Właściwości niezdolności do wypełnienia istotnych obowiązków małżeńskich

5/5 - (2 votes)

fragment pracy mgr Zaburzenia psychiczne w wyrażeniu zgody małżeńskiej

Do cech charakterystycznych dla niezdolności do wypełnienia istotnych obowiązków małżeńskich zalicza się:

a/ ciężkość,

b/ uprzedniość,

c/ trwałość,

d/ absolutność.

Ad. a/ Ciężkość. Ta właściwość odnosi się do anomalii psychoseksualnych czy też relacji międzyosobowych. nie jest dostatecznym dowodem stwierdzenie występowania tej cechy, lecz należy udowodnić jej ciężkość, czyli że występuje ona w stopniu poważnym.

Ad. b/ Uprzedniość. Cecha ta dotyczy czasu występowania omawianej niezdolności. W grę wchodzą tu trzy okresy czasowe:

– przed wyrażeniem zgody,

– w trakcie wyrażania zgody,

– po wyrażeniu zgody.

W tej kwestii istnieją dwa zasadnicze poglądy:

– Pierwszy reprezentuje I.M.Pinto Gomez, który niezdolność uważa za uprzednią, gdy pojawiła się po ślubie, ale jej przyczyna istniała w momencie zawierania małżeństwa. Jako przykład podaje wyrok dotyczący kobiety, która po urodzeniu córki nie zgadzała się na współżycie z mężem. Przyczyną było, jak się okazało w trakcie procesu, tkwiące w kobiecej psychice przykre doświadczenie wywołane gwałtem. Małżeństwo uznano za nieważne. Za uprzednią nie będzie jednak uważana ta, która istniała w chwili zawarcia umowy. Dotyczy to pewnych usposobień, które są potencjalnymi chorobami, ale jako takie jeszcze nie występowały przy wyrażaniu zgody, gdyż nie było przyczyny wywołującej te choroby.

– Drugi reprezentuje Pompedda, który niezdolność uważa za uprzednią, gdy istniała w chwili zawierania małżeństwa. Niezdolnym jest więc ten, kto „zobowiązuje się do czegoś, czego nie jest zdolny wykonać teraz ani w przyszłości”. Niezdolność taka jednak nie pojawia się nagle, dlatego trzeba udowodnić jej istnienie przed i po wyrażeniu zgody.

Ad.c/ Trwałość. Właściwość ta podkreśla, że nie chodzi tu o jakąś chwilową niedyspozycję, lecz pewnego rodzaju stałą, nieusuwalną niezdolność do pokonania przez przeciętnego człowieka. W tej kwestii powstaje jednak pytanie, czy za niezdolnego należy uważać takiego nupturienta, który charakteryzuje się aktualną niezdolnością, która po jakimś czasie lub przy zastosowaniu pewnych środków minie, czyniąc tę osobę zdolną pod względem wypełnienia obowiązków małżeńskich? Góralski w odpowiedzi proponuje rozróżnienie obowiązków na:

– Negatywne /wierność/. W stosunku do nich trwałość nie jest konieczna. Wynika to z istnienia w orzecznictwie zasady, która mówi, że zakaz prawa negatywnego obowiązuje zawsze tzn. w każdym momencie.

– Pozytywne /powinności seksualne i poza seksualne /. Charakteryzują się tym, że wiążą zawsze, lecz nie ustawicznie /nie w każdym czasie/. Niezdolnym jest więc ten, kto nigdy nie może ich wypełnić, bo nie mógłby ich spełnić w momencie, w którym wreszcie by obowiązywały. Kryterium do uznania niezdolności jest tu zatem częstsze występowanie momentów wypełnienia obowiązków od momentów zdolności nupturienta do ich wypełnienia. Żurowski podaje tu dwa aspekty:

a/ Zdolność woli do przyjęcia zobowiązań na przyszłość. W tym punkcie podkreśla, że jeżeli niezdolność będzie czasowa, dająca się wyleczyć, nie będzie powodowała nieważności zgody małżeńskiej. Można bowiem zobowiązać się do czegoś, do czego będzie się zdolnym po wyleczeniu.

