Przestępczość zorganizowana w Polsce

5/5 - (1 vote)

Wstęp pracy mgr z kryminalistyki

We współczesnym świecie przestępczość jest poważnym problemem społecznym. Zasięg tego zjawiska nie ogranicza się tylko do jednego państwa, regionu państw, czy nawet kontynentu. Przestępczość jest negatywnym zjawiskiem o zasięgu ogólnoświatowym. Nie ma bowiem państwa na świecie, w którym problem przestępczości nie urastałby do najważniejszego problemu w państwie, nie przyciągałby uwagi parlamentu, rządu, polityków i prasy.[1]

Przemiany społeczno-ekonomiczne zapoczątkowane w Polsce pod koniec lat osiemdziesiątych przyniosły wraz z rozwojem swobód demokratycznych znaczny wzrost przestępczości. Liberalizacja prawa, rozszerzenie zakresu praw i wolności obywatelskich, otwarcie granic, swoboda działalności gospodarczej to tylko niektóre wyznaczniki demokratyzacji życia w Polsce, które miały wpływ na patologiczne zachowania niektórych grup obywateli naszego państwa, a także przebywających tu cudzoziemców. Obok tradycyjnych czynników kryminogennych pojawiły się nowe, głównie o charakterze ekonomicznym, których oddziaływanie w warunkach niedoskonałej infrastruktury prawnej potęgowały wielokierunkowe migracje ludności sprzyjające nasileniu międzynarodowych powiązań przestępczych, pogłębiające się zróżnicowanie materialne społeczeństwa i pauperyzacja wielu jego grup.

Do podstawowych tendencji charakteryzujących współczesną przestępczość kryminalną w Polsce należą: wzrost liczby przestępstw popełnionych przy użyciu broni palnej i materiałów wybuchowych głównie na tle rabunkowym, umiędzynarodowienie przestępczości kryminalnej i stale wzrastający w niej udział cudzoziemców zwłaszcza rosyjskojęzycznych, nasilenie porachunków przestępczych w postaci zabójstw, ciężkich uszkodzeń ciała i uprowadzeń osób oraz zjawisko terroryzmu kryminalnego. Szczególnie niebezpiecznym przejawem zaostrzenia się sytuacji kryminalnej jest rozwój przestępczości zorganizowanej, napady rabunkowe na drogach publicznych, nielegalne wytwarzanie i używanie materiałów wybuchowych i broni. W skali masowej występują kradzieże samochodów i włamania do nich oraz kradzieże z włamaniem do różnego rodzaju obiektów. Narastają takie zjawiska jak przemyt kradzionych towarów i dóbr osobistych, nielegalny obrót narkotykami i środkami psychotropowymi, pranie brudnych pieniędzy, wielkie oszustwa na szkodę funduszy rządowych i banków, fałszerstwa pieniędzy i papierów wartościowych, wymuszenia rozbójnicze, przestępstwa przeciwko środowisku naturalnemu, handel żywym towarem, korupcja i nielegalna migracja.

Znaczny rozwój przestępczości w ostatnim dziesięcioleciu w Polsce nie jest zjawiskiem odosobnionym. Podobna sytuacja występuje w innych państwach Środowej Europy, które dokonują transformacji ustrojowej.[2]

[1] S. Pikulski „Podstawowe zagadnienia z taktyki kryminalistycznej” Białystok 1997 r., s.5

[2] Stanisław Pieprzny „Przestępczość zorganizowana w Polsce”

 

Subkultury kryminogenne

5/5 - (1 vote)

praca mgr z kryminalistyki

Głębokie zmiany związane z procesem transformacji systemowej wywołują znaczny przyrost groźnych zjawisk patologii społecznej, odczuwanych powszechnie jako zagrożenie nie tylko bezpieczeństwa osobistego, ale też i postępu społecznego.

Skala i dynamika, tempo narastania i rozprzestrzeniania się zwłaszcza najgroźniejszych przestępstw przeciwko zdrowiu i życiu, przy niebywałym wzroście zachowań agresywnych, obniżaniu się wieku sprawców przestępstw oraz ich niskiej wykrywalności – wszystko to wskazuje na dysfunkcjonalność instytucji życia publicznego i wzrost sił dezintegracji społecznej.

