa mieszkańców, patologiami społecznymi, bezpieczeństwem drogowym, działalnością służb i szybkością reagowania: policji, straży, pogotowia, aktami wandalizmu na terenie gminy, interwencjami Policji w gminie – funkcjonowaniem posterunku, ilością funkcjonariuszy);
  • problemy społeczne w sferze ochrony zdrowia (pojawiające się w związku z kwestią dostępu do służby zdrowia, poziomu usług medycznych, różnorodnością ofert, rehabilitacją);
  • problemy społeczne w sferze edukacji (związane z ilością szkół, dostępem szkół dla dzieci i młodzieży, wyposażeniem szkół i kadr, zajęciami pozalekcyjnymi);
  • problemy społeczne w sferze aktywności społecznej i organizacji pozarządowych (związane z poziomem aktywności społecznej mieszkańców, relacjami między mieszkańcami, ilością organizacji pozarządowych oraz zakresem i jakością świadczonych przez nie sług, finansami w organizacjach pozarządowych);
  • problemy społeczne w sferze sportu (związane z poziomem aktywności fizycznej mieszkańców i ich kulturą fizyczną, ofertą gminy w zakresie sportu i kultury fizycznej, wyposażeniem gminy: stadiony, boiska, baseny, sale gimnastyczne, kluby sportowe);
  • problemy społeczne w sferze kultury (związane z ofertą kulturalną gminy, poziomem życia kulturalnego w gminie, dziedzictwem kulturalnym i ochroną dziedzictwa kulturalnego gminy).

Polska jest krajem w którym występuje większość przedstawionych wyżej problemów społecznych. Transformacja i rozwój polskiej gospodarki w latach 1989 – 2004 wiązały się z występowaniem szeregu negatywnych zjawisk społeczno gospodarczych. Pojawiły się nowe problemy, nasiliły się inne, występujące dotychczas w ograniczonym zakresie. Wśród dominujących problemów społecznych występujących współcześnie w Polsce wymienia się przede wszystkim: bezrobocie, utrwalanie i rozszerzanie się ubóstwa, w tym ubóstwa dzieci, bezdomność, uzależnienia, przestępczość i przemoc. Problemy te wiążą się z wykluczeniem społecznym, dezintegracją społeczną, marginalizacją wielu wspólnot. Wśród wymienionych niekorzystnych zjawisk społecznych bezrobocie jawi się jako najważniejsza kwestia. Bezrobocie swym destrukcyjnym oddziaływaniem dotyka bowiem bezpośrednio nie tylko jednostkę czy rodziną, ale także całe społeczności, państwo. Wiąże się ono z pauperyzacją znacznej części społeczeństwa, w tym także dzieci, z szerokimi negatywnymi skutkami psychologicznymi. Stanowi również podłoże do występowania dysfunkcji o charakterze patologii społecznych.


[1] K. Olechnicki, P. Załęcki, Słownik socjologiczny, Graffiti BC, Toruń 1999, s. 164.

[2] S. Golinowska, I. Kopińska, Pomoc społeczna – zmiany i warunki skutecznego działania, Centrum Analiz Społeczno – Ekonomicznych, Warszawa 2002, s. 13.

[3] L. Miś, op. cit., s. 13.

[4] K. Frieske, Wstęp, w: Socjologia problemów społecznych. Teorie i rzeczywistość, Andrzej Tymowski (red.), Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk, Wrocław 1987, s. 6 –7.

[5] A. Podgórecki, Patologia życia społecznego, WSiP, Warszawa 1969, s. 83.

[6] M. Mlicki, Procesy identyfikacji problemów społecznych, w: Socjologia problemów społecznych. Teorie i rzeczywistość, Andrzej Tymowski (red.), Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk, Wrocław 1987, s. 13.

[7] Robert Sobiech, Profesjonalne, prospołeczne i propagandowe koncepcje problemów społecznych, w: Socjologia problemów społecznych. Teorie i rzeczywistość, Andrzej Tymowski (red.), Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk, Wrocław 1987, s. 86.

[8] M. Mlicki, Procesy identyfikacji problemów społecznych, w: Socjologia problemów społecznych. Teorie i rzeczywistość, Andrzej Tymowski (red.), Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk, Wrocław 198, s. 26 – 27.

[9] L. Miś, op. cit., s. 56.