b/ Faktyczna niezdolność do wypełnienia zobowiązań, występująca jako stała i zwykłymi środkami nieusuwalna. Autor ten podaje tu, że można się zobowiązać do czegoś, by zrobił to „jutro”, gdy „dziś” nie jest się zdolnym do wypełnienia umowy np. przez zmęczenie. Rozważając problem można zauważyć trzy opinie co do omawianej niezdolności:

a/ Niezdolność nie musi być trwała z wyjątkiem obowiązku dotyczącego bonum prolis /akty małżeńskie/.

b/ Niezdolność musi być trwała w stosunku do wszystkich obowiązków małżeńskich.

c/ Niezdolność nie musi być trwała w odniesieniu do żadnego z obowiązków. Wystarczy, żeby istniała w chwili zawierania umowy, aby małżeństwo było nieważne.

Oceniając, trzeba powiedzieć, że pierwszy i trzeci pogląd jest podobny /omijając wyjątek/. Trwałość polega na nieusuwalności zwykłymi i godziwymi środkami. Jeżeli da się ją usunąć na moment zawarcia umowy, niezdolność ta nie jest prawdziwa, o czym mówi wspomniany wyżej Żurowski. Góralski przytacza wniosek Stankiewicza dotyczący jednego z Wyroków, że skoro w kanonie nie ma wzmianki o trwałości niezdolności do wypełnienia obowiązków małżeńskich, to raczej trzeba skłaniać się przy wyrokowaniu ku jej ciężkości, niż ku nieusuwalności.

Ad. d/ Absolutność. Pojawia się tu termin relatywność niezdolności do małżeństwa. Chodzi o to, czy ktoś jest niezdolny do określonego małżeństwa, czy do małżeństwa w ogóle. Gdyby uznano niezdolność do określonego małżeństwa, to tym samym uznano by „koncepcję małżeństwa uzależniającą jego ważność lub nieważność od pomyślnych lub też nie losów samej wspólnoty małżeńskiej”. Ważnym jest tu, aby nie pomylić przedmiotu małżeństwa, którym jest sama osoba, z przedmiotem zdolności do podjęcia obowiązków, która wynika z umowy małżeńskiej. Relatywność przyjęta w kanonistyce oznaczałaby zawieszenie ważności umowy do czasu uformowania się wspólnoty małżeńskiej.

Określenie niezdolności do wypełnienia obowiązków małżeńskich

5/5 - (1 vote)

fragment pracy mgr Zaburzenia psychiczne w wyrażeniu zgody małżeńskiej

Kanon 1095 w numerze 3 podaje, że niezdolnymi do zawarcia małżeństwa są ci, którzy „z przyczyn natury psychicznej nie są zdolni podjąć istotnych obowiązków małżeńskich.” Norma ta zawiera w sobie jakby stronę praktyczną konsensusu małżeńskiego. Cały problem polega na tym, że ktoś może posiadać używanie rozumu wystarczające do wyrażenia zgody i właściwie rozeznaje się w istotnych sprawach dotyczących małżeństwa, lecz niestety nie jest w stanie wypełnić obowiązków małżeńskich. Ta niezdolność powinna wynikać, jak podaje kanon, z przyczyn natury psychicznej. Podczas formułowania tej normy borykano się z trudnościami. Sukcesywnie dodawano coraz to szerszy wymiar określeniu przyczyny tych niezdolności. Początkowo do przyczyn zaliczano psychoseksualne, później anomalie psychiczne, aż wreszcie powstało dzisiejsze określenie „przyczyn natury psychicznej” *1. Anomalie psychiczne, choć były brane pod uwagę przy tworzeniu kanonu, Góralski podkreśla, że nie mogą być identyfikowane z określeniem „przyczyny natury psychicznej”. Człowiek podlega bowiem pewnym prawom etycznym, które go determinują i są pewną normą etyczną. Nam jednak chodzi o stałą dyspozycję /habitus/, różną od etycznej determinanty. Tenże autor zalicza zatem do przyczyn niezdolności do wypełnienia obowiązków małżeńskich anomalie, które niszczą realizację wspólnoty całego życia /relacje międzyosobowe/. Uważa także, że omawiany kanon wybiega jednak dalej i dlatego do przyczyn natury psychicznej włącza także poważne zakłócenia osobowości. W zakres kanonu wchodzą więc przyczyny pochodzenia tak psychiatrycznego, jak psychologicznego. Już prawo rzymskie podkreślało, że coś nie może być przedmiotem zobowiązania, gdy jest niemożliwe do realizacji. Dekretyści z tej starożytnej zasady: „Ad imposibile nemo tenetur” uczynili zasadę kanoniczną. „Nemo potest ad imposibile obligari”. Trzeba jednak w tej sprawie dodać zdanie papieża Jana Pawła II zawarte w Rocie Rzymskiej z lutego 1987 r., gdzie podaje:

