Metoda autoinstrukcji D. Meichenbauma

5/5 - (2 votes)

Metoda autoinstrukcji jest stosowana zarówno w leczeniu ludzi dorosłych, jak i w psychoterapii dzieci, zwłaszcza nadpobudliwych psychoruchowo.

Podstawą teoretyczną tej metody jest stwierdzenie autora, iż osoby znajdujące się w sytuacjach trudnych prowadzą ze sobą wewnętrzny dialog pobudzający do dzia­łań konstruktywnych lub ochrony własnego „ja”, bądź wyzwalający lęk i powodujący dezorganizację działania. Ów dialog zawiera w sobie stwierdzenia i oceny kierowane pod adresem jednostki. Jeżeli oceny te mają charakter negatywny, prowadzą do odczu­wania przez jednostkę odczuć lękowych i dezorganizacji jej zachowania.

Metoda autoinstrukcji ma na celu modyfikację negatywnych i nieprzystoso­wawczych stwierdzeń i składa się z trzech faz. W pierwszej z nich terapeuta przy współdziałaniu pacjenta, ustala podstawowy problem, diagnozuje nieprzystosowawcze autostwierdzenia. Zazwyczaj pacjent sam nie potrafi zidentyfikować i nazwać patogennych stwierdzeń, dlatego też pomoc terapeuty na tym etapie jest nieodzowna.

Przedstawienie planu leczenia i sprawdzenie trafności diagnozy przez pacjenta stanowią elementy fazy drugiej. Natomiast w fazie ostatniej autostwierdzenia o pato­gennym charakterze ulegają modyfikacji dzięki zmianie sposobu myślenia pacjenta. Ową zmianę, terapeuta stara się osiągnąć poprzez wskazanie pacjentowi błędów w rozumowaniu, oraz stosując techniki behawioralne w celu zmiany nawykowego reagowania w danej sytuacji.15

Metoda autoinstrukcji D. Meichenbauma jest jedną z kluczowych technik wywodzących się z nurtu poznawczo-behawioralnego, opracowaną przez Donalda Meichenbauma w latach siedemdziesiątych XX wieku. Jej podstawowym założeniem jest przekonanie, że sposób, w jaki jednostka mówi do samej siebie, ma istotny wpływ na regulację zachowania, emocji oraz procesów poznawczych. Metoda ta opiera się na modyfikowaniu wewnętrznego dialogu w taki sposób, aby sprzyjał on skutecznemu radzeniu sobie z trudnymi sytuacjami i ograniczał reakcje impulsywne lub dezadaptacyjne.

Teoretyczne podstawy metody autoinstrukcji łączą elementy psychologii poznawczej z założeniami behawioryzmu. Meichenbaum wychodził z założenia, że zachowanie człowieka nie jest wyłącznie wynikiem bodźców zewnętrznych, lecz jest w znacznym stopniu mediowane przez procesy poznawcze, w tym myśli, przekonania i instrukcje, jakie jednostka formułuje wobec siebie. W tym sensie autoinstrukcje traktowane są jako wewnętrzne bodźce kierujące działaniem, które można świadomie kształtować i trenować.

Metoda autoinstrukcji została pierwotnie opracowana z myślą o pracy z dziećmi impulsywnymi i nadpobudliwymi, zwłaszcza z trudnościami w kontroli zachowania i koncentracji uwagi. Meichenbaum zaobserwował, że dzieci te często działają bez wcześniejszego planowania i bez werbalnej kontroli własnych działań. Wprowadzenie strukturyzowanego treningu, polegającego na uczeniu dziecka mówienia do siebie w trakcie wykonywania zadania, prowadziło do wyraźnej poprawy samokontroli i skuteczności działania.