Rola narkotyków w środowisku muzyków

5/5 - (2 votes)

Podobny [o tej historii można było przeczytać we wcześniejszym podrozdziale tej pracy – w tym wypadku licencjackiej] wlecz mniej tragiczny do Briana Jonesa los spotkał założyciela kolejnej legendarnej grupy- Pink Floyd. Pierwszy gitarzysta i wokalista Syd Barrett był autorem większości utworów pierwszego longplaya The Piper at the Gates of Dawn i wielkiego sukcesu zespołu. Wraz ze wzrostem popularności Pink Floyd stres i nadużywanie psychotropów wpłynęły negatywnie na zdrowie psychiczne Barretta. Dziwne stany frontmana jednoznacznie kojarzone były z narkotykami. Do pracy w zespole zatrudniono gitarzystę i wokalistę Davida Gilmoura, którego zadaniem było zastępowanie niedysponowanego Syda, którego zachowanie stopniowo stawało się nieprzewidywalne.

Nieustanne zażywanie LSD spowodowało, że grając koncerty bezmyślnie zapatrzony w dal grał jeden akord lub rozstrajał instrument. Dalsza współpraca z muzykiem stawała się niemożliwa. Spekulowano zmianę: Gilmour- gitara i śpiew, Barrett- autorstwo tekstów. Jednak i na tym polu zdewastowny narkotykami dotychczasowy lider nie radził sobie, tworząc nieklarowne teksty. decyzją członków grupy Syd musiał odejść. Nagrał przy pomocy przyjaciół dwa solowe albumy, które jednak przeszły bez echa w muzycznym świecie. Wobec braku sukcesu Barrett zaszył się w odosobnieniu. Gilmour, Waters, Mason i Wright dedykowali mu w 1975 roku genialny album Wish You Were Here (Szkoda, że cię tu nie ma). Grupa, podobnie jak Rolling Stones, po odejściu założyciela święciła dalsze tryumfy pod batutą Rogera Watersa, stając się światową ikoną psychodelicznego rocka.  Wiele osób przypisuje Barrettowi schizofrenię maniakalno- depresyjną, którą pogłębiało zażywanie LSD. Nie odniósłszy solowego sukcesu Syd zamieszkał u swej matki w Cambridge zajmując się abstrakcyjnym malarstwem. Tam też zmarł 7 lipca 2006 roku wyczerpany cukrzycą i rakiem trzustki w wieku 60 lat.

Arras utkany z narkotykowych historii przypomina biografia amerykańskiego zespołu funky rocka Red Hot Chili Peppers. Jego muzycy kontakt ze środkami odurzającymi przeszli już w najmłodszych latach. Lider grupy, wokalista Anthony Kiedis po raz pierwszy zapalił marihuanę w wieku 11 lat, i to pod okiem ojca. Rok później przeszedł także inicjację seksualną w ramionach partnerki swego rodzica. Jeden z wielu gitarzystów Red Hotów, Dave Navarro zaczął szprycować się narkotykami w wieku 15 lat, po traumie wywołanej morderstwem matki i ciotki przez byłego przyjaciela matki.

Red Hot Chili Peppers datuje swój początek na rok 1983. O problemach narkotykowych grupy zaczęło być głośno w 1986 roku, podczas tournee. Uzależnieni od heroiny byli wszyscy członkowie. Skończył się okres radosnych eksperymentów z drugami, który miał swój początek jeszcze w szkole średniej. Zaczęło się przymusowe zwykłe ćpanie. Wszyscy amerykańscy dilerzy wiedzieli, że gdy Red Hoci zagoszczą w ich miastach, szykuje się dobry interes. Wpłynęło to oczywiście na jakość koncertów. Zdarzało się, iż Hillel Slovak znikał tuż przed występem, lub był tak odurzony, że nie miał sił ustać na scenie. Grali wówczas jako trio. Przestało się robić zabawnie. Slovak i Kiedis parokrotnie próbowali poddać się rygorom odwyku. za każdym razem bezskutecznie. O ile potrafili zagrać parę koncertów, to koncentracja podczas przygotowywania materiału do nowej płyty w studiu była tylko pobożnym życzeniem. W końcu jakimś cudem opracowali, nagrali i wydali trzeci album. Odbyli promujące ją tournee po Stanach i Europie, na których upłynął 1987 rok. Nowy 1988 rok miał być przełomowy… i był…