a/ Należy odróżnić trudności od niezdolności psychicznych, gdyż tylko niezdolność czyni małżeństwo nieważnym.

b/ Jedynie obecność poważnej anomalii czyni małżeństwo nieważnym.

Zatem trudności psychiczne, pojawiające się w realizacji celów małżeńskich, nie powodują jego nieważności. Mogą jedynie zmusza do wyrzeczeń na rzecz dobra małżonków i wychowania potomstwa. Podając wstęp do całości tego problemu można wymienić za Steuden następujące elementy, które owa niezdolność obejmuje:

– wyłączność i nierozerwalność,

– wzajemną pomoc,

– zrodzenie i wychowanie potomstwa .

Podsumowując określenie kanonu 1095 n. 3 można przytoczyć zdanie Pompeddy, który uważa termin „przyczyna natury psychicznej” za niefortunny, gdyż eliminuje inne przyczyny omawianej niezdolności. Argumentem na to jest występowanie realnej niezdolności kontrahenta. Kanon nie mówi czy konieczne jest istnienie stanu chorobowego psychiatrycznego lub psychologicznego. Uważa, że w przyszłości Dekretyści zaliczą do przyczyn natury psychicznej każdy stan różny od normalnego. Powstaje pytanie czy do tych przyczyn można zaliczyć skłonności naturalne, fałszywe przekonania, skłonność niepohamowaną do gier hazardowych . Pojawił się także problem autonomii niezdolności do wypełniania obowiązków małżeńskich jako tytułu nieważności małżeństwa. W tej kwestii istnieją trzy zasadnicze nurty:

a/ „Incapacitas” nie jest odmiennym tytułem od „defectus consensus”. Wynika to z tego, że gdy brak jest przedmiotu zgody, nie może istnieć i sama zgoda. „Nawet jeśli jej wyrażenie było poprawne…zgoda taka będzie bezprzedmiotowa, a akt pusty”. Brak przedmiotu zgody wynika z niezrozumienia natury małżeństwa, jego obowiązków lub własnej niezdolności do ich wypełnienia.

b/ „Incapacitas” należy odróżnić od „defectus consensus”, Argumentem na taką tezę jest to, że ta niezdolność nie zależy od zakłóceń intelektualno-wolitywnych. Raczej pochodzi ona ze sfery psychoseksualnej czy osobowościowej. Dlatego oba tytuły mogą istnieć równocześnie, gdyż występuje niezdolność przekazania i przyjęcia przedmiotu zgody.

c/ Jeżeli „incapacitas” nie utożsamiać z „defectus consensus” to jest ona brakiem, który polega na niemożności dysponowania przedmiotem zgody. Oceny tych nurtów dokonał I.M.Pinto Gomez, który wskazał, że oba tytuły dotyczą różnych przedmiotów i mają różne źródła:

a/ „Defectus consensus” obejmuje aspekt aktywny, gdyż nupturient chce przekazać prawa małżeńskie i to dotyczy aktu woli.

b/ „Incapacitas” dotyczy zaś przedmiotu zgody, którym jest sam kontrahent. Mamy tu więc aspekt bierny.