Procedura metody autoinstrukcji ma charakter etapowy i stopniowy. Początkowo terapeuta lub nauczyciel wykonuje zadanie, jednocześnie głośno werbalizując kolejne kroki działania. Następnie osoba ucząca się powtarza te instrukcje na głos podczas własnego działania. W kolejnym etapie autoinstrukcje są wypowiadane półgłosem, a ostatecznie zostają zinternalizowane i przyjmują formę cichego dialogu wewnętrznego. Celem tego procesu jest przejście od zewnętrznej kontroli zachowania do samoregulacji opartej na wewnętrznych wskazówkach poznawczych.

Istotnym elementem metody jest treść autoinstrukcji, która powinna być dostosowana do wieku, możliwości poznawczych oraz specyfiki trudności danej osoby. Autoinstrukcje nie ograniczają się jedynie do poleceń typu „co mam zrobić”, lecz obejmują także komunikaty dotyczące planowania, monitorowania postępów, radzenia sobie z trudnościami oraz wzmacniania motywacji. W praktyce często mają one formę prostych, wspierających komunikatów, które porządkują działanie i redukują napięcie emocjonalne.

Zastosowanie metody autoinstrukcji nie ogranicza się do pracy z dziećmi. Z powodzeniem wykorzystuje się ją również w terapii dorosłych, zwłaszcza w leczeniu zaburzeń lękowych, problemów z radzeniem sobie ze stresem oraz w treningach umiejętności społecznych. W tych obszarach metoda ta pomaga identyfikować i modyfikować automatyczne, negatywne myśli, zastępując je bardziej adaptacyjnymi instrukcjami wspierającymi efektywne działanie i regulację emocji.

Metoda autoinstrukcji D. Meichenbauma stanowi ważne narzędzie w pracy psychologicznej i pedagogicznej, ponieważ łączy prostotę oddziaływań behawioralnych z głębokim wglądem w rolę procesów poznawczych. Jej skuteczność opiera się na systematycznym uczeniu samokontroli poprzez język, który staje się narzędziem organizującym myślenie, emocje i zachowanie jednostki.


15 L. Grzesiuk, Psychoterapia. Warszawa 2002, PWN, s.48

Terapia racjonalno-emotywna A. Ellisa

5/5 - (2 votes)

Terapia racjonalno-emotywna była jedną z pierwszych terapii zorientowanych behawioralnie. Za jej pomocą próbuje się zmienić zaburzony proces myślowy pacjenta, od którego zależą zaburzone reakcje emocjonalne i zachowania.

Ellis twierdzi, że dobrze funkcjonująca jednostka zachowuje się racjonalnie i zgodnie z rzeczywistością. Według niego, myśli poprzedzają i prowokują zacho­wania, szczególnie zachowania emocjonalne.

Jednostka zaburzona według tego autora „przejawia zachowania autode­strukcyjne, tj. uniemożliwiające samorealizację, przeżywanie samospełnienia, szczęś­cia i przyjemności w życiu. Zaburzenie jest stanem negującym zdrowie psychiczne, charakteryzowanym przez autora na 13 wymiarach.”9 Są to:

  • umiejętność dbania o własne dobro;
  • przystosowanie społeczne;
  • autonomiczność;
  • tolerancja;
  • akceptowanie niepewności i dwuznaczności;
  • giętkość myślenia;
  • myślenie naukowe (obiektywne, racjonalne);
  • zaangażowanie i aktywność;
  • podejmowanie ryzyka;
  • samoakceptacja;
  • hedonistyczne nastawienie do życia;
  • brak perfekcjonizmu i utopijnych poglądów;
  • odpowiedzialność za własne trudności.

