Postrzeganie ciała Hiszpanów przez Azteków

5/5 - (2 votes)

podrozdział świetnej pracy licencjackiej

Zrozumienie kategorii w jakich ujmowane było ciało Hiszpanów przez społeczeństwo Azteków wymaga przybliżenia kulturowych determinant odnoszących się do samej sytuacji przybycia konkwistadorów.

Ciekawym faktem jest związek mitologii azteckiej z przybyciem obcych. Pojawienie się białych wiązane było bowiem przez ludność Meksyku z dawnym mitem o bogu Qetzalcoatlu[1]. Bóg ten, będący opiekunem nauki i przeciwnikiem ofiar ludzkich, został wygnany z Meksyku przez swojego antagonistę Tazatlipocę reprezentującego siły zła. Qetzalcoatl odpłynął na zachód jednak przed ucieczką zapowiedział on swój powrót. Hiszpanie pod wodzą Corteza przybyli właśnie ze wschodu, czyli kierunku z którego miał powrócić wygnany bóg. Potwierdzeniem utożsamienia Hiszpanów z powrotem boga był kolor skóry i brody noszone przez Europejczyków. W mitologii Qetzalcoatl miał białą skórę i długa brodę. Atrybuty te nie występowały wśród mieszkańców Meksyku. Cechą rasową Azteków był nikły, prawie nie występujący zarost i czerwonawy odcień skóry (z wyjątkiem albinosów). Oprócz tego, ważny jest sam sposób postrzegania morza w kulturze nahuatl. Uważano bowiem, że ocean i niebo tworzy ze sobą jedną całość. Ocean składał się z tej samej substancji, z której składało się niebo. Stąd przybycie Hiszpanów uznawane było za „lądowanie” bogów, którzy przypłynęli z nieba. Sakralnego znaczenia dodawał również sam kierunek wschodni. Na wschodzie bowiem umiejscowiony był mityczny Dom Słońca. Zaprzęgnięty w poległych na ołtarzu wojowników rydwan słońca zaczynał swój pochód po nieboskłonie wychodząc z tego mitycznego miejsca. Rydwan ciągnięty był przez samych mężczyzn do południa, potem przejmowały go kobiety, które umarły w połogu i ciągnęły go na zachód. Stąd strona wschodnia wiązana była z pierwiastkiem męskim. Jak ujął to R. Tomicki: „[…] fakt przybycia na ziemię ze wschodu lub odchodzenia z ziemi na wschód miał dodatkowe znaczenie diagnostyczne wskazuj ąc na związek poruszaj ących się tak istot z konkretnym aspektem nieba – „jasnym” i prawdopodobnie „męskim”, który w innych wierzeniach upostaciowiony bywa jako Tonatiuch ichan „Dom Słońca” zajmujący wschodnią część nieba”[2]. Jak wiadomo pierwsi Hiszpanie byli armią, która miała zbadać i skolonizować nowo odkryte tereny. Stąd w szeregach konkwistadorów byli sami mężczyźni, co potwierdzało pochodzenie boskie przybyszów. R. Tomicki chcąc zobrazować sytuację pierwszego kontaktu Indian z Hiszpanami cytuje jednego z metyskich dziejopisarzy dobrze znającego tradycję aztecką: „Kiedy tubylcy ujrzeli przybycie ludzi tak niezwykłych, rzecz nigdy dotąd nie widzianą i nie słyszaną, któż może sobie przedstawić i wyobrazić trwogę, strach i ogrom przerażenia, jakie opanowały cały kraj. A to dla tego, że gdy Indianie z Cempualla [Cempoalan] zobaczyli tak wielkie statki oraz ludzi tak odmiennych od nich samych, myśleli i byli przekonani, że są oni bogami, którzy zstąpili z nieba”[3]. Podobnie na pojawienie się białych osadników reagowały ludy Nowej Gwinei. Wytworzył się tam kult cargo. Opierał się on na przeświadczeniu, że biali są wysłannikami duchów i przybyli, aby obdarowywać tubylców[4].

W przytaczanej powyżej relacji azteckiej pojawia się kolejny aspekt oddaj ący specyfikę lądowania Hiszpanów na wybrzeżach Meksyku, a mianowicie żegluga. Społeczności Indian mieszkających w pobliżu oceanu zajmowały się wprawdzie przybrzeżnym rybołówstwem i handlem, „jednak żegluga po otwartym morzu była nieznana i niemożliwa ze względów technicznych”[5]. Piotr Brykczyński, badacz zajmujący się analizowaniem znaczenia morza w kulturach prekolumbijskich stwierdził, że żadna ze społeczności indiańskich żyj ących na obszarach Mezoameryki nie zbudowała morskiej cywilizacji[6]. Dlatego też okręty tej wielkości co hiszpańskie w żaden sposób nie mieściły się w pojęciu tego, co Aztekowie nazywali czółnem lub łodzią. „W kronikach czerpiących z indiańskich relacji spotyka się opisy odzwierciedlające zapewne dość wiernie sposoby postrzegania statków: „widziałem poruszającą się w środku morza górę […], nigdy czegoś takiego nie widzieliśmy”; „ w zatoce była rzecz zdumiewająca, wielka, okrągła, w środku wód, i poruszała się […], a w jej wnętrzu byli ludzie którzy od czasu do czasu pokazywali się”[7] [8]. Często także hiszpańskie statki brane były przez Indian za pływające piramidy, świątynie.

Wspomniany już bóg Qetzalcoatl szybko utożsamiony został z samym Cortesem. Jednej z relacji indiańskiej możemy znaleźć taki opis: „A oni zbliżyli się do chrześcijan, a kiedy ukazano im Cortesa […], a potem kiedy się mu przyjrzeli niesłychanie się zdumieli widząc człowieka tak białego i brodatego którego postawa pełna była majestatu”[9] [10].