Podsumowując tenże autor mówi, że mimo zbieżności obu   tytułów z racji głębokiej jedności człowieka, autonomia ich nie jest zakwestionowana.

Choroba psychiczna jako przyczyna niezdolność do wypełnienia obowiązków małżeńskich

5/5 - (1 vote)

fragment pracy mgr Zaburzenia psychiczne w wyrażeniu zgody małżeńskiej

Istnieje problem niejednolitego rozumienia wpływu chorób psychicznych na zdolność do wypełnienia obowiązków małżeńskich. Góralski bardzo często podkreśla, że nie należy mylić chorób psychicznych /anomalii psychicznych/ z podanymi w kanonie 1095 przyczynami natury psychicznej. Mówi również, że numer 3 tego kanonu nie odnosi się do woli, lecz do przedmiotu konsensusu. Jednak, przytaczając zdanie Pinto Gomeza, uważa, że te dwie różne sprawy mogą mieć na siebie wpływ ze względu na głęboką jedność w człowieku. Można zatem i w tym rozdziale poruszać kwestię chorób psychicznych, które niewątpliwie mają wpływ nie tylko na poznanie, ale i chcenie człowieka /aspekt wolitywny/. Poruszamy tu aspekt wolitywny, gdyż w decyzji na wypełnienie obowiązków małżeńskich mieści się zdolność do zdeterminowania siebie.

Człowiek powinien być „verus dominus” tzn. powinien być panem swoich decyzji. Z tym tematem bardzo mocno łączy się termin odpowiedzialności moralnej, która opiera się na wolnej woli człowieka. Jak wiemy z teorii o wolności woli jest ona zdolnością chcenia lub niechcenia, chcenia tej lub innej rzeczy. Wybór wolnej woli nazywa się umotywowanym stanowieniem. Działanie jej może być jednak zakłócone pewnymi tzw. determinantami, którymi mogą być niewątpliwie schorzenia psychiczne. Pojawia się również   problem tzw.”patologii ukrytej”, gdyż jest ona przyczyną zakłócenia wolności woli, a z drugiej strony niedopuszczenie do małżeństwa może stać się naruszeniem sprawiedliwości, według której każdy jest uprawniony do zawarcia małżeństwa, gdyż sama natura do tego skłania. Steuden wyróżnia tu cztery grupy:

  • umysłowe upośledzenie. Według danych psychiatrycznych temu odpowiada termin „debilizm”. Tu zewnętrzne działanie może na zewnątrz zdawać się normalne.
  • psychiczne choroby w ich początkowych stadiach lub remisjach.
  • uzależnienie od środków odurzających,
  • nieprawidłowo ukształtowane struktury osobowości.

Osoby o powyższych defektach zdają się wątpliwymi nie tylko co do zdolności rozeznania w istocie małżeństwa, ale i nie mają właściwego aktu woli, czyli pełnej jej wolności. W związku z zasadą, „że w wątpliwości nie należy zabraniaą zawarcia małżeństwa, ani jako nieważne deklarować, jak długo wątpliwość nie jest wyjaśniona”. Pojawia się pytanie: Jak podejść do ewentualnego potomstwa, które narodziło się z małżeństwa dopuszczonego do zawarcia, a po pewnym okresie zostało ono uznane jako nieważne? Co z dzieckiem, które przyszło na świat? Być może jest to temat zbyt trudny, jednak dobro nowego człowieka wydaje się tu bodźcem do poszukiwań właściwych rozwiązań. Gdy chodzi o problem samej nazwy choroby psychicznej to trzeba przytoczyć zdanie H.Bless’a, który mówi, że nazwa taka wskazuje, iż chorą jest tu „psyche”, czyli dusza. Jednak nie można mówić o „chorobie duszy”. Chodzi jedynie o pośrednie pomieszanie władz duchowych wywołane zakłóceniami w sferze zmysłów, o czym była mowa w tej pracy w związku z pojęciem choroby umysłowej.

