Przestępstwo pornografii

4.8/5 - (6 votes)

Przestępstwo pornografii ujęto w artykule 202 § 2 i § 3 Kodeksu Karnego.

Według wielu przedstawicieli doktryny kodeks karny z 1997 r. przyjął rozwiązania, które odpowiadają europejskim standardom w zakresie regulacji przestępstwa pornografii. Od dawna istnieje spór na temat tego, czym jest pornografia. Niewątpliwe jest jednak natomiast to, że wydawnictwa i filmy pornograficzne są ogólnie dostępne – 63% ankietowanych w 1994 roku przez CBOS uznało, że materiały pornograficzne są ogólnie dostępne, jedynie 3% było innego zdania16.

Zgodnie z art. 202 § 2 k.k. karalne jest prezentowanie lub udostępnianie osobie małoletniej treści pornograficznych. Przepis ten został dodany w toku prac Komisji Sejmowej i miał uzupełnić regulację przewidzianą w art. 202 § 1 – 3 k.k. dotyczącą czynności związanych z udostępnianiem lub rozpowszechnianiem pornografii17.

Przesłanką penalizacji jest zapobieganie demoralizacji nieletnich. Przedmiotem ochrony zaś prawidłowy rozwój psychiczny dziecka. „Ustawodawca założył, że ich aparat intelektualno – wolicjonalny nie jest jeszcze dostatecznie ukształtowany i w pełni rozwinięty (…)”18.

Dzieci wykorzystywane w procesie pornografii są nawet przygotowywane w taki sposób, by odpowiadały jak dorosłe19.

Prezentowanie lub udostępnianie nie musi mieć charakteru publicznego, nie musi być skierowane wyłącznie do małoletniego – może być skierowane np. do grupy osób dorosłych, wśród których znajduje się nieletni. Znamię prezentowania polega na wystawianiu czegoś na widok publiczny. Odpowiedzialności za prezentowanie treści pornograficznych osobie małoletniej podlega sprawca, który „sam wychodzi z inicjatywą” pokazania takich treści. Odpowiedzialność ta nie jest zależna od woli czy postawy osoby małoletniej, a przestępstwo zachodzi także wtedy, gdy prezentowanie treści pornograficznych następuje za jego przyzwoleniem. Znamię udostępniania polega na umożliwieniu dziecku skorzystania z przedmiotu o charakterze pornograficznym. Udostępnić te przedmioty można w różny sposób, np.: przez sprzedanie, nieodpłatne korzystanie czy też pozostawienie ich w widocznym miejscu, co spowoduje swobodny dostęp do nich i możliwość skorzystania z nich. Sprawca nie zaznajamia dziecka z treściami pornograficznymi bezpośrednio, ale umożliwia mu skorzystanie z nich według własnej woli.

Czyn w postaci prezentowania treści pornograficznych może być popełniony z zamiarem bezpośrednim, natomiast co do udostępniania przedmiotów pornograficznych możliwy jest zamiar ewentualny – sprawca bierze pod uwagę fakt, że osoba, której udostępnia treści pornograficzne może mieć mniej niż 15 lat i z tym faktem się godzi.

Przedmiotem czynu z art. 202 § 3 k.k. jest produkowanie w celu rozpowszechniania lub sprowadzanie albo rozpowszechnianie treści pornograficznych z udziałem małoletniego. W literaturze takie zachowanie określa się jako „pornografia twarda”20.

Jeśli chodzi o znamię produkowania w celu rozpowszechniania, to ma ono charakter kierunkowy i penalizowane jest wtedy, gdy sprawcy przyświeca konkretny cel w postaci rozpowszechniania21. W tym miejscu należy jeszcze raz przypomnieć przepis art. 200 § 2 k.k., w którym penalizowane jest utrwalanie treści pornograficznych z udziałem małoletniego poniżej 15 lat. Cechą charakterystyczną tego przestępstwa jest to, że utrwalenie treści pornograficznych jest dokonywane na użytek własny i nie jest ona rozpowszechniana22.

Produkcja treści pornograficznych z art. 202 § 3 k.k. zaś tym różni się od przepisu art. 200 § 2 k.k., iż sprawca nastawiony jest na upublicznienie ich bliżej nieokreślonej liczbie osób.

Jeśli chodzi o zachowanie w postaci sprowadzania oznacza ono „powodowanie przejścia tych treści do nowych rąk”23.

Może się to odbywać w różny sposób, np. poprzez przywożenie, ale też przez składanie zamówień. Rozpowszechnianie treści pornograficznych z udziałem małoletniego natomiast to upublicznienie tych treści w dowolny sposób. Może to mieć miejsce przez wystawę, zamieszczenie w Internecie, wypożyczenie, projekcję itp. Zachowania penalizowane z przepisu art. 202 § 3 k.k. mają charakter umyślny, przy czym sprowadzanie i rozpowszechnianie pornografii mogą być popełnione w każdej postaci umyślności.

Faktem jest, że pornografia dziecięca stanowi dzisiaj duże zagrożenie dla młodego pokolenia. Trudno jest ocenić skalę zjawiska, gdyż tak produkcja, jak i dystrybucja są nielegalne. Jednak dane szacunkowe mówią o setkach tysięcy wykorzystywanych dzieci. Natomiast badania przeprowadzone wskazują na niewielką liczbę prowadzonych postępowań przygotowawczych o przestępstwo pornografii24.

I tak na 74 postępowania przeprowadzone w całej Polsce w 12 sprawach odmówiono wszczęcia postępowania, w 23 postępowanie umorzono, w 37 skierowano do sądu akty oskarżenia a w 2 sprawach postępowanie przygotowawcze zawieszono. Sytuację tę obrazuje następujący wykres:

Na uwagę zasługuje również fakt, że w 15 sprawach zakończonych postanowieniem o umorzeniu postępowania przygotowawczego skorzystano z pomocy aż 39 biegłych, zaś w kolejnych 33 sprawach powołano aż 104 biegłych. Świadczy to o trudności i specyficznym charakterze zagadnienia.

Na 23 przypadki z 37 skierowanych do sądu z aktami oskarżenia to przestępstwa kwalifikowane z art. 202 § 2 k.k. Doszło do skazania jedynie 7 sprawców, przy czym wobec 5 z nich sądy orzekły bezwzględną karę pozbawienia wolności.

Wśród wielu postulatów zmiany przepisów k.k. dotyczących przestępstwa pornografii z udziałem małoletnich jest również postulat dotyczący podwyższenia granicy wieku małoletniego do lat 18. Postulat ten wydaje się być zasadny. Argumentem jest nie tylko fakt niedojrzałości psychicznej małoletniego mającego 16 czy 17 lat. Potwierdza to również ratyfikowana przez Polskę Konwencja o Prawach Dziecka, nazywająca dzieckiem osobę, która nie ukończyła 18 roku życia. Według przeciwników tych argumentów taki pogląd jest sprzeczny ze stanem społecznej rzeczywistości i prowadzi do sytuacji groteskowych25.

Jednak nie biorą oni pod uwagę faktu, iż wykorzystywanie dzieci do pornografii może spowodować poważne konsekwencje w rozwoju fizycznym, psychofizycznym, moralnym i społecznym człowieka, i to na całe życie. Dlatego też państwo zobowiązane jest do tego, aby chronić jak najdłużej przed tego typu zjawiskiem. Spór na temat uregulowania pornografii ma swoje odzwierciedlenie w przygotowywanych zmianach kodeksu karnego. We wszystkich, proponowanych dotychczas projektach Kodeksu karnego ma być skreślony przepis art. 200 § 2 i dodany zostałby do przepisu art. 202 jako § 4. Dodatkowo rozszerza się zakres znamion tego przestępstwa przez dodanie produkcji, przechowywania, sprowadzania lub rozpowszechniania pornografii z udziałem małoletniego poniżej 15 lat. W proponowanym przez Prezydenta RP projekcie zmian w Kodeksie karnym penalizowane jest samo posiadanie treści pornograficznych z udziałem małoletniego. Jest to odpowiedź na liczne postulaty międzynarodowych organizacji zwalczających proceder seksualnego wykorzystywania dzieci26.