Do zjawisk patologicznych o charakterze trwałym, takich, ja: przestępczość, alkoholizm, prostytucja, samobójstwa itp., doszły w latach dziewięćdziesiątych zjawiska dotąd powszechnie nie występujące: przestępczość zorganizowana, gangsteryzm, wymuszenia rozbójnicze, masowy przemyt (zwłaszcza narkotyków), ale też – co jest bardzo istotne – lęk i niepewność o jutro, coraz dokuczliwsze osamotnienie (m. in. z powodu osłabienia więzi społecznych i solidaryzmu grupowego), wzrost postaw konformistycznych i egoistycznych (starach przed utratą pracy i pozycji); moralne obojętnienie na przejawy zła; kryzys tożsamości, a przede wszystkim – brutalizacja i wulgaryzacja stosunków międzyludzkich.

Wzrost przestępczości, w tym zorganizowanej, o charakterze mafijnym, wzrost agresywności i nietolerancji idą w parze ze wzrostem przypadków recydywy i profesjonalizmem sprawców przestępstw oraz – z drugiej strony – z niewydolnością instytucji, które powinny mieć największy wpływ na procesy socjalizacji: rodziny, szkoły, grup rówieśniczych i społeczności lokalnych. Stan zagrożenia patologią społeczną na przełomie wieków uzasadnia poglądy o postępującej dezintegracji i dezorganizacji społecznej. Ogromny wpływ na wzrost przestępczości mają subkultury. W mojej pracy chcę opisać te subkultury, które uważam za najistotniejsze ze względu na ich przestępczogenny charakter.

Alkoholizm i pijaństwo.

Ocenia się, że około 4-5 milionów osób w Polsce nadużywa alkoholu, w tym ponad 1,5 miliona to osoby trwale uzależnione od alkoholu. Liczbę młodzieży zagrożonej alkoholizmem szacuje się na również około 1,5 miliona.[1]

Według statystyk Głównego Urzędu Statystycznego spożycie alkoholu na 1 mieszkańca (nie licząc produkcji domowej i niekontrolowanego przemytu alkoholu) w latach 1993-1997 prezentowało się następująco:

Wyszczególnienie Jednostka miary 1993 1994 1995 1996 1997
Wódki czyste i gatunkowe w przeliczeniu na alkohol 100% Litr 3,8 3,8 3,5 3,4 3,4

 

W przeliczeniu na alkohol 40% Litr 9,4 9,4 8,7 8,2 8,1
Wina i miody pitne Litr 7,5 6,9 6,8 7,2 7,4
Piwo Litr 33,0 36,4 39,0 41,3 42,7

Źródło: Rocznik statystyczny GUS 1997.

Pesymistyczne oceny alkoholizmu w Polsce wynikają jednakże nie z wielkości spożycia, lecz z konsekwencji, jakie rodzi nadmierne spożycie, zwłaszcza wśród młodzieży. Z badań nad spożywaniem alkoholu przez młodzież szkół podstawowych Wrocławia wynikało, że wśród 13-latków kontakt z alkoholem miało 85% uczniów. W szkołach pomaturalnych piło alkohol 89%, w szkołach wyższych 97% (co najmniej raz w tygodniu piło alkohol 57% studentów i 27% studentek). Reprezentatywne badania przeprowadzone wśród maturzystów wykazały, że 13% uczniów znajduje się w tzw. grupie niskiego ryzyka, rzadko, ale w dużych ilościach piło 22%, dużo i systematycznie 47%, zagrożonych alkoholizmem było 18% badanych. [2]

W latach dziewięćdziesiątych obniżyła się granica inicjacji alkoholowej o ok. 3-4 lat i obecnie wynosi 12-13 lat!. Pierwsze próby picia alkoholu ma za sobą około 81% chłopców i 71% dziewcząt w wieku 11-16 lat. A szokującym jest, iż nałogowo pije ponad 9% studentów, w tym znaczny udział w tym kobiet.[3]

Nadużywanie alkoholu jest silnie związane z zachowaniami agresywnymi, przestępczością i wykroczeniami przeciwko prawu, zwłaszcza wśród nieletnich. Nietrzeźwość towarzyszy popełnianiu najcięższych przestępstw: 70% zabójstw, 78% zgwałceń, 85% rozbojów, 71% uszkodzeń ciała, 83% czynnych napaści na funkcjonariuszy publicznych. Szacuje się, że około 30% wypadków drogowych jest spowodowanych przez nietrzeźwych kierowców, a ponad 30% – prze nietrzeźwych pieszych.[4] Nadużywanie alkoholu jest również (należy o tym wspomnieć) przyczyną nadumieralności mężczyzn, wypadków śmiertelnych i samobójstw.