Ważny był również fakt, który przetrwał w micie, że bóg ten zabraniał składania ofiar z ludzi. Dla Hiszpanów ofiary ludzkie były rzeczą wstrętną i przerażającą zarazem. Dlatego też sami zabraniali rytualnych morderstw, co było zadziwiające dla Azteków i potwierdzało zarazem prawdziwość utożsamienia Cortesa z Qetzalcoatlem. W jednym z Azteckich opisów możemy znaleźć relację o gwałtownej reakcji Cortesa na składanych przed nim w ofierze jeńców: „W obecności kapitana składaj ą ofiary z ludzi. Kapitan bardzo się rozgniewał bo dali mu krew w „naczyniu Orła”, szpadą przebił tego który mu ją podał” . Przyzwyczajeni do czczenia swych bogów krwią ofiar Aztekowie niejednokrotnie zdumieni byli reakcjami

Hiszpanów na podawaną im krew, co oddaje sytuacja wysłania przez Montezume jeńców, których śmierć miała uczcić przybycie bogów: „Posłał także jeńców, aby złożono ich w ofierze: być może Hiszpanie pragnęli napić się ich krwi […]. Ale kiedy oni (Hiszpanie) zobaczyli (te ofiary) czuli wielka odrazę, spluwali, ocierali łzy z powiek, zamykali oczy i potrząsali głowami. Z obrzydzeniem odepchnęli jadło splamione krwią, albowiem skrwawione cuchnęło wywołuj ąc mdłości, jakby krew ta była zepsuta”[11]. Naiwne przekonanie Azteków o tym, że Europejczycy żywią się ludzką krwią najlepszy wyraz znajduje w ostatnich słowach cytowanej relacji. Indianie nie mogli wyobrazić sobie istot boskich nie odżywiających się krwią ludzką, dlatego woleli myśleć, że „krew była zepsuta” niż podważać boskie pochodzenie przybyszów.

W postrzeganiu konkwistadorów ważną rolę odegrały różnice w wyglądzie zewnętrznym. Europejczycy reprezentowali sobą nieznane dotąd cechy rasowe, co jeszcze bardziej podkreślało ich „obcość” i inność dla Azteków. W opisach odnajdujemy cechy, które były niepojęte dla Azteków: „[…] dziwni ludzie o ciałach, bardzo białych, bielszych od naszych ciał, długich brodach i włosach spadających im na uszy”[12]. Zdziwienie wywoływał również jasny kolor włosów i brody, cechy cielesne nieznane słabo owłosionym i czarnowłosym Aztekom. Dlatego też w relacjach znajdujemy często bardzo dokładne opisy tych elementów: „[…] żółte włosy, ale u niektórych włos jest czarny. Ich brody długie, tak żółte, są żółto brodzi, [a u niektórych brody są] porozdzielane na małe kosmyki, poskręcane”[13]. Wspominałem już jakie znaczenie w świadomości Azteków miała głowa i fryzura oraz odnoszące się do niej ozdoby i atrybuty. Stąd też w opisach pierwszych kontaktów Azteków z Hiszpanami sporo miejsca poświecono również nakryciom głowy noszonym przez Europejczyków: „[…] na głowach barwne chusty lub czapki koloru koszenili, a jeszcze inni mieli nakrycia głowy bardzo duże i okrągłe, podobne do małych camales, które pewno chronią ich od słońca”[14] [15] [16] [17]. Podczas spotkania Cortesa z wysłannikiem Montezumy Hiszpanie ofiarowali władcy hełm. Podarunek ten wywołał radość, gdyż bogowie dawnego Meksyku rozpoznawani byli głównie po nakryciach głowy . Dar taki mógł bowiem pomóc Montezumie w identyfikacji najeźdźców.

Podobnie jasna karnacja i blond włosy Hiszpanów nasuwały Aztekom porównanie konkwistadorów do dzieci słońca (co potwierdzał fakt przybycia obcych ze wschodu): „Indianie klękali i czcili ich jak synów słońca, które było ich bogiem […]” . Dużą uwagę zwracał również dziwny strój najeźdźców. Aztekowie żyj ący w dość gorącym klimacie nosili lekkie stroje, przepaski, biodrowe i płaszcze z piór. Natomiast konkwistadorzy mieli całe ciało zasłonięte ubraniem (zbroj ą). Zarówno tak szczelne okrycie ciała, jak i dziwny materiał, z którego wykonane były stroje Hiszpanów (Aztekowie nie znali żelaza) zwracał powszechną uwagę wśród Indian. W podaniach azteckich dotyczących pierwszych kontaktów z Europejczykami fakt ów jest następująco ujmowany: „Ciała mają wszędzie zakryte tylko widać twarze” . „Cały z czarnej miedzi jest ich strój wojenny, w czarną miedź odziewaj ą się, czarną miedź kładą na swe głowy, […] I zewsząd osłonięte są ich ciała, odkryte są tylko ich twarze, zupełnie białe” . „Niektórzy są odziani od stóp do głowy w żelazo, idą odziani w żelazo, idą oślepiając blaskiem”[18] [19] [20] [21].

Porównanie konkwistadorów hiszpańskich do bogów miało również swoje uzasadnienie w technice jaką dysponowali. Broń palna, miecze i zbroje z „czarnej miedzi” kojarzone były przez Indian z boskimi atrybutami. Technika ta zupełnie niezrozumiała dla Azteków była pojmowana przez nich jako rodzaj magii. Broń palna początkowo uważana mogła być za naturalną cechę cielesności Europejczyków. Potwierdzałby to następujący opis pochodu armii konkwistadorów: „Na czele szli ci co miotają ogień z rąk […]” . Innym elementem techniki budzącym trwogę Azteków było zastosowanie podczas walki konnicy. Sami Aztekowie praktycznie nie hodowali zwierząt, a konie wymarły w Ameryce i niebyły znane Indianom. Jeźdźców, jak twierdzi Hugh Thomas, uważano za pół-ludzkie, pół-zwierzęce hybrydy . Sami Hiszpanie przekonali się o tym już we wcześniejszych kontaktach z Majami: „Wrażenie robił nie tylko sam widok i prędkość tych zwierząt, ale także łatwość, z jaka Hiszpanie ich dosiadali. Majowie byli przekonani, że to potwory”[22] [23]. W opisach azteckich kronikarzy z czasów konkwisty również zauważyć można wrażenie, jakie wywarły na Indianach konie nazywane przez tubylców jeleniami. Często w relacjach tych ukazany jest lęk i trwożliwy szacunek wobec jeźdźców. Jeden z azteckich rozmówców Sahaguna tak oto opisuje swoje wrażenia dotyczące jeźdźców: „Przybywaj ą jelenie, które na swych grzbietach niosą ludzi w kaftanach z bawełny, z tarczami ze skóry, z dzidami z żelaza. Ich szpady zwisają u szyi jeleni. […] Te jelenie parskają, rżą, spływają potokami potu: niby woda ścieka z nich pot. A piana z ich pysków opada kapiąc na ziemię […]. Kiedy biegną, słychać dudnienie; słychać hałas, jak gdyby na ziemię padały kamienie. Tam gdzie postawią nogę, ziemia się przedziurawia, natychmiast robią się doły. Tam gdzie Hiszpanie dotknął jej nogą lub ręką, sama się rozstępuje” .