W projekcie tym proponuje się zmniejszenie ustawowego wymiaru kary z kary od roku do 10 lat pozbawienia wolności w górnym zagrożeniu do kary 3 lat pozbawienia wolności. Zostało również dodane nowe znamię do art. 202 § 2 k.k. rozpowszechniania treści pornograficznych w sposób umożliwiający małoletniemu zapoznanie się z nimi. Pozostawiono więc małoletniemu wolność decydowania o tym, czy chce mieć dostęp do takich treści czy nie. Nie jest to dobre rozwiązanie, gdyż dziecko ze względu na swoją niedojrzałość nie jest w stanie rozpoznać powziętej przez siebie decyzji. Poza tym trudno wymagać od dziecka podjęcia dojrzałej decyzji w tym zakresie.

Z jednej strony penalizowane ma być posiadanie materiałów pornograficznych z udziałem dzieci, a z drugiej ustawodawca pominął objęcie karą samej produkcji treści pornograficznych z udziałem nieletnich.


16 Dane na podstawie: Dzieci w prostytucji i pornografii. Raporty Ekspertyzy Opinie Wybrane materiały ze Światowego Kongresu, Sztokholm 1996. Helisińska Fundacja Praw Człowieka, s. 20.

17 A. Marek: Komentarz do kodeksu karnego. Część szczególna. Warszawa 2000, s. 152.

18 M. Mozgawa, P. Kozłowska: Prawnokarne aspekty rozpowszechniania pornografii (analiza dogmatyczna i praktyka ścigania), „Prokuratura i Prawo” 2002/3 s. 64.

19 Por. A. Krzywukska – Ptaszyńska i A. Smelkowska – Zdziabek, Pornografia dziecięca – charakterystyka zjawiska, RPEiS 1997/3.

20 Jest to pojęcie powszechnie przyjęte, por.: M. Filar Przestępstwa… . Tym pojęciem określa się również treści pornograficzne z użyciem przemocy lub posługiwaniem się zwierzęciem, pozostałe formy pornografii to tzw. „pornografia miękka”.

21 Przestępca musi działać z zamiarem dokładnie ukierunkowanym (dolus directus coloratus), tym zamiarem jest rozpowszechnianie. Por. L. Gardocki: Prawo karne, wyd. 3, 1998, s. 178.

22 Por. V. V. Konarska – Wrzosek: Ochrona dziecka…, jw. s. 74.

23 op. cit., s. 74.

24 Dane na podstawie: M. Mozgawa, P. Kozłowska: Prawnokarne aspekty…, jw. s. 23.

25 Por. M. Filar: Ochrona jednostki w nowym kodeksie karnym, „Państwo i Prawo” 98/11, s. 79.

26 Rekomendacja Rady Europy R(91)11 w sprawie seksualnego wykorzystywania dzieci do pornografii i prostytucji oraz handlu dziećmi i młodocianymi, przyjęta przez Komitet Ministrów 9. IX. 1992 r., [w:] Dzieci w prostytucji i pornografii, jw. s. 78.

Konstytucja z dnia 2 kwietnia 1997 roku

5/5 - (3 votes)

Zgromadzenie Narodowe zgodnie z rekomendacją Komisji Konstytucyjnej przyjęło większość poprawek prezydenckich do nowej konstytucji. Wśród wymienionych przyjęte zostały poprawki nr 1-5 i 11, odrzucono natomiast poprawki nr 6-10.

W środę, 2 kwietnia 1997 roku, po trwającym ponad 5 godzin głosowaniu nad poprawkami prezydenta, Zgromadzenie Narodowe o godz. 16.40  przyjęło w trzecim czytaniu nową konstytucję. Głosowało za nią 451 parlamentarzystów, przeciwnych jej przyjęciu było 40, a 6 wstrzymało się od głosu. Termin referendum zatwierdzającego nową konstytucję prezydent wyznaczył na 25 maja 1997 roku.

W niedzielnym referendum 25 maja 1997 roku za konstytucją opowiedziało się 52,71 proc. głosujących, przeciw – 45,89 proc. Frekwencja wyniosła 42,86 proc. W głosowaniu wzięło udział 12 139 790 osób z 28 324 965 uprawnionych. Głosy nieważne oddało 170 035 osób (1,4 proc.).

Nowa Konstytucja weszła w życie 17 października 1997 roku, w trzy miesiące po jej ogłoszeniu. W ten sposób przestało obowiązywać wieloletnie prowizorium konstytucyjne, na które składała się Mała Konstytucja z 1992 roku oraz część przepisów z konstytucji z 1952 roku, utrzymanych w mocy przez Małą Konstytucję. Do ugrupowań gorąco popierających nową ustawę zasadniczą należały: SLD, PSL, Unia Pracy i Unia Wolności, a więc głównie ugrupowania lewicowe. Nie spełniała ona natomiast oczekiwań partii: ROP, AWS i UPR.

Konstytucja z 2 kwietnia 1997 roku składa się z preambuły oraz 243 artykułów, rozdzielonych na 13 rozdziałów: 1. Rzeczpospolita, 2. Wolności, Prawa i Obowiązki  Człowieka  i   Obywatela,   3.  Źródła   Prawa,   4.  Sejm  i  Senat, 5. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, 6. Rada Ministrów i Administracja  Rządowa,   7.  Samorząd  Terytorialny,   8.  Sądy  i  Trybunały,  9.  Organy  Kontroli  Państwowej  i  Ochrony  Prawa,   10. Finanse Publiczne, 11. Stany Nadzwyczajne, 12.  Zmiana  Konstytucji,  13.  Przepisy  Przejściowe  i  Końcowe.

Preambuła (w wersji zaproponowanej przez Tadeusza Mazowieckiego) była wynikiem wielu kompromisów. Znajduje się w niej odwołanie do Boga, i do Narodu, a także satysfakcjonujące niewierzących powołanie się na ludzkie sumienie: „W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny, odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o jej losie, my, Naród Polski – wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego – Polski, wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach, nawiązując do najlepszych tradycji Pierwszej i Drugiej Rzeczypospolitej, zobowiązani, by przekazać przyszłym pokoleniom wszystko, co cenne z ponadtysiącletniego dorobku, złączeni więzami wspólnoty z naszymi rodakami rozsianymi po świecie, świadomi potrzeby współpracy ze wszystkimi krajami dla dobra Rodziny Ludzkiej, pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane, pragnąc na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie, a działaniu instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność, w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym sumieniem, ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej jako prawa podstawowe dla państwa oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości, współdziałaniu władz, dialogu społecznym oraz na zasadzie pomocniczości umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot. Wszystkich, którzy dla dobra Trzeciej Rzeczypospolitej tę Konstytucję będą stosowali, wzywamy, aby czynili to, dbając o zachowanie przyrodzonej godności człowieka, jego prawa do wolności i obowiązku solidarności z innymi, a poszanowanie tych zasad mieli za niewzruszoną podstawę Rzeczypospolitej Polskiej.”