Alkoholizm niezwykle często idzie w parze z patologiami w rodzinie. Rodzice nadużywający alkoholu, często bezrobotni, bez pieniędzy i warunków mieszkaniowych, posiadający niejednokrotnie wiele dzieci, nie są w stanie im zapewnić bezpieczeństwa i poczucia rodzinnej miłości. W takich rodzinach najczęściej dochodzi do wykorzystywania seksualnego dzieci, zmuszania ich do zarobkowania na rodzinę (niejednokrotnie widzimy takie dzieci na ulicy wyciągające do nas rękę z prośbą o pieniądze – dzieci te mają martwe oczy … przeżyły wiele). Dzieci z takich rodzin najczęściej kończą tak, jak ich rodzice – jako alkoholicy na marginesie społeczeństwa, bez szans na lepsze życie, na normalne życie.

Narkomania.

Alkoholizm coraz częściej idzie w parze z narkomanią. Problem ten dotyczy w Polsce przede wszystkim ludzi młodych. Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie szacował w końcu lat osiemdziesiątych liczbę uzależnionych na 20-30 tysięcy osób. Według Komendy Głównej Policji w 1992 roku było zarejestrowanych 15 tysięcy uzależnionych, którzy weszli w konflikt z prawem, w tym 4 tysiące uczniów szkół podstawowych i zasadniczych zawodowych.[5] Natomiast Marek Kotański, szef MONAR-u ocenia, iż w Polsce w roku 1999 było około 300 tysięcy osób eksperymentujących i 150 tysięcy czynnych narkomanów, z których część jest nosicielami wirusa HIV.

Nie ma możliwości dokonania faktycznej oceny zasięgu zjawiska narkomanii, ponieważ dane służby zdrowia informują wyłącznie o osobach uzależnionych, wymagających leczenia i podejmujących leczenia, dane Ministerstwa Edukacji Narodowej – o osobach nie uzależnionych przyjmujących środki odurzające incydentalnie, zaś dane policji – o osobach, które nawet nie zażywając narkotyków, weszły w związku z nimi w kolizję z prawem. Po narkotyki sięgają coraz młodsi. Liczy się pieniądz zdobywany w handlu. Problemem ostatnich lat jest żywiołowo rozwijający się rynek narkotyków i wzrost liczby przestępstw popełnianych przez narkomanów, od drobnych kradzieży po zabójstwa pod wpływem narkotyków. Narkoman nie jest w stanie zahamować swojego działania. Człowiek na tzw. „głodzie” jest w stanie zrobić wszystko (naprawdę wszystko), aby zdobyć „działkę”.

Przede wszystkim problemem jest narkomania w polskich szkołach. Najbardziej zagrożone są szkoły, które są potencjalnym, dużym rynkiem zbytu narkotyków (dorośli dealerzy wykorzystują do dystrybucji uczniów szkół podstawowych i średnich). Dealerzy nie zastanawiają się nad skutkami zażywania narkotyków (czy to twardych czy miękkich) przez nastolatków czy nawet kilkuletnie dzieci. Liczy się pieniądz zdobyty w ten sposób. Centrum narkotycznym jest Warszawa, gdzie dostępna jest amfetamina i polska heroina oraz narkotyki przemycane z Zachodu: LSD, heroina, ekstazy, marihuana, haszysz. Coraz bardziej popularne są kluby z ostrą muzyką techno, gdzie w barze można nabyć nie tylko Colę i piwo, ale i narkotyki. Jak mówią bywalcy takich „dyskotek”, tylko „dragi sprawiają, że człowiek bawi się naprawdę”…

Z tematem narkotyków wiąże się moim zdaniem, nazwę to subkulturą muzyki nowoczesnej. „Teksty piosenek rockowych przyjmowane są przez odbiorców całkowicie bezkrytycznie. (…) Już sama tematyka tych tekstów budzi niesmak. Zbyt często mówią o anarchii, wykorzystywaniu seksualnym, narkotykach, przemocy i śmierci”.[6]

Jimmy Hendrix w wywiadzie dla Sife Magazine 3 grudnia 1969 roku powiedział: „Nastroje powstają właśnie dzięki muzyce, bo jest ona sprawą duchową.” Na potwierdzenie moich słów przytoczę tłumaczenie popularnych piosenek:

Lou Reed’a Street Hassle (Bójka uliczna):

Weź swą starą za nogi

I wywlecz ją na ciemną ulicę.