Sami Hiszpanie dość szybko zorientowali się w wierzeniach i przesądach azteckich wykorzystując je dla własnych korzyści. Znamienny jest tutaj sposób w jaki Cortes jeszcze przed dotarciem do Tenochtitlanu, stolicy państwa azteckiego, wyłudzał złoto od wysłanników Montezumy. Cortes pytając o złoto jednego z azteckich posłów motywował swoją prośbę tym, że ten cenny metal jest pomocny przy bólu serca na który cierpią jego ludzie[24].

Boskość Hiszpanów znajdująca swoje potwierdzenie w wierzeniach i mitach przez długi czas nie była kwestionowana i budziła mistyczny lęk. Należy tu wspomnieć, że przedstawione powyżej opisy postrzegania Hiszpanów dokonywane były przez ludzi wykształconych stanowiących elitę intelektualną społeczeństwa azteckiego. W kręgach gorzej wykształconych zbroje mogły być uznawane za rodzaj metalowej skóry, podobnie jak wspomniani jeźdźcy uznawani byli za hybrydy ludzko zwierzęce, a tak pożądane przez Hiszpanów złoto mogło być utożsamiane przez tych Indian z ich pokarmem.

Przedstawiony obraz kategorii cielesnych, w jakich Aztekowie pojmowali siebie i europejskich najeźdźców warto dopełnić relacjami, jakie zachowały się w pierwszych kronikach z okresu konkwisty. Spojrzenie od strony Hiszpanów na Azteków pozwoli w miarę całościowo oddać wygląd zewnętrzny i cechy cielesności Indian.


[1]    R. Tomicki, op. cit, s. 97.

[2]    Ibidem, s. 106.

[3]    Ibidem, s. 97.

[4]    Janusz Kamocki, Etnologia ludów pozaeuropejskich, Kraków 2003, s. 110-111.

[5]    R. Tomicki, op. cit., s. 99.

[6]     Piotr Brykczyński, Morze w kulturze przedkolumbijskiej Ameryki, [w:] Morze w kulturach świata, red. Andrzej Piskozub, Wrocław 1976, s.457-478.

[7]    R. Tomicki, op. cit., s.99.

[8]    Ibidem, s. 99.

[9]    M. León – Portilla, Zmierzch Azteków…, s. 105.

[10]   Ibidem, s.179.

[11]   Ibidem, s. 80.

[12]   Ibidem, s. 59.

[13]   Aztek Anonim, op. cit, s. 25.

[14]   Miguel León – Portilla, Zmierzch Azteków…, s. 64.

[15]   H. Thomas, op.cit., s. 169.

[16]   Ibidem, s. 106.

[17]   Ibidem, s. 77.

[18]   Aztek Anonim, op. cit., s. 25.

[19]   M. León – Portilla, Zmierzch Azteków…, s. 89.

[20]   Aztek Anonim, op. cit., s. 76.

[21]   H. Thomas, op. cit., s. 161.

[22]   Ibidem, s. 61.

[23]   M. León – Portilla, Zmierzch Azteków…, s. 43.

[24]   H. Thomas, op. cit., s. 168.

Integracja społeczna

5/5 - (1 vote)

wykład z socjologii

  • Procesy integracji i dezintegracji wg G.Hartfrela

Integracja społeczna to socjologiczne określenie procesów świadomościowego i faktycznego

włączania się do struktur wartości i wzorów postępowania:

– przez poszczególne jednostki do określonych grup, organizacji lub innych obszarów

społecznych

– przez grupy, warstwy, klasy jakiegoś społeczeństwa

– przez różne społeczeństwa, w wyniku czego kształtują się nowe <wyższe> kulturowo

wspólne struktury

Dezintegracja – to wieloznacznie używane określenie:

– dla przedstawienia podziałów w  rozwiniętych społeczeństwach industrialnych na różne,

względnie od siebie niezależne sektory kulturowe i odpowiadającą im społeczną świadomość

– dla określenia istotnej części zachowań odbiegających od ogólnie przyjętych norm

– dla określenia rozkładu poszczególnych instytucji i organizacji w ciągu zmian społecznych

– dla określenia procesów wyodrębniania się poszczególnych instytucji społecznych ze

struktury ogólnospołecznej w wyniku utraty przez nie zdolności funkcjonalnych wobec systemu

  • Integracja normatywna i funkcjonalna

Integracja

Normatywna

stan i stopień, w jakim systemy wartości wyznawanych przez członków grupy i ich zachowania się są zgodne z systemami wartości i wzorami zachowań obowiązującymi w danej grupie

Funkcjonalna

(komunikacyjna+funkcjonalna)

  • Czynniki dezintegracji normatywnej:
  1. brak informacji i łączności – między członkami grupy lub między członkami a instytucjami grupowymi sprawia, iż pewne odłamy członków danej grupy społ. znajdują się w pełnej lub częściowej izolacji. Członkowie zatem nie znają norm, wzorów postępowania, uznawanych za obowiązujące w danej społeczności. Nie docierają do nich środki oddziaływania podejmowane w tym zakresie przez odpowiednie instytucje grupy.

Przykład roli tego czynnika: społeczeństwa pierwotne, w których izolacja przestrzenna powodowała odrębności w całej tradycyjnej kulturze grup plemiennych czy etnicznych

  1. nadmierna ruchliwość społeczna – nadmierna ruchliwość członków w danej grupie nie sprzyja integracji normatywnej, gdyż nie są oni w stanie adaptować się do wzorów zachowań i norm uznawanych w danej grupie czy społeczności za obowiązujące. Przelotne uczestnictwo w grupie uniemożliwia im życie grupowe i nie motywuje ich do zaangażowania się w nie. Trudno jest jednostce wiązać się z daną lokalną grupą przynależności.