28 czerwca 1988 zespół miał rozpocząć pracę studyjną. Dzień wcześniej zmarł wycieńczony heroiną Hillel Slovak. Miał 26 lat. To był prawdziwy szok, bo Hillel jedyny kamuflował się biorąc narkotyki. Kiedis nigdy tego nie ukrywał- kupował i zażywał prochy na oczach przyjaciół. Ale po śmierci przyjaciela przerażony Anthony uciekł do Meksyku, nie będąc na pogrzebie przyjaciela. Do Kaliforni powrócił 1 sierpnia, czysty po miesięcznej detoksykacji. Zespół nie rozpadł się ale trzeba było uzupełnić skład, by natychmiast przystąpić do pracy. Zresztą problemy personalne w Red Hot Chili Peppers nie były niczym nowym. Przez 28 lat działalności grupy muzykowało w niej czternastu artystów.

Zmarłego gitarzystę zastąpił o dekadę młodszy od pozostałych John Frusciante. Nowe dziesięciolecie rozpoczęło się kolizją z prawem na tle seksualnym. A to Anthony namawiał fankę do seksu oralnego, a to Flea i Chad napastowali tańczącą z nimi na scenie dziewczynę. W obu przypadkach sąd uznał winę muzyków. Nagrany w 1991 roku album Blond Sugar Sex Magik wielokrotnie zdobył miano platynowej płyty. Udane były koncerty promujące nowy krążek. Wraz z Peppersami grali Pearl Jam i Nirvana. W maju 1992 roku podczas trasy po Japonii zespół opuścił coraz mocniej uzależniony John Frusciante. Miał takie długi u dilerów, że grożono mu śmiercią. Wydane dwie solowe płyty nie rozwiązały problemów finansowych, dopiero sprzedanie kilku obrazów zażegnało niebezpieczeństwo porachunków z gangsterami. Po sześciu latach John powrócił do kolegów, by w 2009 roku rozstać się z grupą. W 2011 roku Red Hot wydali dziesiąty album I’m with you.

W 1991 roku pojawiła się w sklepach, a raczej szybko z nich znikała, najbardziej pożądana płyta lat dziewięćdziesiątych. Mowa tu o krążku Nevermind ikony muzyki grunge- Nirvany. Na wyjątkowy charakter grupy wpłynął jej charyzmatyczny lider- Kurt Cobain. Po zawrotnym sukcesie wszystkim trzem muzykom przysłowiowa woda sodowa uderzyła do głowy. Kurt zatracił się w narkotykach, zwłaszcza w heroinie. Kris Novoselic tęgo popijał, a Dave Grohl bez opamiętania oddawał się cielesnej rozpuście. Szybki styl życia szybko przesłonił to, czym zespół zasłynął, czyli muzykę.

W tym samym roku Cobain poznał swą przyszłą żonę, słynącą z ekscentrycznych zachowań wokalistkę zespołu Hole, Courtney Love. Niemal wszyscy obwiniają ją o śmierć męża i są przekonani, że zmieniła życie Kurta na gorsze.

Historia Nirvany obejmuje lata 1991- 1994, podczas których muzycy wspólnie nagrali trzy płyty. Podczas lat ogromnej popularności Kurt Cobain praktycznie nie rozstawał się z heroiną. Udokumentowane są przynajmniej dwa przypadki przedawkowania specyfiku, po których muzyk budził się otoczony opieką w szpitalu. Na krótko przed swą śmiercią rozpoczął szybko przerwaną terapię odwykową. Zmarł w wieku 27 lat 5 kwietnia 1994 roku w swej posiadłości w Seattle. Jego ciało zostało odnalezione po trzech dniach. W krwiobiegu obecna była heroina, której ilość przekraczała trzykrotnie śmiertelną dawkę u doświadczonego narkomana. Znaczna część czaszki była odstrzelona z broni śrutowej- strzelby z uciętą lufą, która leżała obok ciała. Oficjalna wersja śledztwa potwierdza samobójstwo, istnieją jednak tropy popierające tezę morderstwa, o które główną podejrzaną jest wdowa po artyście, rzekomo zamieszana także w śmierć swojej przyjaciółki z Hole, Kristen Pfaff, zmarłej na skutek przedawkowania heroiny dwa miesiące po samobójstwie Cobaina.