A rano

Będzie tylko bezimienną ofiarą nieszczęśliwego

Wypadku.

czy też Pink Floyd: The Wall(Ściana)

Nie potrzebujemy wychowania,

Nie potrzebujemy kontrolowania naszych myśli.

Precz z szyderstwem w szkołach,

Nauczyciele dajcie dzieciom spokój (…)

Chodźże, słyszę przecież, że jest ci źle.

Umiem uśmierzyć twój ból i postawić Cię znów na nogi.(…)

Okay. Tylko jedno małe ukłucie.

Nic więcej nie potrzeba. Aaaaaaaach!

Możesz się poczuć źle. Czy zdołasz wstać?

Myślę, że już działa, dobrze…[7]

Dzieci i młodzież są pod wpływem tych i podobnych piosenek, niejednokrotnie o ostrzejszych słowach, namawiających do przestępstw. Wśród zjawisk, do których przyczyniają się teksty rockowe, należy wymienić: wzrastającą brutalność wśród młodzieży, wzrastającą liczbę samobójstw i samookaleczeń, stosowanie przemocy, prostytucja nastolatków, morderstwa, skłonność do anarchizmu, satanizmu, skłonność do wstępowania do sekt. Młodzi ludzie rzadko uciekają się w chwilach „upojenia” muzyką do zdrowego rozsądku. Już Ted Nuget powiedział „Myślenie to początek końca rock’n’rolla”[8]….

Należy wreszcie stwierdzić, iż subkultura „młodzieży rockowej”, zafascynowanej ostrymi tekstami muzyki współczesnej plus narkotyki i alkohol środowisko najbardziej narażone na aktywny udział w przestępczości.

Na zakończenie mojej pracy chciałabym wspomnieć jeszcze o tzw. w naszym regionie subkulturach „blokerów”. Na początek wytłumaczę użyte przeze mnie nazewnictwo. „Blokerzy” – to ludzie najczęściej młodzi, bezrobotni, spotykający się na klatkach schodowych bloków mieszkalnych (stąd nazwa), tam też niejednokrotnie spożywają alkohol, palą papierosy i dyskutują (z częstymi niecenzuralnymi przerywnikami). Być może nie jest to subkultura dla badań naukowych istotna, jednakże to wśród „blokerów” dochodzi coraz częściej do aktów przestępczych. Popularne są wśród nich kradzieże (w końcu pieniądze na alkohol i papierosy trzeba jakoś zdobyć), pobicia (nawet oni potrzebują jakiejś rozrywki „kulturalnej” zgodnie z zasadą „chleba i igrzysk”) i osoby takie, sfrustrowane życiem, pod wpływem alkoholu i silnych emocji coraz częściej popełniają przestępstwa.

Można o tych i podobnych zjawiskach pisać bardzo wiele, jednakże nie ulega wątpliwości, że subkultury kryminogenne mają w Polsce coraz większy wpływ na całe społeczeństwo. Konieczność rozwiązywania problemów osób z tych środowisk powinno być jednym z kluczowych działań państwa, ponieważ człowiek, zwłaszcza młody jest niezwykle podatny na wpływ takich grup. Szukając akceptacji chce być dostrzegany, niejednokrotnie za cenę zniszczenia sobie życia narkotykami, czy nadużywaniem alkoholu, aż po morderstwo.


[1] Minkiewicz Adam, Zagrożenia społeczne, Lublin 1997r., s.162.

[2] Tamże,  s.163.

[3] Tamże, s.167.

[4] Komenda Główna Policji, Raporty o udziale osób nietrzeźwych w przestępczości na terenie województwa mazowieckiego, [z:] Minkiewicz Adam, op. cit., s.164.

[5] Tamże, s.169.

[6] John Rockwell, Diabelskie bębny, Oficyna Wydawnicza VICATIO, Warszawa 1997, s.7-8.

[7] Tamże, s.23-26.