Lokalne układy grup, w których jednostka okresowo przebywa nie stają się układami odniesienia porównawczego ani też odniesienia normatywnego

3. heterogeniczność i złożoność grupy – w grupach niejednorodnych i złożonych (np.społecznośc miasta) trudniej jest osiągnąć unifikację zachowań ludzkich oraz zgodność wartości i norm postępowania z obowiązującymi w grupie, gdyż w takich grupach instytucje grupowe nie są w stanie oddziaływać w pełni skutecznie na zachowanie jednostek.

W grupach takich rozwijają się różne subkultury właściwe owym podgrupom (np.etnicznym), występuje duży pluralizm światopoglądowy i kulturalny, osiągnięcie integracji normatywnej jest więc bardzo trudne. Musi ono polegać na kompromisach i konformizmie.

4.konflikt ról – rola społeczna oznacza takie zachowanie ludzi posiadających dany status, które ukierunkowane jest na spełnienie oczekiwań innych jednostek, pozostających w jakiejś relacji do danego statusu. Status społeczny danej jednostki rodzi nie jedną rolę, ale zestaw ról wynikających zarówno ze złożoności grupy społ. i zróżnicowania w swym składzie(różne oczekiwania wobec roli, różne jej ujmowanie).

W związku z przynależnością jednostki do różnych grup społ. i pełnienia różnych ról w tych grupach jednostka bardzo często znajduje się w tzw. konflikcie ról.

Może to być kolizja ról, kiedy                                              może to być rzeczywisty konflikt

jednostka nie jest w stanie wypełnić                                     ról, gdy jednostka musi podjąć

wszystkich ról, jakie dla niej                                                 działanie, które oceniane jest czy

wynikają z tytułu zajmowania wielu                                                regulowane odmienne w grupach

pozycji społecznych                                                              do których jednostka należy

Łączy się to z odmiennym systemem wartości i wzorów zachowania, dominującym w tych grupach

Konflikt ról jest czynnikiem dezintegrującym grupy, gdyż w wypadku kolizji czy konfliktu ról członkowie grupy albo postępują wg wzoru zachowania określonego przez jedną grupę, albo odstępują od wzoru zachowań obowiązujących w innych grupach, powodując stan dezintegracji.

  • Tożsamość

– podobnie jak jaźń, rozwija się ona w procesie socjalizacji

– układ autodefinicji jednostki o sobie samej

Tożsamość

Osobowa                                                                               Społeczna

– poczucie ciągłości jaźni;                                                      – jest ściśle związana z pełnionymi

jest samoświadomością siebie                                               przez nas rolami społecznymi

bez wzgl. na zmiany jakie                                                      – tożsamość społ. ulega ciągłym

zachodzą w naszym życiu                                                     zmianom

mamy to samo poczucie

jestestwa

– jest trwała

Kryzys tożsamości – spowodowany naszą fragmentaryczną przynależnością do różnych grup społecznych. Złożoność grup społ., ról społ. powoduje, że możemy mieć do czynienia z kryzysem tożsamości.

Metody integracji społecznej

  1. proces interioryzacji – polega na takim oddziaływaniu na

członków grupy, aby przyjęli oni

wartości formułowane i uznawane

przez członków grupy za swoje;

aby włączyli je do swego syst.

wartości, którym się kierują,

a przez to przyjęli tez normy

wzory zachowań z nich

wynikające

Interioryzacja (zwana także indoktrynacją) obejmuje różne rodzaje oddziaływań, stosowanych przez takie instytucje grupy, jak informacja, nauczanie, wychowanie, propaganda

  1. symbolizacja wartości przedstawienie i upowszechnienie

i norm grupowych                                                                 w formie różnego rodzaju symboli,

pomników, znaków, obrazów itp.

tak aby stawały się bodźcami czy

okazjami sprzyjającymi

uzgadnianiu przez jednostki swych

wartości, wzorów zachowań

z uznanymi przez grupę za

obowiązujące czy też pożądane

Symbolizacja ma za zadanie przypomnieć wartości grupowe i wzory zachowań, ma utrwalać związki emocjonalne z innymi ludźmi, wpływać szczególnie na komponent emocjonalny postaw ludzkich.

  1. implementacja wszelkie przedsięwzięcia, które

umożliwiają lub ułatwiają

członkom grupy praktykowanie

wzorów zachowań i stosowanie się

do norm uznawanych za obowią-

zujące. Chodzi tu o wszelkiego

rodzaju urządzenia, środki,

narzędzia, oznakowania, które nie

tylko przypominają czy informują,

ale skłaniają i stwarzają

możliwości określonego

zachowania się

Implementacja obejmuje jednak przede wszystkim tworzenie różnego rodzaju instytucji i placówek, które umożliwiają stosowanie się do norm grupowych

  1. kontrola społeczna system działań podejmowanych

przez właściwe instytucje danej

grupy (a w tym i inst. władzy

grupowej) zmierzające do

unifikacji (zgodności) zachowań

członków grupy z systemem

obowiązujących norm przez

stosowanie odpowiedniego

systemu nagród i kar.

Podstawowym warunkiem kontroli społecznej jest ustanowienie w danej grupie określonego systemu norm i wzorów zachowań, obowiązujących w określonych sytuacjach.

Ten porządek normatywny musi być znany, upowszechniony przez odpowiednie środki informacji, właściwe dla danej grupy i uznany publicznie za powszechnie obowiązujący.

Funkcjonowanie tego porządku normatywnego zostaje zabezpieczone określonym systemem nagród, kar, zwanych sankcjami. Kontrola społeczna jest kontrolą formalną, gdy jej funkcjonowanie określone jest regułami i przepisami grupy. Współistnieje z nią kontrola nieformalna, sprawowana przez tzw. opinię społeczną.

