Sojusz Partii Koalicyjnej i Ludu Wiejskiego

5/5 - (1 vote)

z pracy mgr o Wyborach parlamentarnych w Estonii

Koond-Erakond Maarahva Ühendus /Sojusz Partii Koalicyjnej i Ludu Wiejskiego/

Za głównego faworyta zbliżających się wyborów powszechnie uważano wyborczą koalicję Koond-Erakond Maarahva Ühendus (KMÜ). Był to sojusz postkomunistycznych technokratów i wyższych funkcjonariuszy aparatu partyjnego sowieckiej Estonii (Koonderakond) z nomenklatur¹ wiejsk¹ (Maarahva Erakond, Maaliit, EPPE, Põllumeste Kogu).

Genezy Koonderakond (Partia Koalicyjna) doszukiwać się należy w wydarzeniach jesieni 1990 r., gdy w Komunistycznej Partii Estonii wyodrębniła się wyborcza platforma „Vaba Eesti”, grupująca tzw. narodowych komunistów. Owa „Vaba Eesti” (Wolna Estonia) przez krótki czas była trzecim, obok Kongresu Estonii (antykomuniści) i Rahvarinne (partyjni reformiści), liczącym się czynnikiem na scenie politycznej Estonii schyłku czasów sowieckich. 9 grudnia 1991 r., w oparciu o „Vaba Eesti” utworzono Partię Koalicyjną. Była to grupa przemysłowej nomenklatury estońskiej i wyższych funkcjonariuszy dawnego aparatu partyjnego, którzy nagle stali się zwolennikami budowy liberalnego kapitalizmu. Przewodniczącym został Jaak Tamm i był nim do 1994. W 1992 r. Koonderakond stanowiła podstawę rządu Tiita Vähiego. W jesiennych wyborach 1992 r. partia wystartowała w koalicji Kindel Kodu (Bezpieczny Dom) z Maaliit i EDÕL. Ten centrolewicowy blok uzyska³ 13,6 % poparcia, co prze³oæy³o siź na 17 mandatów w parlamencie. Partia Koalicyjna i Związek Wiejski (Maaliit) utworzyły jednak odrębne kluby parlamentarne. Początkowo bliskie było wejście partii Tamma do koalicji rządowej, ostatecznie znalazła się ona jednak w opozycji. Po zwycięskich wyborach samorządowych w 1993 r. Koonderakond stała się główną alternatywą dla rządzącej centroprawicy w oczach zmęczonego radykalnymi reformami społeczeństwa. Sondaże z wiosny 1994 potwierdzały rosnącą popularność postkomunistów – 28 proc. respondentów widziałoby Vähiego na czele rządu, a 23 proc. zagłosowałoby na jego partię.

Drugim filarem KMÜ była Maarahva Erakond (MRE). Grupowała dawną, starszą nomenklaturę wiejską – dyrektorów kołchozów i sowchozów. Założył ją, 29 listopada 1994, jeden z najpopularniejszych polityków, ostatni przewodniczący Rady Najwyższej ESRS, Arnold Rüütel. Partia Ludu Wiejskiego jest przykładem dość powszechnego w Estonii zjawiska, a mianowicie całkowitego podporządkowania partii jej liderowi, stworzenia z niej zaplecza dla ambicji jednostki. W takim wypadku popularność partii zależy od popularności jej przywódcy. Stąd więc 15-procentowe poparcie dla MRE, zaledwie w 3 miesiące od momentu jej powstania.

Spośród trzech pozostałych wiejskich partii najdłuższą historią mógł pochwalić się Związek Wiejski (Maaliit), założony 7.5.1989 przez Arvo Sirendiego. Startował w koalicji Kindel Kodu w 1992 r. i utworzył potem samodzielny 8-osobowy klub parlamentarny. Natomiast Põllumeste Kogu (Zgromadzenie Rolników) – założone 1992, i EPPE (Eesti Pensionäride ja Perede Erakond) to już zdecydowanie polityczny margines.

Program

            Sojusz Koond-Erakond Maarahva Ühendus, liczący około 1500 członków, miał zapewnione zwycięstwo nie tyle dzięki własnemu programowi wyborczemu, co dzięki poparciu wsi, oburzonej liberalną polityką gospodarczą centroprawicowego rządu i rozczarowanych reformami mieszkańców miast z warstw biedniejszych.

Program KMÜ miał wybitnie populistyczny, centrolewicowy charakter. Jednym z pierwszych postulatów była walka z przestępczością, jako największym zagrożeniem dla kraju. W dziedzinie ustrojowej natomiast otoczenie Rüütela przeforsowało zamiar wprowadzenia powszechnych wyborów prezydenckich (obecnie wyboru dokonuje parlament). Jeśli chodzi o politykę gospodarczą, postkomuniści chcieli pogodzić przysłowiowy ogień z wodą. W programie Partii Koalicyjnej czytamy: „Postęp gwarantuje liberalna gospodarka ze wszystkimi tego konsekwencjami”. Tuż obok istnieje jednak zapis: „Opieka socjalna musi być dostępna dla wszystkich, którzy tego potrzebują”. Stąd zapowiedź wzrostu wydatków socjalnych (przy efektywniejszym wykorzystaniu dostępnych środków) i reforma systemu emerytalnego (podniesienie świadczeń o 45-50%). Jednocześnie bardziej liberalne środowiska Koonderakond umieściły wśród wyborczych obietnic zamiar przeprowadzenia reformy podatkowej (obniżenie stawki podatku dochodowego, podniesienie VAT z 18 do 20%, probiznesowa polityka fiskalna) oraz utrzymywania zbilansowanego budżetu. KMÜ, najwięcej chyba spośród wszystkich ugrupowań walczących o mandaty, poświęcił uwagi w swym programie problemom wsi. Za hasłem „Wiejski styl życia i narodowa kultura są w niebezpieczeństwie” szedł kompleksowy program pomocy dla rolnictwa. Polegać on miał nie na bezpośrednich subsydiach, lecz na tanich kredytach, preferencyjnych podatkach i cłach ochronnych. Kołchozowe korzenie jednego z koalicjantów – MRE, spowodowały chyba, że w programie wyborczym pojawia się kilkakrotnie model estońskiej wsi oparty na gospodarstwach indywidualnych i na „kooperatywnych gospodarstwach” (!). Postkomunistyczni ludowcy poddali również krytyce prywatyzację w dotychczasowym kształcie.