Nowa ustawa zasadnicza stanowi, że: Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej (art. 2) i stanowi dobro wspólne wszystkich obywateli (art. 1).

Suwerena określa art. 4 ust 1: „Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu”.

Art. 7 mówi, że: „Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa”. Oznacza to, że obywatelowi bez podstawy prawnej nic nie można narzucić.

Zasada podziału władz znajduje wyraz w art. 10: „1. Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej.”

Podstawą ustroju gospodarczego jest społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych (art. 20).

Stosunki państwo – kościół reguluje art. 25, który mówi, że: „Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione”, nakazuje zachować władzom publicznym bezstronność w sprawach przekonań religijnych. Ustęp 4 tego artykułu stanowi, że: „Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a Kościołem katolickim określają umowa międzynarodowa zawarta ze Stolicą Apostolską i ustawy”.

Konstytucja zapewnia obywatelom wolność (art. 31), równość (art. 32) i nietykalność osobistą (art. 41). Wśród praw osobistych można wymienić: prawo do życia (art. 38), zakaz stosowania tortur i nieludzkiego traktowania (art. 40), prawo do ochrony prywatności (art. 47), wolność sumienia i religii (art. 53), wolność wyrażania swoich poglądów (art. 54).

Ustawa zapewnia szereg wolności i praw politycznych. Do najważniejszych można zaliczyć: wolność zgromadzeń (art. 57), wolność zrzeszania się (art. 58), równy dostęp do służby publicznej (art. 60), prawo do informacji o działalności organów władzy publicznej (art. 61).

Wśród wolności i praw ekonomicznych, socjalnych i kulturalnych wymienić warto: prawo do własności i dziedziczenia (art. 64), prawo do ochrony zdrowia i równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej niezależnie od sytuacji materialnej (art. 68), prawo do bezpłatnej nauki w szkołach publicznych (art. 70).

W konstytucji przewidziano liczne gwarancje przestrzegania tych praw, można wśród nich wymienić: prawo do sądu i odwoływania się do co najmniej drugiej instancji, skargę konstytucyjną (art. 79) i możliwość szukania pomocy u Rzecznika Praw Obywatelskich (art. 80).

Do obowiązków obywatela polskiego należą między innymi: wierność Rzeczypospolitej  i  troska o dobro wspólne  (art. 82),  przestrzeganie  prawa  (art. 83),  obrona Ojczyzny (art. 85)  i  dbałość o stan środowiska (art. 86).

Jako źródła obowiązującego prawa Rzeczypospolitej, ustawa zasadnicza z 2 kwietnia 1997 roku wymienia w art. 87: konstytucję, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia. Nie udało się mimo starań ugrupowań prawicowych wprowadzić do tego tekstu prawa naturalnego, jako elementu obowiązującego prawa. Bardzo kontrowersyjny jest zapis art. 90, który mówi, że: „Rzeczpospolita Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach”. Artykuł ten był tematem ostrej krytyki ze strony ugrupowań prawicowych i klubów zachowawczo-monarchistycznych. Zarzucały one ustrojodawcy, że zapis ten prowadzi do ograniczenia suwerenności lub wręcz stopniowej likwidacji niepodległości państwa polskiego.[1] Członek Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego Zbigniew Romaszewski (ROP) na łamach „Rzeczypospolitej” (Nr 108 z 10.05.97) krytykował braki w  sformułowaniu artykułu. O jakiej organizacji międzynarodowej lub o jakim organie międzynarodowym mowa, i w jakich sprawach kompetencje organów władzy państwowej można przekazać ? Brak jest również wymagania, aby referendum ogólnokrajowe w tej sprawie było obowiązkowe.


[1] J. Bartyzel „Stanowisko Klubu Konserwatywnego w Łodzi i Klubu Zachowawczo-Monarchistycznego wobec uchwalonej dnia 2 kwietnia 1997 roku Konstytucji RP” Pro Fide, Rege et Lege nr (28), 1997, s.29

Krótki szkic unormowania problemu dóbr osobistych w francuskim i angielskim oraz Stanów Zjednoczonych

5/5 - (4 votes)

W prawie francuskim wolności obywatelskie często utożsamia się z prawami jednostki, a nauka francuska tylko w niewielkim stopniu zajmuje się definiowaniem praw podmiotowych. Obserwuje się pewna powierzchowność w regulacji prawnej tych kwestii. Przede wszystkim sądy francuskie nie czynią zasadniczo różnic między szkodą majątkową a niemajątkową. Dla przyznania zadośćuczynienia za uszkodzenie ciała lub wywołanie rozstroju zdrowia podstawowe znaczenie ma stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich długotrwałość itp. Równie wielkie znaczenie mają cierpienia psychiczne w sprawach o zadośćuczynienie za krzywdę moralną doznaną wskutek śmierci osoby bliskiej. Kary za zniesławienie i obrazę czci przewidywane są przez przepisy prawa prasowego. Kodeks cywilny francuski normuje także kwestie dotyczące prawa każdej osoby do poszanowania jej życia prywatnego, które to pojęcie jest tu rozumiane bardzo szeroko. Wszelkie zawinione wyrządzenie szkody niemajątkowej może uzasadniać przyznanie zadośćuczynienia w prawie francuskim. Piśmiennictwo tego kraju odrzuca natomiast istnienie ogólnego prawa osobistości.

Prawo angielskie przyznaje poszkodowanemu, którego dobra osobiste zostały naruszone, określone skargi z zakresu odpowiedzialności z tytułu czynów niedozwolonych. Jedyną formą wynagrodzenia szkody na osobie jest zasądzenie jednorazowego odszkodowania, stanowiącego definitywne zaspokojenie roszczeń poszkodowanego. Głównym celem jest naprawienie poniesionej szkody majątkowej. Nie istnieje odszkodowanie za same cierpienia psychiczne ani zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową wynikłą ze śmierci bliskiej osoby. Natomiast starannie chroniona jest cześć człowieka. Szczególną wagę nadaje się okoliczności, że zniesławiające oświadczenie doszło do osoby trzeciej. Odpowiedzialność za zniesławienie dokonane ustnie jest łagodniejsza niż za zniesławienie dokonane poprzez druk.

Jeżeli chodzi o orzecznictwo amerykańskie, to jego największym osiągnięciem jest wykształcenie prawa do ochrony życia prywatnego. Każdy może się domagać, aby osoby nieuprawnione nie „mieszały” się do jego prywatnych spraw. Równie surowo traktowana jest kwestia nietykalności mieszkania. Sąd w takich wypadkach przyznaje odszkodowanie globalne, które obejmuje także zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową. Udowodnienie konkretnej szkody majątkowej nie jest wymagane.

Unormowanie problemu dóbr osobistych w prawie francuskim, angielskim oraz amerykańskim różni się w wielu aspektach, choć cel pozostaje ten sam: ochrona indywidualnych praw jednostki w kontekście jej prywatności, godności, reputacji i wolności.

Prawo francuskie: W systemie prawa francuskiego dobra osobiste są szczegółowo uregulowane w Kodeksie cywilnym, który chroni prawa jednostki, takie jak życie prywatne, cześć, wizerunek czy tajemnica korespondencji. Francuskie prawo wyróżnia dwa główne mechanizmy ochrony dóbr osobistych: ochronę przed naruszeniem dóbr osobistych przez osoby trzecie oraz tzw. „action en responsabilité civile” (odpowiedzialność cywilną) za szkody wynikłe z ich naruszenia. Ponadto, w praktyce francuskiej istnieje możliwość dochodzenia roszczeń zarówno w postaci odszkodowań, jak i zakazu dalszych naruszeń (np. zakaz publikacji). Ważnym elementem jest również orzecznictwo, które na bieżąco interpretuje te przepisy w kontekście nowych zagrożeń dla dóbr osobistych (np. w dobie mediów społecznościowych).