Znaczenie „zawodu – powołania”

5/5 - (1 vote)

Jak powiedzieliśmy wcześniej Max Weber nie pokusił się o skonstruowanie żadnej definicji religii. Dalece ważniejszym problemem było jego zdaniem rozpatrywanie jej w kategoriach działania. Określony typ działania wynika z kolei ze znaczenia jakie ludzie nadają określonym zjawiskom. W naszym wypadku najważniejszą rzeczą w tym momencie do rozwiązania jest wykazanie, jakie znaczenie nadawane jest sposobom uzyskania zbawienia. W poprzednim paragrafie zwróciliśmy uwagę na fakt powstania ideologii zbawienia jako na swojego rodzaju rewolucję etyczną. Jednak sam fakt jej zaistnienia nie warunkuje jeszcze różnic w działaniach wyznawców poszczególnych religii. Różnice te powstają dopiero wówczas, gdy jednostki zaczynają określać wzajemne relacje pomiędzy nimi a osobą zbawiciela oraz, gdy dokonują wyboru drogi prowadzącej do zbawienia. Dopiero ten wybór wpływa znacząco na określony “sposób życia” czy właściwiej “orientację życiową” (Lebensführung). Powiedzieliśmy też, iż charakter danej religii zależy między innymi od tego kim jest, a precyzyjniej z jakiej warstwy społecznej wywodzi się osoba będąca nosicielem religii. Najbardziej jaskrawym przykładem przenikania się idei religijnych do innych sfer aktywności ludzkiej jest przykład wpływu etyki protestanckiej na formowanie się nowoczesnego kapitalizmu w Europie zachodniej.

Słowo “zawód” zostało użyte w sensie “powołanie” po raz pierwszy przez Marcina Lutra, w jego tłumaczeniu Biblii. W swoim niemieckim brzmieniu “Beruf”, “Berufen” nawiązywało do swego hebrajskiego pierwowzoru.

“[…] Najpierw słowo to odnosi się do funkcji kapłańskich (Ex. 35,21; Neh. II, 22; Chr. 9,13; 24.4; 26,30) i dotyczy załatwiania spraw w służbie króla (w szczególności I Sam. 8, 16, I Chr. 4,23; 29,6). Oznacza służbę urzędnika królewskiego (Esth. 3,9; 9,3), nadzorcy robotników (2 Reg. 12,12), pracę niewolnika (Ger. 39,11), pracę polową (Chr. 27,26), rzemieślników (Ex. 31,5; 35,21; Reg. 7,14), handlarzy (ps. 107,23) i każdą “pracę zawodową” (Sirach 11,20). Słowo to pochodzi od rdzenia hebrajskiego, oznaczającego “posyłać”, a więc pierwotnie znaczyło “zadanie”. […].”

Protestancka interpretacja wypowiedzi Św. Pawła: kto nie pracuje ten nie je, spowodowała, iż praca stała się wśród protestantów już nie koniecznością życiową – jak to miało miejsce w średniowieczu, lecz Bożym nakazem, wezwaniem do podporządkowania się Jego Woli jako warunkowi osiągnięcia zbawienia. Te dwa fakty spowodowały nadanie nowego – religijnego znaczenia pracy zawodowej. W przeciągu stu lat od reform Marcina Lutra do rewolucji angielskiej i powstania purytanizmu, dzięki rozwojowi sekt protestanckich, nowe znaczenie pracy oraz wykonywania zawodu przybierało na sile. Stało się tak zwłaszcza po soborach w Dordrechcie i Westminsterze, gdzie określono protestancką doktrynę predestynacji. Uznano wówczas, że jeszcze przed stworzeniem świata Bóg wyznaczył, którzy ludzie będą mogli uzyskać zbawienie, a którzy są skazani na potępienie. Nikt z żyjących nie jest w stanie przeniknąć tej tajemnicy, lecz aby wypełnić Wolę Bożą należy poddać się swojemu losowi. Tak więc, konsekwencją tego było staranne jej wypełnianie poprzez pracę w zawodzie, do którego dany człowiek został powołany. Z biegiem czasu doktryna ta została złagodzona niemal we wszystkich odłamach protestantyzmu, jednak pozostawiła ona trwałe ślady w życiu społeczności protestanckich, co wykażemy nieco później. Idea “zawodu – powołania” znalazła – jak pisze Max Weber – najpełniejszy wyraz w purytanizmie wywodzącym się z angielskiego kalwinizmu.

Richard Baxter zajął całkowicie odmienną postawę w stosunku do pracy aniżeli Marcin Luter. Uznał on, że sprzeciwem wobec Woli Bożej nie jest przeobrażanie świata – jak chciał Marcin Luter, lecz bezczynność, która była według niego prawdziwym źródłem grzechu. Dlatego też każda praca pomnażająca szczęście – to znaczy dobrobyt – jest miła Bogu. Samo zaś bogactwo staje się grzechem dopiero wówczas, gdy powoduje w człowieku lenistwo i zaniechanie codziennego “stwarzania” świata. Stąd też obserwujemy wśród purytanów niechęć do życia monastycznego czy kontemplacji, jako czynności służących jedynie człowiekowi – nie zaś społeczeństwu, co jest wyrazem egoizmu. Egoizm ten odciąga uwagę człowieka od nakazów Bożych i koncentruje uwagę wyłącznie na sobie. “Tym, czego żąda Bóg, nie jest praca jako taka, lecz racjonalna praca w zawodzie. W purytańskiej idei zawodu nacisk spoczywa zawsze na tym metodycznym charakterze ascezy zawodowej, nie zaś – jak u Lutra – na przyjęciu losu, jaki Bóg wyznaczył człowiekowi. Dlatego też na pytanie, czy ktoś może mieć kilka zawodów, pada odpowiedź bezwzględnie twierdząca, jeśli to jest pożyteczne dla dobra ogółu lub dobra własnego i nikomu nie szkodzi oraz nie powoduje, że w jednym z tych zawodów jesteśmy niesumienni. Nawet zmiany zawodu nie uważa się bynajmniej za godną nagany, jeśli nie jest lekkomyślna, lecz ma na celu zajęcie się pracą bardziej miłą Bogu, to znaczy – zgodnie z ogólną zasadą – pracą pożyteczniejszą.