Kwestię narodowościową koalicjanci raczej pomijali. Jedynie Koonderakond wspominała o społecznym i ekonomicznym równouprawnieniu obywateli z rezydentami nie posiadającymi estońskiego paszportu. Chłopski jednak w dużym stopniu charakter tego wyborczego bloku powodował, że na tej płaszczyźnie KMÜ był znacznie bliższy partiom prawicy, niż np. Partii Centrum. Stąd chociażby kładziony w programie nacisk na rozwój nauki estońskiego na obszarach najmocniej zrusyfikowanych.

Podobnie narodową orientację postkomuniści prezentowali w swoich poglądach na politykę zagraniczną. Przede wszystkim zdecydowane „tak” dla Unii Europejskiej oraz współpraca z NATO i UZE. Koonderakond chciała starać się na Zachodzie o gwarancje bezpieczeństwa dla Estonii. Z Rosją natomiast chciano ułożyć normalne dobrosąsiedzkie stosunki. Przy czym, co także zbliżało KMÜ do prawicy, w granicznych negocjacjach z Rosją, Estonia powinna oprzeć się na pokoju z Tartu (1920). Ale, w przeciwieństwie do niektórych narodowych środowisk, partiom bloku postkomunistów nie zależało na zmianie granicy ustalonej po aneksji Estonii przez ZSRS.

Sprzeczności w wyborczym programie KMÜ wynikały nie tylko z populizmu, ale także ze zderzenia dwóch różniących się nieco wizji gospodarczych – liberalizującej Partii Koalicyjnej i etatystycznej MRE. Stąd więc wypowiedzi, raz w stylu liberałów gospodarczych z Reformierakond, innym znowu razem obietnice subwencji rolnych i podziału dóbr bliskie Keskerakond, a wszystko to pod hasłem społecznej gospodarki rynkowej. Czemu więc nie budziło to zbyt dużych obaw wśród wyborców o realność tego programu? Uspokajały ich opinie analityków. Pamiętając o „koabitacji” Vähiego (premier) i Rüütela (głowa państwa) na początku lat 90-tych, gdy zaczęto wprowadzać radykalne reformy, nie sądzili by ewentualny rząd KMÜ miał zahamować bieg reform.

Ostatnie przedwyborcze sondaże wskazywały na zdecydowana przewagę KMÜ. Na początku lutego 1995 najwięcej, bo 23% respondentów zadeklarowało poparcie dla sojuszu postkomunistycznej nomenklatury. Indywidualnie, lider KMÜ, Rüütel, plasował się na drugim miejscu w sondażach. Gdyby wybory odbyły się w lutym, KMÜ zdobyłaby 41 mandatów, deklasując rywali. Ostatnie tygodnie przed wyborami upłynęły pod znakiem utrzymywania się przewagi koalicji postkomunistów. W sondażu EMOR, opublikowanym pod koniec lutego, KMÜ popierało 30% respondentów. Zbliżony wynik koalicja uzyskała w dniu wyborów.

Wstęp pracy mgr

5/5 - (2 votes)

praca mgr o Wyborach parlamentarnych w Estonii

Pierwsze wolne wybory parlamentarne w niepodległej Estonii miały miejsce na jesieni 1992 r. Okres gwałtownych przekształceń ekonomicznych i transformacji społeczno-politycznej miały jednak wpływ na to, że pierwszy parlament wybrany w wolnych i demokratycznych wyborach, od początku nosił znamię tymczasowości.

W tej sytuacji za początek okresu, którego dotyczy ta praca, można przyjąć uchwalenie nowej ordynacji wyborczej w 1994 r., za datę końcową ogłoszenie wyników wyborów w 1999 r. Charakter pracy powoduje, że konieczne było w wielu momentach wykraczanie poza ten przedział czasowy. Dotyczy to szczególnie fragmentów poświęconych przedstawieniu uczestników wyborów (część druga i czwarta). Właściwie praca nie ogranicza się jedynie do kluczowych lat 1995 i 1999. Wybory służyć mają, przynajmniej fragmentarycznemu i skrótowemu, przyjrzeniu się estońskiej scenie politycznej i funkcjonowaniu systemu partyjnego w postsowieckiej rzeczywistości.