Typologia zaburzeń mowy

5/5 - (1 vote)

Logopedia – jak podaje jeden z podręczników1– to w języku greckim logos – ‘słowo; mowa ‘

paideia – ‘wychowanie’ czyli wychowanie mowne, językowe ; w jęz. ang. logopedies  –logopedia ‘oraz speech therapy, speech correction ; w jęz. franc. logopédie, ortophonie; niem. – Logopedia oraz łac. logopedia. Według Ireny Styczek – autorki pierwszego podręcznika logopedycznego „jest samodzielną nauką o kształtowaniu prawidłowej mowy, usuwaniu wad wymowy oraz nauczaniu mowy w wypadku jej braku lub utraty‘’2   Od roku 1960 kiedy to Leon Kaczmarek zaczął redagować pierwsze specjalistyczne czasopismo „Logopedia ’’ – dziedzina wzbogacała o coraz to większą liczbę badaczy, praktyków i dzieł teoretycznych. Rozwinął się także spór o przynależność logopedii jako nauki. Jedni widzieli ją jako dział pedagogiki specjalnej (np. M. E. Chwatcew) inni – językoznawstwa stosowanego (np. O. von Essen, J.T. Kania), pozostali skłaniali się do wyodrębnienia logopedii jako nauki o charakterze interdyscyplinarnym,   (np. L. Kaczmarek) mającej powiązania z:

1 – językoznawstwem ogólnym,

2 – psycholingwistyką,

3 – neurolingwistyką,

4 – socjolingwistyką,

5 – cybernetyką,

6 – semiotyką,

7 – anatomią, fizjologią, patologią i rozwojem narządów mowy,

8 – foniatrią,

9 – audiologią,

10 – akustyką,

11 – neurologią,

12 – neuropsychologią,

13 – psychiatrią,

14 – pediatrią,

15 – biologią dziecka,

16 – psychologią wychowawcza, rozwojową i kliniczną,

17 – psychopatologią,

18 – pedagogiką specjalną,

19 – nauką o śpiewie,

20 – rytmologią (rytmiką), itp.

Specjalnościami zawodowymi logopedy są: logopedia wychowawcza, logopedia korekcyjna, surdologopedia oraz logopedia artystyczna. Przez specjalizacje rozumiemy natomiast:

neurologopedię – terapia afazji itp.,

surdologopedię – praca z głuchymi,

oligofrenologopedię – terapia dzieci upośledzonych umysłowo oraz

balbutologopedię – zajęcia z jąkającymi się.

Wracając do logopedii – jako terapii mowy – Irena Styczek3 wyróżnia zaburzenia mowy (w innych pracach nazwane wadami wymowy) dzieląc je na zewnątrzpochodne – środowiskowe i wewnątrzpochodne oraz wady, które dotyczą dzieci z defektami anatomicznymi czy psychoneurologicznymi. Wśród wad mowy najczęściej wyróżniamy: DYSGLOSJĘ – czyli zniekształcenie dźwięków mowy lub niemożność ich wytwarzania na skutek nieprawidłowej budowy narządów mowy lub obniżenia słyszalności;

DYSARTIĘ – uszkodzenie ośrodków i dróg unerwiających narządy mowy (artykulacyjne, fonacyjne i oddechowe);

DYSLALIĘ – opóźnienie w przyswajaniu języka na skutek zwolnionego kształtowania się funkcji pewnych struktur mózgu (termin wieloznaczny);

AFAZJĘ – utratę częściową lub całkowitą znajomości języka po uszkodzeniu pewnych struktur mózgu;

JĄKANIE– zaburzenia płynności mowy, rytmu i tempa;(zaliczane najczęściej do nerwic);

NERWICĘ MOWY- (logoneurozy), mutyzm- brak mowy, afonię czyli zaniemówienie, jąkanie, zaburzenia siły i wysokości głosu u chorych na nerwice;

OLIGOFAZJĘ – czyli niedokształcenie mowy spowodowane upośledzeniem umysłowym;

SCHIZOFAZJĘ – mowę osób mających zaburzenia myślenia  z powodu chorób psychicznych.