Człowiek zaburzony nie potrafi funkcjonować społecznie, poznawczo oraz emocjo­nalnie na wymienionych wyżej płaszczyznach. „Źródłem tych trudności są, zdaniem autora, zinternalizowane, nielogiczne, irracjonalne i nierealistyczne przeko­nania. One to wyzwalają u jednostki określone stany afektywne – lęku, depresji, wrogości, skłaniając do podejmowania autodestrukcyjnych działań.”10

Myślenie patogenne osób z zaburzeniami charakteryzuje się następującymi poglądami:

  • pewne działania są złe i nikczemne, a ludzie popełniający nikczemne czynny, powinni być surowo ukarani;
  • niepowodzenie pewnych zamierzeń jest rzeczą tragiczną i katastrofalną;
  • ludzkie szczęście zależy od warunków zewnętrznych, tzn. od innych ludzi lub pewnych zdarzeń;
  • jeśli coś może okazać się niebezpieczne lub wzbudzające lęk, należy na tym czynniku skupić całą swoją uwagę;
  • łatwiej jest unikać życiowych trudności, niż starać się z nimi skonfrontować i wziąć za nie odpowiedzialność;
  • jednostka potrzebuje pewnej idei lub kogoś silniejszego, na kim może polegać;
  • człowiek powinien być zawsze kompetentny i inteligentny, powinien także osiągać wszelki możliwy szacunek;
  • określone przeszłe doświadczenia determinują życie człowieka;
  • dla jednostki niezwykle ważne jest to co robią inni ludzie, więc należy wkładać dużo wysiłku, aby zmienić ich zgodnie z naszym wyobrażeniem;
  • szczęście można osiągnąć przez bierność i czekanie;
  • człowiek nie jest w stanie sprawować kontroli nad własnymi emocjami.

Patogenne myślenie jednostek zaburzonych bywa aktywizowane niekiedy przez wydarzenia mające charakter przeszkody w osiągnięciu pożądanego celu. „Przeko­nania te uniemożliwiają przeprowadzenie logicznej, realistycznej i rzeczowej analizy warunków działania, a co za tym idzie – sabotują dążenia człowieka. Sprawiają, iż niepotrzebnie przeżywa on ból, cierpienie, brak przyjemności, a nawet poczucie unicestwienia.”11

Celem terapii jest przebudowanie systemu przekonań jednostki i sposobu ocenia­nia siebie, szczególne nieracjonalnych „powinienem”, „muszę”, „należy”, które uniemożliwiają budowanie poczucia własnej wartości i emocjonalnie satysfa­kcjo­nujące życie.

W tym celu wykorzystuje się kilka metod. Jedna z nich polega na podważeniu fałszywych przekonań za pomocą racjonalnej konfrontacji. Dzięki tej metodzie terapeuta uczy pacjenta dostrzegania i podważania fałszywych i irracjonalnych przekonań, które prowadzą do negatywnych konsekwencji emocjonalnych. Wykorzy­stuje się także techniki umożliwiające odreagowanie negatywnych emocji, oraz techniki behawioralne, oddziałujące na zaburzone reakcje człowieka.


9 L. Grzesiuk, Psychoterapia, Warszawa 2002, PWN, s. 41

10L. Grzesiuk, Psychoterapia, Warszawa 2002, PWN, s. 41

11 Tamże, s. 43

Lęk jako reakcja emocjonalna

5/5 - (3 votes)

Większość autorów jest skłonna traktować lęk jako, ogólnie rzecz biorąc, reakcje emocjonalną, zespół takich reakcji, czy też stan emocjonalny. Takie określenie jest dość oczywiste, zgodne z codziennym doświadczeniem i ze znaczeniem nadanym mu przez Freuda. Podobnie także określa lęk A. Kępiński. W wielu pracach zagadnienie lęku łączy się z problematyką teorii emocji.

Samo pojęcie lęku nie jest jednoznacznie zdefiniowane w literaturze psycholo­gicznej. Istnieje stosunkowo znaczne zróżnicowanie stanowisk dotyczących genezy lęku i jego specyficznych symptomów. Większość badaczy przyjmuje, ze lęk jest grupą reakcji emocjonalnych na bodźce działające częściowo z zewnątrz, a głównie z wewnątrz organizmu.