Odnajdujemy tu ideę racjonalnego działania, o której wspomniano już w poprzednim paragrafie. Podobnie, jak “rewolucja etyczna” dzięki wprowadzeniu koncepcji zbawienia i osoby zbawiciela uwolniła ludzką energię, jaka była dotąd pochłaniana przez czynności magiczne, tak obecnie wyeliminowanie życia zakonnego i kontemplacji, redukcja kultów Świętych, ograniczenie nabożeństw do jednej mszy niedzielnej oraz ograniczenie świąt kościelnych uwolniło wśród purytan energię, którą wykorzystano przy wypełnianiu “uświęconej” przez religię pracy. Bezwzględnie należy pamiętać jednak o tym, iż reformacja była ruchem mieszczańskim, trzeba również pamiętać i o tym, że purytanizm rozwinął się najpełniej wśród mieszczańskich kolonistów Nowej Anglii.

Nie wolno zapominać również i tego, że stulecie od reformacji do powstania purytanizmu to okres gwałtownego rozwoju społeczno-ekonomicznego w Europie oraz rozwoju brytyjskich kolonii w Ameryce Północnej. Były to szczególnie ważne czynniki wpływające na istotę etyki protestanckiej, które przy jej rozpatrywaniu należy uwzględniać. “Żadna etyka gospodarcza nigdy nie była tylko religijnie zdeterminowana.

W stosunku do wszelkich postaw człowieka wobec świata uwarunkowanych religijnymi lub innymi (w tym sensie) “wewnętrznymi” czynnikami etyka gospodarcza ma, rzecz jasna, wiele całkowicie własnych prawidłowości, które określa rzeczywistość gospodarczo-geograficzna i historyczna.

Te specyficzne warunki owego okresu uzasadniały konieczność reformy Kościoła, gdyż tradycyjny system społeczny zaczynał stawać się coraz bardziej niewydolny. Z drugiej strony, reformacja wydobywała z chrześcijaństwa te elementy, które uzasadniały i wzmacniały interesy nosicieli nowej religii – mieszczan. Czasy, w których dokonywała się reformacja to odkrycie i kolonizacja Nowego Świata, okrążenie Ziemi przez Ferdynanda Magellana. Wydarzenia te wymusiły rewizję dotychczasowych poglądów naukowych oraz, co z naszego punktu widzenia ważniejsze, spowodowały one masowy napływ towarów z kolonii co wiąże się ściśle z rozwojem handlu, w którego centrum stało mieszczaństwo, a zatem w konsekwencji wzrost jego roli. Ukoronowaniem tego stała się rewolucja angielska zabezpieczająca interesy mieszczaństwa.

Nowy ład społeczno-ekonomiczny wymagał większej niż dotąd racjonalności działań we wszystkich niemal dziedzinach życia. Racjonalność tą odnaleziono w ascezie religijnej, która wychodziła na przeciw potrzebom owych czasów. Racjonalizacja działań w powiązaniu ze wspomnianą wcześniej doktryną predestynacji nie tylko wytworzyła swoistą etykę pracy i “zawodu – powołania”, ale stała się początkiem procesu rozwijania się profesjonalizmu zawodowego, który – co możemy obserwować naocznie, trwa do dziś. Jak bardzo proces specjalizacji związany jest jednak głównie ze społecznościami tradycyjnie protestanckimi pokazują przykłady Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii czy Niemiec, gdzie zaszły one, w tej kolejności, najprędzej i dotykały możliwie najszerszych dziedzin życia od rolnictwa począwszy, poprzez przemysł a skończywszy na sektorze usług.

Zwłaszcza rozwój i postępująca specjalizacja w tej ostatniej gałęzi gospodarki każe nam sądzić o słuszności weberowskiej tezy o doniosłości roli idei religijnych oraz wadze “znaczenia”, jakie jednostki nadają swojemu działaniu. Na obronę tej tezy przytoczmy raz jeszcze wypowiedź Talcotta Parsonsa: “Poznawcza potrzeba zrozumienia, “nadania sensu”, jest związana z funkcjonalną potrzebą uczuciowego przystosowania się do takich przeżyć jak śmierć. Weber starał się wykazać, że problemy tego rodzaju, dotyczące rozbieżności pomiędzy normalnymi potrzebami i oczekiwaniami ludzi w danej sytuacji lub w danym społeczeństwie, a tym, co się w rzeczywistości wydarz, są nieodłączne od samej istoty ludzkiego istnienia. (…) Jeśli możemy mówić bowiem o potrzebie zrozumienia istoty frustracji po to, aby “nadać jej sens”, jest rzeczą równie konieczną “nadanie sensu” wartościom i celom życia codziennego. Dążenie do zintegrowania tych dwóch płaszczyzn zdaje się wrodzoną cechą ludzkiego działania.

Zmiana społeczna

5/5 - (1 vote)

wykład z socjologii

Zmiana (społ.) jest stałym elementem życia społ.. Wszystkie społ. doświadczają zmian społ. – istotnych zmian wzorów kultury i struktury społecznej, które znajdują odbicie w zachowaniach społ.

Niektóre społ. zmieniają się powoli, np. odległe rejony Ameryki Płd. Inne jak USA znacznie szybciej.

  • Charakterystyczne:

– zmiany przebiegają w różnych kierunkach (postęp bądź regresja)

– niektóre są planowane a inne nie

– jedne są krótkotrwałe (moda) a inne długotrwałe w skutkach

– są akceptowane społ. bądź nie

  • Różnica miedzy procesem a zmianą: 

                                         zmiana

.stan początkowy———— . ————–stan końcowy.

(zmiana jest epizodem)

Proces = kolejno występujące po sobie zmiany.

  • CZYNNIKI ZMIANY SPOŁECZNEJ

Zachodzące zmiany zależą od wielu czynników:

1) środowisko naturalne, np. efekt cieplarniany

2) wynalazki nauki i techniki

3) dyfuzja kulturowa

4) ruchy społeczne

  • Ad.3 dyfuzja kulturowa

Koncepcja dyfuzji kultury głosi, że większość zmian zachodzących w strukturze społ. i kulturze danego społeczeństwa dokonuje się jako wynik wzajemnych kontaktów z kulturą innych społeczeństw. Kontakty, współpraca lub wymiana z innymi społeczeństwami wpływają obojętnie na zmiany w kulturze obu społeczeństw.