[8] Tamże, s.37

 

Zakup kontrolowany. Tajny agent policji i nadzorowanie tajne

Głosuj na ten post

praca mgr z prawa karnego

Dążąc do skuteczniejszego zwalczania przestępczości zorganizowanej, od dłuższego już czasu postulowano wprowadzenie do polskiego systemu prawnego regulacji zbliżonej do znanej na zachodzie instytucji zwanej prowokacją policyjną. Technika ta stosowana jest między innymi przez policję Stanów Zjednoczonych i polega na „zachęcaniu” osoby podejrzanej o dokonanie przestępstw do popełnienia nowego czynu, obserwowanego przez policję. Prowokacja nie jest dozwolona jeżeli sąd stwierdzi przekroczenie przez policję granicy między nieodzowną prowokacją a legalnym stworzeniem podejrzanemu warunków do dokonania czynu. Najmniej kontrowersyjną formą prowokacji jest metoda polegająca na biernym nakłanianiu do dokonania przestępstwa. Po prowokację policyjną najczęściej sięga się w sprawach związanych z handlem narkotykami, prostytucją (tam gdzie jest ona zabroniona), hazardem i łapówkarstwem.

Od 1995 roku w działalności operacyjno-rozpoznawczej policji i UOP funkcjonują takie niekonwencjonalne metody pozyskiwania dowodów, jak: zakup kontrolowany, instytucja tajnego agenta i tzw. niejawne nadzorowanie przemieszczania, przechowywania i obrotu przedmiotami przestępstwa.

Zakup kontrolowany, inaczej zwany transakcją pozorowaną, regulowany jest przez ustawę o Policji (art. 19a) oraz ustawę o UOP (art. 10a). Zgodnie z ustawową definicją jest to niejawne nabycie lub przejęcie przedmiotów pochodzących z przestępstwa, ulegających przypadkowi, albo których wytwarzanie, posiadanie, przewożenia lub obrót jest zabroniony. Warunkiem dokonania zakupu kontrolowanego jest posiadanie wiarygodnych informacji o przestępstwie, a celem ich jest sprawdzenie, wykrycie sprawców oraz uzyskanie dowodów. Zastosowanie tej instytucji wymaga zgody Prokuratora Generalnego, którego informuje się na bieżąco o wynikach czynności. Instytucję tę można wykorzystać szczególnie dokonując kontrolowanego zakupu narkotyków, wręczenia łapówki sprzedajnemu urzędnikowi czy sprzedaży broni.

Omawiana instytucja, ocierając się o problematykę tzw. prowokacji policyjnej, wiąże się z działalnością tzw. tajnego agenta policji, podejmowaną przez policjantów lub osoby działające na ich zlecenie. Ukrywając własną tożsamość i związki z policją lub służbami bezpieczeństwa państwa taka osoba wchodzi w kontakt z grupą przestępczą w celu ujawnienia przestępstwa i wykrycia jego sprawców. Należy pamiętać, że policja – obrońca prawa – która ma zapobiegać przestępstwom, nie może nakłaniać czy prowokować do ich popełnienia.19

W związku z tym dopuszczalne jest stosowanie metod operacyjnych w celu uzyskania dowodów co do popełnionego przestępstwa. Artykuł 19a ustawy o Policji i art. 10a ustawy o UOP dopuszcza dokonywanie czynności operacyjno-rozpoznawczych zmierzających do sprawdzenia uzyskanych wcześniej, wiarygodnych informacji o przestępstwie oraz wykrycia sprawców i uzyskania dowodów. Z możliwości tajnego współpracownika korzystać mogą także inne organy ścigania, w tym urzędy kontroli skarbowej, Inspekcja Celna i Straż Graniczna.20

Granica między czynnościami zmierzającymi do potwierdzenia przestępstwa już popełnionego a czynnościami prowokującymi przestępstwo jest trudna do uchwycenia – tak pokazuje praktyka innych państw, w których korzysta się z konstrukcji tajnego współpracownika. W Stanach Zjednoczonych działający w ukryciu funkcjonariusze organów ścigania przenikają do grup przestępczych i w ten sposób zdobywają informacje u samego źródła. Mogą też penetrować środowisko przestępcze i zapobiegać dokonywaniu wielu niebezpiecznych czynów.

Tajnego agenta należy odróżnić od świadka koronnego, gdyż z założenia nie jest on sprawcą przestępstwa. Są oni natomiast doskonałymi świadkami nie tylko z tego powodu, że mogą być w razie potrzeby wezwani do sądu na przesłuchanie, ale także dlatego, że – w przeciwieństwie do świadków koronnych – są wiarygodni.