Reakcja lęku może przybierać różne formy i może stanowić rozmaitą kompozycje składników. Reakcja lęku składa się z czterech rodzajów elementów. Są nimi:

  • składniki poznawcze
  • składniki somatyczne
  • składniki emocjonalne
  • składniki behawioralne.

Składniki poznawcze lęku to inaczej oczekiwania związane z zagrażającą szkodą, natomiast na składniki somatyczne to reakcje cielesne organizmu.

W literaturze psychologicznej wyodrębnia się dwa rodzaje zmian somaty­cznych: wewnętrzne i zewnętrzne. Do reakcji zewnętrznych zalicza się np.: bladość skóry, „gęsią skórkę”, napinanie się mięśni, mimikę wyrażającą strach, drżenie rąk i warg. Natomiast wśród reakcji wewnętrznych wyróżnia się: rozszerzenie naczyń obwodowych, rozszerzenie oskrzelików, zahamowanie wydzielania kwasów żołądko­wych, wydzielanie adrenaliny z rdzenia nadnerczy, uwolnienie węglowodanów z wątro­by, skurcz śledziony i wzrost tętna.16

Reakcja lęku charakteryzuje się także silnymi komponentami emocjonalnymi. Należą do nich uczucia przerażenia, przestrachu, przeczulenia, wrażenie ogarniającego chłodu, dreszczy przebiegających po ciele, uczucie ciężaru w żołądku.

Wyróżnia się dwa rodzaje zachowań z lękiem: reakcje o charakterze klasycznych odruchów warunkowych, które są reakcjami mimowolnymi, oraz reakcje instrumentalne będące wolicjonalnymi próbami radzenia sobie z obiektem wywołującym lęk.

Podstawowe rodzaje zachowań instrumentalnych pojawiających się w odpo­wiedzi na strach to ucieczka i walka. Do typów zachowań ucieczkowych zalicza się wycofanie się i unikanie. W przypadku wycofania się, osoba narażona na niebezpie­czeństwo opuszcza pole zagrożenia, natomiast w przypadku reakcji unikania osoba opuszcza niebezpieczną sytuację zanim wystąpi szkodliwe zdarzenie.17

Lęk wywołuje silną mobilizację wegetatywno-endokrynną ustroju, aktywowany jest przede wszystkim układ adreno-sympatyczny ustroju, a więc układ sterujący metabolizm energetyczny w kierunku procesów katabolicznych. Ucieczka wymaga dużego wydatku energii, przewaga tych procesów jest więc zrozumiała. Pełna mobilizacja organizmu zwiększa zasoby tlenu i energii dostępne tkankom, przyśpiesza krążenie, usprawnia usuwanie zbędnych produktów przemiany materii, zwiększa wrażliwość dotykową, co pozwala reagować na niebezpieczeństwo w sposób przysto­sowawczy umożliwiając ucieczkę od sytuacji wywołujących lęk.

Pod wpływem lęku dochodzi często do zachowań regresyjnych, ontogene­tycznie wcześniejszych. „Człowiek czuje się pewniejszy w tych dawnych formach, jakby uważając, że powrót do nich przywróci mu bezpieczeństwo okresu dzieciństwa. Wobec zagrożenia czuje się często bezradny i bezsilny jak dziecko, więc jego „zdziecinnienie”, polegające na wyborze struktur czynnościowych utrwalonych w pierwszych latach rozwoju, jest zrozumiałe.”18

Zbyt często powtarzające się uczucie lęku prowadzi do zmian psychicznych i fizycznych. Zmiany fizyczne są wywołane poprzez nadmierne obciążenie układu wegetatywno-endokrynnego, i objawiają się dysfunkcją tego układu bądź też uszko­dzeniem poszczególnych układów ustroju. Natomiast zmiany psychiczne przejawiają się głównie w zaburzeniach rozwoju osobowości. Typowe cechy charakteryzujące myślenie osób przejawiających zaburzenia lękowe to:

  • selektywna abstrakcja – osoba wybiórczo koncentruje się tylko na określonych aspektach rzeczywistości w oderwaniu od innych;
  • nadgeneralizacja – jednostkowe wydarzenia stanowią podstawę do sformułowania wniosków o dużym zasięgu ogólności;
  • nadawanie faktom przesadnego znaczenia bądź minimalizowanie ich – polega to na ocenianiu pewnych zjawisk, zdarzeń, właściwości w sposób spolaryzowany, np. osoba przesadnie ocenia pewne trudności i nie docenia własnych możliwości poradzenia sobie z nimi;
  • personalizacja – czyli tendencja do wiązania zdarzeń zewnętrznych z osobą, podczas gdy nie ma podstaw do tworzenia takich zależności;
  • katastrofizacja – przesadne ujmowanie jakiegoś zdarzenia w kategoriach katastrofy;
  • arbitralne wnioskowanie – wysuwanie konkluzji nie wynikającej z przesłanek.19

16 D.L. Rosenhan, M. E. P. Seligman, Psychopatologia. Warszawa 1994, PTP, s. 223

17 D.L. Rosenhan, M. E. P. Seligman, Psychopatologia. Warszawa 1994, PTP, s. 227

18 A. Kępiński, Lęk. Warszawa 1987, PZWL, s. 294

19L. Grzesiuk, Psychoterapia. Warszawa 2002, PWN, s.46

Lęk biologiczny

5/5 - (3 votes)

Sytuacją wywołującą lęk biologiczny jest zagrożenie jednego z dwóch podstawowych praw biologicznych: zachowania życia własnego i życia gatunku. W wypadku zagrożenia prawa zachowania życia własnego niebezpieczeństwo może pochodzić ze świata zewnętrznego bądź z wewnątrz ustroju. Jeżeli niebezpieczeństwo pochodzi z zewnątrz to mamy do czynienia z lękiem przedmiotowym, gdyż znamy źródło zagrożenia. W przypadku gdy źródło zagrożenia nie jest dostrzegane, zazwyczaj nie odczuwany też jest lęk.

Utrzymanie się przy życiu wymaga umiejętności przystosowania się do warunków środowiskowych a tym samym zdolności unikania niebezpieczeństw. Wielu psychologów uważa, iż pewne sygnały grożących niebezpieczeństw zostały genetycznie utrwalone w ciągu ewolucji. Dzięki sygnałom zagrożenia, który antycypuje realną sytuację, żywy organizm ma możliwość uchronić się przed grożącym niebezpieczeństwem.

Maksymalne natężenie lęku zazwyczaj występuje w chwili dostrzeżenia zagrożenia. Lęk przedmiotowy w przeciwieństwie do lęku bezprzedmiotowego musi być poprzedzony percepcją przedmiotu. Kiedy źródło zagrożenia zostanie spostrze­żone, żywy organizm staje przed podjęciem decyzji czy ma uciec przed zagrożeniem czy też ruszyć przeciw niemu.

Zagrożenie pochodzące z wewnątrz organizmu wyzwala postawę lękową bez uświadomienia istoty niebezpieczeństwa. Bodziec zewnętrzny wywołujący reakcję lękową dociera do świadomości zaś bodziec wewnętrzny nie dociera do świadomości więc obrona przed zagrożeniem wewnętrznym dokonuje się poza sferą życia świadomego. Przyczyny wewnętrznego zagrożenia ustroju mogą być różne i łączą się one z naruszeniem metabolizmu energetycznego. Przeciw zagrożeniom wewnętrznym, bez udziału świadomości, działają różnego rodzaju mechanizmy obronne, wegeta­tywne, biochemiczne, endokrynne itp.

Lęk biologiczny wiąże się także z prawem zachowania życia własnego gatunku. Pomimo tego, iż zachowanie seksualne jednostki nie wpływa na możliwości przeżycia gatunku, drugie prawo biologiczne jest silnie zaprogramowane w strukturę każdego ustroju więc wszelkie jego naruszenia mogą być znaczące dla czynności ustroju i są sygnalizowane lękiem.