Przedstawiona typologia odnosi się do etiologii wad oraz wskazuje na patomechanizmy zaburzeń mowy. Inaczej ukazał tę problematykę  L. Kaczmarek4 za punkt wyjścia przyjmując objawy zaburzeń – skutki językowe. Ze składników wypowiedzi słownej wydziela on trzy jej rodzaje

1) treść,

2) formę językową,

3) substancję foniczną, w której wyróżnia –

a) akcent, melodię, rytm

b) głoski

1 Por. T. Gałkowski, G. Jastrzębowska, Logopedia – pytania i odpowiedzi – podręcznik akademicki, Opole 1999, s.115-136.

2 Por. I. Styczek, Logopedia, PWN, Warszawa 1979.

3 I. Styczek, op. cit.

4 L. Kaczmarek, O przedmiocie i zadaniach logopedii, [W:] Logopedia 1962, nr 4, s. 3-7.

Religijność personalna i apersonalna

5/5 - (1 vote)

kontynuacja ostatniej pracy mgr

Rozgraniczenie między religijnością personalną i apersonal­ną, dokonane przez R. Jaworskiego, jest problemem interdyscypli­narnym. Pewne przesłanki ku temu znajdujemy już na gruncie filozoficznym i teologicznym.

Twórca filozofii dialogu Martin Buber zajmuje się persona­lis­tycznymi rozważaniami dotyczącymi religijności człowieka. Wg jego koncepcji natura człowieka jako osoby wolnej i odpowie­dzialnej realizuje się poprzez różnego rodzaju relacje[1], które ostatecznie dają się sprowad­zić do dwóch zasadniczych typów:

  1. relacja monologowa „ja – ono”,
  2. relacja dialogowa „ja – ty”.

Według koncepcji Bubera miarą głębokiej i autentycznej religij­ności jest jej personalizacja, tzn. dialogowe, spotkaniowe przeżywanie relacji „ja – Ty” w stosunku do Boga[2].

Według G. Marcela religijność charakteryzuje się wiernością wobec Boga, zaangażowa­niem oraz charakterem twórczym[3].

Koncepcja życie religijnego Karola Wojtyły opiera się na jego personalistycznej koncepcji osoby ludzkiej[4].

Religij­ność człowieka jest jego personalnym spotkaniem z Bogiem. Jest relacją podmiotowo – przedmiotową, poprzez którą następuje spotkanie dwóch osób; stanowi formę realizacji osobowej struktu­ry człowieka a realizuje się w komunii z Bogiem. Uczestnictwo w relacjach personalnych z Bogiem warunkuje rozwój człowieka[5].

Według koncepcji filozoficznych religijność personalna polega więc na pełnym, aktywnym i osobowym zaangażowaniu człowieka w życie religijne. To zaangażowanie następuje w sposób spontaniczny, jednak ze świadomością wewnętrznej wolności i odpowiedzialności. Bóg, który jest adresatem przeżycia religij­nego jest przez człowieka traktowany w sposób nie rzeczowy, lecz osobowy. Bezpośrednia, wzajemna, aktualna i dynamiczna relacja między człowiekiem a Bogiem ma charakter dialogu. Tak rozumiana religijność jest elementem twórczym w rozwoju człowieka. Sprzyja integracji systemu wartości, nadaje sens życiu oraz zaspakaja potrzeby poz­nawcze, rozwojowe i egzystencjal­ne[6].

Pewne istotne inspiracje zauważalne są również na gruncie teologii chrześcijańskiej.

Podmiotem chrześcijańskiego objawienia jest Bóg osobowy, działający jako Osoba i jako Osoba objawiający się człowiekowi (Por. Wj 3,14). Wg współczesnej teologii wiara jako odpowiedź człowieka na Boże objawienie jest egzys­tencjalnym ustosunko­waniem się do tego Objawienia. Wiara jest więc rozumnym, wolnym i odpowiedzialnym aktem całego człowieka[7].