Ustawa o Policji oraz o UOP pozwala także na zastosowanie tajnego nadzorowania (art. 19b ustawy o Policji i art. 10b ustawy o UOP). Może ono być zarządzone przed wszczęciem postępowania karnego w celu:

  • udokumentowanie niektórych przestępstw (takich jak: handel bronią, fałszowaniem pieniędzy, szpiegostwo, terroryzm),
  • ustalenie tożsamości osób uczestniczących w tych czynach,
  • przejęcia przedmiotów przestępstwa.

Decyzję podejmują odpowiednio MSWiA lub szef UOP, powiadamiając o tym niezwłocznie Prokuratora Generalnego, który może nakazać zaniechanie tych czynności. Nadzorowanie obejmuje przemieszczanie, przechowywanie i obrót przedmiotami przestępstwa, a organy i instytucje państwowe są wówczas zobowiązane dopuścić do dalszego przewozu przesyłki zawierające przedmiot przestępstwa w stanie nienaruszonym lub też (po ich usunięciu albo zastąpieniu) w całości lub części. Podobne uprawnienia ma też np. Inspekcja Celna i Straż Graniczna. Dzięki tej instytucji możliwe jest, na przykład, śledzenie transportu przemycanego towaru (np. narkotyków) przez granicę i dalej do odbiorcy i dystrybutorów.21


19 J. Tylman: Nowe instytucje w polskim postępowaniu karnym, „Przestępczość zorganizowana w Niemczech i w Polsce”

20 S. Waltoś: Tajny agent policji, „Państwo i Prawo” 1993, nr 11-12

21 B. Hołyst „Kryminalistyka”, Warszawa 1996 r., s. 1051

Niedoinformowanie konsumenta o cechach transakcji (w zakresie stron i przedmiotu świadczenia oraz warunkach transakcji)

Głosuj na ten post

praca mgr z prawa handlowego

Konsument musi wiedzieć, jakiego rodzaju transakcję zawiera, po to by podejmować świadomie swoją decyzję i zdawać sobie sprawę z konsekwencji jej podjęcia.

W prawie Wspólnoty Europejskiej jak podkreślam akcentuje się obowiązek radykalnej „przejrzystości” transakcji dla konsumenta. Po pierwsze, wyraźnie wskazuje się uświadomienie konsumentowi zamiaru handlowego kontrahenta wobec niego (animus contrahendi). Po drugie, oznaczenie kontrahenta, charakteru w jakim on działa. Po trzecie, wyraźne wskazanie rodzaju i cech transakcji. Ponieważ bez zamiaru kontrahowania nie ma skutecznie zawartej umowy; podmioty umowy muszą być oznaczone, inaczej umowa nie istnieje; a rodzaj transakcji, aby była ona niewadliwa też musi stanowić przedmiot konsensusu .

Wskazanie zamiaru handlowego wobec konsumenta (animus contrahendi) już przy pierwszym kontakcie, a także uprzedniej zgody na korzystanie ze środków komunikowania się na odległość należących do konsumenta wymaga dyrektywa 97/7, dotycząca umów zawieranych na odległość.

Również polska ustawa o ochronie niektórych praw konsumenta przewiduje wyraźną manifestację zawarcia umowy ze strony kontrahenta konsumenta, wzorowaną na powyższej dyrektywie. W art. 6 ust. 2 czytamy: „Propozycja zawarcia umowy w postaci oferty, zaproszenia do składania ofert lub zamówień albo do podjęcia rokowań powinna jednoznacznie i w sposób zrozumiały informować o zamiarze zawarcia umowy przez tego, kto ją składa”. Zatem animus contrahendi musi być znany konsumentowi od samego początku_kontaktu z przedsiębiorcą.

Mówiąc o oznaczeniu kontrahenta konsumenta jako strony umowy, brak jego należytej identyfikacji sprawia, że częstokroć i tutaj naruszane jest prawo konsumenta do informacji. Informacje dotyczące osoby kontrahenta, konieczność ich podania w dostatecznie jasny sposób wynika, z ogólnych zasad prawa umów. [1]

Już sama nowa ustawa – Prawo działalności gospodarczej – w szerokim zakresie realizuje zasadę identyfikacji przedsiębiorcy występującego w obrocie. Ma to sprzyjać bezpieczeństwu obrotu prawnego, jak również ma korzystny wpływ na możliwość dochodzenia swoich praw przez konsumenta.