Rola narkotyków w środowisku muzyków jest zjawiskiem, które było obecne przez wiele dekad, często wiązane z twórczością artystyczną, poszukiwanie inspiracji oraz próbą radzenia sobie z presją, stresem i wymaganiami związanymi z karierą artystyczną. Choć nie wszyscy muzycy sięgają po substancje psychoaktywne, ich obecność w kulturze muzycznej jest tematem, który niejednokrotnie pojawia się w kontekście zarówno pozytywnych, jak i negatywnych aspektów.

Narkotyki w środowisku muzycznym były często traktowane jako narzędzie do wyzwolenia kreatywności. W wielu przypadkach, szczególnie w latach 60. i 70., subkultury muzyczne, takie jak ruch hipisowski, rock czy jazz, wiązały się z eksperymentowaniem z różnymi substancjami psychoaktywnymi. Artyści poszukiwali nowych doświadczeń, które miały im pomóc w tworzeniu unikalnej muzyki, w wyzwoleniu się od codziennych ograniczeń percepcyjnych i społecznych. W tym kontekście narkotyki były postrzegane jako coś, co mogło pobudzać wyobraźnię i twórcze myślenie.

Substancje takie jak LSD, marihuana, amfetamina czy kokaina były popularne wśród muzyków, zwłaszcza tych, którzy tworzyli muzykę rockową, psychodeliczną czy awangardową. Używanie narkotyków stało się częścią tożsamości artystów, a sama praktyka bywała romantyzowana w kulturze masowej. Wiele legendarnych postaci muzycznych, takich jak Jim Morrison, Janis Joplin, Kurt Cobain, Jimi Hendrix czy Sid Vicious, stało się symbolem artystów, którzy zginęli przedwcześnie, często związani z nadużywaniem substancji. Ich życie i twórczość zostały nierozerwalnie związane z ideą, że wielka sztuka wymaga poświęceń, a narkotyki były częścią tego procesu twórczego.

Jednakże narkotyki w środowisku muzyków niosą także ze sobą poważne zagrożenia zdrowotne i psychiczne. Narkomania może prowadzić do uzależnienia, a w efekcie do problemów z psychiką, depresją, zaburzeniami lękowymi oraz zniszczeniem relacji międzyludzkich i zawodowych. Narkotyki mogą wpływać na zdolności twórcze, chociaż początkowo mogą wydawać się pomocne w procesie tworzenia muzyki. W dłuższej perspektywie jednak stają się przeszkodą, uniemożliwiając prawdziwy rozwój artystyczny i prowadząc do wypalenia twórczego. Zjawisko to jest powszechnie znane wśród artystów, którzy po okresach intensywnego używania substancji zaczynają dostrzegać spadek jakości swojej pracy, utratę kontroli nad procesem twórczym i, co gorsza, problemy zdrowotne.

Środowisko muzyków, zwłaszcza w branży muzycznej, narażone jest również na presję ze strony menedżerów, wytwórni płytowych i innych osób, które mogą wymuszać na artystach określony sposób życia – często oparty na intensywnych trasach koncertowych, stresie, ciągłej rywalizacji i oczekiwaniach sukcesu. Dla wielu muzyków narkotyki stają się sposobem na radzenie sobie z tymi stresami, stanowiąc pewną formę ucieczki od rzeczywistości. Narkotyki mogą stanowić także substytut dla osób, które mają trudności z radzeniem sobie z samotnością, brakiem poczucia stabilności lub niepewności związanej z ich rolą w świecie show-biznesu.

Warto również zauważyć, że narkotyki w środowisku muzyków nie zawsze muszą być związane z twórczością czy chęcią poszukiwania inspiracji. W niektórych przypadkach mogą stać się elementem subkultury, który wiąże się z poczuciem przynależności do grupy, z określoną normą społeczną, która jest akceptowana w danym kręgu muzycznym. Używanie substancji staje się wtedy formą rytuału, który ma na celu umocnienie więzi międzyludzkich, a niekoniecznie wpływ na proces twórczy. W tym kontekście narkotyki stają się częścią życia towarzyskiego, które niekiedy prowadzi do zatarcia granic między sztuką a uzależnieniem.

Z drugiej strony, współczesne podejście do narkotyków w środowisku muzycznym zmienia się. Coraz więcej muzyków i artystów stara się unikać narkotyków, podejmując walkę z uzależnieniem i promując zdrowy styl życia. Istnieje wiele przykładów artystów, którzy publicznie dzielą się swoimi historiami o wyjściu z uzależnienia, a także angażują się w kampanie uświadamiające na temat niebezpieczeństw związanych z nadużywaniem substancji psychoaktywnych.