Prawo angielskie: W prawie angielskim dobra osobiste nie są tak precyzyjnie określone w jednym akcie prawnym, jak ma to miejsce w prawie francuskim. W Anglii ochrona dóbr osobistych opiera się głównie na zasadach prawa cywilnego, a zwłaszcza na tzw. „torts”, czyli deliktach. Najważniejsze z nich to zniesławienie, naruszenie prywatności oraz nadużycie informacji poufnych. W przeciwieństwie do systemu francuskiego, w Anglii często stosuje się zasadę „preponderance of the evidence” (przewaga dowodów), co oznacza, że ochrona dóbr osobistych opiera się na analizie indywidualnych przypadków i dowodów przedstawionych przez strony. Z kolei w odniesieniu do zniesławienia, angielska praktyka prawna pozwala na dochodzenie roszczeń zarówno cywilnych, jak i karnych, z wyraźnym rozróżnieniem na sprawy dotyczące mediów.

Prawo amerykańskie: W Stanach Zjednoczonych dobra osobiste są również chronione, choć prawo amerykańskie wykazuje pewne różnice w stosunku do prawa europejskiego. Kluczowe jest orzecznictwo Sądu Najwyższego USA, które wypracowało standardy ochrony takich dóbr jak prywatność, cześć i wizerunek. Szczególnie istotnym przypadkiem jest rozwój doktryny „public figure” (osoby publiczne), która utrudnia dochodzenie roszczeń przez osoby publiczne w sprawach o zniesławienie. Dla osób publicznych, by dochodzić roszczeń, muszą udowodnić, że naruszenie było wynikiem „działania umyślnego” lub „lekceważenia prawdy”. W Stanach Zjednoczonych powszechnie stosuje się również przepisy o ochronie prywatności, w tym o ochronie wizerunku, szczególnie w kontekście wykorzystania wizerunku w reklamie czy mediach.

Wspólnym elementem we wszystkich trzech systemach prawnych jest ochrona integralności jednostki oraz zapewnienie możliwości dochodzenia roszczeń w przypadku naruszenia dóbr osobistych. Jednak różnice w podejściu do kwestii osób publicznych, granic prywatności oraz stosowanych mechanizmów ochrony (odszkodowania, zakazy) stanowią istotne różnice pomiędzy poszczególnymi krajami.

Rodzaje i charakterystyka roszczeń

5/5 - (6 votes)

Jak już zostało to powiedziane: środki ochrony dóbr osobistych mogą przybrać charakter majątkowy lub niemajątkowy. Do środków o charakterze majątkowym zaliczamy zadośćuczynienie pieniężne za naruszenie dóbr osobistych, przewidziane art. 448 k.c., zadośćuczynienie za doznaną krzywdę przewidywane przez art. 445 k.c. oraz naprawienie szkody majątkowej przewidziane w art. 24 § 2 k.c. Natomiast środki ochrony mające charakter niemajątkowy obejmują: roszczenie o zaniechanie, roszczenie o usunięcie skutków naruszenia oraz powództwo o ustalenie.

Instytucja zadośćuczynienia pieniężnego, jak już wspomniałam, przeszła pewną ewolucję. Do roku 1996 możliwe było żądanie zadośćuczynienia w formie środków potrzebnych do usunięcia skutków poniesionej szkody, oraz ewentualnie, sumy jaką sprawca miał wpłacić na rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża. Obecnie osoba poszkodowana może żądać wypłacenia jej odpowiedniej sumy pieniężnej za wyrządzoną krzywdę, dodatkowo istnieje możliwość zasądzenia na rzecz poszkodowanego stosownej kwoty na wskazany przez niego cel społeczny (art. 24 §1, zd. ostatnie). Powyższe możliwości przysługują niezależnie od przyznania innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Można więc mówić o swojego rodzaju „humanizacji” instytucji zadośćuczynienia za krzywdy, jest bowiem dość prawdopodobne, że osoba poszkodowana mogła uznać za mało satysfakcjonującą możliwość zrekompensowania sobie poniesionych strat jedynie poprzez zażądanie od sprawcy wpłaty na rzecz PCK. Nowelizacja k.c. zbliżyła w tej kwestii polskie prawodawstwo do standardów światowych, gdzie krzywda moralna jest „wyceniana” równie wysoko, a niejednokrotnie znacznie wyżej niż krzywda fizyczna. Charakter roszczenia – bardziej represyjny niż kompensacyjny – został zresztą zauważony już na długo przed nowelizacją, podobnie jak fakt, że przepis art. 448 spełnia funkcję prewencyjno-wychowawczą. Tym bardziej więc słusznym wydaje się wysunięcie na pierwszy plan bezpośrednich interesów osoby poszkodowanej i umożliwienie jej otrzymania satysfakcjonującego zadośćuczynienia, przy jednoczesnym wymierzeniu dotkliwej kary sprawcy szkody.

Powód określa, czy za poniesione straty zażąda zadośćuczynienia czy – alternatywnie – wskaże cel społeczny, na jaki ma być zasądzona odpowiednia suma. Decyzji tej nie pozostawiono uznaniu Sądu, który jest tu uzależniony od wyraźnego żądania pokrzywdzonego. Osoba poszkodowana w ten sposób manifestuje swoja preferencje dla wybranej formy ochrony dobra osobistego.

Dodatkową, niezwykle korzystną dla poszkodowanego zmianą jest pominięcie w art. 448 słów: „w razie umyślnego naruszenia dóbr osobistych” co oznacza, że obecnie osoba poszkodowana może żądać zadośćuczynienia niezależnie od tego czy wina sprawcy była umyślna czy też nieumyślna. Jest to rozwiązania o tyle słuszne i zrozumiałe, że nader często zdarza się, iż sprawcy naruszenia dóbr osobistych nie można jednoznacznie przypisać lub udowodnić winy umyślnej, co nie zmienia faktu, że pokrzywdzony nie jest przez to wcale mniej poszkodowanym i racjonalnym wydaje się aby przysługiwało mu odszkodowanie za poniesioną stratę. W świetle powyższego trudno się zgodzić z S. M. Grzybowskim, który proponuje następujące zestawienie: naruszenie praw majątkowych – świadczenia majątkowe, naruszenie praw osobistych – świadczenia niemajątkowe. Autor wyjaśnia, iż jest to podział logiczny i naturalny, zgodny z zasadami współżycia społecznego, oraz uzasadniony historycznie: wszystkie cytowane przez Grzybowskiego przepisy, (art. 157 §3 kodeksu zobowiązań, art. 28, ust. 2 kodeksu cywilnego szwajcarskiego, art. 53 prawa autorskiego, a także zasady współżycia społecznego) mniej lub bardziej stanowczo podkreślają wyjątkowy charakter zastosowania majątkowych środków usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych. Innymi słowy: „Roszczenia majątkowe nie są logiczną konsekwencją użyczenia ochrony prawnej, lecz wymagają wyraźnego przepisu ustawy.” Trudno się zgodzić z tym twierdzeniem autora, fakt powoływania się na tradycje w ustawodawstwie nie wydaje się być wystarczającym uzasadnieniem wyjątkowego charakteru zadośćuczynienia majątkowego. Można wręcz zaryzykować stwierdzenie, że słusznym jest, aby konsekwencją ochrony prawnej było właśnie istnienie roszczenia majątkowego.