Lęk związany ze sferą życia seksualnego występuje najczęściej w postaci gwałtownych ataków lękowych lub stałego napięcia lękowo-agresywnego. Pomiędzy przebiegiem reakcji lękowych związanych z dwoma wyżej wymienionymi prawami biologicznymi, występuje istotna różnica. W wypadku pierwszego prawa reakcje lękowe są bardziej dynamiczne i bardziej krótkotrwałe, zaś w przypadku drugiego prawa są one bardziej długotrwałe, trwać mogą nawet przez całe życie, zaś ich forma jest bardzo różnorodna.7

Lęk biologiczny to pojęcie odnoszące się do najbardziej pierwotnej i fundamentalnej formy lęku, zakorzenionej w biologicznych mechanizmach przetrwania organizmu. Jest on bezpośrednio związany z zagrożeniem życia, zdrowia lub integralności fizycznej i uruchamia automatyczne reakcje obronne, których celem jest ochrona organizmu przed niebezpieczeństwem. W psychologii i neurobiologii lęk biologiczny traktowany jest jako wrodzony mechanizm adaptacyjny, obecny zarówno u ludzi, jak i u innych gatunków.

Z perspektywy neurofizjologicznej lęk biologiczny opiera się na aktywacji struktur podkorowych mózgu, przede wszystkim ciała migdałowatego, podwzgórza oraz pnia mózgu. Te obszary odpowiadają za szybkie, nieświadome rozpoznawanie zagrożenia i inicjowanie reakcji „walcz lub uciekaj”. Proces ten przebiega często poza kontrolą świadomości, co sprawia, że reakcja lękowa pojawia się błyskawicznie, zanim jednostka zdąży racjonalnie ocenić sytuację. Taka organizacja ma wysoką wartość adaptacyjną, ponieważ minimalizuje czas reakcji w sytuacjach realnego zagrożenia.

Doświadczeniowo lęk biologiczny przejawia się głównie poprzez intensywne objawy somatyczne, takie jak przyspieszone bicie serca, wzrost ciśnienia krwi, napięcie mięśniowe, rozszerzenie źrenic czy przyspieszony oddech. Objawy te są efektem aktywacji autonomicznego układu nerwowego oraz osi podwzgórze–przysadka–nadnercza, prowadzącej do wydzielania hormonów stresu, w tym adrenaliny i kortyzolu. Subiektywnie lęk biologiczny jest odczuwany jako silne poczucie zagrożenia, często połączone z impulsem do natychmiastowego działania.

W klasycznych ujęciach psychoanalitycznych lęk biologiczny bywa utożsamiany z lękiem realistycznym, czyli reakcją na rzeczywiste, zewnętrzne niebezpieczeństwo. W odróżnieniu od lęku neurotycznego czy moralnego, jego źródło nie tkwi w konflikcie intrapsychicznym, lecz w obiektywnych warunkach środowiskowych. Jednak współczesna psychologia wskazuje, że mechanizmy lęku biologicznego mogą być aktywowane także w sytuacjach subiektywnie postrzeganych jako zagrażające, nawet jeśli realne ryzyko jest niewielkie lub nieobecne.

Znaczenie lęku biologicznego dla funkcjonowania człowieka jest ambiwalentne. Z jednej strony stanowi on niezbędny element systemu obronnego, umożliwiający przetrwanie i unikanie niebezpieczeństw. Z drugiej strony, nadmierna lub chroniczna aktywacja tych mechanizmów może prowadzić do zaburzeń lękowych, takich jak fobie, zaburzenie paniczne czy zespół lęku uogólnionego. W takich przypadkach biologiczny system alarmowy działa zbyt intensywnie lub w sposób nieadekwatny do rzeczywistej sytuacji.