Dysonans kulturowy – gdy społeczeństwo nie nadąrza za elementami wprowadzonymi

Innowacje przyjmowane od innego społ. powodują korzyści, co najmniej trojakiego rodzaju:

1) skracają historyczną drogę naturalnego rozwoju, jaką dane społ. musiałoby przejść, aby wytworzyć dany element kultury

2) odgrywają rolę stymulacji własnej twórczości

3) pozwalają na tworzenie nowych syntez i wzbogacanie własnej kultury

W procesie dyfuzji kulturalnej elementy kultury materialnej przenikają łatwiej niż elementy kultury niematerialnej, a zwłaszcza wartości światopoglądowe czy też normy moralne z nich wynikające.

Elementy kultury materialnej nie zagrażają, bowiem danemu systemowi kultury, do którego przenikają. Nadto, użyteczność (nawet zmieniona) innowacji z zakresu kultury materialnej i technicznej jest łatwiej postrzegana i stwierdzana.

  • Ad.4 ruchy społeczne

Ruchy społeczne stanowią rodzaj działań zbiorowych, które zmierzają bezpośrednio do przeprowadzenia określonych zmian w strukturze społeczeństwa.

Ruch społeczny to system określonych działań i dążności podporządkowanych określonej ideologii i zmierzających do zmian strukturalnych życia społecznego.

Każdy ruch społ. obejmuje różne działania grupowe i opiera się na różnych formach organizacyjnych, które te działania inicjują lub je organizują (komitety, związki, kluby, partie polityczne, organizacje zawodowe, zrzeszenia)

Istotnym elementem każdego ruchu społecznego jest ideologia ruchu, która:

  1. a) mobilizuje i integruje zwolenników
  2. b) definiuje ideały, wizje przyszłego systemu, jaki winien być w danej dziedzinie osiągnięty
  3. c) krytyczna ocena dotychczasowego stanu
  4. d) określa program działania i wskazuje metody postępowania prowadzącego do zrealizowania ideałów ruchu

Rodzaje ruchów społ.(za A.Rose i J.Szczepańskim)

  • ruchy rewolucyjne – skrajne, posuwające się do użycia przemocy i walki, zmierzają do zmiany podstaw ustroju społ. i kultury, np. rewolucja cromwelowska, Wielka Rewolucja Francuska, rewolucja październikowa w Rosji

*rewolucje polityczne-> opanowanie władzy w państwie

  • ruchy reformatorskie – nie podważają podstaw ustroju, ale dążą do wprowadzenia odpowiednich zmian w drodze użycia legalnych środków uznanych za dozwolone, np. współczesne ruchy ekologiczne
  • ruchy ekspresywne – zmierzają do wprowadzenia zmian w kulturze ,w systemie wartości, wzorach życia danego społ., są to różne ruchy umysłowe, odnowy moralnej, kulturalno-oświatowe, np. różnego rodzaju wspólnoty, często o charakterze religijnym

OBSZARY ZMIANY SPOŁECZNEJ

Pojęcie zmiany społ. może znaczyć kilka rzeczy, z których każda odzwierciedla inny aspekt złożonego procesu zachodzącego w trakcie rozwoju społeczności ludzkiej:

1) postawy i wartości

2) instytucje społeczne (rodzina)

3) struktura społeczna (struktura grupy, zatrudnienia)

4) w sposobie życia lub w „podejściu do życia”

  • Ad.3 struktura społeczna
  1. a) zmiany demograficzne

– wzrost przeciętnej długości życia

– spadek procentowej stopy urodzeń

– starzenie się społeczeństwa

  1. b) zmiany w strukturze zatrudnienia

– zanikanie zawodów (szczególnie związanych z pracą fizyczną)

– wzrost zatrudnienia w sektorze pracy umysłowej (bankowość, edukacja, ubezpieczenia)

– zanik klasy robotniczej

  1. c) rosnący przyrost grup mniejszościowych, zaczynających z wolna dominować nad ludnością miejscową

Ø TRAUMA KULTUROWEJ ZMIANY SPOŁECZNEJ

  • Funkcjonuje na 3 poziomach funkcjonowania ludzi:
  1. dotyczy biografii jednostki

– np. jednostkę dotyka jakieś nieszczęście

– gwałtowna zmiana na poziomie indywid. biografii

– utrata pracy; niespodziewany awans w pracy

– choroba alkoholowa w rodzinie                              o charakterze długotrwałym

– rozkład pożycia małżeńskiego

  1. zmiany zachodzące w mikroskali – dotyczące określonych społeczności lokalnych

– gdy społ. lokalna dowiaduje się np. że zakład pracy, który utrzymywał większą część

członków, bankrutuje (charakter gwałtowny)

– rozpad społ. lokalnej, stany dezintegracji spowodowane jakąś sytuacją(charakter długotrwały)

  1. zmiany zachodzące w mikroskali – państwa, narody

– rosnące przeludnienie                                                         charakter długotrwały

– zatrucie środowiska naturalnego

– choroby cywilizacyjne

– atak na WTC, ataki terrorystyczne

  • Charakter traumatogenny przybierają zmiany o szczególnych właściwościach:

1) zmiany nagłe, szybkie, gwałtowne, dokonujące się w bardzo krótkim czasie

2) zmiany o szerokim zakresie, obejmujące równocześnie różne dziedziny życia społecznego

3) zmiany głębokie, radykalne, dotykające centralnych dla zbiorowości wartości, reguł,

przekonań. Mogą one polegać na krytyce lub kwestionowaniu zakorzenionych wartości albo

na propagowaniu lub narzucaniu wartości odmiennych

4) zmiany niespodziewane, zaskakujące, szokujące (rewolucje, przewroty)

  • Symptomy traumy:

1) brak zaufania –                               zarówno do instytucji publicznych jak i do innych obywateli

oznaki behawioralne: strategie oszczędzania bądź inwestowania

oznaki werbalne: opinie o politykach, polityce

2) apatia –                                           pesymizm, poczucie bezsilności

oznaki: np. absencja wyborcza, brak zainteresowania sprawami publicznymi

3) orientacja na dzień dzisiejszy –       skrócenie perspektywy czasowej w odniesieniu do przyszłości

4) nostalgia na temat przyszłości –     idealizowanie dziejów swojej zbiorowości (zwłaszcza jako przeciwstawnych kryzysowej kondycji dzisiejszej)