Na ten temat wypowiada się również A. Szpunar, wspominając w tym miejscu projekt kodeksu cywilnego z roku 1954, który całkowicie pominął instytucję zadośćuczynienia pieniężnego, jako sprzeczną z zasadami prawa socjalistycznego. Projekt takiego rozwiązania był powszechnie krytykowany, większość uczestników odbywającej się w grudniu tegoż roku sesji naukowej PAN opowiedziała się zdecydowanie przeciwko wspomnianemu projektowi. W tym czasie opublikowana została monografia Z. Radwańskiego, który gruntownie uzasadniając swoje stanowisko zwrócił uwagę na fakt, że konstrukcja zadośćuczynienia może pełnić bardzo pożądaną rolę, przy tym odpowiadając humanitaryzmowi prawa socjalistycznego. Niemniej jednak charakter zadośćuczynienia pieniężnego pozostawał fakultatywny, aczkolwiek jego zasadność jako taka – nie była już z reguły kwestionowana.

Tak więc według art. 448 k.c. poszkodowanemu może zostać przyznana przez Sąd stosowna suma pieniężna w razie naruszenia jakiegokolwiek prawnie chronionego dobra osobistego. „Podstawą zasądzenia zadośćuczynienia będzie każdy, najmniejszy nawet stopień zawinienia, a więc do granic culpa levissima.” Wprawdzie przyznanie tej formy ochrony jest fakultatywne i zależy od decyzji Sądu, nie jest to jednak zależność bezwzględna, jako że arbitralność oceny sędziego „sterowana” jest przez kryteria rozmiaru i intensywności doznanej krzywdy, stopnia negatywnych konsekwencji dla pokrzywdzonego, również stopnia zawinienia po stronie sprawcy, aczkolwiek – co podkreślono – nie oznacza to bynajmniej, że nieumyślność sprawcy będzie z góry oceniana jako uzasadniająca łagodniejsze sprawcy potraktowanie.

Do zastosowania art. 448 odnosi się interesujący wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 1979 roku: „Dla zastosowania art. 448 k.c. konieczne jest nie tylko ustalenie, że sprawca dopuścił się umyślnego naruszenia dóbr osobistych określonych w art. 445 k.c. ale również ustalenie, że należy udzielić poszkodowanemu satysfakcji moralnej, gdyż przemawiają za tym wymagania sprawiedliwości społecznej oraz ochrony zasad współżycia społecznego i porządku prawnego.” Ponownie pojawia się tu problem związku prawa do zadośćuczynienia ze słusznością udzielenia moralnej satysfakcji. Większość autorów jest tu zgodna: istnieją, rzecz jasna sytuacje, w których zostało naruszone czyjeś dobro osobiste, a mimo to orzeczenie tu zadośćuczynienia pieniężnego byłoby tyleż niesłuszne co nieetyczne. Jakkolwiek powyższe orzeczenie nie może być oczywiście traktowane jako poparcie – omawianej wcześniej – tezy, głoszącej, że karą za naruszenie zasad współżycia społecznego mogłaby być odmowa ochrony prawnej w przypadku naruszenia dóbr osobistych. Tym bardziej, że SN w swoim orzeczeniu nie neguje konieczności udzielenia ochrony prawnej, a jedynie zaznacza, iż należy starannie ustalić i ocenić okoliczności przemawiające za tym, aby poszkodowanemu udzielić zadośćuczynienia pieniężnego. Właśnie fakultatywność stosowania środków przewidzianych przez art. 448 ma być gwarancją i zabezpieczeniem przed zbyt lekkomyślnym przyznawaniem odszkodowania, a także przed folgowaniem – czasem istotnie zbyt pochopnym – żądaniom powoda.

Roszczenie z art. 448 przechodzi na spadkobierców jedynie, gdy zostało uznane na piśmie, albo gdy powództwo zostało wytoczone za życia osoby poszkodowanej (odesłanie do art. 445 §3) Autorzy komentarza do kodeksu cywilnego podkreślają w tym miejscu problem, jaki wyłania się z powodu alternatywności środków ochrony przewidywanych w omawianym artykule 448, jako że obok zadośćuczynienia dopuszczalne jest tu żądanie zapłaty sumy pieniężnej na określony cel społeczny. Kwestia sporna dotyczy pytania: czy odesłanie do art. 445 ograniczyć do przypadków, gdy pokrzywdzony żąda zasądzenia zadośćuczynienia, czy też odnieść odesłanie do obu możliwości rekompensaty przewidywanych przez art. 448? Autorzy skłaniają się ku ostatniemu rozwiązaniu. Można się domyślać, że skoro oba środki ochrony są zrównane, jeżeli chodzi o ich używanie, i celowe jest ich stosowanie alternatywnie na tej samej płaszczyźnie, to konsekwencją powyższego jest to, aby oba rodzaje roszczeń mogły podlegać dziedziczeniu.

Roszczenia z art. 448 nie są zbywalne, chyba, że stały się wymagalne i zostały uznane na piśmie, lub przyznane prawomocnym orzeczeniem. Uznanie winno mieć formę pisemną, niezachowanie tego wymogu nie spowoduje wprawdzie nieważności uznania, natomiast uniemożliwi zbycie tak uznanego roszczenia, w konsekwencji przelew takiego roszczenia będzie nieważny.

Artykuł 445 Kodeksu cywilnego przewiduje w wypadku naruszenia dóbr osobistych zadośćuczynienie na rzecz poszkodowanego za doznaną krzywdę. Warunkiem jest, aby zaistniało zdarzenie, z którym związana jest odpowiedzialność z tytułu czynów niedozwolonych i aby między tym zdarzeniem a doznaną krzywdą (wynikłą z naruszenia chronionego dobra) istniał związek przyczynowy. W tym wypadku dokładnie wyliczone są rodzaje dóbr, których naruszenie uzasadnia ochronę z art. 445. Są to: pozbawienie wolności, skłonienie za pomocą podstępu, gwałtu lub nadużycia stosunku zależności do poddania się czynowi nierządnemu oraz uszkodzenie ciała lub wywołanie rozstroju zdrowia. Ostatnia z wymienionych kategorii odsyła nas do artykułu 444 §1 zd. 1, gdzie wymienione są te właśnie dobra. Art. 445 zaznacza, że w wypadku naruszenia dóbr wymienionych w art. 444 Sąd fakultatywnie przyznaje poszkodowanemu odpowiednią sumę pieniężną tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