Narkotyki w środowisku muzyków miały i nadal mają istotną rolę, zarówno w kontekście twórczości artystycznej, jak i życia osobistego artystów. Choć ich stosowanie może być związane z poszukiwanie nowych doświadczeń i wyzwolenia kreatywności, niosą one ze sobą poważne ryzyko uzależnienia, utraty kontroli nad życiem osobistym i zawodowym, a także zdrowiem. Współczesna świadomość na temat uzależnienia, coraz większa liczba artystów mówiących otwarcie o walce z nałogiem, wskazuje na zmieniające się podejście do narkotyków w tym środowisku.

Tolerancja społeczeństwa wobec stylu życia artystów

5/5 - (3 votes)

Co to znaczy być artystą? Czy jest to zawód czy powołanie? Są to pytania, na które sami artyści być może nie potrafią odpowiedzieć. Artysta różni się od nie- artysty przede wszystkim osobowością, tym, iż inaczej postrzega świat, inaczej go odczuwa, bardziej głęboko, a swą intuicję wyraża poprzez sztukę.

Społeczeństwo różnie zapatrywało się na potrzebę istnienia człowieka twórczego. Sztuka jest dobrem, ale dobrem wyższego rzędu. Pojawia się dopiero tam, gdzie zaspokojone są już potrzeby podstawowe, dlatego też przez długi czas dostępna była tylko wybranym warstwom społecznym. pozostali nie widzieli uzasadnienia dla zawodu artysty. Jednakże nadszedł w końcu ten czas, gdy artyści mogli cieszyć się uznaniem społecznym. Wówczas to twórcy zaczęli uważać się za ludzi niezwykłych, których obowiązują inne prawa niż resztę społeczeństwa. Tak zrodziły się mity, które także dziś artyści sami podtrzymują, umacniają i rozwijają wokół własnej osoby. I co istotne- mity te są żywotne zarówno w kręgach twórców, jak i odbiorców.

Najwięcej mitów artysty zrodziła epoka romantyzmu i odwołujący się do jej filozofii modernizm. Za Marianem Golką możemy przytoczyć tu mit wyjątkowości, mit indywidualności, mit buntu, mit powołania, mit wolności, mit cierpienia, mit szaleństwa, mit bluźniercy czy mit samotności.[1]

Legend o artystach istnieje bardzo wiele. Najistotniejsze jest to, że każdy artysta tworzy swoją własną mitologię. Dochodzą do tego także zachowania publiczności, która aprobując lub odrzucając motywacje artystów przyczynia się do potwierdzenia pewnych wyobrażeń o ludziach sztuki. Postrzeganie artysty przez społeczeństwo doskonale oddają słowa niemieckiego pisarza noblisty Tomasza Manna: „Artysta podobny jest księciu, ponieważ jak on wiedzie żywot reprezentacyjny”.[2]

Tolerancja społeczeństwa wobec stylu życia artystów jest złożonym zjawiskiem, które w dużej mierze zależy od kontekstu kulturowego, historycznego oraz indywidualnych norm społecznych. Artyści od zawsze byli postrzegani jako osoby, które wyłamują się z konwencjonalnych ram społecznych, podejmując działania, które często odbiegają od powszechnie akceptowanych standardów. Z tego powodu ich styl życia może budzić zarówno podziw, jak i kontrowersje, w zależności od tego, jak ich zachowania i wybory są postrzegane przez resztę społeczeństwa.

W wielu przypadkach społeczeństwo wykazuje pewną tolerancję wobec artystów, traktując ich ekscentryczność, niekonwencjonalne zachowania czy alternatywne style życia jako wyraz twórczej wolności i ekspresji. Artyści, szczególnie ci z obszaru sztuki, muzyki czy literatury, mogą być postrzegani jako osoby, które łamią bariery, wprowadzają nowatorskie idee, kwestionują obowiązujące normy i prowokują do refleksji. W takim kontekście ich styl życia jest często akceptowany lub nawet podziwiany przez część społeczeństwa, zwłaszcza tych, którzy podzielają podobną wrażliwość artystyczną i intelektualną.