W kontekście terapii i interwencji psychologicznych praca z lękiem biologicznym często koncentruje się na regulacji pobudzenia fizjologicznego oraz modyfikacji reakcji stresowych. Techniki relaksacyjne, trening oddechowy, ekspozycja oraz interwencje farmakologiczne mogą przyczyniać się do obniżenia nadmiernej reaktywności układu nerwowego. Zrozumienie biologicznych podstaw lęku pozwala zarówno specjalistom, jak i pacjentom spojrzeć na to doświadczenie nie wyłącznie jako na objaw zaburzenia, lecz jako na naturalny mechanizm, który w określonych warunkach wymaga regulacji, a nie eliminacji.


7 A. Kępiński, Psychopatologia nerwic. Warszawa 1986, PZWL, s.110-112

Lęk moralny

4/5 - (4 votes)

Lęk moralny jest kolejnym etapem lęku społecznego. Naśladując wzory postępowania dorosłych, dziecko stopniowo dochodzi do uwewnętrznienia (internalizacji) narzuconych z zewnątrz reguł postępowania. Zaczyna uznawać pewne normy nie dlatego, że wymagają tego dorośli, ale dlatego, że samo uznało ich słuszność. Lęk moralny występuje w tym czasie rozwoju, gdy jednostka jest już zdolna do oceny własnego zachowania z punktu widzenia standardów moralnych.

Z lękiem moralnym ściśle związana jest samoocena jednostki i kształtowanie obrazu samego siebie zgodnie z hierarchią przyjętych i realizowanych w życiu wartości.

Brak zbieżności z ideałem samego siebie wiąże się z brakiem akceptacji samego siebie. Ze znajomością samego siebie wiąże się samoocena. Tendencja do określenia samego siebie w pewien sposób może wyrazić się w formie przeceniania swoich możliwości bądź ich niedoceniania. Jest to tzw. „zawyżona” lub „zaniżona” samoocena. W przypadku, gdy ocena możliwości jest zgodna z rzeczywistymi osiągnięciami jednostki, mamy do czynienia z samooceną adekwatną, w przeciwnym razie z samooceną nieadekwatną.

Negatywny obraz siebie wyraża się w ujemnej samoocenie. Jednostka o negatywnej samoocenie „(…) odczuwa często smutek i przygnębienie; często martwi się o przyszłość; uważa się za człowieka niewydolnego, który wszystko robi źle; nic mu nie daje prawdziwego zadowolenia; często przeżywa wyrzuty sumienia i czuje się winny; uważa, że zasługuje na karę i spodziewa się ukarania; odczuwa do siebie niechęć; stale potępia siebie za popełnione błędy; myśli o samobójstwie; uważa się za nerwowego i rozdrażnionego; nie interesuje się innymi ludźmi; ma duże trudności z podjęciem decyzji; martwi się, że wygląda coraz gorzej i odpychająco; z wielkim wysiłkiem zmusza się do robienia czegokolwiek lub nie jest w stanie nic zrobić; często martwi się stanem swego zdrowia.”.12 Obraz samego siebie jest składową częścią osobowości i charakter tego obrazu decyduje w dużym stopniu o samopoczuciu jednostki i jej stosunku do otaczającego świata. Obraz negatywny wywołuje niepokój, lęk i różne objawy nieprzystosowania.13

Kępiński stwierdza, iż: „(…) lęk moralny można by traktować jako zinternalizowany lęk społeczny. W ten sposób część świata otaczającego – jako część najważniejsza, bo nas oceniająca – znajduje się stale w nas i nas stale krytykuje. Niebezpieczeństwo nie jest już na zewnątrz, ale wewnątrz, w nas samych. (…) Porządek moralny jest najwyższą formą integracji aktywności ludzkiej i dlatego jej zakłócenie równa się naruszeniu integracji na najwyższym poziomie.”14

Lęk moralny to pojęcie wywodzące się z klasycznej psychoanalizy, odnoszące się do specyficznego rodzaju lęku związanego z funkcjonowaniem superego oraz zinternalizowanych norm moralnych. W odróżnieniu od lęku realistycznego, który dotyczy rzeczywistego zagrożenia zewnętrznego, oraz lęku neurotycznego, wynikającego z konfliktu między popędami a ego, lęk moralny pojawia się w sytuacji zagrożenia karą wewnętrzną, taką jak poczucie winy, wstyd czy samooskarżenie. Jest on zatem zakorzeniony w strukturze psychicznej jednostki i odnosi się do relacji między ego a superego.