Celem pracy jest, z jednej strony, mające charakter informacyjny, przybliżenie najistotniejszych wydarzeń w najnowszej historii Estonii oraz głównych ich uczestników (cz. II, IV), a z drugiej, analiza wyników wyborczych (cz. III, V). Znajomość programów, historii oraz dorobku głównych postaci poszczególnych ugrupowań jest niezbędna dla analizy decyzji wyborczych i wyciągnięcia z tego jakichś ogólnych wniosków. Aby było to możliwe, trzeba znać, przynajmniej w ogólnym zarysie, podstawy prawne wyborów oraz przepisy szczegółowo określające procedurę ich przeprowadzania. Pomocna w tym względzie jest, mająca nieco inny charakter niż pozostałe, część I.

Wnioski płynące z analizy wyborów służyć mają charakterystyce ewolucji, jaką od momentu odzyskania niepodległości przechodzi estońska scena polityczna. Daje to też odpowiedź na pytanie o zmiany postaw i poglądów politycznych estońskiego społeczeństwa w ostatnich latach. Drugim podstawowym zadaniem tej pracy jest próba odpowiedzi na pytanie o znaczenie polityczne mniejszości rosyjskiej. Dzięki obserwacji kolejnych wyborów śledzimy rozwój tzw kwestii rosyjskiej. Problem wpływu mniejszości na funkcjonowanie państwa jest zresztą znacznie bardziej złożony. Estonia może być dogodnym punktem wyjścia do rozważań na ten temat w skali całego regionu.

Aby było to możliwe, trzeba znać, przynajmniej w ogólnym zarysie, podstawy prawne wyborów oraz przepisy szczegółowo określające procedurę ich przeprowadzania. Pomocna w tym względzie jest, mająca nieco inny charakter niż pozostałe, część I.

Zagadnienia związane z Estonia nigdy nie znajdowały się w centrum zainteresowania polskich publicystów, czy historyków (z wyjątkiem może P. Łossowskiego). Jeśli chodzi o kraje bałtyckie, z pewnością bliższa jest nam problematyka litewska, czy nawet łotewska.

Współczesna Estonia właściwie w polskiej publicystyce nie istnieje. Jeśli już cos się pisze na jej temat, to raczej w kontekście ekonomicznym. Niewątpliwie dużą rolę odgrywa tutaj bariera językowa. Nie bez znaczenia jest także brak jakichś większych wspólnych polsko-estońskich doświadczeń historycznych. Stąd jedynie trzy polskojęzyczne pozycje w bibliografii, przy czym naprawdę dużą wartość poznawczą mają jedynie prace J. Darskiego i P. Eberhardta. Krótkie opracowanie S. Przybyły, sporządzone dla Ministerstwa Obrony Narodowej, ma bowiem wiele braków, poczynając od błędów w pisowni estońskich nazwisk po uchybienia merytoryczne, stawiające pod znakiem zapytania wiedzę autora na temat opisywanych zagadnień.

W dużo większej mierze można liczyć na opracowania anglojęzyczne, poświęcone najnowszej historii Estonii. Są one w większości autorstwa estońskich emigrantów, zamieszkałych na Zachodzie. Wśród nich warto szczególnie zwrócić uwagę na prace T.U. Rauna.

Jeżeli chodzi o literaturę estońską, wykorzystano dla celów pracy jeden tytuł – “Kes on kes”, czyli “kto jest kim” w estońskiej polityce. Ta encyklopedyczna pozycja dostarcza wyczerpujących informacji na temat przeszłości i działalności estońskich polityków.

Językowa bariera, niezbyt duża odległość w czasie i dość wąska tematyka pracy sprawiły, że główną podstawą dla napisania jej mogły być tylko prasa i zasoby internetowe. Prasa to przede wszystkim tytuły estońskie, przy czym dla wyborów w roku 1995 takim głównym źródłem informacji są artykuły z gazety Eesti Sõnumid, a dla wyborów w roku 1999 – największy dziennik estoński Postimees. Nieocenionym źródłem wiadomości dla całego okresu 1995-1999 okazał się rządowy biuletyn Eesti Ringvaade. Materiały te udało się spożytkować na potrzeby pracy dzięki podstawowej znajomości języka estońskiego, posiadanej przez autora.

O ile archiwalne zasoby gazet i biuletynów były wykorzystane przede wszystkim przy pisaniu części drugiej i czwartej, to dla przedstawienia dokładnych wyników wyborczych oraz ich analizy niezbędne okazały się informacje zamieszczone w Internecie. Na internetowych stronach estońskiego rządu, centralnej Państwowej Komisji Wyborczej (VVK) oraz agencji informacyjnych Baltic News Service i ETA można znaleźć dosłownie wszystko na temat wyborów. Poczynając od nazwisk i życiorysów wszystkich kandydatów, po liczbę głosów oddanych na każdego z nich w najmniejszym nawet punkcie wyborczym. Dzięki szczegółowym informacjom pochodzącym ze stron BNS i VVK udało się np. stworzyć mapy poparcia dla poszczególnych ugrupowań, obliczyć dokładnie frekwencję na dowolnym szczeblu, czy skonstruować tabele porównawcze. Korzystanie z zasobów internetowych estońskich instytucji było o tyle ułatwione, że większość z nich ma swoją wersje angielską.

Stoicyzm, rozpasanie, zniechęcenie i szaleństwo

5/5 - (1 vote)

Ówcześni lekarze i naukowe autorytety byli zgodni co do tego że, przygnębienie i strach są czynnikami predysponującymi do zarażenia. Zalecano, zatem, zachowanie stoickiego spokoju, lub wręcz radości. W czasie XVII wiecznej epidemii dżumy radni miasta Metz nakazali publiczne zabawy i uliczne festyny aby podreperować ducha mieszkańców.