Baczniejszą uwagę należy zwrócić na paragraf drugi omawianego artykułu, w świetle nowelizacji KC z 23 sierpnia 1996 roku. W ramach wprowadzanych wówczas zmian poszerzono zakres zastosowania art. 445 w ten sposób, że brzmienie §2 zmieniono z: „Przepis powyższy stosuje się również w wypadku pozbawienia wolności oraz w wypadku, gdy kobietę skłoniono za pomocą podstępu, gwałtu, lub nadużycia stosunku zależności do poddania się czynowi nierządnemu.” na: „Przepis powyższy stosuje się również w wypadku pozbawienia wolności oraz w wypadku skłonienia za pomocą podstępu, gwałtu, lub nadużycia stosunku zależności do poddania się czynowi nierządnemu.” Odejście od teorii, że ofiarą czynu nierządnego może być jedynie kobieta można uznać za swoisty „znak czasów”, jest to rozwiązanie zasługujące na uznanie, gdyż w związku z poprzednim brzmieniem ocenianego przepisu można było mówić o swoistej luce prawnej: według poprzedniej wersji osobą poszkodowaną w wymieniony sposób mogła być jedynie kobieta, a obecnie jest rzeczą oczywistą, że ofiarą czynu nierządnego mogą być również mężczyźni oraz osoby nieletnie, których – choćby były nawet płci żeńskiej – nie można, ze względu na młody wiek określić jako kobiet, a które niestety szczególnie często padają ofiarą okoliczności opisywanych przez art. 445 §2. Fakt zbyt wąskiego zakresu tego przepisu był przedmiotem rozważań A. Szpunara, który wskazywał na istnienie takiej luki prawnej: „Chodzi przede wszystkim o ochronę integralności seksualnej dzieci i młodzieży. Obecnie zadośćuczynienia z art. 445 §2 k.c. nie może domagać się mężczyzna, który stał się ofiarą zgwałcenia homoseksualnego.” Autor zaznacza jednak równocześnie, należy ten argument „sprowadzić do właściwych proporcji” i zwraca uwagę, że w piśmiennictwie podkreśla się wyjątkowy charakter zgwałceń homoseksualnych. Należy tu zaznaczyć, że cytowane dzieło pochodzi z roku 1979, jest zatem zrozumiałe, że w tamtych czasach autor nie mógł przewidzieć, iż po zaledwie dwudziestu latach objęcie ochroną przewidywaną przez paragraf drugi art. 445 mężczyzn i osób nieletnich będzie nie tylko uzasadnione ale – niestety – jak najbardziej konieczne.

Jeżeli chodzi o uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia, to literaturze panuje na ogół zgodność co do tego, że przyznanie zadośćuczynienia uzasadniają zarówno doznane cierpienia fizyczne, jak i szkody natury psychicznej. „Zadośćuczynienie ma na celu złagodzenie tych cierpień fizycznych i psychicznych – drogą pośrednią – poprzez ogólne zwiększenia możliwości poszkodowanego nabywania dóbr i usług według swego wyboru.”

Również A. Szpunar podkreśla związek cierpień fizycznych z psychicznymi: „Zadośćuczynienie może być uzasadnione doznaniem cierpień fizycznych w postaci bólu i innych dolegliwości (tradycyjnie mówimy wówczas o pretium doloris). W rachubę wchodzą dalej cierpienia psychiczne, zwłaszcza, jeżeli dana osoba stała się inwalidą lub została wyłączona z normalnego życia. Najczęściej cierpienia fizyczne i psychiczne występują łącznie. Autor zaznacza, że niekiedy powstają trudności w określeniu związku przyczynowego między zdarzeniem a powstałą wskutek niego szkodą niemajątkową. Szpunar przytacza niezwykle interesujące orzeczenie Sądu Najwyższego, dotyczące wypadku, kiedy to powódka – młoda dziewczyna – doznała wstrząsu nerwowego będąc świadkiem wypadku (potrącenia przez samochód ciężarowy), w którym śmierć poniosły dwie towarzyszące jej koleżanki. Dziewczyna doznała szoku, czego następstwem było – jak twierdziła – jej zachorowanie na padaczkę. W związku z powyższym SN orzekł, że poszkodowanemu należy się zadośćuczynienie na tej podstawie, że w związku z ruchem samochodu doznał wstrząsu nerwowego, choć nie odniósł żadnego urazu cielesnego.

Kolejną sytuacją uzasadniającą roszczenie z art. 445 jest pozbawienie poszkodowanego wolności. Jak wskazuje komentarz do kodeksu cywilnego – takie przypadki należą do niezmiernie rzadkich. Najczęściej w grę wchodzi tu bezpodstawne tymczasowe aresztowanie oraz skazanie. Jest to związane z art. 552 kodeksu postępowania karnego, który to artykuł przewiduje odszkodowanie za niesłuszne skazanie, tymczasowe aresztowanie lub zatrzymanie. Roszczenie o to odszkodowanie przysługuje poszkodowanemu przeciwko Skarbowi Państwa. Pozbawienie wolności może przybrać postać fizycznego uwięzienia, ale także – w przypadkach skrajnych – pozbawienia poszkodowanego możliwości podejmowania samodzielnie decyzji dotyczących własnej osoby, głownie poprzez wywieranie na pokrzywdzonego silnej presji psychicznej. Niemniej jednak w literaturze wolność oznacza z reguły fizyczną swobodę poruszania się.

Jak stwierdza A. Szpunar – w przypadku omawianego artykułu bodaj najtrudniejszą kwestią jest wysokość odszkodowania. Samo wyrażenie „odpowiednia suma” ma bowiem bardzo płynny zakres i do sędziego należy decyzja, czy suma, której żąda poszkodowany jest odpowiednia, a jeżeli nie to jaka kwota tą odpowiednią będzie. Jak z tego widać – sędziemu przypada trudna rola, ponieważ powinien on oprzeć swe rozstrzygnięcia na obiektywnie sprawdzalnych kryteriach. Należy kierować się celami i charakterem zadośćuczynienia oraz uwzględnić wszystkie okoliczności sprawy. Dlatego podstawowe znaczenie ma rozmiar szkody niemajątkowej. W rachubę wchodzą przede wszystkim takie czynniki jak stopień cierpień fizycznych oraz psychicznych, ich intensywność i długotrwałość, nieodwracalny charakter następstw nieszczęśliwego wypadku – zwłaszcza polegających na kalectwie lub zeszpeceniu. Konieczne jest również uwzględnienie stopnia winy osoby odpowiedzialnej, stosunków majątkowych obu stron a nawet wieku poszkodowanego, bo – jak twierdzi autor – cierpienie młodego człowieka z powodu np. kalectwa będzie daleko bardziej intensywne niż doznania człowieka starszego znajdującego się w tej samej sytuacji. Nawiasem mówiąc – jest to stwierdzenie nieco ryzykowne, zwłaszcza w świetle reguły, że wobec prawa wszyscy są równi. Jak zaznacza Szpunar, zasadą jest, aby świadczenie było umiarkowane. W tym miejscu przytacza, określając je jako bardzo szczęśliwe i w pełni się z nim zgadzając, orzeczenie SN, w którym zawarta jest teza, że umiarkowane (a więc zalecane) odszkodowanie to taka kwota pieniężna, której wysokość utrzymana jest w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa.

Z drugiej strony słusznym jest stwierdzenie, że: „zadośćuczynienie z art. 445 ma charakter kompensacyjny, a tym samym powinno reprezentować ekonomicznie odczuwalną wartość” Przy czym nie będzie tu wyjściem z sytuacji porównywanie odszkodowania do średniego wynagrodzenia, jako że to kryterium można traktować jedynie pomocniczo. Jedynym słusznym rozwiązaniem wydaje się być dostosowanie oceny sądu do realiów konkretnego przypadku oraz staranna tychże przypadków analiza.

Roszczenie z art. 445 jest ściśle związane z osobą poszkodowanego i nie przechodzi w zasadzie na spadkobierców, z wyjątkiem przypadków, gdy zostanie uznane na piśmie (chodzi tu o tzw. uznanie właściwe, czyli umowę poszkodowanego z osobą odpowiedzialną, forma pisemna obowiązuje jedynie w stosunku do oświadczenia woli dłużnika), lub powództwo zostanie wytoczone jeszcze za życia poszkodowanego (tu nie wystarczy jedynie podjęcie czynności przygotowawczych do wytoczenia powództwa, konieczne jest podjęcie samej czynności przed sądem).

Przez środki niemajątkowe rozumiemy głownie te przewidziane w art. 24 k.c., aczkolwiek niemożliwym byłoby pominięcie możliwości wskazywanych przez art. 142, 423 i 424 k.c. ponieważ mówią one o środkach ochrony, które przybierają postać obrony koniecznej oraz stanu wyższej konieczności. W tych wypadkach ustawodawca dopuszcza na zasadzie wyjątku zastosowanie pomocy własnej w celu zagwarantowania ochrony dóbr osobistych.