5) nastrój niepokoju –                         (rozproszony i niezdefiniowany), obaw, lęków

oznaki: podatność na plotki, fantazje, konfabulacje

6) „paniki moralne” (odmiana            oznaki werbalne: pojawienie się gorących, masowych dyskusji, sporów

syndromu poprzedniego)                    oznaki behawioralne: mobilizowanie się ruchów społecznych jako reakcji niewspółmiernych do zdarzenia inicjującego

  • W obliczu traumy kulturowej ludzie reagują w różny sposób, podejmując różne strategie radzenia sobie z traumą:

* strategie indywidualne – polegają na możliwie najlepszej adaptacji do panujących

warunków: skutecznym zabezpieczeniu się przed zagrożeniem, izolacji czy znieczuleniu na

ich wpływ, znalezieniu dla siebie swoistej niszy w której da się przeżyć. Np. budowanie

murów, montowanie zamków i alarmów w domach, wynajmowanie ochroniarzy

*strategie masowe – polegają na spontanicznej ekspresji niezadowolenia czy sprzeciwu przez

wielu ludzi równocześnie, ale niejako obok siebie, bez rozwiniętych interakcji czy

komunikacji wzajemnej. Np. wyjście ludzi na ulicę, zamieszki, akty zbiorowego wandalizmu

*strategie zbiorowe – polegają na podejmowaniu wspólnych zorganizowanych i celowych

działań, zaplanowanych i kierowanych przez przywódców. Np. strajk, głodówka, marsz

protestacyjny, blokada dróg publicznych, zbieranie podpisów pod petycją, akcje charytatywne

Hipsterzy

5/5 - (2 votes)

podrozdział z pracy mgr

Termin ten wywodzi się od slangowego określenia „Hip”, który pierwotnie oznaczał: „(…) ogólny wyraz aprobaty pochodzący prawdopodobnie od okrzyku entuzjazmu lub zachęty, pisane także jako: „Hep”, było jednym z podstawowych terminów słownika czarnych muzyków od początku lat 40 – tych, kiedy to zaczęto oznaczać kogoś zorientowanego, trzymającego rękę na pulsie. Ludzi obdarzonych tymi przymiotnikami nazywano: „Hepsters” lub „Hipsters”.[1]

Byli to zwolennicy kultury czarnych jazzmanów i hiszpańskojęzycznych Latynosów. Głosili hasło pojednania białych i czarnych, odrzucali amerykański styl życia. Silnie identyfikowali się z wartościami grup, z którymi sympatyzowali, przejmując także wiele zwyczajów z murzyńskich gett. Pewien powieściopisarz – Norman Mailer – określił ich jako: „Białych murzynów”. Z kolei Albert Goldman – znany wówczas reportażysta – tak o nich pisał: „Hipster był to typowy dandys z nizin społecznych, swoim strojem przypominał alfonsa, w sposobie bycia podkreślający spokój i chłód, co miało odróżnić go od hałaśliwych i impulsywnych typów, jacy otaczali go w gettcie. Aspirował do tego, aby w życiu mieć najlepsze rzeczy: bardzo dobre używki i najpiękniejsze dźwięki – jazz albo muzykę afro – kubańską”.[2]

Główne ośrodki hipsterskiej kultury to San Francisco i Greenwich Village w Nowym Jorku.

Ich pojawienie spowodowało, iż wylansowano w USA modę na pewien typ satyry społecznej, związanej właśnie z Hipsterami.[3]

Hipsterzy to subkultura, która wyłoniła się w latach 40. XX wieku w Stanach Zjednoczonych, jednak współczesne jej przejawy stały się popularne głównie w pierwszej dekadzie XXI wieku. Hipsterzy są często kojarzeni z grupą młodych ludzi, którzy wyróżniają się alternatywnymi poglądami na kulturę, sztukę, muzykę i styl życia. Subkultura ta jest znana z wyrażania indywidualizmu i dystansu do głównego nurtu kulturowego, często w sposób, który jest sprzeczny z komercyjnością oraz masową produkcją.

Hipsterzy stawiają na autentyczność i oryginalność, zarówno w wyborze ubrań, jak i w zainteresowaniach. Często preferują muzykę niezależną, sztukę awangardową, niezależne kino i alternatywne formy rozrywki. Wybierają produkty, które są postrzegane jako unikalne, ręcznie robione, lokalne, ekologiczne lub związane z alternatywnymi stylami życia. Często są również związani z ideami zrównoważonego rozwoju i etycznego konsumpcjonizmu, wspierając lokalne rynki, małe biznesy i ekologiczne inicjatywy.

W wyglądzie hipsterzy preferują style retro, czerpiąc inspiracje z lat 50. i 60., szczególnie z mody związanej z subkulturami takimi jak beatnicy, punki czy bohemy. Typowy „hipster” to osoba, która może nosić vintage’owe ubrania, często z lat 70. czy 80., w połączeniu z nowoczesnymi akcesoriami, jak na przykład duże okulary, koszule w kratę, czy brody i tatuaże, które stały się jednym z rozpoznawalnych elementów tej subkultury.

Chociaż hipsterzy odrzucają masową kulturę, to ich estetyka i styl życia stały się obiektem komercyjnego zainteresowania. Wiele elementów hipsterskiej mody i stylu życia, takich jak kawy specialty, rowery miejskie czy lokalne sklepy z modą vintage, zostało wchłoniętych przez szeroki rynek, co wywołało krytykę ze strony osób związanych z tą subkulturą. Z tego powodu niektórzy postrzegają hipsterów jako swoistą „klasę kreatywną”, której wartości zostały skomercjalizowane, a ich unikalność stała się częścią mainstreamu.

Ważnym aspektem hipsterskiego stylu życia jest także poszukiwanie nowych doświadczeń, takich jak podróże do mniej znanych miejsc, eksplorowanie niezależnych wydarzeń kulturalnych czy angażowanie się w projekty, które sprzyjają lokalnym społecznościom. Hipsterzy często tworzą silne więzi z podobnymi sobie osobami, które podzielają ich wartości i pasje, a także wspólnie działają na rzecz promowania alternatywnych idei w kulturze i społeczeństwie.


[1] M. Jędrzejewski, Słownik subkultur młodzieżowych, Warszawa 1992, “Samper”, s.42.

[2] T. Thorne, Słownik pojęć kultury …, op. cit., op. cit., s.143

[3]  M. Filipiak Od subkultury do kultury …, op. cit. ,s. 29.