Rozpasanie i przesadne uciechy są bardzo wyraźnym rysem obrazu epidemii. Szaleńcze wybryki i pijaństwo wspominane są we wszystkich kronikach zarazy. (Boccacio, Defoe, Tukidydes) Kpina i szaleństwo, rozpasanie i ostentacyjność w korzystaniu z uciech życia miały w obliczu wszechobecnej śmierci zaczerpnąć jak najwięcej z życia. Starano się zagłuszyć w sobie obsesyjny lęk przed niechybną śmiercią.

Delumeau[1] pisze także o nucie zniechęcenia, która pojawiała się zawsze w apogeum plagi. Na wpół oszalali z rozpaczy ludzie sami kopali sobie groby, zbijali trumny i żywi jeszcze zasypywali się w nich. D. Defoe, w Dzienniku roku zarazy opisuje ludzi ryczących i wyjących z rozpaczy na ulicach zadżumionego Londynu. Obrazu szaleństwa dopełniają samobójstwa, matki zabijające własne dzieci, nadzy obłąkańcy tańczący na ulicach i zarażający innych[2].

Wśród ogólnego upadku zaufania i norm mieszają się różne skrajne postawy. We wprowadzeniu do Dekameronu czytamy:

„Niektórzy mniemali, że wstrzemięźliwość przeciwko zarazie zabezpieczyć może, dlatego też wszelkiego nieumiarkowania się wystrzegali. (…) Inni zasię całkiem przeciwnie postępowali, twierdząc , że najlepszym lekarstwem na zarazę jest nie myśleć o niej, pić tęgo i żyć wesoło, śpiewać i żartować, wszystkie swoje pragnienia zaspokajać i śmiać się z tego co się wokół dzieje. (…) W pośród takich opresyj i takiej żądzy osłabła, a nawet całkiem sczezła siła tak człowieczych jak i boskich praw.”[3]

Podobne relacje znaleźć można także u Tukidydesa i Defoe.

Warta podkreślenia jest też rola kpiny i śmiechu jako „zaklinaczy” nieszczęścia. Śmiech jawił się nie tylko jako psychologiczna ulga odwracająca uwagę od strachu, ale także jako drwina z całkowicie nieskutecznych religijnych i zabobonnych rytuałów wobec nieubłaganej zarazy. O bluźnierczych zabawach, rechocie jako odpowiedzi ludzi bezsilnych wobec śmierci możemy wnioskować nie tylko na podstawie opracowań i relacji. Motyw ten pojawia się także u Camusa, oraz w sposób niezwykle obrazowy i dosłowny – w opowiadaniu Król dżumiec E. A. Poego. Komizm obok grozy daje w efekcie obraz groteskowy, gdy pijani bohaterowie kłócą się z martwymi, pokracznymi biesiadnikami uczty w jednym z zadżumionych domów na wpół wymarłego miasta. Alkohol i libacja są kolejnym lekarstwem na strach i ochroną od plagi. Swawola i rozpasanie, również łatwe do odnalezienia we wszystkich relacjach czasu zarazy, są rozpaczliwym odruchem życia, niczym paroksyzm, przedśmiertny skurcz. Orgie owe są jednak raczej rytualne niż spontaniczne. M. Sznajderman tłumaczy to karnawałowością czasu zarazy.

Obłąkańcze zachowania, wizje, halucynacje, poruszenie, tańce świętego wita i postradanie zmysłów przez masy ludności ogarnięte rozpaczą podtrzymują wizje symboliczno religijną jaką snuje M. Sznajderman. Czas zarazy jest więc czasem demonicznego opętania, odzwierciedleniem błąkania się w zaświatach – czasem odwróconego porządku, pełnym roztańczonych błaznów, którzy chcą w ten sposób „zakląć” strach. Porady ówczesnych lekarzy pełne są wiary w oczyszczającą moc ekskrementów i wszelkich wydzielin ciała – jako remedium na morowe powietrze.


[1] P. Ricoeur, Symbolika zła, tłum. S. Cichowicz i M. Ochab, Pax, Warszawa 1986, s.116-118.

[2] Defoe, Dziennik roku zarazy, dz. cyt.

[3] Boccaccio, Dekameron, tłum. E Boye, Świat Książki, Warszawa 2005, s.13.

System wyborczy Estonii

5/5 - (2 votes)

Konstytucja Estonii, przyjęta w referendum 28 czerwca 1992 r., przewiduje w estońskim modelu ustrojowym faktyczną supremację jednoizbowego parlamentu – Riigikogu. Wybierane na czteroletnia kadencję 101-osobowe Zgromadzenie Państwowe uchwala m.in. nowe ustawy, ratyfikuje traktaty międzynarodowe, wybiera premiera i prezydenta (tego drugiego większością 2/3 głosów na 5 lat), może wprowadzić stan wyjątkowy. Zatwierdza sędziów Sądu Najwyższego spośród kandydatów przedstawionych przez prezydenta. Parlament decyduje o rozpisaniu referendum, udziela premierowi pełnomocnictw do sformowania gabinetu. Może przegłosować większością 51 głosów wotum zaufania, lub odmówić go, osobno, premierowi, rządowi i poszczególnym ministrom. Przewaga parlamentu nad prezydentem szczególnie widoczna jest w procesie tworzenia rządu i zmian w nim zachodzących. Zgodnie z Konstytucją prezydent nie może nie zaakceptować zmian personalnych w rządzie, może im się natomiast przeciwstawić, lub wymóc je, parlament, przegłosowując wotum nieufności dla danego ministra lub całego rządu. Wotum nieufności dla premiera lub rządu daje wprawdzie prezydentowi prawo do rozpisania przedterminowych wyborów, ale tylko na wniosek ustępującego gabinetu. Konstytucja daje prezydentowi prawo weta wobec ustaw uchwalonych przez Riigikogu, ale parlament może je odrzucić zwykłą większością głosów.

