Zakres jurysdykcji Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości

5/5 - (2 votes)

podrozdział pracy mgr

Jurysdykcję Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości określił Traktat Rzymski. Opiera się ona na zasadzie kompetencji przyznanych. Artykuł 220 mówi, że podstawową funkcją Trybunału jest realizacja prawa tylko w oparciu o kompetencje wyraźnie przewidziane w Traktacie Rzymskim lub innej umowie międzynarodowej. Europejski Trybunał rozpoznaje 2 kategorie spraw:

  1. Skargi bezpośrednie, w których sędzia działa jako sędzia meriti, rozstrzygający spór należący do jego kompetencji, zaś orzeczenie będzie egzekwowane na terenie Wspólnoty;
  2. Sprawy, w których Trybunał nie będzie zajmował się ich meritum, lecz wstępnie orzeka dokonując na wniosek sądu krajowego interpretacji prawa wspólnotowego[1].

Wyróżnia się 4 kategorie skarg bezpośrednich, są to:

  1. „skarga w przedmiocie naruszenia Traktatu przez państwo członkowskie (art. 169);
  2. skarga o stwierdzenie nieważności aktu prawnego Wspólnoty (art. 173);
  3. skarga na zaniechanie przez organ Wspólnoty działania, do którego był prawnie zobligowany. (art.175);
  4. skarga odszkodowawcza z tytułu wyrządzenia szkody przez funkcjonariusza lub organ Wspólnoty (art. 178 w związku z art. 215 ustęp 2)[2]”.

Skargę w przedmiocie naruszenia Traktatu przez państwo członkowskie może wnieść Komisja Europejska po stwierdzeniu, że nie wypełniło ono określonych zobowiązań. Przed wniesieniem skargi do Trybunału, Komisja informuje dane państwo o naruszeniu norm traktatowych, umożliwiając mu tym samym przedstawienie wyjaśnień. Jeśli w wyniku powyższych działań strony nie dojdą do konsensusu, Komisja Europejska wydaje opinię, w której zwraca się do państwa o zaprzestanie naruszania prawa oraz określa w tej sprawie odpowiedni termin. W razie niezastosowania się do opinii w terminie, Komisja może (choć nie musi) zwrócić się do Trybunału. Prawo do wniesienia takiej skargi ma również państwo członkowskie. Jednakże przed wniesieniem skargi państwo ma obowiązek zwrócić się w tej sprawie najpierw do Komisji. Natomiast jeśli Komisja nie wyda w określonym terminie opinii (ma na nią 3 miesiące) państwo może zwrócić się bezpośrednio ze swoją skargą do Trybunału.

Uprawnione podmioty mogą posłużyć się skargą o stwierdzenie nieważności w sytuacji, gdy uznają, że akt prawa wtórnego został wydany przez instytucję wspólnotową i jest, jak mówi art. 173, nielegalny. Skarga jest zasadna gdy spełnia przesłanki, do których należą: brak kompetencji do wydania aktu, naruszenie istotnych przepisów proceduralnych, nadużycie władzy i naruszenie Traktatu lub normy prawnej co do jego stosowania. Przedmiotem skargi może być jedynie akt prawny mający wiążący skutek, nie mogą być to niewiążące zalecenia czy opinie.

„Orzekanie Trybunału w sprawie zaniechania działania ze strony Rady Unii, Komisji i Parlamentu jest dopuszczalne pod warunkiem, że dany organ był uprzednio wezwany do działania i pomimo tego wezwania nie podjął żadnej akcji w okresie dwóch miesięcy. Tak np. Rada Unii może wystąpić ze skargą na Komisję, że naruszyła ona traktat nie występując na czas z propozycją, bez której Rada nie mogła podjąć uchwały”[3]. Prawo do wniesienia skargi w tej sprawie przysługuje państwom Unii i jej instytucjom, osobom fizycznym i prawnym prawo to przysługuje na zasadach omówionych poniżej. Trybunał Sprawiedliwości jest właściwy, na tych samych zasadach, w sprawach wniesionych przez Europejski Bank Centralny w zakresie jego kompetencji oraz w sprawach wszczętych przeciwko niemu.