Bóg, objawiając się człowiekowi nie traktuje go w sposób instrumentalny, lecz oczekuje jego osobowej decyzji. Odpowiedź człowieka na Boże wezwanie posiada również charakter personalny. Człowiek zwraca się do Boga jako do Osoby, do której ma zaufanie. Trzeba więc zauważyć, że personalnie rozumiany Bóg jest zarówno treścią objawienia, jak i treścią wiary. Objawienie i wiara docierają do poszczególnego człowieka za pośrednictwem Kościoła, który można nazwać „personalistyczną instytucją pośredniczącą między Bogiem i człowiekiem”[8].

Według nauki Kościoła komunikac­ja międ­zyludzka odgrywa zasadnicze znaczenie w przekazywaniu treści objawienia. Personalny charakter objawienia i wiary ujawnia się poza tym w samym charakterze ich aktów. W tradycji judeo-chrześcijańs­kiej modlitwa zawsze przyjmowała charakter personalnego dialogu między człowiekiem i Bogiem. Pogłębianie i rozwijanie relacji personalnej z Bogiem stanowi doniosły postulat moralny[9].

Przy ukazywaniu psychologicznego obrazu religijności personalnej wyodrębnia się te wskaźniki, które odróżniają ją od religijności apersonalnej.

Religijność personalna charakteryzuje się więc aktywnoś­cią, zaangażowaniem, spontanicznością, twórczością, otwartoś­cią, tolerancją, autonomicznością, poczuciem „wolności do”, poczuciem odpowiedzialności, świadomością celowości, al­locentryzmem i altruiz­mem oraz stabilnością. Przedmiotem takiej religijności jest Bóg traktowany jako Osoba, który jest wartością terminalną, centralną i zinternalizowaną.

W tak pojmowanej religijności zachodzi relacja dialogowa, wzajemna, bezpośrednia i zaktualizowana[10].

R. Jaworski pisze na temat religijności personalnej, iż „… jest to angażująca człowieka forma przeżywania jego kontaktu z Bogiem osobowym. Człowiek jako podmiot relacji religijnej w partnerskim dialogu z Bogiem angażuje całe swoje <<ja>> w bezpośrednie i aktualne spotkanie <<Ty>> Boga. W swoich aktach człowiek ten czuje się wolny i twórczy, świadomy swego celu i własnej chrześcijańskiej godności. Ma on świadomość, że tworzy swój stosunek do Boga i czuje się za to odpowiedzial­ny. Osoba Boga integruje cały świat wartości tego człowieka. Relacja między Bogiem i człowiekiem ma tu charakter wzjemnej dynamicznej obecności i miłości. Jest ona centralną, trwałą i ustabilizo­waną wartością dla tego człowieka i nie niszczy przy tym jego otwartości na nowe wiadomości i doś­wiadczenia[11].

[to już koniec prezentacji tej pracy mgr]


[1] Por. M. Buber. Das Problem des Menschen. Heildenberg 1971. s. 158-161. Cyt. za: R. Jaworski. Psychologiczne korelaty religijności, jw. s. 18.

[2] Por. Jaworski. Psychologiczne korelaty religijności, jw. s. 17-21.

[3] Tamże s. 22-24.

[4] Por. K. Wojtyła. Osoba i czyn. Kraków 1969; K. Wojtyła. Miłość i odpowiedzialność. Lublin 1960.

[5] Por. R. Jaworski. Psychologiczne korelaty religijności, jw. s. 24-26.

[6] Tamże s. 27.

[7] Por. R. Łukaszyk. Osobowy charakter wiary religijnej. Ewolucja interpretacji od Vaticanum I do Vaticanum II. W: W kierunku człowieka. Warszawa 1971 s. 187-202.

[8] R. Jaworski. Psychologiczne korelaty religijności, jw. s. 31.

[9] Tamże s. 32.

[10] Tamże s. 49-66.

[11] R. Jaworski. Psychologiczne korelaty religijności, jw. s. 67.