Wybory odbywają się zawsze w pierwszą niedzielę marca, co cztery lata. Wyjątek zrobiono w wypadku pierwszego wybranego w niepodległej Estonii parlamentu. W dążeniu do zapewnienia jak największej części społeczeństwa prawa posiadania własnych reprezentantów w Zgromadzeniu Państwowym, z góry postanowiono skrócić kadencję wybranego w 1992 r. VII Riigikogu do trzech lat. W 1995 bowiem roku, zgodnie z uchwalonym ustawodawstwem o obywatelstwie, część tych mieszkańców Estonii, która nie otrzymała jej obywatelstwa automatycznie (w chwili odzyskania niepodległości), mogła je już uzyskać. Było to wyraźne ustępstwo wobec mniejszości rosyjskiej.

Wybory w 1992 r. przeprowadzono jeszcze w oparciu o stare ustawodawstwo sowieckiej republiki (uchwała RN ESRS “O wyborach do Rady Najwyższej Estońskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej”; “Ordynacja wyborcza do RN ESRS”) i “Ordynację wyborczą do Riigikogu Republiki Estonii” z 1992 r. Nową ordynację uchwalono 7 czerwca 1994, a weszła ona w życie 11 lipca 1994 r. Na jej podstawie przeprowadzono wybory w 1995 r. i później, w 1999 r. (po wprowadzeniu istotnych poprawek jesienią 1998).

Ordynacja przewiduje wybory tajne, powszechne, bezpośrednie i równe. Czynne prawo wyborcze przysługuje obywatelom, mającym ukończone 18 lat życia, kandydować mogą ci, którzy mają minimum 21 lat. Kraj podzielono na 11 wielomandatowych okręgów wyborczych (valimisringkonnad, piirkonnad).

Okręgi wyborcze

  1. Tallinn: dzielnice Haabersti, Põhja-Tallinn, Kristiine
  2. Tallinn: dzielnice Kesklinn, Lasnamäe, Pirita
  3. Tallinn: dzielnice Mustamäe, Nõmme
  4. Harjumaa (bez Tallina), Raplamaa
  5. Hiiumaa, Saaremaa, Läänemaa
  6. Lääne-Virumaa, Ida-Virumaa
  7. Järvamaa, Viljandimaa
  8. Jõgevamaa, Tartumaa (bez Tartu)
  9. Tartu
  10. Võrumaa, Valgamaa, Põlvamaa
  11. Pärnumaa

Cztery okręgi ograniczają się do dwóch głównych miast kraju. W skład siedmiu pozostałych wchodzi 15 rejonów (rajoonide, maakonnad) – podstawowych jednostek administracyjnych.

Na każdy z okręgów przypada od 7 do 13 mandatów. Ich liczba zależy generalnie od liczby uprawnionych do głosowania. Im więcej uprawnionych, tym więcej miejsc do obsadzenia w parlamencie, przypadających na dany okręg. Ustala to, w ciągu pięciu dni od ogłoszenia wyborów, centralna Państwowa Komisja Wyborcza. Ustalenie obszaru okręgów wyborczych, a potem podział między nie mandatów poselskich, może mieć pośredni wpływ na rezultat wyborów. Wyłączenie stolicy z Harjumaa, i połączenie tego rejonu z innym – Raplamaa, nie było np. korzystne dla Rosjan, których sporo jest w miasteczkach rejonu Harju, natomiast w Raplamaa nie ma ich prawie wcale. Podobny efekt miało połączenie w jeden okręg rejonu Lääne (pewna liczba Rosjan, głównie w mieście Haapsalu) z, zamieszkałymi prawie w 100% przez Estończyków, wyspami Saare i Hiiu. Maksymalnie z jednego okręgu można wybrać 13 posłów. Z najbardziej zrusyfikowanego okręgu nr VI w 1995 r. wybrano 11 posłów. Cztery lata później, w związku z gwałtownym wzrostem liczby uprawnionych do głosowania, mandatów było 13. Więcej już jednak nie będzie, mimo, że spodziewać się można dalszego dynamicznego przyrostu liczby uprawnionych do głosowania (gł. oczywiście Rosjan).

Każdy okręg wyborczy podzielony jest na obwody wyborcze. Obwód wyborczy pokrywa się na ogół terytorialnie z najmniejszymi jednostkami samorządu i administracji – wiejskimi gminami, miasteczkami lub dzielnicami dużych miast. W każdym obwodzie jest jeden punkt wyborczy.

Przygotowują i przeprowadzają wybory: Państwowa Komisja Wyborcza, okręgowe komisje wyborcze i obwodowe komisje wyborcze. Członkowie PKW i komisji okręgowych wybierani są na 4-letnią kadencję. W skład siedmioosobowej centralnej komisji wchodzą: dwaj sędziowie wyznaczeni przez przewodniczącego Sądu Najwyższego, przedstawiciel przewodniczącego SN, przedstawiciel Państwowego Urzędu Kontroli, prokurator reprezentujący Prokuraturę Generalną, przedstawiciel Kancelarii Riigikogu oraz reprezentant Kancelarii Premiera.