Prerogatywa Trybunału omówiona powyżej ma fundamentalne znaczenie i w dużym stopniu określa rolę tego organu w systemie rozstrzygania sporów i procesie podejmowania decyzji we Wspólnotach. Umożliwia ona bowiem Trybunałowi na działanie, które powoduje, że organy Unii, odgrywające główną rolę w procesie legislacyjnym, tj. Rada Unii i Komisja Europejska, muszą wywiązywać się ze swych obowiązków podjęcia danej uchwały czy wystąpienia na czas z propozycją tej uchwały.

Wydając wyrok w sprawie naruszenia prawa przez nielegalne działanie lub przez zaniechanie działania, Trybunał przewiduje środki, jakie ma zastosować zainteresowany organ w celu realizacji orzeczenia. We wszystkich sporach dotyczących wykonywania postanowień traktatu, Trybunał rozstrzyga na podstawie unilateralnej skargi organu Wspólnoty, państwa członkowskiego bądź też osoby fizycznej lub prawnej. Zgoda strony, przeciwko której wniesiona jest skarga, nie jest więc potrzebna dla uznania właściwości Trybunału w danym sporze.

Oprócz wymienionych powyżej kategorii skarg wspomnieć należy ponadto, że trybunał jest również właściwy do orzekania w sporach pomiędzy Wspólnotami a jej funkcjonariuszami[4]. Pełni ponadto funkcję organu doradczego na wniosek Rady Unii, Komisji lub państwa członkowskiego w zakresie zgodności z traktatami umowy międzynarodowej, która ma zostać zawarta. Opinia ETS nie ma charakteru wiążącego, jednak podpisanie umowy negatywnie zaopiniowanej wymaga podjęcia specjalnej procedury określonej art. N Traktatu o Unii Europejskiej. Trybunał Europejski rozpoznaje odwołania od orzeczeń Sądu Pierwszej Instancji, jest on władny podważyć owe orzeczenie.

„Prawo wnoszenia skargi do Trybunału mają państwa członkowskie Unii, Rada Unii, Komisja Europejska, Parlament Europejski i Europejski Bank Centralny oraz osoby cywilne i prawne. W ostatnim przypadku prawo jest niejako ograniczone. „Prawo wniesienia skargi przysługuje bowiem tylko tej osobie fizycznej i prawnej, która jest adresatem uchwały, bądź też, gdy udowodni ona, że uchwała wydana w formie rozporządzenia lub decyzji skierowanej do innej osoby dotyczy jej bezpośrednio i indywidualnie. Trybunał po rozpatrzeniu skargi orzeka legalność bądź też nielegalność uchwał[5]”. W razie, gdy stwierdzi nielegalność wydaje wyrok anulujący uchwałę. Natomiast, w przypadku gdy zaskarżana uchwała ma postać rozporządzenia Trybunał może stwierdzić, jakie elementy rozporządzenia anuluje, a jakie mają nadal moc obowiązującą.

Druga kategoria spraw rozpoznawanych przez Trybunał to postępowanie o wydanie orzeczenia wstępnego, o którym mówi art. 177 Traktatu Rzymskiego. ETS może w trybie orzeczenia wstępnego rozstrzygać: w sprawie interpretacji Traktatu; prawomocności oraz interpretacji aktów prawnych wydanych przez organy wspólnotowe; interpretacji statutów organów utworzonych na mocy aktu Rady, jeśli statuty te tak przewidują. Interpretacja dotyczy „sprecyzowania znaczenia i sposobów zastosowania tekstu. Podmioty indywidualne: osoby fizyczne i prawne mogą w przypadku sporu odwoływać się do krajowego wymiaru sprawiedliwości.(…)Sąd krajowy może znaleźć się w dwu różnych sytuacjach: albo przepis prawa wspólnotowego jest całkowicie jasny, gdyż sam tekst nie budzi wątpliwości, lub pomimo niejasności, został już odpowiednio zinterpretowany przez sam Trybunał, albo uznaje, że przepis prawa wspólnotowego jest niejasny i wymaga wykładni[6]” W pierwszym przypadku sędzia krajowy zastosuje prawo wspólnotowe tak, jak wewnętrzne. W drugiej sytuacji zastosowanie ma art. 177 Traktatu. Sąd krajowy będzie musiał wówczas zdecydować czy zwróci się do Trybunału. Podjęcie takiej decyzji wiąże się z wyjaśnieniem natury problemu, z jakim ma do czynienia sędzia krajowy oraz z zadaniem pytania, na które Trybunał ma udzielić odpowiedzi.

Orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości mają kolosalne znaczenie, z tego względu, że nie poprzestaje on na samych interpretacjach. Niejednokrotnie w takowych postępowaniach tworzy nowe zasady, które nie wynikają jasno z interpretowanego tekstu. Trybunał zatem, jest jednocześnie twórcą prawa, co nie zawsze leży w kompetencjach sądów krajowych.


[1] Trybunał w formie orzeczenia wstępnego orzeka w zakresie: interpretacji traktatów, ważności i wykładniaktów instytucji Unii oraz Europejskiego Banku Centralnego. Realizacja interpretacji prawa jest czasochłonna, ale jest to najbardziej efektywna procedura ochrony europejskiego prawa wspólnotowego.

[2] Rozstrzyganie sporów w UE, red. J. Garstka, op. cit., s. 38

[3] L. Ciamaga, E. Latoszek, K. Michałowska – Gorywoda, L. Oręziak, E. Teichmann, Unia Europejska, Warszawa 2002, s. 87

[4] zadania Trybunału jako sądu administracyjnego

[5] L. Ciamaga, E. Latoszek…, Unia Europejska, op. cit., s. 86

[6] Rozstrzyganie sporów w UE, red. J. Garstka, op. cit., s. 70

Porzucenie i uprowadzenie lub zatrzymanie małoletniego

5/5 - (4 votes)

podrozdział pracy mgr

O porzuceniu mowa w art. 210 k.k., o uprowadzenie lub zatrzymanie małoletniego w art. 211 k.k.

Dziecko ze względu na swoją niedojrzałość psychiczną i fizyczną nie jest w stanie samodzielnie dbać o swoje interesy. Dlatego też wymaga ono troski i opieki ze strony dorosłych. Artykuły 92 i 94 § 3 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego gwarantują każdemu małoletniemu stałą opiekę do uzyskania pełnoletności. Sytuacje zaniedbania tego obowiązku przez dorosłych statuuje art. 210 k.k., który stanowi, że: „Kto wbrew obowiązkowi troszczenia się o małoletniego poniżej lat 15 albo osobę nieporadna ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny osobę tę porzuca, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Jeżeli następstwem czynu jest śmierć osoby określonej w § 1 sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.”

Przedmiotem czynności wykonawczej jest dobro osobiste osoby porzuconej, jej bezpieczeństwo i wolność. Ustawodawca objął opieką tylko małoletnich poniżej 15 roku życia, a więc najmłodszych, co pozostaje w niewątpliwym konflikcie z art. 92 i 94 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Można by poddawać w wątpliwość rozwiązania ustawodawcy, który założył, że dziecko po ukończeniu 15 roku życia jest na tyle samodzielne, iż nie musi podlegać ochronie opieka nad nim, co oczywiście jest nieprawdą. Powszechnie wiadomo, że dziecko nie jest w stanie opiekować się sobą i zapewnić sobie byt po ukończeniu 15 roku życia ze względu na swą niedojrzałość. Tym bardziej pozostaje niezrozumiała granica wieku ochrony małoletnich.