Celem roszczeń przewidzianych przez art. 24 k.c. jest zapewnienie przebiegającego bez zakłóceń korzystania z dóbr osobistych przez uprawnione podmioty (osoby fizyczne i prawne). W razie niezrealizowania obowiązku biernego (w tym wypadku polegającego na nienaruszaniu dóbr) zachowania się podmiotu powstaje możliwość podniesienia roszczeń, które maja na celu zlikwidowanie okoliczności zagrażających lub naruszających sferę uprawnień.

Roszczenie o zaniechanie określonego zachowania jest wzorowane na prawie negatoryjnym z zakresu prawa rzeczowego i stąd niekiedy zwane jest quasi – negatoryjnym. Jak wiadomo przesłanką takiego roszczenia jest zagrożenie dobra osobistego cudzym działaniem. Należy jednak zaznaczyć, że nie można żądać zaniechania wszelkich możliwych zagrażających działań, osoba uprawniona może żądać tylko zaniechania ściśle określonego działania. Nie jest natomiast możliwe żądanie zaniechania naruszania niesprecyzowanego dobra czy dóbr. Powód wykazać musi, ze istnieje realna obawa dalszych naruszeń, w przeciwnym wypadku takie żądanie nie będzie dostatecznie uzasadnione. Rzecz jasna możliwość żądania zaniechania wyłączona jest w sytuacjach, kiedy działanie naruszające czy zagrażające nie jest bezprawne. Innymi słowy: „Ten, kto przedsięwziął działanie zagrażające dobru osobistemu może wykazać, że był do tego uprawniony (np. działając w ramach porządku prawnego).”

Co ciekawsze: roszczenie może również przybrać postać żądania kontynuacji czy tez podjęcia określonych działań. Taka sytuacja będzie miał miejsce wówczas, gdy właśnie zaniechanie działań prowadzi do zagrożenia dóbr osobistych.

Literatura jest zgodna co do tego, że można żądać ochrony w razie zagrożenia dobra osobistego choć naruszenie jeszcze nie nastąpiło, jako że występuje potrzeba ochrony przed zagrażającym naruszeniem. „Samo niebezpieczeństwo dokonania naruszenia dobra osobistego uzasadnia roszczenie o zaniechanie określonego działania.” Szpunar dobitnie podkreśla możliwość żądania zaniechania działania już w razie zagrożenia naruszeniem dobra.

Kolejne, przewidziane w art. 24 k.c. roszczenie, to roszczenie o usunięcie skutków naruszenia. Art. 24 §1 zd. 2 przewiduje w razie dokonanego już naruszenia możliwość zażądania od naruszającego dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcie skutków naruszenia. A. Cisek słusznie zauważa, że istotne jest, aby wyraźnie określić, co jest skutkiem naruszenia dóbr osobistych. Mogą to być więc ujemne odczucia osoby pokrzywdzonej, niekiedy potęgujące się w sytuacji gdy o fakcie naruszenia dowiedzą się osoby trzecie. Tu należałoby się zastanowić, czy autor miał na myśli jedynie sytuację, gdy osoba trzecia dowiaduje się o naruszeniu, czy tez przypadki, gdy jest świadkiem takiego naruszenia. Wydaje się bowiem, że ta druga sytuacja może być źródłem dużo większego dyskomfortu psychicznego dla pokrzywdzonego, zwłaszcza, gdy weźmie się pod uwagę, że samo powzięcie przez osoby trzecie wiadomości o naruszeniu czyjegoś dobra osobistego nie powoduje u poszkodowanego takiego zażenowania, jak okoliczność, że np. wystąpienie naruszające jego cześć miało szeroką publiczność. Skutkiem naruszenia dobra osobistego może być wreszcie stan, gdy owo naruszenie wywołało trwałe zmiany zewnętrzne, zostało w jakiś sposób utrwalone, np. zapis krzywdzącej informacji na taśmie filmowej.

Jeżeli chodzi o treść żądania, to musi być ona dostosowana do charakteru i specyfiki naruszenia określonego dobra. Ergo – powód może żądać usunięcia stanu naruszenia (np. zniszczenia kłamliwej czy nieprawdziwej opinii), podjęcia czynności zmierzających do usunięcia skutków naruszenia (przy czym czynności te mogą polegać wyłącznie na dostarczeniu satysfakcji poszkodowanemu, np. list z przeprosinami, bądź też mają za zadanie dotrzeć do osób trzecich, np. ogłoszenie w prasie lub telewizji odwołujące nieprawdziwe informacje. Jako oświadczenie prowadzące do usunięcia skutków naruszenia dobra osobistego traktowane jest przeproszenie pokrzywdzonego lub złożenie wyrazów ubolewania.

Określając środki mające służyć usunięciu skutków naruszenia dobra sąd winien kierować się chęcią udzielenia poszkodowanemu rzeczywistej satysfakcji, jednocześnie mając na względzie to, aby orzeczenie nie prowadziło z kolei do upokorzenia sprawcy naruszenia.

Art. 189 k.p.c. przewiduje powództwo ustalające i jest to instytucja, którą również można zaliczyć w poczet niemajątkowych środków ochrony. Jest ono wnoszone najczęściej wówczas, gdy pokrzywdzonemu została wyrządzona szkoda. Powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa gdy ma w tym interes prawny. Ustalenie może dotyczyć zarówno całość stosunku prawnego (czy tez prawa) lub samodzielna jego cześć. Natomiast według art. 189 k.p.c. ustalanie faktów jest zabronione, oczywiście zakaz ten nie dotyczy ustalania faktów prawotwórczych (tzn. mających charakter zdarzeń prawnych).

A. Szpunar stanowczo podkreśla wagę tego przepisu dla problemu ochrony dóbr osobistych i zdecydowanie polemizuje ze stanowiskiem Sądu Najwyższego zawartym w uchwale z dnia 24 lutego 1967 roku. W uzasadnieniu do tej uchwały wyraził zapatrywanie, że przepisy art. 23 i 24 k.c. w żadnej swej dyspozycji nie przewidują akcji o ustalenie bezprawności zagrożenia lub naruszenia czci (godności). Autor w swojej polemice twierdzi, że powództwo o ustalenie jest dopuszczalne w tej materii i że „arsenał środków służących do ochrony dóbr osobistych nie powinien ulec zubożeniu” Przemawiają za tym następujące argumenty: po pierwsze, fakt, że art. 24 i 24 k.c. nie przewidują wyraźnie powództwa o ustalenie nie powinien być w tej dziedzinie decydujący, jako że podstawą prawna powództwa o ustalenie jest art. 189 k.p.c. Po drugie nie można wykluczyć sytuacji, w których uprawniony będzie miał interes prawny w uzyskaniu odpowiedniego ustalenia, zwłaszcza w przypadku jednorazowego naruszenia dóbr osobistych. Po trzecie: powództwo o ustalenie może być wystarczającym środkiem zapobiegającym naruszeniu dobra osobistego a także skutecznym środkiem ochrony w razie już dokonanego naruszenia. Powództwo o ustalenie niejako uzupełnia zakres ochrony oferowany przez środki niemajątkowe przewidziane w ustawie.