Zmiany w podziale mandatów między okręgi wyborcze ‘95-’99

Okręg wyborczy 1995 1999
Tallinn (Haabersti, Põhja-Tallinn, Kristiine) 8 8
Tallinn (Kesklinn, Lasnamäe, Pirita) 9 10
Tallinn (Mustamäe, Nõmme) 8 8
Harjumaa, Raplamaa 11 12
Hiiumaa, Saaremaa, Läänemaa 8 7
Lääne-Virumaa, Ida-Virumaa 11 13
Järvamaa, Viljandimaa 10 9
Jõgevamaa, Tartumaa 8 8
Tartu 9 8
Võrumaa, Valgamaa, Põlvamaa 11 10
Pärnumaa 8 8
razem 101 101

W wyborach w 1995 r. startować mogły partie polityczne, koalicje (np. zwycięski KMÜ), jak i niezależni kandydaci. Po zmianie ordynacji w listopadzie 1998, wykluczono możliwość rejestracji list wyborczych koalicji. Nazwa listy wyborczej musi odpowiadać dokładnie nazwie partii politycznej, która listę zgłasza do rejestracji. W 1995 r. nazwa mogła być dowolna i nie musiała się zgadzać z nazwą partii lub koalicji firmującej daną listę (np. Parem Eesti / Eesti Kodanik). Pewnym ograniczeniem, wynikającym z uchwalonego w 1994 r. “Prawa o Rejestracji Partii Politycznych” (weszło w życie dopiero po wyborach 1995) była konieczność posiadania minimum tysiąca członków przez partię, by została ona zarejestrowana. Na dodatek członkiem partii może być tylko estoński obywatel. Z tego powodu nie mogło w 1999 r. wystartować samodzielnie kilka partii (m.in. rosyjska RNP). Po otrzymaniu i rejestracji wszystkich list wyborczych, PKW układa listę krajową wszystkich kandydatów i listy dla poszczególnych okręgów (kandydat nie może startować w więcej, niż jednym, okręgu).

System wyborczy jest systemem proporcjonalnym i wykazuje pewne podobieństwa do modeli wyborczych w Niemczech i Finlandii. Opiera się na trzech rundach liczenia głosów o przydzielania mandatów i do prostych systemów nie należy. Łączy wybór kandydatów indywidualnie (bezpośrednio) z wyborem z list partyjnych. Ordynacja przewiduje trzy warianty zdobycia mandatu – i wyróżnia trzy typy mandatu: isikumandaad, nimekirjamandaad i kompensatsioonimandaad.

  1. Najtrudniej jest zdobyć isikumandaad. Wybór bezpośredni ma miejsce, jeśli kandydat osiągnie wymaganą liczbę głosów w jego okręgu – tzw simple quota. Liczbę tę otrzymuje się, dzieląc wszystkie ważne głosy w okręgu przez liczbę mandatów przypisanych temu okręgowi. I tak np. w okręgu wyborczym nr I w 1995 r. simple quota wyniosła 5314,25 (42 514 ważnych głosów podzielone przez 8), a osiągnęło ją dwóch kandydatów, pozostawiając sześć pozostałych miejsc do obsadzenia w inny sposób. Wybór bezpośredni to jedyna możliwość znalezienia się w parlamencie kandydatów, których partie nie przekroczyły progu wyborczego 5 proc. (jeszcze się tak nie zdarzyło).
  1. Kandydat może zdobyć miejsce w parlamencie, będąc wybranym na poziomie okręgu (nimekirjamandaad) – z listy okręgowej partii. Pod uwagę bierze się kandydatów tylko tych partii, które przekroczyły barierę 5% w skali kraju. Liczbę głosów oddanych na listę partii w danym okręgu dzieli się przez simple quota tego okręgu. Partia zdobywa tyle mandatów, ile razy suma zdobytych przez nią głosów przekroczy simple quota. Np.: partia X zdobywa w okręgu 11 957 głosów, a partia Y – 9 995 głosów. Simple quota wynosi 5 282.8. Jeśli przez nią podzielimy powyższe liczby głosów, to okaże się, że partia X zdobyła dwa mandaty (11 957 : 5 282.8 = 2.263), a partia Y jeden mandat (9 995 : 5 282.8 = 1.892). Mandaty otrzymują kandydaci z pierwszych miejsc okręgowej klasyfikacji partii (o kolejności decyduje liczba zdobytych przez nich głosów). Warunkiem dodatkowym jest wymóg zdobycia przez kandydata liczby głosów stanowiącej minimum 10% simple quota (w tym omawianym przykładzie musiałoby to być 528 głosów).
  2. Teoretycznie najłatwiej uzyskać kompensatsioonimandaad. Kandydat wchodzi wówczas do parlamentu z listy krajowej partii (dotyczy to oczywiście tych list, które przekroczyły 5-proc. barierę). Sumuje się wszystkie mandaty w kraju, które nie zostały przydzielone według procedury nr 1 i 2, i dzieli się je między partie przy użyciu zmodyfikowanego dzielnika d’Hondta. Metoda ta szczególnie faworyzuje większe partie. Zdobywcy mandatu poselskiego w tym wariancie cieszą się na ogół mniejszą popularnością w społeczeństwie, a o ich wyborze decyduje faktycznie nie wyborca, a kierownictwo partii, układające listy krajowe ugrupowania.