Podmiotem przestępstwa jest osoba, na której ciąży obowiązek troszczenia się o małoletniego. Może on wynikać z ustawy, umowy, ale także z przyjętego na siebie obowiązku[1]. Osoba ta musi uchylać się od obowiązku, przy czym może to być realizowane przez działanie, np. przez przeniesienie osoby w miejsce, w warunki, w jakich nie powinna się znajdować, jak też przez zaniechanie, np. pozostawienie w jakimś miejscu i oddalenie się od niego. Przestępstwo to ma charakter umyślny, możliwy jest tutaj zamiar tak bezpośredni jak i ewentualny. Przy czym nie jest istotny fakt, czy osoba doznała jakiegoś uszczerbku na zdrowiu i czy znalazła się w sytuacji niebezpiecznej dla niej. Tak więc jest to przestępstwo formalne. Dla jego bytu nie jest wymagany konkretny skutek, wystarczy jedynie samo działanie. Jednak w art. 210 § 2 k.k. przewidziany jest typ kwalifikowany przestępstwa porzucenia, gdzie skutkiem jest śmierć małoletniego lub osoby nieporadnej. Jest to przykład tzw. winy kombinowanej. Sprawca umyślnie popełnia przestępstwo w postaci porzucenia, a następnie ma miejsce nieumyślny skutek w postaci śmierci[2]; „(…) surowsza odpowiedzialność będzie wchodziła w grę także wówczas, gdy śmierć ofiary porzucenia wywołana zostanie bezpośrednio przez działanie innych osób (np. w wyniku przejechania porzuconego dziecka, które znalazło się na torze pojazdu), czy zjawisk przyrody (np. uderzenie pioruna).”[3]

Niejednokrotnie porzucenia wiążą się z dramatami rodzinnymi dzieci niechcianych, źle traktowanych, odepchniętych na margines.

Skala zjawiska przedstawia się następująco:

Rok Art. 210
§ 1 § 2
1998 17 2
1999 46 1
2000 71 0
2001 76 0
2002 63 3

Między kolejnymi latami 1998, 1999, 2000 obserwujemy duży wzrost liczby przestępstw porzucenia. A w ostatnim roku aż 3 ze skutkiem śmiertelnym. Nie jest to liczba zatrważająca w stosunku do innych przestępstw przeciwko małoletnim, lecz nie umniejsza to problemów dzieci odrzuconych niemających godnych warunków rozwoju.

Podobnie rzecz ma się, gdy chodzi o przestępstwo uprowadzenia. Często są to przypadki tzw. kidnapingu, który łączy się z wymuszeniem okupu. Przepisem, który ma zabezpieczać ochronę dziecka do wychowania we własnej rodzinie lub w kręgu powołanych do tego osób jest art. 211 k.k., który brzmi: „Kto wbrew woli osoby powołanej do opieki lub nadzoru uprowadza lub zatrzymuje małoletniego poniżej lat 15 albo osobę nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”[4] Konstrukcja tego przestępstwa w minimalny sposób różni się od art. 188 d. k.k.[5] W doktrynie proponowano wiele zmian dotyczących przestępstwa uprowadzenia małoletniego. Między innymi zmiany te dotyczyły objęcia kryminalizacją „umyślnego uniemożliwienia lub utrudniania rodzicom osobistego kontaktu z ich małoletnim dzieckiem lub wykonywania przysługującej z mocy ustawy lub orzeczenia sądu władzy rodzicielskiej.”[6] Uzasadniono ten fakt tym, że matki, które mają powierzoną opiekę nad dzieckiem często ograniczają samowolnie prawa ojca. Jednak ta propozycja nie uzyskała akceptacji Komisji do Spraw Reformy Prawa Karnego przy ówczesnym Ministrze Sprawiedliwości. Natomiast Senat rozpatrując uchwaloną przez Sejm w dniu 20 marca 1997 r. ustawę – Kodeks karny zaproponował nowy kontratyp do przestępstwa uprowadzenia[7]. Miał on polegać na zniesieniu przestępczości czynu w razie uprowadzenia lub zatrzymania osoby poddanej opiece lub nadzorowi, który ma na celu ochronę jego życia, zdrowia lub uchronienia przed demoralizacją. Sejm nie przyjął tej poprawki.

Przepis art. 211 k.k. chroni wykonywanie opieki i nadzoru nad dziećmi i osobami bezradnymi przez osoby do tego zadania powołane. Należy zgodzić się w tym miejscu z V. Konarska – Wrzosek, że kwestią najistotniejszą tutaj jest przeciwdziałanie pewnej dowolności w dysponowaniu sprawami opieki lub nadzoru nad podopiecznymi[8]. Opieka i nadzór ustanawiane są w trosce o małoletniego lub osoby nieporadne, dlatego też działania, które godzą w funkcjonowanie nadzoru lub opieki naruszają dobro osoby, która jest takiej opiece poddana. Chodzi tutaj o ochronę dóbr, którym instytucja nadzoru i opieki służy, a pośrednio także praw osób, którym ta instytucja służy. Sąd Najwyższy w postanowieniu z 18 grudnia 1992 r. przyjął, że: „Przedmiotem ochrony prawnej w art. 188 (obecnie jest to art. 211) kk. nie jest wolność osoby uprowadzonej czy zatrzymanej, jak również przedmiotem tej ochrony jest treść orzeczeń sądowych dotyczących opieki lub nadzoru nad tą osobą, lecz instytucja samej opieki i nadzoru.”[9]