Ważnym zagadnieniem jest problem legitymacji biernej i czynnej przy roszczeniach o ochronę dóbr osobistych. Zagrożenie lub naruszenie dóbr stanowi efekt działania podmiotu innego niż ten, którego dobro jest naruszane. Tak więc ochrona służy przeciwko „wszelkim cudzym działaniom bezprawnym, których skutkiem jest zagrożenie lub naruszenie dóbr osobistych” Jak wskazuje A. Cisek – sytuacja jest prosta, gdy podmiotem naruszającym jest osoba fizyczna, natomiast komplikuje się, gdy osoba ta działa z ramienia innego podmiotu: czy to osoby fizycznej czy też instytucji, jednostki organizacyjnej (działając np. z czyjegoś polecenia) Tu obok sprawcy bezpośredniego występuje sprawca pośredni i ten „będzie odpowiadał zawsze, gdy jego zachowanie stało się przyczyna zagrożenia dóbr osobistych i nosi ono cechę bezprawności, a kiedy roszczenie o zaniechanie skierowane przeciwko bezpośredniemu sprawcy zagrożenia czy naruszenia nie jest w stanie temu zapobiec.” Autor uważa, że sprawca bezpośredni będzie odpowiadał o tyle, o ile pozostawiono mu taka samodzielność, że ma on wpływ na popełniane czyny i ocenę ich skutków. Aczkolwiek powoływanie się na działanie nie we własnym interesie nie zwalnia od odpowiedzialności za naruszenia dóbr osobistych, co znalazło wyraz w orzeczeniu SN z dnia 6 grudnia 1972 r. SN stwierdza również, że odpowiedzialność niemajątkowa osoby prawnej za naruszenie dóbr osobistych jest niezależna od odpowiedzialności reprezentującej ją osoby fizycznej. Tak więc pozwanymi mogą być zarówno osoba reprezentująca jednostkę organizacyjną jako osoba fizyczna, jak również jednostka organizacyjna reprezentowana przez tę osobę.


A. Szpunar: Ochrona dóbr osobistych, PAN, Warszawa 1979
A. Cisek: Dobra osobiste i ich niemajątkowa ochrona w kodeksie cywilnym, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, 1989
S. Grzybowski: Ochrona dóbr osobistych według przepisów prawa cywilnego, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1957
Kodeks cywilny- komentarz, t. I pod redakcją K. Pietrzykowskiego, C.H. Beck, Warszawa 1997
A. Szpunar: Nadużycie prawa podmiotowego, Polska Akademia Umiejętności, Kraków 1947
J. Ignatowicz: Stan cywilny i jego ochrona, Lublin 1963
S. Rudnicki: Ochrona dóbr osobistych na podstawie art. 23 i 24 k.c. w orzecznictwie Sądu Najwyższego w latach 1985 – 1991, „Przegląd Sądowy” nr 1/1992
M. Szerer: Uwagi o sądzeniu przestępstw przeciwko czci, Państwo i Prawo
M. Surkont: W sprawie reformy przepisów dotyczących ochrony czci i godności osobistej
A. Goszczyński, B. Kordasiewicz: Część na wagę złota, Rzeczpospolita, 14.04.98 Nr 85
A. Olbrot: Cena krzywdy moralnej, Rzeczpospolita, 09.07.98 Nr 159
M. Domagalski: Prezes PAP skarży „Nie”, Rzeczpospolita, 08.11.97 Nr 261
M. Domagalski: Nowe pozwy, Rzeczpospolita, 30.11.98 Nr 280
M. Domagalski: Spadkobierczyni zawarła ugodę, Rzeczpospolita, 05.01.99 Nr 3
M. Domagalski: Civitas Christiana o ruchu Hare Kryszna, Rzeczpospolita, 31.12.98 Nr 305
J. Zarembina: Kariera dóbr osobistych, Rzeczpospolita, 12.11.98 Nr 45
Maciej Kuciel: „Skandalista Larry Flynt”, Rzeczpospolita, 08.10.98 Nr 236
M. Domagalski: Rymsza ma zostać przeproszony, Rzeczpospolita, 08.04.98 Nr 83
S. Dmowski, S.Rudnicki : Komentarz do kodeksu cywilnego, księga pierwsza, część ogólna, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1998
Kodeks cywilny- komentarz, t. II, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1972
J. A. Piszczek : Ochrona dóbr osobistych pracownika na tle orzecznictwa Sądu Najwyższego, Acta Universitatis Nicolai Copernici, prawo XVI, nauki humianistyczno – społeczne, zeszyt 75
W. Kulesza: Zniesławienie i zniewaga (Ochrona czci i godności osobistej człowieka w polskim prawie karnym – zagadnienia podstawowe), Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1984
M. Surkont: Skutkowy charakter zniesławienia i znieważenia, Państwo i Prawo, nr 4 (244),
S. Waltoś: Prawo do tajemnicy dziennikarskiej a dowód prawdy na tle europejskich standardów ochrony praw człowieka
Praktyka sądowa w sprawach o ochronę dóbr osobistych na tle prawa prasowego, opracowanie Anny Owczarek, SSW w Kaliszu, Biuro Prasowe Instytut Badania Prawa Sądowego, Warszawa 1987
J. Kamieniecki: Odpowiedzialność prasy za naruszenie dóbr osobistych, Państwo i Prawo

Zakończenie pracy mgr

5/5 - (3 votes)

Powyższa praca stanowi zaledwie próbę kompleksowego ujęcia problemu naruszenia i ochrony dóbr osobistych. Trudno nie zauważyć różnic między unormowaniami dotyczącymi omawianych kwestii a praktyką w życiu codziennym. Z jednej strony – ewolucja instytucji dóbr osobistych powinna być przyjmowana z entuzjazmem, jako jeden z dowodów na rozwój kultury prawa, z drugiej strony – należałoby bliżej przyjrzeć się problemowi przyswajania nowych unormowań przez ogół podmiotów prawa. Wydaje się bowiem, że nader często obywatel nie dochodzi swoich praw w danej dziedzinie tylko i wyłącznie dlatego, że prawa te są mu nieznane. Dlatego celowe wydaje się upowszechnianie znajomości instytucji tak istotnej i podstawowej w życiu ludzi, jak dobra osobiste.

Podsumowując, niniejsza praca magisterska dążyła do przedstawienia istoty oraz ochrony dóbr osobistych w kontekście różnic między unormowaniami a rzeczywistością. Wskazano na konieczność przyjęcia ewolucji instytucji dóbr osobistych z entuzjazmem, jako dowód na rozwój kultury prawnej, jednocześnie zwracając uwagę na potrzebę przyjrzenia się problemowi przyswajania nowych regulacji przez podmioty prawa.

W świetle przeprowadzonej analizy, zauważono, że kluczowe znaczenie dla skutecznej ochrony dóbr osobistych ma edukacja prawna obywateli. Aby poprawić przyswajanie nowych unormowań, konieczne jest prowadzenie szeroko zakrojonych kampanii informacyjnych i edukacyjnych, mających na celu upowszechnianie wiedzy na temat praw i obowiązków wynikających z posiadania dóbr osobistych.

Rekomendacje dla przyszłych badań obejmują głębsze zbadanie przyczyn niewiedzy obywateli oraz zastosowanie interdyscyplinarnego podejścia do zagadnienia ochrony dóbr osobistych, co może przyczynić się do lepszego zrozumienia mechanizmów rządzących tym obszarem prawa.

Mimo iż niniejsza praca nie wyczerpuje wszystkich aspektów związanych z ochroną dóbr osobistych, stanowi ważny krok na drodze do zwiększenia świadomości społecznej i zrozumienia tego istotnego zagadnienia. Oczekuje się, że przyszłe prace badawcze poświęcone temu tematowi przyczynią się do dalszego rozwoju nauki prawa oraz praktycznej realizacji ochrony dóbr osobistych w życiu codziennym.