Państwo demokratyczne wg L. von Misesa

5/5 - (1 vote)

Ludwig von Mises nie skonstruował nigdy jednej spójnej teorii demokracji. Czynił natomiast wiele rozważań na jej temat, dostrzegał jej zalety i wady. Przedstawiał różne analizy i opinie, które zebrane w jedną całość tworzyły pewien model, czy też wizję demokracji liberalnej. Na podstawie jego dzieł takich jak m.in. Liberalizm w tradycji klasycznej, czy też Planowany chaos możemy przyjrzeć się dokładnie założeniom Misesa dotyczących demokracji.

W rozważaniach na temat demokracji ważne jest aby zastanowić się nad samym pojęciem demokracji. W swojej książce pt. „Teoria demokracji” Sartori poszukuje definicji demokracji. Możemy przeczytać: „[…] musimy pamiętać, że a) ideał demokratyczny nie określa demokratycznej rzeczywistości i vice versa – prawdziwa demokracja nie jest i nie może być tożsama z idealną, b) u źródeł demokracji tkwią i ją kształtują interakcje między jej ideałami a jej rzeczywistością: nacisk tego, co być powinno, i opór tego, co jest. […]. Ludwig von Mises podkreśla, że demokracja charakteryzuje się pokojowym przekazywaniem władzy, a liberalizm jest daleki od negowania konieczności istnienia machiny państwowej, systemu prawa oraz rządu.

Dla liberała, państwo liberalne i demokracja są koniecznością, bez jakiej nie może istnieć własność prywatna, a ponadto nie jest możliwe zapewnienie pokoju, bez którego nie można w pełni korzystać z własności prywatnej. Mises zauważa, że reżim jakim jest demokracja może generować pewne zagrożenia w postaci różnego rodzaju wypaczeń instytucjonalnych np. nadmiernej biurokratyzacji i rozrostu administracji lub zbyt dużych kompetencji w jakie posiadanie mogą wejść władza ustawodawcza czy wykonawcza. Wynika to z tego, że demokrację – tak jak każdy inny system – tworzą ludzie, którzy są ułomni i popełniają błędy.[1] [2]

Kiedyś uważano, że ideał demokracji to ustrój w którym cały lud panuje i rządzi, i że ten właśnie ideał został zrealizowany w greckich miastach państwach. To również było pomyłką. Mises zauważa, że to tylko pseudodemokratyczna doktryna państwa, która nigdy nie była, nie jest i nie będzie możliwa. W Grecji tylko część ludności: wolni obywatele mieli jakikolwiek udział w rządzeniu. Reszta, czyli metojkowie oraz niewolnicy, nie mieli żadnych praw. Podobnie było w Szwajcarii, gdzie w kantonach tylko niektóre sprawy o charakterze czysto lokalnym były rozstrzygane w oparciu o konstytucyjną zasadę demokracji bezpośredniej.[3]

Mises podkreślał, że demokracja nie jest niczym nieograniczoną władzą większości. Jej istotą jest możliwość regularnej, legalnej walki o władze, oczywiście bez używania przemocy. Poddanie się władzy innych nie jest niczym złym. Rządzenie i administracja, wprowadzanie w życie wszelkiego rodzaju przepisów wymaga przecież pracy specjalistów. „[…] Sytuacja, w której na kilku różnych ludziach spoczywa obowiązek i odpowiedzialność za zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim innym, nie jest mniej demokratyczna niż ta zasada gdzie kilku ludzie podejmuje się produkcji butów dla pozostałych ludzi.”[4] Mises podkreśla, że nie ma powodu do przeciwstawiania się takim regułom dopóki instytucje państwowe, o których mówimy są demokratyczne. Demokracja jest tą formą ustroju politycznego, która umożliwiła dostosowanie rządu do oczekiwań rządzonych bez gwałtownych walk, bez wojen domowych rewolucji czy powstań. Jeśli w państwie demokratycznym rządy nie są sprawowane tak jak chce tego większość obywateli , żadna wojna domowa nie jest tutaj potrzebna, żeby wprowadzić do rządzenia tych, którzy chcą tę większość zadowolić. Dzięki wyborom parlamentarnym w państwie demokratycznym zmiana rządu dokonuje się gładko i bez tarć, przemocy i rozlewu krwi.

Warto zauważyć, że definicja demokracji proponowana przez Leszka Balcerowicza jest w tym aspekcie zgodna z teorią Misesa. W jego ujęciu demokracja to rozwiązanie instytucjonalne, które cechuje się regularnymi wyborami, które są wolne, uczciwe i opierają się na zasadzie: jedna osoba- jeden głos. Istnieje wolność wypowiedzi i każdy ma prawo do zrzeszania się.[5] Opinie podobne do tych głoszonych przez Misesa możemy również odnaleźć u lorda Actona, który twierdzi, że stopień bezpieczeństwa jakim cieszą się mniejszości w danym kraju, jest kluczowym zagadnieniem, które mówi o tym czy ten dany kraj jest tak naprawdę wolny.