Przedmiotem zamachu z art. 211 k.k. jest osoba, która podlega opiece lub nadzorowi, ponieważ jest małoletnia lub nieporadna, przy czym w stosunku do małoletniego – podobnie jak w przypadku przestępstwa porzucenia – wprowadzona została granica wieku. Tak więc nie chodzi tutaj o każdą osobę małoletnią, ale o taką, która nie ukończyła 15 lat.

Uprowadzeniem jest wyjęcie spod opieki lub nadzoru osoby poddanej opiece lub nadzorowi, wbrew woli osoby powołanej do sprawowania opieki lub nadzoru, polegające na zmianie jej miejsca pobytu, przez co osoba uprawniona jest pozbawiona możliwości sprawowania władzy nad tą osobą[10]. Przy czym nie musi być ono zrealizowane za pomocą podstępu czy przemocy, ale także może być wynikiem wykorzystania nieobecności lub nieuwagi osoby uprawnionej[11]. Uprowadzenie więc polega na pewnym dzianiu, tak zatrzymaniu jak i zaniechaniu. Jest to spowodowanie pozostania osoby małoletniej poniżej 15 lat lub nieporadnej poza miejscem dotychczasowego pobytu. Skutkiem tego jest brak możliwości wykonywania opieki lub nadzoru nad daną osobą przez osoby do tego powołane[12].

Przestępstwo to jest przestępstwem materialnym. Podmiotem przestępstwa uprowadzenia może być każdy, kto w konkretnym momencie nie ma przymiotu osoby powołanej do opieki lub nadzoru nad danym dzieckiem lub osobą nieporadną.

W praktyce przypadki uprowadzeń i zatrzymań dotyczą własnych dzieci. Wiąże się to z ograniczeniem władzy rodzicielskiej jednego z rodziców i niegodzenie się na ten fakt.


[1] Ten obowiązek może być również per facta concludentia – tak V. Konarska – Wrzosek: Ochrona dziecka…, jw. s. 127.

[2] Por. A. Marek Prawo karne…, jw. s. 527.

[3] V. Konarska – Wrzosek: op. cit. s. 130.

[4] Por. A. Marek: „Prawo karne”, jw. s. 328.

[5] Ta różnica sprowadza się jedynie do ustalenia wieku osoby małoletniej na poniżej 15 roku życia a także obniżenia sankcji za popełnienie tego przestępstwa.

[6] R. A. Stefański: Przestępstwo uprowadzenia małoletniego (art. 211 k.k.). „Prokuratura i Prawo” 94/5 s. 58.

[7] Senat w punkcie 41 uchwały z dnia 26 kwietnia 1997 r. zaproponował art. 210 dotychczasową treść oznaczyć jako § 1 i dodać § 2 w brzmieniu: „Nie popełnia przestępstwa, kto dopuszcza się czynu określonego w § 1 jeżeli ma to na celu ochronę życia osób wymienionych w § 1, ich zdrowia psychicznego albo uchronienie przed demoralizacją.” Wiadomość na podst. R. A. Stefański: Przestępstwo uprowadzenia małoletniego, jw. s. 58.

[8]Konarska – Wrzosek V: Ochrona dziecka, jw. s. 132, a także Stefański A. R. w: Przestępstwa przeciwko rodzinie i młodzieży oraz obyczajności, Warszawa 1970 s. 15.

[9] Postanowienie SN z dnia 18 grudnia 1992 r., I KZP 40/92, niepubl.

[10] R. A. Stefański: Przestępstwa przeciwko rodzinie jw. s. 64.

[11] L. Gardocki: Prawo karne, Warszawa 1998, s. 255.

[12] Por. Konarska – Wrzosek: Ochrona dziecka… jw. s. 134.