W ustawie występuje m.in. w art. 11 ust. 1 wymóg oznaczenia na zewnątrz nie tylko zakładu głównego i oddziału, ale również innych stałych miejsc wykonywania działalności gospodarczej. A takie zewnętrzne oznaczenie powinno zawierać:

  • Oznaczenie przedsiębiorcy; zgodnie z art. 4 pkt 7 ustawy, oznaczenie przedsiębiorcy to firma lub nazwa przedsiębiorcy ze wskazaniem formy prawnej, a w przypadku osoby fizycznej – imię i nazwisko przedsiębiorcy oraz nazwa, pod którą wykonuje działalność gospodarczą.
  • Zwięzłe określenie przedmiotu wykonywanej działalności gospodarczej (art. 11 ust. 2 pkt 2).

Dalej w art. 12 niniejszej ustawy czytamy, że jeżeli przedsiębiorca oferuje towary lub usługi w sprzedaży bezpośredniej lub wysyłkowej za pośrednictwem środków masowego przekazu, sieci informatycznych lub druków bezadresowych, jest obowiązany do podania w ofercie, co najmniej następujących danych:

  • oznaczenia przedsiębiorcy (zgodnie z art. 4 pkt 7 ustawy pdg).
  • numer, pod którym wpisany jest do rejestru przedsiębiorców – wraz z oznaczeniem sądu rejestrowego,
  • oraz swojej siedziby i adresu.

Również ustawa o Krajowym Rejestrze Sądowym nakłada na przedsiębiorców obowiązek informacyjny, który podobnie jak ustawa prawo działalności gospodarczej podkreśla zasadę identyfikacji przedsiębiorcy występującego w obrocie.

Zgodnie z art. 34 ust.ł ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym podmioty wpisane do rejestru są zobowiązane umieszczać w oświadczeniach pisemnych, skierowanych, w zakresie ich działalności, do oznaczonych osób, następujące dane:

  • firmę lub nazwę,
  • oznaczenie formy prawnej prowadzonej działalności gospodarczej,
  • siedzibę i adres,
  • numer w rejestrze.

Również przepisy wspólnotowe podkreślają obowiązek informowania konsumenta co do szczegółowego oznaczenia przedsiębiorcy w wielu dyrektywach konsumenckich. Podkreślając, iż nie bez znaczenia dla konsumenta jest fakt, iż wie on o swoim kontrahencie wszystkie istotne wiadomości i znane są mu wszystkie dane kontrahenta.

I tak w dyrektywie EWG 85/577 z dnia 20.12.1985 r. o ochronie konsumentów w umowach zawieranych poza lokalem handlowym nadłożono na sprzedawcę, obowiązek pouczenia konsumenta na piśmie o firmie (nazwisku), adresie osoby, względem której może wykonać swe uprawnienie. Obowiązek ten powstaje według powyższej dyrektywy w momencie zawarcia umowy. Podobnie dyrektywa 97/7/WE o ochronie konsumentów w umowach zawieranych na odległość zapobiega trudnością w ustaleniu tożsamości przedsiębiorcy – oferenta i miejsca prowadzenia przez niego działalności gospodarczej w art. 4 ust. 1 pkt a (informacje wyprzedające), podkreślając obowiązek dostarczenia konsumentowi z wyprzedzeniem m.in. informacji dotyczących: „tożsamości dostawcy i, w przypadku umów wymagających płatności zaliczki, jego adresu”. Oraz w art. 5 podkreśla konieczność potwierdzenia powyższych informacji na piśmie lub innej dostępnej dla konsumenta formie, wraz z podaniem m.in. „dokładnego adresu przedsiębiorstwa dostawcy, pod którym konsument może kierować reklamacje”.

Podobnie Wytyczne OECD, w sprawie ochrony konsumenta w kontekście handlu elektronicznego zawierają postanowienia co do zakresu informowania konsumentów o przedsiębiorcy jako stronie umowy.

„W każdym przypadku, gdy przedsiębiorca udostępnia informację o sobie lub na temat oferowanych towarów lub usług, informacja taka powinna być podana w sposób jasny, widoczny i ścisły oraz łatwo dostępny. Przedsiębiorcy nie powinni wykorzystywać specyficznych właściwości handlu elektronicznego do celów ukrycia ich prawdziwej tożsamości lub siedziby, lub celem uniknięcia zastosowania się do standardów ochrony konsumentów i mechanizmów ich wdrażania.