W dziełach Misesa możemy odnaleźć konkretne cechy, jakie musi posiadać ustrój aby być demokratycznym. Przede wszystkim jest to na pewno, wspomniany już przed chwilą spokój społeczny, dzięki któremu nie jest zakłócone poczucie bezpieczeństwa obywateli. Kolejną powtarzającą się cechą, którą możemy odnaleźć w pismach Misesa to zasada jawności życia publicznego, rządy prawa i urzędy publiczne które cechuje autonomia. Ważnym punktem podkreślanym przez filozofia są zagrożenia jakie niesie ze sobą demokracja. Jako że lud jest sumą wszystkich pojedynczych obywateli i nie wszyscy są jednostkami dobrymi, inteligentnymi i szlachetnymi, demokracja jak każdy inny ustrój jest narażona na błędy. Tak więc gdziekolwiek zatriumfowała demokracja, wkrótce pojawiały się w opozycji do niej, doktryny antydemokratyczne. Im bardziej zepsuci okazywali się ludzie, których demokracja postawiła na szczycie, tym bardziej że powiększała się liczba wrogów demokracji.[6] Mises jednak podkreśla, że o wiele większe zagrożenia i większe błędy tkwią w doktrynach antydemokratycznych. Przeciwnicy demokracji popierają prawo mniejszości do przejęcia kontroli w państwie siłą i rządzenia większością. Jeżeli w każdej grupie, która wierzy, że jest w stanie narzucić swe rządy reszcie, ma być przyznane prawo podjęcia takiej próby, to należy przygotować się na nieprzerwane pasmo wojen domowych. Natomiast jak łatwo zauważyć po wielu doświadczeniach minionych stuleci, społeczeństwo może przetrwać jedynie w warunkach trwałego pokoju. Gdyby społeczeństwo miało być gotowe na możliwość ciągłych wojen domowych, walk, i przewrotów, trzeba by było cofnąć się do czasów prymitywnych. Jak podkreśla Mises: czasów gdzie istniał taki podział pracy gdzie, każda wioska i każda prowincja były autarkiczne. Skończyłoby się to dramatycznym spadkiem wydajności pracy, a ziemia byłaby w stanie wyżywić tylko ułamek ludności, którą żywi dziś. Widzimy więc, że ideały antydemokratyczne powodują, że zaczęto dążyć do takiego rodzaju porządku ekonomicznego, jaki znany był wiekom średnim i w starożytności. W tamtych czasach każde miasto, wieś a nawet indywidualne domostwo było nastawione na obronę przed innymi, a o zaopatrzenie w potrzebne artykuły dbano również indywidualnie, niezależnie od reszty. Nie można zaprzeczyć, że w demokracji również powinno być tak, żeby rządzili najlepsi. Jednak tutaj działa to na zasadzie, że dana grupa czy osoba powinna dowodzić swej „zdatności” do rządzenia poprzez umiejętność przekonania innych współobywateli o swych kwalifikacjach, tak aby dane stanowisko zostało jej powierzone dobrowolnie. A ktokolwiek nie jest w stanie osiągnąć władzy i przywództwa dzięki sile swych argumentów, nie powinien narzekać na to, że współobywatele wolą innych od niego.

Historia już nie raz pokazała, że nawet najbardziej bezwzględna polityka represji nie wystarcza do tego, by rząd [7] utrzymał się przy władzy. Jako przykład, Mises przytacza historię Rosji. Gdy bolszewicy przejęli władzę w państwie, byli tylko nieliczną mniejszością, a ich program znajdował bardzo niskie poparcie wśród innych obywateli. Chłopstwo, któro stanowiło przeważającą część narodu rosyjskiego, nie miało nic wspólnego z bolszewicką polityką kolektywizacji rolnictwa. To, czego chciało chłopstwo, dotyczyło podziału ziemi pomiędzy „ziemską biedotę”.[8] Aby tylko utrzymać się przy władzy, i Lenin i Trocki nie tylko zaakceptowali reformę agrarną[9], ale uczynili ją również częścią swojego programu, którą podjęli się realizować, po to aby odeprzeć wszystkie ataki,- zarówno wewnętrzne i zewnętrzne. Tylko w taki sposób bolszewicy mogli zdobyć zaufanie szerokich mas ludu rosyjskiego. Odkąd obrali taką politykę podziału ziemi, ich rządy nie były już sprawowane wbrew woli wielkich mas ludowych, lecz za ich zgodą i poparciem. Wniosek z tego jest taki, że tylko grupa która może liczyć na poparcie rządzonych, zdolna jest ustanowić trwały reżim. W dłużej perspektywie czasowej jest po prostu niemożliwe poddanie ludzi wbrew ich woli rządom reżimu, który oni odrzucają. Zawsze kiedy dany reżim jest narzucany siłą, źle skończy, a walki wyrządzą większą krzywdę, niż mógłby wyrządzić jakikolwiek rząd mający oparcie w rządzących.[10] Przedstawione powyżej twierdzenia filozofa można podsumować w bardzo prosty sposób:     nie można ludzi uszczęśliwić wbrew ich woli.


[1]   G. Sartori, Teoria demokracji, tłum. P. Amsterdamski, D. Grinberg, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1994, s. 22.

[2]   L. von Mises, Liberalizm w tradycji klasycznej, tłum. S. Czarnik, wyd. Arcana, Kraków 2004, s.61

[3]   tamże, s. 63

[4]   tamże, s. 63

[5]  L. Balcerowicz, Socjalizm, kapitalizm, transformacja. Szkice z przełomu epok, Wydawnictwo PWN, Warszawa 1997, s. 148

[6]   L. von Mises, Liberalizm…, opr. cyt., s. 66

[7]   L. von Mises, Liberalizm w opr. cyt., s. 68

[8]   tamże, s .69

[9]   W 1910 Duma zatwierdziła reformę agrarną, która zezwalała na występowanie chłopów ze wspólnoty gminnej wraz z nadziałem ziemi. Na jej podstawie zamożni chłopi — ostoja rządu — uzyskali możność kupowania ziemi.

[10] L. von Mises, Liberalizm w…, opr. cyt., s. 70