Jednakże, choć artyści mogą cieszyć się pewną tolerancją ze strony niektórej części społeczeństwa, to wciąż są postrzegani przez inne grupy jako osoby, które naruszają ustalone normy i wartości. Szczególnie w tradycyjnych społeczeństwach, w których panują silne normy moralne i obyczajowe, styl życia artystów może być postrzegany jako kontrowersyjny czy wręcz skandaliczny. Często dotyczy to zachowań związanych z uzależnieniami, kontrowersyjnymi wybory seksualnymi, obyczajowymi, a także z negowaniem konwencjonalnych ról społecznych. Artysta może być wtedy traktowany jako „outsider”, którego działania wywołują zarówno podziw, jak i krytykę, a jego styl życia jest oceniany przez pryzmat moralności i tradycyjnych norm.

Zmieniająca się rola artysty w społeczeństwie również ma wpływ na postrzeganą tolerancję wobec jego stylu życia. Współczesne media i kultura masowa mają ogromny wpływ na to, jak artyści są postrzegani przez społeczeństwo. Dzięki rozwojowi mediów społecznościowych, artyści mają bezpośredni kontakt z publicznością, co pozwala na bardziej intymne spojrzenie na ich życie osobiste. Z jednej strony, to zbliża artystów do swoich fanów, którzy zaczynają traktować ich jako „ludzi z krwi i kości”, z drugiej strony jednak, może prowadzić do zwiększonej presji społecznej i oczekiwań, które mają wpływ na postrzeganą tolerancję wobec ich stylu życia.

Również w przypadku artystów, którzy stają się ikonami popkultury, ich życie osobiste bywa częścią marki, którą budują na rynku. Styl życia, kontrowersyjne zachowania czy decyzje osobiste stają się częścią wizerunku, który przyciąga uwagę mediów, ale także budzi reakcje społeczne. W takim przypadku, społeczeństwo często wybacza artystom zachowania, które byłyby nieakceptowane w przypadku innych osób, uznając je za element twórczości czy charakterystyczną cechę danej osoby. Jednak ta akceptacja może być powierzchowna i często ogranicza się do tolerowania kontrowersji, o ile nie mają one wpływu na wizerunek artysty w jego karierze zawodowej.

Z kolei w niektórych subkulturach, gdzie artysta pełni rolę lidera opinii, a jego twórczość i styl życia są ściśle powiązane z tożsamością grupy, tolerancja wobec takich osób może być znacznie wyższa. Przykładem mogą być subkultury punkowe, hip-hopowe, czy alternatywne sceny muzyczne, w których artysta nie tylko tworzy, ale i żyje w sposób, który wykracza poza społeczne normy. Tego typu artysta może być uznawany za bohatera, który przełamuje ograniczenia i walczy z konformizmem, a jego wybory są traktowane jako świadome i zgodne z ideami danej subkultury.

Społeczna tolerancja wobec stylu życia artystów ma także wymiar ekonomiczny. Artyści, którzy osiągnęli sukces komercyjny, mogą pozwolić sobie na większą swobodę w kwestii wyborów osobistych, ponieważ ich status i popularność gwarantują im pewien poziom ochrony społecznej. W takim przypadku, ich życie osobiste, choć często pełne kontrowersji, staje się częścią ich wizerunku, który jest akceptowany przez dużą część ich fanów. Natomiast artyści, którzy nie osiągnęli jeszcze dużego sukcesu komercyjnego, mogą napotykać większą krytykę i brak tolerancji, szczególnie jeśli ich styl życia odbiega od przyjętych norm.

Tolerancja społeczeństwa wobec stylu życia artystów jest zjawiskiem wielowymiarowym, które zależy od kulturowych, społecznych i indywidualnych norm. Z jednej strony artyści mogą liczyć na akceptację swojego stylu życia jako wyraz twórczości i wolności artystycznej, z drugiej zaś, mogą być narażeni na krytykę za łamanie norm społecznych. Tolerancja wobec artystów zmienia się w zależności od kontekstu społecznego, a także od tego, jak artysta jest postrzegany w ramach swojej subkultury, mediów czy szerokiego kręgu fanów.


[1] M. Golka, Socjologia artysty, Wydawnictwo Ars Nova, Poznań 1995, s. 68

[2] T. Mann, Doktor Faustus, Wydawnictwo Muza, Warszawa 2008, s. 213