Przedsiębiorcy zaangażowani w handel elektroniczny z konsumentami powinni zapewnić ścisłą jasną i łatwo dostępną informację o nich samych umożliwiającą jako minimum:

  1. identyfikację przedsiębiorcy, łącznie z zarejestrowaną nazwą przedsiębiorstwa oraz nazwą pod jaką prowadzona jest działalność, główny geograficzny adres przedsiębiorstwa, adres poczty elektronicznej lub inny elektroniczny sposób kontaktu, oraz numer telefonu i, gdy może to mieć zastosowanie, adres na potrzeby rejestracji oraz inne odnośne numery rejestracji urzędowej lub numer licencji;
  2. szybką, łatwą i skuteczną komunikację konsumenta z przedsiębiorcą;
  3. odpowiednie i skuteczne rozwiązywanie sporów;
  4. sposoby dochodzenia roszczeń; oraz
  5. lokalizację przedsiębiorcy i jego zarządu w odniesieniu do obowiązującego prawa i urzędników regulacyjnych”[2] [3] [4].

—-

[1]    E. Łętowska, Prawo umów konsumenckich, j w. s. 201.

[2]    Wytyczne OECD w sprawie ochrony konsumentów w kontekście handlu elektronicznego, UNW/2000/0003, tłumaczenie robocze UOKIK, cz. II, zasady ogólne.

[3]    Wytyczne OECD w sprawie ochrony…jw.

[4]    Wytyczne OECD w sprawie ochrony konsumentów w kontekście handlu elektronicznego, UNW/2000/0003, tłumaczenie robocze UOKIK, cz. II, zasady ogólne.

Zagrożenia i szanse przystąpienia Polski do Unii Europejskiej w aspekcie prawnym

Głosuj na ten post

Celem niniejszej pracy jest wskazanie zagrożeń oraz szans przystąpienia Polski do Unii Europejskiej.

Przedstawiono w niej proces rozszerzenia Unii Europejskiej o Polskę, osiągnięcia Polski w procesie dostosowawczym oraz dalsze kroki w kierunku osiągnięcia pełnego członkostwa w Unii Europejskiej. Zwolennicy członkostwa polskiego uważają, że po wstąpieniu do Unii Europejskiej, dla Polski i polskiej gospodarki rysują się ogromne szanse oraz nadzieje na lepsze jutro. Lecz nie tylko korzyści wiążą się z tym faktem. Z członkostwa wynikają także zagrożenia, co podkreślają przeciwnicy.

Osiągnięto pewien postęp w dziedzinie prywatyzacji, także sektora bankowego oraz w zakresie reform socjalnych i terytorialnych. Największe wyzwanie ekonomiczne stanowi obecnie intensywna konkurencja reformy i prywatyzacji, zwłaszcza w sektorze państwowym, rolnym, przy jednoczesnej konsolidacji sfery podatkowej w średniej perspektywie.

Strategia dochodzenia Polski do członkostwa musi uwzględniać konieczność szybkiego dostosowania polskiej gospodarki do sytuacji, w której polski rynek otworzy się dla podmiotów gospodarczych z państw członkowskich z Unii Europejskiej.

Polska nie zainicjowała jeszcze niezbędnej, zasadniczej transformacji w sferze polityki i struktur sektora rolnego i rybołówstwa. Z uwagi na znaczenie tych branż dla gospodarki krajowej i Unii Europejskiej, konieczne jest opracowanie strategii usprawniającej niezbędne modyfikacje przed przystąpieniem. Istotnym warunkiem wstępnym integracji gospodarczej Polski z Unią jest zharmonizowanie istniejącego i przyszłego ustawodawstwa i systemu prawnego polskiego z europejskim.

Jest jeszcze wiele aspektów dotyczących gospodarki rolnej, prawa morskiego itp., które nie zostały jeszcze zmodyfikowane oraz rozwiązane. Dlatego też, czy Unia Europejska i członkostwo Polski to szansa czy zagrożenie, będziemy mogli przekonać się dopiero po kilku lub nawet kilkudziesięciu latach pełnego członkostwa w Unii Europejskiej.