Z perspektywy strukturalnego modelu osobowości Freuda lęk moralny powstaje wtedy, gdy ego ocenia własne myśli, pragnienia lub działania jako sprzeczne z normami i ideałami narzuconymi przez superego. Superego pełni funkcję wewnętrznego sędziego, który kontroluje zachowanie jednostki i egzekwuje normy moralne poprzez system kar i nagród psychicznych. Lęk moralny jest sygnałem ostrzegawczym, informującym ego o ryzyku naruszenia tych norm, a jego funkcją jest zapobieganie zachowaniom uznawanym za niedopuszczalne.

Lęk moralny manifestuje się najczęściej jako silne poczucie winy, wstydu lub wewnętrznego napięcia, nawet w sytuacjach, w których nie doszło do obiektywnego naruszenia zasad etycznych. Może on pojawiać się już na poziomie myśli lub fantazji, co odróżnia go od lęku związanego z realnymi konsekwencjami społecznymi. W takich przypadkach źródłem cierpienia nie jest reakcja otoczenia, lecz wewnętrzny konflikt psychiczny i obawa przed utratą pozytywnego obrazu siebie jako osoby „moralnej”.

W rozwoju osobowości lęk moralny odgrywa istotną rolę w procesie socjalizacji i internalizacji norm społecznych. Umiarkowany poziom tego lęku sprzyja regulacji zachowania, odpowiedzialności oraz empatii wobec innych. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy superego staje się nadmiernie surowe, sztywne lub perfekcjonistyczne. Wówczas lęk moralny może przybierać formę chronicznego poczucia winy, prowadząc do obniżonej samooceny, zahamowania spontaniczności oraz zwiększonego ryzyka zaburzeń lękowych i depresyjnych.

W kontekście psychopatologii lęk moralny bywa szczególnie widoczny w zaburzeniach obsesyjno-kompulsyjnych, gdzie jednostka doświadcza natrętnych myśli o charakterze moralnym oraz przymusu kompensacyjnych działań mających „zneutralizować” poczucie winy. Może on również występować w zaburzeniach depresyjnych, gdzie nadmierne samooskarżanie i poczucie bezwartościowości są centralnymi objawami. W takich przypadkach lęk moralny przestaje pełnić funkcję regulacyjną, a staje się źródłem znacznego cierpienia psychicznego.

Z perspektywy terapeutycznej praca z lękiem moralnym polega przede wszystkim na analizie struktury superego oraz źródeł wewnętrznych norm i zakazów. Celem terapii nie jest eliminacja norm moralnych, lecz ich uelastycznienie i integracja z realnymi możliwościami oraz potrzebami jednostki. Szczególne znaczenie ma tu rozwijanie postawy samowspółczucia oraz zdolności do realistycznej oceny własnych zachowań, co pozwala na zmniejszenie destrukcyjnego wpływu lęku moralnego i przywrócenie równowagi psychicznej.


12 S. Siek, Rozwój potrzeb psychicznych, mechanizmów obronnych, obrazu siebie. Warszawa 1984, KAW,   s.98-105

13 R. Łapińska, M. Żebrowska, Wiek dorastania. [w] Psychologia rozwojowa dzieci i młodzieży, red. M. Żebrowska, Warszawa 1979, PWN, s. 771

14 A. Kępiński, Lęk. Warszawa1987, PZWL, s. 266